Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Życie i śmierć

Tłumaczenie: Donata Olejnik
Cykl: Zmierzch (tom 5)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
5,66 (662 ocen i 142 opinie) Zobacz oceny
10
50
9
24
8
54
7
97
6
146
5
106
4
63
3
49
2
40
1
33
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Life and Death: Twilight Reimagined
data wydania
ISBN
9788327154613
liczba stron
792
słowa kluczowe
zmierzch
język
polski
dodała
karollllllla

Od dnia, w którym Beaufort Swan przeprowadza się do miasteczka Forks i spotyka tajemniczą Edythe Cullen, jego życie przybiera niesamowity obrót. Chłopak nie potrafi oprzeć się fascynującej Edythe, obdarzonej alabastrową cerą, złocistymi oczami i nadprzyrodzonymi umiejętnościami. Nie wie, że im bardziej się do niej zbliża, tym większe grozi mu niebezpieczeństwo. Być może jest za późno, by się...

Od dnia, w którym Beaufort Swan przeprowadza się do miasteczka Forks i spotyka tajemniczą Edythe Cullen, jego życie przybiera niesamowity obrót. Chłopak nie potrafi oprzeć się fascynującej Edythe, obdarzonej alabastrową cerą, złocistymi oczami i nadprzyrodzonymi umiejętnościami. Nie wie, że im bardziej się do niej zbliża, tym większe grozi mu niebezpieczeństwo. Być może jest za późno, by się wycofać…

Z okazji 10. rocznicy wydania Zmierzchu Stephenie Meyer stworzyła Życie i śmierć – zupełnie nową, zdumiewająco śmiałą wersję legendarnej już powieści, wersję, która z pewnością zaskoczy i zachwyci czytelników. To podwójne wydanie jubileuszowe zawiera słowo wstępne autorki oraz pierwotną powieść.

 

źródło opisu: http://www.empik.com

źródło okładki: http://www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1664

Jako fanka Zmierzchu nie mogłam przejść obok Życia i śmierci. Premiera tej pozycji nie przeszła bez echa i dużo osób również było ciekawych tego, co Stephenie Meyer stworzyła po dziesięciu latach od chwili, gdy jej saga zdobywała popularność. Uznałam, że nie będę zbyt dużo wymagać od tej książki, jednak nie udało mi się i cieszyłam się jak dziecko, że ponownie będzie mi pisane przeżyć to wszystko jeszcze raz. Słyszałam, że autorka nie pokusiła się o nic nowego i po prostu pozamieniała wszystkie płci na przeciwne, jednak okazało się to nie do końca prawdą.

Beaufort Swan przyjeżdża do Forks po to, by zamieszkać z ojcem i dać w ten sposób mamie możliwość podróżowania z nowym mężem. Chłopak nienawidzi wilgoci i mrozu, więc wie, że nie zazna szczęścia w małym miasteczku. Poznaje jednak Edythe, która zdaje się go nienawidzić od pierwszego wejrzenia. Beau nie wie, czym się naraził pięknej dziewczynie, jednak nie potrafi przestać myśleć o jej bladej, nieskazitelnej, skórze i miedzianych włosach. Nie ukrywa ona, że ich kontakty są niebezpieczne i mogą się dla niego źle skończyć. On jednak chyba nie ma instynktu samozachowawczego i nie ma zamiaru trzymać się z daleka.

Zaraz na początku odniosłam wrażenie, jakby ktoś zrobił sobie kiepski żart ze Zmierzchu i napisał jego parodię. Niektóre sceny były tak niesamowicie bezsensowne i śmieszne, że głowa mała. Wyobraźcie sobie wysokiego Beau na plecach niewielkiej i filigranowej Edythe i nie wybuchnijcie przy tym śmiechem. Nie mogłam po prostu uwierzyć w to, co dostałam w Życiu i śmierci. Nie spodziewałam się, że także te momenty pozostaną niezmienione i kuło mnie to w oczy szczególnie dlatego, że autorka w końcu pozwoliła popłynąć wyobraźni i pozmieniała trochę w życiu bohaterów. Bohaterów, do których byłam tak przywiązana, że zmiany w ich płci wydały mi się wręcz nie na miejscu. Stephenie Meyer z okazji dziesięciolecia Zmierzchu powinna nam podarować w końcu Midnight Sun. Zapewne przyniosłoby to nam wszystkim dużo więcej radości, niż ta groteska, gdzie dziewczyny posiadają często męski charakter i odwrotnie.

"Przynajmniej miałem oddać życie za kogoś innego, za kogoś, kogo kochałem. To bez wątpienia dobra śmierć. Szlachetna. Znacząca."

Zniewieściały Beau straszliwie mnie irytował. Jeśli uważacie, że nikt nie może pobić Belli pod tym względem to bardzo się mylicie. Osobiście chyba pochłonę ponownie Zmierzch, by zatrzeć to dziwne wrażenie, które pozostawiła po sobie ta książka. Jeśli autorce o to chodziło, to jej się udało. Edythe zaś okazała się być w porządku, jednak straszliwie zatęskniłam za nadopiekuńczym Edwardem. Takie uczucia mężczyzny do kobiety są w pełni zrozumiałe. Edythe tak mocno zajmowała się Beau, że w pewnym momencie miałam ochotę krzyczeć. Dziewczyno, ogarnij się! To wręcz śmieszne. Nienawidzę wszelkich parodii, więc i Życie i śmierć okazało się dla mnie katastrofą.

Stephenie Meyer pogrążyła się lekko tworząc karykaturę Zmierzchu. Nie mówię, że jest ona okropna i nie da się jej czytać. Twierdzę jednak, że ludzie, którzy tak jak ja kilkakrotnie poznali całą sagę, nie dadzą rady się przestawić i już do końca życia będą mieć przed oczami męską wersję Belli w apaszce na szyi. Całkowicie zrozumiałe, przecież Edythe nie mogła jak Edward podarować swojej marynarki, jednak... czy nie dało się tego po prostu ominąć? Myślę, że wszyscy by na tym lepiej wyszli, a Beau oszczędził by sobie wstydu.

https://www.youtube.com/watch?v=ix2EZ9E-XY8&list=PLCD4E25808A9FDBF5&index=7

Zastanawiałam się lekko, czy wyznać Wam, że nie wszystko toczy się utartą już ścieżką. Myślę jednak, że to akurat był dobry zabieg, więc nie ukryję go przed Wami i trochę zniszczę ten element zaskoczenia, który powinniście odczuć. Stephenie Meyer popłynęła na fali swojej wyobraźni i stworzyła całkiem alternatywne zakończenie, które - trzeba przyznać - złamało mi serce. Łzy ciekły mi po policzkach i cieszyłam się, że chociaż Bellę to ominęło. Gdyby tak skończył się Zmierzch na pewno nie byłby tak popularny. Nie żałuję tego, że przeczytałam Życie i śmierć, jednak na pewno już do niego nie powrócę. Z każdą kolejną chwilą byłam tego coraz bardziej pewna. Poczułam się tak, jakby autorka chciała zniszczyć nasze wyobrażenie tej historii. Pani Meyer, wcale nie bawiłam się tak dobrze, jak powinnam.

Cały zabieg zamiany płci nie był zbyt udany i myślę, że nie tylko ja tak myślę. Autorka twierdzi, że w Zmierzchu nie ważne było to, że Edward był mężczyzną, a Bella kobietą. Moim zdaniem: owszem, było. Życie i śmierć przypomina groteskę, gdzie wynaturzeni bohaterowie próbują być osobami, którymi nie są. Jeśli chcecie poznać tę historię mam dla Was dużo lepszą radę. Przeczytajcie jeszcze raz pierwowzór i powinniście poczuć się usatysfakcjonowani, że uniknęliście nienaturalnych momentów, gdy Beau traktowany jest jak księżniczka w opałach. Zapewne z tych wszystkich powodów gdy odwrócimy Życie i śmierć dostaniemy pierwotną wersję. Dzięki temu możemy ponownie poczuć się jak w domu i uznać, że to, co przeżyliśmy wcześniej było tylko jakimś dziwnym snem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Delirium. Opowiadania

Idealne zwieńczenie niesamowitej trylogii Delirium. Dzięki opowiadaniom otrzymujemy kilka ciekawych smaczków z całej historii. :)

zgłoś błąd zgłoś błąd