Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cmętarz zwieżąt

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,58 (13823 ocen i 1214 opinii) Zobacz oceny
10
1 361
9
2 336
8
3 613
7
3 768
6
1 713
5
671
4
172
3
143
2
22
1
24
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pet Sematary
data wydania
ISBN
9788376481241
liczba stron
424
kategoria
horror
język
polski

Zazwyczaj przeprowadzka to początek nowego życia, ale dla rodziny Creedów stała się początkiem ich końca. Mistrz horroru Stephen King zaprasza czytelników na wycieczkę do piekła i z powrotem! Na świecie istnieją dobre i złe miejsca. Nowy dom rodziny Creedów w Ludlow był niewątpliwie dobrym miejscem - przytulną, przyjazną wiejską przystanią po zgiełku i chaosie Chicago. Cudowne otoczenie Nowej...

Zazwyczaj przeprowadzka to początek nowego życia, ale dla rodziny Creedów stała się początkiem ich końca. Mistrz horroru Stephen King zaprasza czytelników na wycieczkę do piekła i z powrotem!

Na świecie istnieją dobre i złe miejsca. Nowy dom rodziny Creedów w Ludlow był niewątpliwie dobrym miejscem - przytulną, przyjazną wiejską przystanią po zgiełku i chaosie Chicago. Cudowne otoczenie Nowej Anglii, łąki, las; idealna siedziba dla młodego lekarza, jego żony, dwójki dzieci i kota. Wspaniała praca, mili sąsiedzi - i droga, po której nieustannie przetaczają się ciężarówki. Droga i miejsce za domem, w lesie, pełne wzniesionych dziecięcymi rękami nagrobków, z napisem na bramie: CMĘTARZ ZWIEŻĄT (cóż, nie wszystkie dzieci znają dobrze ortografię...).

Ci, którzy nie znają przeszłości, zwykle ją powtarzają... i nie chcą słuchać ostrzeżeń.

Stephen King napisał tę powieść podczas pobytu w wynajętym domku w Orrington, w stanie Maine. Fakt ten nic by nie znaczył, gdyby nie cmentarz zwierząt, który znajdował się za domkiem... Powieść zekranizowano w 1989 roku, scenariusz napisał sam autor książki (film znany w Polsce pod tytułem „Smętarz dla zwierzaków”). King wystąpił w filmie w roli księdza odprawiającego mszę podczas pogrzebu.

 

źródło opisu: www.proszynski.pl

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1474
HouseOfReaders | 2016-11-17
Przeczytana: 17 października 2016

Louis Creed oraz jego rodzina: żona Rachel, pięcioletnia córka Eileen, niespełna dwuletni syn Gage oraz kot Winston Churchill przeprowadzają się z zatłoczonego i głośnego Chicago do spokojnego i cichego Ludlow w stanie Main. Mężczyzna otrzymał nową posadę jako kierownik ambulatorium na uniwersytecie, co było główną przyczyną przeprowadzki. Zamieszkują w przytulnym domu w otoczeniu sympatycznych sąsiadów i jedyne co im spędza sen z powiek, to ruchliwa droga nieopodal budynku.

W kilkukilometrowej odległości od domu Creedów znajduje się tytułowy Cmętarz zwieżąt, gdzie okoliczne dzieci grzebią swoje zmarłe pociechy. Pewnego dnia, podczas nieobecności rodziny, Church, ukochany kot Eileen ginie pod kołami ciężarówki. Louis za namową sąsiada Juda postanawia pochować zwierzaka na osławionym cmentarzu. Mężczyzna przeżywa szok, kiedy następnego dnia spotyka kota w swoim domu – cuchnącego ziemią, ale żywego. Jednak czy to na pewno to samo zwierzę, które każdej nocy spało w łóżeczku z jego córeczką?

Książka mocno mnie zaskoczyła, bo zdecydowanie nie była tym czego się spodziewałam, zarówno po fabule, jak i przebiegu akcji. Oczekiwałam mrożących krew w żyłach scen, a „Cmętarz zwieżąt” zdecydowanie nie miał zamiaru straszyć czytelnika. Nie uważam tego za wadę, bo powieść i tak mi się podobała - miała złowieszczy klimat. Książkę można podzielić na dwie części: pierwszą - szczęśliwą, ukazującą spokojne życie rodziny Creedów oraz drugą – mroczną, pełną cierpienia i desperacji. „Cmętarz zwieżąt” nie pochłonął mnie od pierwszej strony – potrzebowałam na to czasu i chyba dopiero od wspomnianej drugiej połowy książki czułam, że wstrzeliłam się w tę opowieść. Ten brak zaangażowania od pierwszej strony nie było dla mnie niczym dziwnym, bo jak do tej pory miałam tak z każdą książką Kinga.

Postacią, która w moim mniemaniu w największym stopniu zasługuję na uwagę jest sam Louis – kochający tata, służący radą i wsparciem, a przede wszystkim zawsze szery względem własnych dzieci. Autor w spektakularny sposób pokazał jego rodzicielską miłość przekraczającą wszelkie bariery, z czasem przeistaczająca się wręcz w paranoję. Metamorfoza Louisa była upiorna – zdecydowanie to najbardziej przeraziło mnie w tej książce.

Kolejnym bardzo ciekawym ogniwem powieści było zaczerpnięcie kilku elementów z mitologii Indian. King w świetny sposób wykorzystał legendy o mitologicznym stworzeniu Wendigo, występującym w wierzeniach rdzennych mieszkańców Ameryki, jak i liczne tradycje szczepu Mikmaków. Owe szczegóły dodały pikanterii całej fabule, wzbogaciły ja w interesujący sposób.

Muszę jeszcze wspomnieć o finałowej scenie, bo wywołała we mnie raczej ambiwalentne uczucia. Niewątpliwie jestem anty-fanką otwartych zakończeń, bo lubię mieć jasno postawioną sprawę. Jednak w tym przypadku w dziwny sposób pasowało ono do całości. Pozostawiło we mnie jednocześnie niedosyt, jak i przesyt - tak zapewne potrafi tylko King.

„Cmętarz zwieżąt” był dla mnie niemałym zaskoczeniem. Dostałam pełną melancholii historię o umieraniu, przemijaniu, ale przede wszystkim o sile miłości. Czytając ją wielokrotnie zadawałam sobie pytanie o to, ile człowiek jest zdolny zrobić dla ukochanej osoby... Niewątpliwie nie jest to powierzchowna powieść jakich wiele, ale wartościowa historia posiadająca drugie dno, głęboka i skłaniająca do refleksji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gniew

Właśnie skończyłem trylogię i to kres przygód prokuratora Teodora Szackiego.Biorąc pod uwagę poziom trylogii kryminalnej żałuję,że to już koniec.Ostat...

zgłoś błąd zgłoś błąd