Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rachunek

Tłumaczenie: Patrycja Włóczyk
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,84 (317 ocen i 109 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
22
8
64
7
94
6
67
5
34
4
12
3
4
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Spelreglerna
data wydania
ISBN
9788324035328
liczba stron
192
język
polski
dodała
Ag2S

Błyskotliwa, podszyta absurdalnym humorem powieść w Kafkowskim stylu. Ponad pięć i pół miliona koron. Suma tak absurdalnie wysoka, że aż zabawna. Ktoś chciał z niego zakpić? Oszukać go? Rachunek wyglądał na autentyczny, ale przecież nie mógł być prawdziwy. Nie ma wielkich ambicji ani oczekiwań wobec życia. Ma mieszkanie, ale wynajęte. Pracuje w starej wypożyczalni video, ale tylko na pół...

Błyskotliwa, podszyta absurdalnym humorem powieść w Kafkowskim stylu.
Ponad pięć i pół miliona koron. Suma tak absurdalnie wysoka, że aż zabawna. Ktoś chciał z niego zakpić? Oszukać go? Rachunek wyglądał na autentyczny, ale przecież nie mógł być prawdziwy.

Nie ma wielkich ambicji ani oczekiwań wobec życia. Ma mieszkanie, ale wynajęte. Pracuje w starej wypożyczalni video, ale tylko na pół etatu. Miał dziewczynę, ale ich związek się rozpadł. Jest outsiderem, któremu wygodnie jest w jego małym, zamkniętym świecie. Kiedy otrzymuje wystawiony przez tajemnicze ministerstwo rachunek za całe dobro, którego w życiu doświadczył, jest w szoku, że musi aż tyle zapłacić. Dlaczego inni otrzymali dużo niższe rachunki? Dlaczego jego szczęście zostało wycenione tak wysoko?

Zabawna i zarazem gorzka refleksja nad znaczeniem tego, co nazywamy szczęściem. Paraboliczna opowieść, w której niczym w krzywym zwierciadle przegląda się nasza współczesność.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2004
Vianne | 2016-09-20
Przeczytana: 16 czerwca 2016

Literatura skandynawska kojarzy mi się albo z mrocznymi historiami kryminalnymi albo z monumentalnymi powieściami, w których bohaterowie zmagają się z codziennością, siłami natury, przygnębieniem i depresją. Jonas Karlsson napisał jednak coś zupełnie innego – małą, niepozorną książeczkę o szczęściu – i zupełnie mnie tym zaskoczył.

Zaskoczenie być może nie było tak wielkie jak w przypadku głównego bohatera powieści, któremu życie nagle i bez ostrzeżenia wywraca się do góry nogami, za sprawą podejrzanego, horrendalnie wysokiego rachunku na blisko sześć milionów koron. Okazuje się bowiem, że nadszedł czas spłacania długów za życie i teraz każdy człowiek musi zapłacić za wszelkie życiowe przyjemności i ulotne chwile szczęścia w myśl zasady, że „nie ma nic za darmo”.

Kim jest osoba, której życiowy dług wynosi kilka milionów koron? Bogatym biznesmenem pławiącym się w luksusach, czy może szczęśliwym staruszkiem z gromadką wnuków? Nic z tych rzeczy. Nasz bohater to nadzwyczaj przeciętny człowiek, niczym niewyróżniający się wśród tłumu: samotny, niespełna 40-letni, pracujący na pół etatu mężczyzna, któremu trudno czegokolwiek pozazdrościć. Jak to możliwe, że ten szary obywatel dostał do uregulowania najwyższy rachunek? Gdzie zaszła pomyłka?

Z tymi właśnie pytaniami boryka się bezimienny bohater książki Jonasa Karlssona „Rachunek”. Postawiony w sytuacji bez wyjścia próbuje za wszelką cenę udowodnić, że zaszło nieporozumienie i doprowadzić do zmniejszenia kwoty do zapłaty. Z kolejnych stron powieści dowiadujemy się sporo o przeszłości bohatera i jego życiowych wyborach, które – z pozoru błahe – nagle zyskują na znaczeniu i prowadzą do zaskakujących wniosków. Mimochodem sami zaczynamy rozmyślać nad sensem życia, nad tym co ważne, a na co często po prostu nie zwracamy uwagi.

W niewielkiej, niespełna dwustustronicowej opowieści, którą trudno gatunkowo sklasyfikować (najbliżej jej chyba do powiastki filozoficznej), obserwujemy rozliczenie człowieka z dotychczasowym życiem. Autor porusza w książce wiele ważnych kwestii, a robi to w sposób niezwykle inteligentny i przewrotny. Mimo poważnych tematów, nie ma tu miejsca na głębokie filozoficzne dysputy, wręcz przeciwnie – jedną z największych zalet powieści jest jej prostota. Karlsson pisze oszczędnie, waży każde słowo, uwagę czytelnika przyciąga celnymi spostrzeżeniami, wplątanymi w pozornie mało ciekawą historię bohatera. Nie brak tu też inteligentnego humoru, który tej nietypowej opowieści w duchu Franza Kafki dodaje dodatkowego uroku.

To duża sztuka, by w tak skondensowanej i krótkiej formie zawrzeć tyle treści. Lektura „Rachunku” sprawia dużą przyjemność i co najważniejsze – książka zostaje z czytelnikiem na dłużej. Autor zmusza do zastanowienia, zadaje pytania o sens życia, stawiając kontrowersyjną tezę, że do szczęścia nie zawsze potrzeba pieniędzy, rodziny czy stabilizacji, że równie szczęśliwym można czuć się, będąc zwyczajnym przeciętniakiem. Warto o tym poczytać i warto to sobie przemyśleć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pustkowia

"Intuicja to nic innego jak skoncentrowane doświadczenie." Wartościowa propozycja czytelnicza, rewelacyjnie mi się ją czytało, mocno trzy...

zgłoś błąd zgłoś błąd