Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Apokalipsa

Tłumaczenie: Piotr Roman
Wydawnictwo: Albatros
6,33 (1052 ocen i 106 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
64
8
109
7
298
6
259
5
151
4
47
3
60
2
15
1
8
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Taking
data wydania
ISBN
8373593152
liczba stron
352
słowa kluczowe
apokalipsa, strach
kategoria
horror
język
polski

Koniec świata zaczął się od deszczu - nagłego i gwałtownego. Zapowiedź Apokalipsy unosiła się wraz z dziwnym zapachem w wilgotnym powietrzu. Wybudzona ze snu Molly Sloan, mieszkanka małego górkiego miasteczka, czuła, że niedługo stanie się coś złego. Jej wyostrzone do granic możliwości zmysły rejestrowały zjawiska, które nie powinny mieć miejsca. Wizja w lustrze ukazywała zgliszcza i ruinę....

Koniec świata zaczął się od deszczu - nagłego i gwałtownego. Zapowiedź Apokalipsy unosiła się wraz z dziwnym zapachem w wilgotnym powietrzu. Wybudzona ze snu Molly Sloan, mieszkanka małego górkiego miasteczka, czuła, że niedługo stanie się coś złego. Jej wyostrzone do granic możliwości zmysły rejestrowały zjawiska, które nie powinny mieć miejsca. Wizja w lustrze ukazywała zgliszcza i ruinę. Szaleńcza ulewa, jak nowy Potop, spada na cały świat. Załamują się systemy komunikacji, przestają funkcjonować struktury wojskowe i rządowe, wyzwalają się najgorsze ludzkie instynkty, dochodzi do straszliwych morderstw. Sparaliżowana strachem ludzkość staje na kawędzi zagłady. Co i w jakim celu przybyło na ziemię? W końcu Molly i jej mąż odkryją przerażającą prawdę...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2019)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1887

"Wpadliśmy w dziurę prowadzącą do Krainy Czarów, ale nie ma Królika, który by nas poprowadził."

Kiedy uświadomimy sobie, że Ziemia jest tylko okruchem we Wszechświecie - trudno nie odczuć niepokoju. Zawsze coś może na nas spaść i zniszczyć wszelkie życie - coś co pochodzi z naszego wszechświata...lub z jeszcze dalszych, których istnienia nawet nie podejrzewamy... Nie znamy granic kosmosu, nasza wiedza sięga tylko do pewnego momentu... Nie wiemy, co jest dalej. Może coś tak obcego i nieludzkiego, złego i niszczycielskiego, że gdyby tylko zechciało zaatakować, już byłoby po nas...

Koontz wykorzystuje te nasze lęki przed odwiedzinami z kosmosu... Zaczyna się niewinnie - od zwykłego deszczu, który jednak od tego naszego różni się tym, że jest o wiele bardziej intensywny, dziwnie pachnie i świeci... Nie wiadomo, co się właściwie dzieje, ale dzieje się coraz straszniej, już nawet własny dom nie jest bezpiecznym miejscem. Czy to "wojna światów"?

"...ludzkość spotkało coś...

książek: 1333

Po moich trzech ostatnich książkach Koontza, które mnie do końca nie zadowoliły zaczynałam powoli tracić w wiarę w autora... Aż do "Apokalipsy". Uwielbiam ten temat- apokalipsa, dzień Sądu Ostatecznego, armagedon... Z przyjemnością poznałam wizję tego dnia Deana Koontza.
Książka wciągnęła mnie niesamowicie. Nie mogłam się od niej oderwać. Ciekawiła, przerażała, intrygowała, cieszyła... Wywołała we mnie dużo emocji. Co do wizji końca świata w "Apokalipsie" to koniec jest nowym początkiem. Właśnie tak wyobrażam sobie armagedon- zniszczony zostanie stary świat, aby narodzić się mógł nowy i lepszy.

książek: 454
Krzysztof | 2016-03-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 marca 2016

Lubię klimat post-apo i UFO w wydaniu filmowym. Gorzej sprawy stoją z literaturą, jednak renoma autora i połączenie kosmicznej apokalipsy z horrorem wydawało się kuszącą propozycją. Wszystko zaczyna się od deszczu, który może przypominać początek biblijnego potopu, a naszej bohaterce i jej mężowi przyjdzie zebrać całą faunę na pokładzie arki. Zaczyna się tajemniczo i niezwykle klimatycznie. Atmosfera gęsta i to jak! Tajemnica, niewytłumaczalny lęk i ten deszcz. Nic tylko brnąć dalej. Stosunkowo szybko dowiadujemy się, że owym deszczem stoją istoty z innej planety. Mnie pasuje. Rozpoczyna się tytułowa Apokalipsa, którą nasi bohaterowie początkowo śledzą w telewizji, aż w końcu trzeba opuścić dom i zmierzyć się z niebezpieczeństwem. Chyba nie był to najlepszy pomysł, bo Apokalipsa z każdą chwilą staje się coraz bardziej realna, a kosmici kimkolwiek są, trzymają się z boku. W każdym bądź razie nie wiemy kim są i czego od nas chcą. Koontz długo wodzi nas za nos i podkrada pomysły od...

książek: 1379
Marysieńka | 2011-05-21
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2007 rok

To druga powieść Koontza, po którą sięgnęłam. Od tamtej pory przeczytałam już kilka jego książek, 14. A ta? Już sam tytuł powoduje skojarzenia, wszak ostatnia księga w Biblii to właśnie Apokalipsa lub Objawienie św. Jana, jak kto woli. A opowiada o mającym nadejść końcu świata. Wizje Jana nawet dzisiaj budzą kontrowersje i zadumę. Wielu badaczy i naukowców głowi się nad właściwą interpretacją tego tekstu. A Koontz uruchomił autorską wyobraźnię i przedstawił nam własna wizję końca...ale czy napewno końca? Zarówno na Ziemi jak i w całym otaczającym nas wszechświecie wciąż mamy do czynienia z końcem jednego i początkiem drugiego. Jedne gwiazdy umiarają inne się rodzą. Na naszej rodzimej planecie tez mieliśmy juz kilka kataklizmów. Co jakiś czas nasza planeta, która cały czas żyje zmienia się, ewoluuje. Ale myśląc, mówiąc o końcu świata zarówno biblijni prorocy jak i autor tej powieści mieli na uwadze inny koniec, ten związany z naszą religią i wierzeniami, ten, który spowoduje, że z...

książek: 1387
Marcin | 2010-08-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2010

Koontz - mistrz! Świetne połączenie survival horroru z apokaliptycznym science-fiction! Klimat Armageddonu i filmów o zombie, który jednocześnie zaskakuje i przeraża. Staram się nie używać tego określenia w stosunku do książek ale w tym przypadku czuję się wręcz zobowiązany - zajebiste! Nie czytałem co prawda "Wojny światów" ale widziałem film i jeśli powstałby jakiś obraz na podstawie tej powieści to jestem pewien że przebiłby ten Spielbergowski. A pojawiające się tam stwory i atmosfera niepewności przywodzi mi na myśl Half-Life'a (taka gra), strach i zgroza nie opuściły mnie aż do ostatniej strony... i jeszcze długiej chwili potem...

książek: 333
Nikto | 2016-10-18
Przeczytana: 17 września 2016

'' Apokalipsa '' wprowadziła mnie w stan pewnego rodzaju strachu . Książki tego pokroju , te mówiące o apokalipsie , o końcu świata zawsze mnie '' straszą '' . Ale nie dlatego że , w tym wypadku Dean Koontz , mnoży wielką ilość szkaradziejstw jakie napotykają na swojej drodze Molly i Nill . Ale dlatego że literatura apokaliptyczna zawsze powoduje u mnie pewne wyhamowanie , działa jak lejce na konia powodujące zatrzymanie się , takie swoiste prrrr...i rozejrzenie i uświadomienie jak kruchy jest nasz świat , jak kruche jest ludzkie życie , a przede wszystkim jak małym pyłkiem we wszechświecie jest nasza rodzinna niebieska planeta . I właściwie tak naprawdę nie ważne jest czy koniec świata '' zgotują '' nam obcy najeźdźcy z kosmosu w jakiejkolwiek postaci , czy jakiś kataklizm wywołany przez naturę , czy jakaś zaraza nie do opanowania . To wszystko i tak prowadzi do jednego , do końca , mnie , Ciebie , planety , życia . W codziennym zabieganiu nie ma czasu i ochoty (bo po co się...

książek: 292
Hana | 2016-02-23
Na półkach: Koontz Dean, Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2016

Ziemię atakują kosmici. Zaczyna się jej zmiana prowadząca prosto do zagłady. W chaosie zniszczeń Molly Sloan z mążem Neil’em oraz owczarkiem Vergilem odnajdują pozostawione bez opieki dzieci i szukają ratunku dla Ziemi.Zielona Planeta zmienia się tak, by stworzyć warunki życia dla najeźdźcy. Grzyb na grzybie. Przedzierałam się przez opisy z uporem towarzyszącym bohaterom albo maniakom. Zmęczyłam się. Zakończenie uratowało książkę.

książek: 272
Damian | 2013-11-08
Na półkach: 2013, Przeczytane
Przeczytana: listopad 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przeglądając opinie innych czytelników na temat tej książki, zastanawiam się czy odebrałem ją we właściwy sposób... Prawdę mówiąc spodziewałem się czegoś zupełnie innego, bo choć czytałem Koontz'a po raz pierwszy to i tak moje oczekiwania były o niebo wyższe, choćby po napisie na okładce 'Najpoważniejszy konkurent Stephena Kinga'. Ale do sedna. Sięgając po tę pozycję, z góry było wiadomo na jaki będzie temat, ale łudziłem się, że pojawi się w niej coś oryginalnego, niespodziewanego, budzącego dreszczyk na karku. Niestety, zostałem niemile rozczarowany. Dlaczego? Otóż, fabuła nie różni się niczym od swoich tytułowych poprzedniczek - znów sprawcą wszelkiego zła i końca świata są kosmici, którzy czyhają na życie ludzkie, a ostatecznie do apokalipsy i tak nie dochodzi, bo przecież światem rządzą bohaterowie, którzy zawsze znajdą jakieś rozwiązanie.

książek: 340
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lutego 2012

Wyobraźmy sobie, że budzimy się i otaczający nas świat ulega nagłej przemianie. Kojoty niemal jedzą nam z ręki, po sklepieniu nad naszymi głowami niemal bezszelestnie porusza się tajemniczy statek.
Miasto pełne jest :
- grzybów posiadających również cechy zwierzęce,
- bezgłowych ciał i samych głów przemawiających do nas,
- pozaziemskich istot, które w swych dłoniach dręczą nasze twarze.
- ludzi przenikających przez ściany, sufity podłogi,
- psy posiadające niewyjaśnioną inteligencję i sposób porozumiewania się.
Czy mamy przed sobą skutki ataku przez obcą cywilizację wyprzedzającą nas niemal w każdej dziedzinie? Czy też słowa „…żeby was przesiać jak pszenicę” mają związek z wszechmogącym Bogiem?
„Apokalipsa” to z pewnością powieść, która zmusza to głębokich refleksji nad istotą naszego życia.
Polecam.

książek: 778
Liwia | 2010-08-24
Na półkach: Ulubione. !, Przeczytane

Super książka! Tak mnie wciągnęła, że w między czasie nie mogłam czytać żadnej innej, jak to czasami robię. Przyznam, że nie tego spodziewałam się po tej książce. Inaczej wyobrażałam sobie Aramgedon, ale to i tak było świetne. Pod koniec książki naprawdę trochę zaczęłam się bać. Jestem trochę zawiedziona końcem. Wiedziałam, że to się skończy, jednak nie myślałam, że tak i tak szybko. Jakoś sam koniec tego Armagedonu autor pisał jakby "na szybkiego". Jednak nie zniechęcam się do tej książki, bo jest naprawdę dobra. Co tu jeszcze? Oczywiście warto przeczytać!! Serio, naprawdę Was wciągnie . :)

zobacz kolejne z 2009 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd