Pieniądze, miłość, władza i Nagroda Nobla

LubimyCzytać
06.06.2019

Nie bez powodu mówi się o tym cyklu powieści jako o najwybitniejszym i najsłynniejszym dziele Johna Galsworthy’ego – brytyjski pisarz zawdzięcza mu literackiego Nobla, a nakręcony na jego podstawie serial bił swego czasu rekordy popularności. Czy „Saga rodu Forsyte’ów” to stylowa powieść o blaskach i cieniach epoki wiktoriańskiej, czy napisana z pazurem opowieść o niepohamowanej żądzy posiadania, w sam raz na nasze czasy? Właśnie trafia do polskich czytelników w nowym, pięknym wydaniu!

Trylogię o zamożnej brytyjskiej rodzinie, pisaną w latach 1906–1921, szybko pokochali czytelnicy na całym świecie, a popularność, która przyszła wraz z ekranizacją i serialem emitowanym w latach 60. ubiegłego wieku, przypieczętowała jedynie jej status sagi wszech czasów. Produkcja telewizji BBC zdobyła ogromną popularność także w Polsce, gromadząc przed telewizorami całe rodziny. W 2002 roku powstała nowa wersja serialu, co pokazuje, że „Saga rodu Forsyte’ów” nieustannie intryguje i budzi żywe zainteresowanie zarówno czytelników, jak i widzów.

Pierwsza część trylogii, zatytułowana „Posiadacz”, skupia się na nieudanym małżeństwie Soamesa Forsyte’a z Ireną Heron. Ona piękna, on bogaty – ona wychodzi za niego za mąż wyłącznie ze względu na swoją trudną sytuację finansową. Ich burzliwy związek staje się osią fabularną pierwszego tomu, a opisane w nim wydarzenia będą rzutowały na dalsze losy całej rodziny w kolejnych częściach sagi. Wszystko zaś rozpoczyna się w Londynie w 1886 roku od wystawnego przyjęcia urodzinowego w domu starego Jolyona, w którym zgromadzonym gościom przychodzi świętować zaręczyny młodej June Forsyte i architekta Filipa Bosinneya. To spotkanie rodzinne uruchomi lawinę dramatycznych zdarzeń, które na zawsze podzielą rodzinę Forsyte’ów.

Co takiego jest w tym powieściowym cyklu, że magnetyzuje całe pokolenia? W obrębie historii jednego mieszczańskiego rodu mamy wszelkie dramaty i namiętności, jakie mogą dotknąć każdego z nas. Nie brak tu konfliktów, wielkich marzeń, dojmujących zdrad, bolesnych rozczarowań i sekretów – jednym słowem tego, co tworzy podwaliny powieści, które czytelnicy nie tylko uwielbiają, ale też o nich nigdy nie zapominają. Saga rodu Forsyte’ów bezsprzecznie należy do grona tych wybitnych dzieł, które mają w sobie pierwiastek ponadczasowości i niezależnie od okresów, w jakich są czytane, zawsze wzbudzają żywą reakcję.

Duża w tym rola mistrzowsko nakreślonych i pełnokrwistych bohaterów – Galsworthy do perfekcji opanował rozrysowanie psychologii postaci. I choć są one niekiedy uwikłane w nieco melodramatyczne sytuacje, nigdy nie tracą na wiarygodności i charakterze. Pod wyśmienitym piórem brytyjskiego powieściopisarza zyskuje potwierdzenie stara prawda, że żaden wiek nie jest całkowicie nowy – natura ludzka pozostaje naturą ludzką i pewne historie stają się uniwersalne niezależnie od dekoracji, w jakich się o nich opowiada.

Warto wszak podkreślić, że scenografia tej opowieści uwodzi rozmachem i barwnym, a zarazem wymownym szczegółem. Tłem obyczajowym jest w „Sadze rodu Forsyte’ów” epoka wiktoriańska – jej rozkwit, zmierzch i upadek. Nazywana czasem obłudy i mieszczańskich konwenansów, została sportretowana przez autora z niemal kronikarskim zacięciem. Powieści układają się w panoramę minionych czasów, wraz z całym inwentarzem obowiązujących w nich zachowań i obyczajów: przyjęć, spotkań towarzyskich, reguł społecznych, ale także ubrań, wystroju wnętrz, samochodów i potraw.

Zarazem uderzającą cechą stylu brytyjskiego pisarza jest ironia i dystans, przez co obraz specyficznego, napuszonego świata skostniałych zasad owej epoki, a także zachłanność bohaterów i podporządkowanie wszystkiego budowaniu rodzinnej potęgi nabierają niezwykłych rumieńców – można dostrzec w „Sadze rodu Forsyte’ów” cechy wielkiej i drapieżnej metafory odwiecznych potrzeb człowieka: posiadania i prestiżu. Sam Galsworthy zresztą pochodził z rodziny podobnej do tej, którą opisywał – a i niektóre wydarzenia przedstawione w powieści pokrywają się z biografią autora, któremu przyszło wejść w związek z rozwódką (co przed ponad stu laty nie było łatwą sytuacją towarzyską).

To właśnie dzięki „Sadze rodu Forsyte’ów” pisarz, ochrzczony mianem „epika epoki wiktoriańskiej”, już za życia został uznany za jednego z najwybitniejszych twórców przełomu XIX i XX wieku. Potwierdzeniem tego uznania było przyznanie mu w 1932 roku Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. W chwili ogłoszenia werdyktu komitetu noblowskiego świat zaczytywał się już w kolejnych tomach opowieści o najsłynniejszej w literaturze brytyjskiej rodzinie – „Saga rodu Forsyte’ów” doczekała się kontynuacji w dwóch kolejnych trylogiach: „Nowoczesna komedia” i „Koniec rozdziału”, oraz w zbiorze opowiadań „Na giełdzie Forsyte’ów”. Był to projekt życia Galsworthy’ego, a znaczenie tych powieści podkreślono z całą mocą w uzasadnieniu przyznania mu Nagrody Nobla: „za jego wybitną sztukę opowiadania, której najwyższą formą jest Saga rodu Forsyte’ów”.

Reklama

komentarze [1]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2552
4
05.06.2019 13:53

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd