Posiadacz

Tłumaczenie: Róża Centnerszwerowa
Cykl: Saga rodu Forsyte'ów (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
7,16 (360 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
46
8
65
7
116
6
53
5
42
4
4
3
5
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Man of Property
data wydania
ISBN
9788377793763
liczba stron
200
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Przejmująca, pełna namiętności opowieść o miłości, zdradzie, posiadaniu i śmierci. Posiadacz to najsłynniejsza powieść w całym dorobku Johna Galsworthy’ego. Pierwotnie wydana pod tytułem Saga rodu Forsyte’ów, osiągnęła ogromną popularność (autor otrzymał za nią Nagrodę Nobla), doczekała się kontynuacji i wtedy tytuł ten rozciągnął się na cały cykl. Akcja rozpoczyna się w 1886 roku w Londynie,...

Przejmująca, pełna namiętności opowieść o miłości, zdradzie, posiadaniu i śmierci. Posiadacz to najsłynniejsza powieść w całym dorobku Johna Galsworthy’ego. Pierwotnie wydana pod tytułem Saga rodu Forsyte’ów, osiągnęła ogromną popularność (autor otrzymał za nią Nagrodę Nobla), doczekała się kontynuacji i wtedy tytuł ten rozciągnął się na cały cykl. Akcja rozpoczyna się w 1886 roku w Londynie, a rodzina Forsyte’ów stanowi symbol mieszczaństwa epoki wiktoriańskiej. Żona jednego z braci, Irena, staje się burzycielką porządku ustalonego przez rodzinę. Sedno całej tej sprawy, pomyślał, to własność, lecz wiele ludzi wolałoby nie stawiać jej na tej płaszczyźnie. W ich pojęciu idzie wyłącznie o „świętość węzłów małżeńskich”. Ale podstawą świętości węzłów małżeńskich jest świętość rodziny, a świętość rodziny oparta jest na świętości posiadania. A przecież wszyscy ci ludzie są wyznawcami Tego, który nic nigdy nie posiadał na własność. Ciekawe! John Galsworthy
Jakkolwiek oddziaływanie piękna i żądzy swobody na świat posia-daczy jest głównym tematem Sagi rodu Forsyte’ów, nie może to jej zwolnić od ciążącego na niej zadania: trwałego zabalsamowania wyższych sfer stanu średniego. Tak jak starożytni Egipcjanie kładli obok mumii przedmioty potrzebne im w przyszłym życiu, usiłowałem i ja umieścić obok postaci ciotki Anny, Juli i Estery, Tymoteusza, Swithina, starego Jolyona, Jamesa i ich synów to, co im zapewnić może odrobinę życia na przyszłość: odrobinę balsamu, który dopomoże im do trwałego utrzyma¬nia się w gorączkowo zapędzonym królestwie rozkładowego czynnika - „Postępu”. Jeśli warstwa zamożnego mieszczaństwa wraz z innymi klasami społecznymi skazana jest na rozpad, macie ją przechowaną jak pod szkłem na tych stronicach, aby mogli oglądać ją wszyscy wałęsający się po rozległym bezdrożu muzeum Literatury. Spoczywa ona tutaj, zakonserwowana we własnym osoczu: poczuciu własności. John Galsworthy

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1183)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1184
Izabela Pycio | 2016-05-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 maja 2016

"Każdy Forsyte ma praktyczny... sposób zapatrywania się na rzeczy... oparty przede wszystkim na poczuciu własności... doprowadzonym do najwyższej perfekcji."

Ponadczasowa, wielowymiarowa powieść, do której wracam z wielką przyjemnością, czuję się mocno z nią związana, za każdym razem wyzwala we mnie uczucie satysfakcji czytelniczej. Serdeczne spotkanie z niezwykle interesującym i bliskim sercu przyjacielem, opowieścią, która przykuwa uwagę, wyzwala emocje i skłania do przemyśleń. W miarę zdobywania doświadczeń życiowych odkrywam w książce coś nowego, zaskakującą myśl, ciekawy aspekt, nieco inne spojrzenie na świat. Wyjątkowa saga rodzinna w wiktoriańskim klimacie, sugestywnie nastrajająca, dbająca o każdy szczegół w obrazie atmosfery i ducha tamtych czasów. Przepiękna mieszanka ludzkich charakterów, uczuć, zależności, losowych szans i narzucanych ograniczeń. Chętnie poddaję się takiej płynnej i wciągającej narracji, zagłębiam w kolejne warstwy intrygującej fabuły, cudownie...

książek: 491
Joanna | 2017-11-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 listopada 2017

Myślałam że to jakaś fajna pozycja. Saga mówi sama za siebie. A i wysoka nota na LC zachęcała. Ale się przeliczylam. Ksiazka mbue nie wciągnęła wiec nici z sagi.

książek: 253
zolzowata_franca | 2016-06-16
Przeczytana: 16 czerwca 2016

"Posiadacz" to pierwszy tom trylogii Saga Rodu Fosyte'ów, którą to lata temu przeczytałam, a dziś chętnie do niej wróciłam. Przyznać muszę, że obecnie odebrałam tę powieść zupełnie inaczej. Dostrzegłam teraz jej wybitność. W końcu Nobla za darmo nikomu nie dają :)

Powieść rozpoczyna się 15 czerwca 1886 roku, złote czasy kolonializmu brytyjskiego, era wiktoriańska. Rodzina Fosyte'ów spotyka się podczas przyjęcia zaręczynowego dziewiętnastoletniej June z Filipem Bosinney'em, organizowanym przez starego Jolyona Forsyte'a na Stanhope Gate.
Osiemdziesięcioletni Jolyon wraz z rodzeństwem James'em, Tymoteuszem, Swithin'em, Mikołajem, Rogerem, Anną, Estelą i Julą wywodzili się z farmerskiej rodziny. W obecnych czasach rodzina Forsyte'ów zajmowała wysokie stanowiska i posiadali spore majątki i okazałe rezydencje.

"Forsyte'owie nie umierali, śmierć była niezgodna z ich zasadami"

To klasa posiadaczy, dbających o rodzinę, nie będących jednak uczciwymi wobec siebie, wyrachowani, nieszczerzy....

książek: 755
Melocotón | 2013-10-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jak ogromnie mi przykro, że tak wiele osób nie sięgnie po tę książkę z powodu jej głupkowatego tytułu, który przywodzi na myśl połączenie Dynastii i "różowych" serii dołączanych gratis do gazet typu "Z życia wzięte" oraz okładki, która przypomina obwoluty łzawych czytadło - romasideł dla sfrustrowanych gospodyń domowych spod Pcimia.

Tak bardzo mi przykro, bo to jest tak fenomenalna i krwista historia o charyzmatycznych ludziach, że - mając inny tytuł i okładkę - przebiłaby popularnością "Grę o tron", kryminały Jo Nesbo, sagę Larssona, że nie wspomnę o wielu serialach.
Polecam dać jej chociaż maleńką szansę, dać jej chociaż 10 stron, gwarantuję pomruk, a co tam - ryk! zadowolenia i wiele udanych wieczorów i nocy.

Acha, serial powstał, zrobiło go BBC. Ale nie polecam go oglądać, bo do książki ma się tak jak "Na dobre i na złe" do "Grey's Anatomy" lub tvn-owscy "Lekarze" do "Dr.House'a". Czyli biednie.

No i może na koniec warto wspomnieć, że Galsworthy dostał za "Sagę" Nobla. To o...

książek: 2187

Narracja w książce jest majstersztykiem. Przechodzi tak jakby z jednego mózgu w drugi. Troszkę to przypomina 'Annę Kareninę'. Jest miłość i nienawiść, marzenia i rozczarowania. A wszystko rozgrywa się w gronie rodzinnym i przekazywane jest pod niemy sąd rodzinny pocztą pantoflową. Mamy wrażenie, że jeden człowiek walczył z całą rodziną, z całym systemem społecznym.
Jest to bardzo wybitna powieść o zderzeniu wartości, o zmierzchu epoki wiktoriańskiej i o nadejściu nowego typu człowieka.
Do tej książki trzeba zasiąść na parę dni, ze względu na gęstość narracji, ale warto, bo skłania do refleksji i jest po prostu genialnie napisana.

książek: 2960
Liza | 2015-07-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2015

Pisarz skupił w literackiej soczewce życie jednego, zamożnego mieszczańskiego rodu, pokazał jak potężną jednostką społeczną jest rodzina, gdzie „krew nie woda”. Członkowie wyolbrzymiają znaczenie swojego rodu, zespoleni więzią mimo dzielących ich różnic, uzbroili się przeciwko niebezpieczeństwu. A wzgardliwość ich zachowania stała się zaczątkiem dramatu.

Jednakże moim zdaniem słabym punktem tej historii jest sposób kreacji sylwetek bohaterów- pozbawiony emocji, zdystansowany, tak, że trudno wczuć się w ich sytuacje, zrozumieć, nawet gdy przeżywają tragedie, które jakby toczą się gdzieś daleko, pod powierzchnią. Obce są im zewnętrzne przejawy uczuć i to widać. Na pierwszy plan po pewnych czasie wysuwa się tu Soames z żoną Ireną, w ich małżeństwie nie dzieje się dobrze, czy dojdzie do rozstania, skandalu, a może do czegoś innego? Pisarz prowadzi narrację, która nie pozwoliła na rozwinięcie drzemiącego potencjału w postaciach, a to wielka szkoda. Za wiele opisów- miejsc, postaci...

książek: 570
DomowaKsięgarnia | 2016-03-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Posiadacz autorstwa Johna Galsworthy’ego, początkowo znany czytelnikom pod tytułem Saga rodu Forsyte’ów to historia, w której namiętność i miłość przeplatają się z zaborczością, zachłannością, bogactwem i konwenansami.

John Galsworthy w mistrzowski sposób opisał życie bogatego mieszczaństwa z jej wadami i zaletami. Nie pozostał obojętny na jej małostkowość i pryncypialność. Udało mu się obraz tej sfery angielskiego społeczeństwa ukazać również z ironią i dystansem. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że Posiadacz jest nie tylko dobrze namalowanym obrazem oraz świetnie spisaną historią, ale też pewnego rodzaju przytykiem do tej warstwy społecznej.

więcej na: http://domowaksiegarnia.blogspot.com

książek: 3157
edit3008 | 2012-02-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, sagi
Przeczytana: 14 grudnia 2011

Dawno temu czytałam Forsyt'ów, ale znów sięgnęłam po sagę...
rewelacyjnie oddaje klimat epoki, czytając ją widziałam tych dżentelmenów w cylindrach, silne emocje targające bohaterami doskonale oddane w powieści i do tego obserwujemy jak zmienia się świat...wojna z Burami, I wojna....czyli tło historyczne i charaktery ludzi na przełomie wieku. Polecam !

książek: 305
Rose Blue | 2013-07-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 2012 rok

Saga rodu Forsyte’ów – Tom I
John Galsworthy przedstawia dzieje bogatej rodziny mieszczańskiej żyjącej w Wielkiej Brytanii. Tom pierwszy rozpoczyna się w roku 1886. Głównym wątkiem tego tomu powieści jest historia Ireny, Soamesa, June oraz Bosinneya.
Książka napisana jest nadzwyczajnie. Bogactwo słownictwa nie prowadzi do uzyskania bezsensownej paplaniny, jaką często stają się tego typu powieści. Autor przestawia epokę wraz z jej stylem, modą, polityką snując swoją opowieść na osnowie, jaką jest historia rodziny Forsyte’ów.
Postaci kreowane przez autora są opisami „pełnokrwistych” ludzi. Nie brakuje w nich ironii, natomiast relacje międzyludzkie opisywane są stanowczo bez upiększania, czy idealizowania.

książek: 3264
Beata | 2015-04-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Przeczytane kiedyś. Absolutnie genialny portret mieszczaństwa angielskiego w XIX w. Wielka miłość, skomplikowane układy rodzinne. Fantastyczna.

zobacz kolejne z 1173 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd