Zjawa

Tłumaczenie: Przemysław Hejmej
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,82 (846 ocen i 169 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
56
8
138
7
307
6
211
5
68
4
23
3
8
2
6
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Revenant
data wydania
ISBN
9788379995431
liczba stron
296
język
polski
dodała
Ag2S

W roku 1823 trzydziestosześcioletni Hugh Glass zaciąga się do oddziału formowanego przez Kompanię Futrzarską Gór Skalistych, który wyrusza na niebezpieczną wyprawę przez dziewicze, niezbadane terytoria. Pewnego dnia zostaje straszliwie poturbowany przez niedźwiedzia grizzly i oddany pod opiekę dwóch ludzi z oddziału – Johna Fitzgeralda, bezwzględnego najemnika oraz młodego Jima Bridgera,...

W roku 1823 trzydziestosześcioletni Hugh Glass zaciąga się do oddziału formowanego przez Kompanię Futrzarską Gór Skalistych, który wyrusza na niebezpieczną wyprawę przez dziewicze, niezbadane terytoria. Pewnego dnia zostaje straszliwie poturbowany przez niedźwiedzia grizzly i oddany pod opiekę dwóch ludzi z oddziału – Johna Fitzgeralda, bezwzględnego najemnika oraz młodego Jima Bridgera, przyszłego "Króla ludzi gór". Gdy do ich obozowiska zbliżają się Indianie, Fitzgerald i Bridger pozostawiają Glassa na pastwę losu. Co gorsza, zabierają rannemu broń i całe wyposażenie – wszystko to, co dawałoby mu jakąś szansę na samodzielne przeżycie. Opuszczony, bezbronny i wściekły, Glass składa samemu sobie obietnicę, że przetrwa. I że dokona zemsty.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2016

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 917

Survival dla duszy

Niewiele jest tak wdzięcznych tematów w literaturze jak właśnie zemsta. Przewyższa chyba nawet miłość, choć nierzadko jest zemsty nieodłącznym elementem. Jako sam czyn nie jest może aż tak ciekawa, ale za to emocje, które wywołuje i które ją wywołują, czy wręcz powołują do życia, potrafią być tematem niejednej debaty, często głównie poruszającej aspekty moralne. Zemsta jednym faktycznie daje ukojenie i satysfakcję, dla innych okazuje się cieniem, za którym goniło się w efekcie bez żadnego sensu; celem, który nie miał w sobie nic poza ułudą. Tak, zemsta to temat wdzięczny jeśli chodzi o literaturę. W prawdziwym życiu można w nim jednak ugrzęznąć jak w najgorszym bagnie, z którego wydostanie się bez czyjejś pomocy, graniczy z cudem.

Michael Punke, pisząc swoją powieść, sięgnął po historię prawdziwą, której jednak bieg czasu mógł zamazać pewne wydarzenia, wybielić lub wyostrzyć czyjeś charaktery. Nie ulega jednak wątpliwości, że nieugięty Hugh Glass istniał naprawdę, że nie jest to postać fikcyjna, a jego niebywała podróż przez nieprzyjazne tereny, przez śniegi i niebezpieczeństwa, podczas której walczył nie tylko z żywiołami, ale i wrogami, spośród których nie wiadomo, czy gorsi byli Indianie z plemienia Arikara, czy jego własne, okaleczone i wycieńczone ciało, zakończyć się miała w miejscu, w którym dokonałby ostatecznej zemsty. Zemsty, którą nie każdy współczesny czytelnik może zrozumieć, co tłumaczy również zmiany, które w swojej ekranizacji wprowadzili twórcy filmu. A...

Niewiele jest tak wdzięcznych tematów w literaturze jak właśnie zemsta. Przewyższa chyba nawet miłość, choć nierzadko jest zemsty nieodłącznym elementem. Jako sam czyn nie jest może aż tak ciekawa, ale za to emocje, które wywołuje i które ją wywołują, czy wręcz powołują do życia, potrafią być tematem niejednej debaty, często głównie poruszającej aspekty moralne. Zemsta jednym faktycznie daje ukojenie i satysfakcję, dla innych okazuje się cieniem, za którym goniło się w efekcie bez żadnego sensu; celem, który nie miał w sobie nic poza ułudą. Tak, zemsta to temat wdzięczny jeśli chodzi o literaturę. W prawdziwym życiu można w nim jednak ugrzęznąć jak w najgorszym bagnie, z którego wydostanie się bez czyjejś pomocy, graniczy z cudem.

Michael Punke, pisząc swoją powieść, sięgnął po historię prawdziwą, której jednak bieg czasu mógł zamazać pewne wydarzenia, wybielić lub wyostrzyć czyjeś charaktery. Nie ulega jednak wątpliwości, że nieugięty Hugh Glass istniał naprawdę, że nie jest to postać fikcyjna, a jego niebywała podróż przez nieprzyjazne tereny, przez śniegi i niebezpieczeństwa, podczas której walczył nie tylko z żywiołami, ale i wrogami, spośród których nie wiadomo, czy gorsi byli Indianie z plemienia Arikara, czy jego własne, okaleczone i wycieńczone ciało, zakończyć się miała w miejscu, w którym dokonałby ostatecznej zemsty. Zemsty, którą nie każdy współczesny czytelnik może zrozumieć, co tłumaczy również zmiany, które w swojej ekranizacji wprowadzili twórcy filmu. A jednak należy pamiętać, że zemsta nabiera takich cech charakteru, z jakimi urodził się człowiek, chcący jej dokonać, i jakie przez lata życia w sobie wypracował. Ilu więc ludzi, tyle zemst - tyle jej odcieni, temp i powodów do niej.

Hugh Glass swoje w życiu przeszedł, o czym informuje nas autor za pomocą licznych retrospekcji, dotyczących również innych postaci. W końcu los zagnał go do szeregów oddziału przynależącego do Kompanii Futrzarskiej Gór Skalistych, dowodzonego przez niezwykle pechowego kapitana Andrew Henry’ego. Grupa traperów składa się z ludzi o różnych charakterach i różnych przejściach, które zdecydowały o ich teraźniejszości. Mamy rok 1823, a mężczyźni ruszają na wyprawę, której ostatecznym celem materialnym jest wzbogacenie się po sprzedaży skór, które zdobyć mają podczas wędrówki. Jednak każdy z nich nosi w sobie inne pobudki niematerialne, które skłoniły go do zaciągnięcia się do oddziału traperów. Jedni nie mieli już nic do stracenia, inni uciekali przed długami, jeszcze inni szukali niezapomnianej przygody. Czy którykolwiek z nich zdawał sobie sprawę z realnego niebezpieczeństwa, jakie czyhać będzie na nich na każdym kroku? Niektórzy z nich pewnie tak, jednak zagrożenie ma to do siebie, że dopiero kiedy przychodzi, można przekonać się o jego prawdziwym obliczu. A każdorazowo jest ono inne. Dla Glassa przybrało postać potężnej niedźwiedzicy grizzly, której siły dodatkowo nadawało macierzyństwo i potrzeba ochrony swoich młodych. Z tego nierównego pojedynku żadne z walczących nie wyszło obronną ręką. Niemiłosiernie poturbowany mężczyzna, przygnieciony na koniec zwalistym ciałem drapieżnika, zostaje zdany na łaskę kolegów z oddziału. Ci jednak, kiedy go znajdują, nie widzą dla niego dalekiej przyszłości. Choć większość z nich szanuje Glassa, jego zdolności łowieckie, orientację w terenie i wiedzę, jaką zdobył, przebywając pewien czas w gronie plemienia Paunisów, szybko zdają sobie sprawę, że niemal wegetatywny stan, w jakim znajduje się ich kompan, utrudni im podróż, stanowiąc nie tylko przysłowiową kulę u nogi, ale także narażając ich na niebezpieczeństwo i spowalniając w trakcie jakiejkolwiek ucieczki.

Decydujące zdanie ma oczywiście kapitan Henry, który kierowany instynktem, rzuca się na pomoc Glassowi i opatruje jego najbardziej niebezpiecznie wyglądające rany. Tych zresztą jest całe mnóstwo - skóra z połowy twarzy zwisa, grożąc oderwaniem w każdej chwili, poharatane przez olbrzymie pazury niedźwiedzia gardło zieje dziurą, przez którą towarzysze poszkodowanego mogą niemal obejrzeć sobie jego tchawicę, złamana noga uniemożliwiłaby jakikolwiek ruch (nawet zakładając, że Hugh się ocknie), a głębokie bruzdy na plecach wywołują kolejny szok na twarzach traperów. Kapitan, który mimo ciężaru, jakim będzie dla nich Glass, postanawia nie dobijać mężczyzny, którego darzy ogromnym szacunkiem, i wkrótce oddział na zmianę niósł będzie ofiarę grizzly na naprędce skleconych noszach. Będą tacy, jak na przykład przyjaciel Glassa, Anderson, którym nawet przez myśl nie przejdzie pozostawić cierpiącego lub skrócić jego męki. Będą tacy, którzy powstrzymają się od swojego zdania, polegając na decyzji kapitana. Będą jednak również tacy, dla których oczywistym jest, że mężczyznę trzeba zabić i ruszyć w drogę bez balastu, jaki dla nich stanowi. Do tych ostatnich należy niewątpliwie Fitzgerald, który również miał swoje - niechlubne, dodajmy - powody, aby zaciągnąć się do Kompanii Futrzarskiej.

Nie będzie żadną tajemnicą, jeśli powiem, że ostatecznie Hugh Glass zostaje porzucony na pastwę losu, ani jeśli powiem, że jakimś cudem wylizał się ze swych ran i za cel życia postawił sobie odnalezienie ludzi, którzy postawili na nim krzyżyk. Nie powiem jednak, kogo będzie ścigał Glass, ani jak wyglądać będzie jego zemsta. Może się wydawać, że zdradziłam bardzo wiele z powieści, która liczy sobie niecałe trzysta stron, jednak tak nie jest. To o czym pisałam wyżej, to tak naprawdę preludium do opowieści o zemście, o człowieku, którego żal, nienawiść i pragnienie odwetu gnają przez niebezpieczne terytoria wbrew rozsądkowi, logice, a nawet w pewnych momentach biologii. Nic zatem dziwnego, że Michael Punke postanowił ożywić postać Hugh Glassa, bo jest to bohater, który w dobitny sposób pokazuje, że człowiek jest istotą o sile i woli, jakiej nie sposób sobie wyobrazić. Rzeczywiste podwaliny tej historii wzmacniają jej wydźwięk i nadają mocniejszego, bardziej emocjonalnego wydźwięku.

Nie ma się co czarować, że „Zjawaswoją popularność zyskała przede wszystkim dzięki filmowi nominowanemu do Oscara aż w dwunastu kategoriach, w tym za najlepszy film. Teraz, kiedy jesteśmy w Polsce zarówno po premierze powieści, jak i filmu, pojawia się sporo głosów, że zarówno ekranizacja, jak i jej literacki pierwowzór to rozdmuchana historia, w której tak naprawdę nie tylko nic się nie dzieje, ale również, w której nie zostaje nam przedstawione nic ważnego. Nie należę do tych osób. Choć powieść i film różnią się pod wieloma względami, to ich ogólny wydźwięk jest ten sam; ten, który nie wszystkim może się spodobać, bo nie ukazuje człowieka z jego najlepszych stron. A jednak dylemat, na rozwiązanie którego jeszcze nigdy nie natrafiłam, został w dwóch dziełach opartych na jednej historii, przedstawiony prosto i żywiołowo zarazem. Dylemat, w którym główne pytanie brzmi: Co napędza człowieka bardziej - miłość czy nienawiść? Niełatwo przyznać się do tego, że do niewyobrażalnych czynów łatwiej popychają nas emocje takie jak nienawiść, żal i pogarda, a w efekcie pragnienie zemsty. Wolimy wierzyć, że miłość, litość i empatia napędzają ludzkość od wieków i jest to wiara dobra, ale nie zawsze prawdziwa.

„Zjawa” to, kiedy spojrzeć na nią z dystansem, powieść brutalna, której autor ani bohaterowie nie idą na kompromisy. Ogromnym plusem dzieła Punkego jest również to, że autor wielokrotnie - choć nie dosłownie - podkreślał fakt, że główny bohater przeżył i pokonał tak wiele trudności nie tylko ze względu na żarzące się w nim uczucie nienawiści, które go popychało i dodawało sił, ale także ze względu na to, że w niektórych przypadkach sprzyjało mu szczęście, ten najzwyklejszy fart, który nie raz sprawia, że coś nam się udaje wbrew wszystkiemu. Michael Punke stworzył, opierając się na prawdziwej historii, nie tylko świetne postaci - Hugh Glassa, Johna Fitzgeralda, Jima Bridgera, kapitana Henry’ego - ale także osadził je w zgrabnie, żywo i dynamicznie napisanej historii. Autor pozwala wyobraźni czytelnika rozwinąć skrzydła, ale prawdę mówiąc, kiedy już wybierzemy się na film, za sprawą niesamowitych zdjęć i tak okaże się, że w tym wypadku nasza wyobraźnia była jedynie marnym wstępem. Punke z nudnej na pozór wędrówki swojego bohatera, z długiego czołgania się w poszukiwaniu jedzenia, potrafił stworzyć trzymające w napięciu sceny, które czyta się z zapartym tchem. Co ciekawe jednak, Hugh Glass został stworzony w taki sposób, że choć nie jest postacią na wskroś pozytywną i raczej nie wzbudza w czytelniku pełnej sympatii, i tak mu kibicujemy, być może po to, aby po prostu przekonać się, co się wydarzy.

Michale Punke tworząc „Zjawę”, powołał do życia postaci, z których niemal każda ma swoje wady i zalety, przez co jest niezwykle ludzka i prawdziwa. Może poza jednym mężczyzną, który raczej jawi nam się jako niedojrzały psychicznie rzezimieszek niż czarny charakter z piekła rodem, pozostałe postaci, które poznajemy, są targanie różnymi uczuciami i sprzecznościami. Postępują w sposób, którego sami czasem nie pojmują - kierowani strachem, czyimś autorytetem bądź litością. Dzięki temu „Zjawa” jest powieścią, która w pewien sposób stanowi traperską pieśń opowiadającą o człowieku jako istocie szarpanej w tę i nazad wszelkimi emocjami, istocie, która nie zawsze kieruje się rozumem, bo nie zawsze ów rozum przemawia do nas najgłośniej. Ale taki właśnie jest człowiek - uginający się, chwiejący, upadający i wstający, niekiedy tylko po to, by pognać w zupełnie innym kierunku, a czasem, by znowu upaść. Istota rozumna, owszem, ale przede wszystkim jednak nastawiona na odbiór emocji.

„Zjawę” czyta się płynnie i szybko, pragnąc jak najprędzej dobrnąć do końca, przekonać się, czy zemsta została dokonana, czy sprawiedliwości stało się zadość, czy dobro kolejny raz wygrało ze złem. Jednak ci, którzy na to czekają, mogą się zawieść, bo Zjawa nie pragnie naśladować życia, ubarwiając go tam, gdzie nie było wystarczająco ciekawe. Zjawa to historia, do której autor dopowiedział rzeczy, których nie był pewien, ale pozostawił je w tym samym świecie - świecie często niesprawiedliwym i bezlitosnym, czasami nudnym, a czasami zabawnym. Dlatego powieść Michaela Punke może nie znaleźć wielu zwolenników. Jest to historia, za jakimi nie zawsze przepadamy, szukając w powieściach spektakularnych zakończeń, odkupienia win, ukojenia duszy i rozgrzeszenia. Ale w życiu nie zawsze to dostajemy i często musimy obejść się smakiem. Powiedziałabym, że „Zjawa” to powieść niedzisiejsza, ale piękna, ukazująca niezwykłą siłę człowieka i surowość natury. Punke zawraca nas do świata, który w większej mierze odszedł i już nie powróci. Dziewicze tereny, oddziały traperów, brutalne plemiona Indian, nieposkromione zimno, głód i wędrówka, której czasami celem jest samo wędrowanie - wielu z tych rzeczy nie zrozumiemy, bo nie odczuliśmy ich na własnej skórze. Ale od czego są książki, prawda?

„Zjawa” to opowieść o jednym człowieku i wielu emocjach, niekoniecznie zawsze dobrych.Zjawa” to powracanie, a powracanie może odbywać się na różne sposoby. Michael Punke swoją powieścią powrócił nas do XIX wieku, powrócił do nieposkromionej natury i odarł człowieka z jego godności po to, by ten miał znów do czego dążyć. Autor powrócił nasze myśli do prawdziwych wydarzeń, raczej nie tyle je koloryzując, co uzupełniając własnymi domysłami. Powracanie Glassa, zjawa, jaką stał się mężczyzna, z ironią każą spoglądać na jego nazwisko, które zdaje się być antytezą jego postaci, będącej właśnie zaprzeczeniem owej szklanej kruchości i delikatności. Warto zapoznać się z tą powieścią, bo pozostawia niedosyt i stawia wiele pytań. Bo pokazuje człowieka nie idealnego, ale prawdziwego, który nie zawsze postępuje słusznie, ale zawsze zgodnie z emocjami, jakie nim kierują. Można dzięki temu powiedzieć, że to również survival właśnie dla duszy, nie tylko dla ciała.

Sylwia Sekret

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2045)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1782
Piotr | 2017-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2017

"Zjawa" zwyczajnie mnie oczarowała. Padłem na kolana przed tym jakże niezwykłym utworem. Niezwykłym ze względu na treść, język, miejsce i na czas. "Zjawa" wykracza poza pewne granice. Jest powieścią drogi. Tradycyjnie nie będę tutaj opisywał fabuły, ale podkreślam, że jest ona niezwykła. Piękno tkwi w prostocie. Punke opisał historię podobno prawdziwą. Wspaniale oddaje pejzaże, opisuje ludzi, którzy zrobią wiele, aby przeżyć i zyskać coś dla siebie. A wszystko zamknięte w trudnych czasach i dzikich krajobrazach.

Ujęła mnie ta historia, język i tłumaczenie. Książka zupełnie inna od tych czytanych każdego dnia. Autor nie ucieka od trudnych tematów, wyborów, od mechanizmów psychologicznych omijanych szerokim łukiem przez wielu pisarzy jak alienacja czy cierpienie. Punke zaczarował mnie i sprawił, że zatęskniłem za literaturą w stylu Karola Maya.

Punke nie obawia się pokazania człowieka trawionego chęcią zemsty, a może jego zachowanie jest chęcią wymierzenia sprawiedliwości?...

książek: 772
ChicaDeAyer | 2016-02-03
Przeczytana: 03 lutego 2016

Rzadko zdarza się bym po jakiejś lekturze była w impasie i nie umiała do końca sprecyzować swoich odczuć względem danego tytułu. Niestety, stało się to w przypadku powieści Punke bowiem postrzegam ją jako nie do końca zbalansowaną i przez to tracącą na wartości.

Bardzo lubię oszczędny, surowy styl, który w rękach pisarza o doskonałym warsztacie pozwala na zespolenie warstwy narracyjnej z fabularną, co zdecydowanie podnosi poziom integracji czytelnika z treścią. I o ile nie mam za bardzo punktu zaczepienia w tym aspekcie powieści (no, może poza rzucającymi się w oczy powtórzeniami i lekką monotonią opisów fauny i flory – autor dużo miejsca poświęcił identycznym obrazom, jednak biorę pod uwagę możliwość, iż to działanie było intencjonalne), tak sam motyw wędrówki i zemsty nie do końca został poprowadzony tak, jak się tego spodziewałam. Przede wszystkim ten ostatni zawiódł me nadzieje, biorąc pod uwagę zakończenie powieści – tym samym jestem skłonna zaryzykować twierdzenie, iż autor...

książek: 560
Kiwi_Agnik | 2016-01-21
Przeczytana: 21 stycznia 2016

"Najbardziej głuchy jest ten, kto nie chce słuchać"

Fascynująca powieść oparta na faktach.

Leśna dzicz, w której człowiek skazany jest tylko na siebie, pościg i zemsta ujęte w rewelacyjny sposób, fabuła bardzo ciekawa, akcja cały czas trzymająca w napięciu.

Z owej pozycji można wyciągnąć solidną lekcję determinacji i wytrzymałości.
Książka mnie zachwyciła i nie mogłam się od niej oderwać.

książek: 557
LelandLester | 2016-01-18
Na półkach: Przeczytane

Traper Hugh Glass zaciąga się do Kompanii Futrzarskiej Gór Skalistych w celu penetracji niezbadanych terenów pogranicza, zwanych terra incognito, oraz zdobycia jak największej ilości futer. Podczas jednej z wypraw, próbując uzyskać pożywienie dla swojego oddziału, Glass napotyka ogromną niedźwiedzicę, która omal od razu nie pozbawia go życia. Nikt z kompanów nie daje mu szans przetrwania. Aby nie opóźniać wędrówki, Glass pozostaje z dwójką innych traperów, którzy mają poczekać na jego śmierć i przyszykować mu należyty pochówek. Hugh Glass jednak nie umiera, a wspomniana dwójka zostawia go na pastwę losu, zabierając mu cały niezbędny do przeżycia ekwipunek. Glass od teraz żyję tylko jednym - żądzą zemsty.

Niedługa to historia. Fabuła też nie jest najgłębszą i najwznioślejszą w dziejach literatury. Wszystko zasadza się na wykonaniu aktu zemsty przez głównego bohatera i zarazem poszkodowanego, Hugh Glassa.

W tamtych czasach (rok 1823), w tamtym rejonie żyło się krótko, aczkolwiek...

książek: 1345
Ksychopata | 2016-03-06
Przeczytana: 06 marca 2016

"...zemsta być może upaja i ma rozkoszny smak, ale z wszystkich kwiatów życia więdnie najszybciej i spod rozkoszy zemsty szczerzy zęby trupia czaszka."
Mika Waltari - Egipcjanin Sinuhe

Zemsta...
Czy jest czymś dobrym, uczuciem, który sprawi, że człowiek może poczuć się lepiej...?

Z pewnością śmiem twierdzić, że jednak nie..., ona nie niesie za sobą niczego pozytywnego. Wręcz przeciwnie, wyżera naszą moralność doszczętnie, czyniąc z niej ruinę. Człowiek ogarnięty zemstą, opiera swoje życie wyłącznie na niej. Ona go niszczy, zabiera z niego całą dobroć.
Jednak tak naprawdę co może nam dać ta zemsta? Do czego nas będzie prowadzić? Czy może nam przynieść ulgę, sprawić , że poczujemy się lepiej? Czy jeśli zemścimy się na kimś, zniknie z naszej duszy ten ciężar, ten żal i gorycz, to wszystko co nas dusiło, przygniatało, co tak nas niszczyło i dewastowało od środka.

Wszyscy ostatnimi miesiącami żyli Oscarami i ich nominacjami, w szczególności tą jedną. A mianowicie rozchodzi się o...

książek: 938
hanterkaa | 2016-05-15
Przeczytana: 15 maja 2016

Książka "Zjawa" niewiele wnosi do gatunku poza opowiedzeniem indywidualnej historii i może interesującego tła.Ciekawej,obiecującej znacznie więcej,ale w ostatecznym rozrachunku pozbawionej literackiej głębi.Jednakże specyficzny i klimatyczny język,którym posługuje się autor,przenosi czytelnika bezpośrednio na XIX-wieczny Dziki Zachód.Dobór odpowiedniego słownictwa i zachowanie pewnego schematu książki sprawia, że staje się ona bardzo schludna i uporządkowana.

książek: 1532
deana | 2016-09-26
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 26 września 2016

Zawsze wydawało mi się, że najlepsze historie to te oparte na autentycznych zdarzeniach. A gdy jeszcze dodamy silne emocje to pasjonująca opowieść gotowa.

Hugh Glass, to XIX-wieczny myśliwy i traper. Po tym jak zostaje zaatakowany i straszliwie poturbowany przez niedźwiedzia grizzly, towarzysze porzucają go na pewną śmierć, wcześniej okradając z podstawowych rzeczy. Zdeterminowany, pchany żądzą zemsty mężczyzna walczy z własnymi słabościami i uparcie podąża śladem byłych przyjaciół.

,,Zjawa" to opowieść brutalna, mroczna i surowa jak świat, który opisuje. Świat twardych ludzi, dla których liczą się tylko proste prawa: honor, przetrwanie i zemsta. Pozwala czytelnikowi odczuć i zrozumieć podstawowe instynkty, ujawniające się dopiero w ekstremalnych sytuacjach. A taki jest przypadek Glassa. Zdeterminowany podąża naprzód by odzyskać co jego, porzuca wszystkie inne emocje, pozostawiając tylko te nadające cel. Budzi podziw ale i strach. Ujawnia drzemiącą pod skórą siłę. Styl i...

książek: 989
Stokrotka | 2016-01-21
Przeczytana: 20 stycznia 2016

„Zjawa” Michaela Punke to powieść przygodowa, której akcja rozgrywa się na szlaku Kompanii Futrzarskiej Gór Skalistych w latach 1823-1824. Traper - Hugh Glass (postać autentyczna), straszliwie poturbowany przez niedźwiedzicę grizzly, zostaje okradziony i pozostawiony na pastwę losu przez mężczyzn, którzy mieli o niego dbać i w razie śmierci zapewnić godziwy pochówek. Glass postanawia na przekór wszystkiemu przeżyć i zemścić się na bezdusznych złodziejach.
Przyroda jest istotnym bohaterem książki. Michael Punke, opowiadając historię Hugh Glassa, dostarcza czytelnikowi wielu interesujących informacji na temat rdzennych mieszkańców, zwyczajów zwierząt, ukształtowania terenu, warunków pogodowych. Bohater zadziwia umiejętnością radzenia sobie w trudnych warunkach, wytrzymałością, pomysłowością i wolą życia. Jest kimś, kogo w pewnym momencie czytelnik może zacząć podziwiać, dlatego takie, a nie inne zakończenie książki (którego oczywiście nie zdradzę) nie do końca mi się podobało....

książek: 1340
Leeloo_Dallas | 2016-04-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 kwietnia 2016

Książka „Zjawa” to dobrze napisania historia o traperskim życiu a raczej o kruchości życia człowieka w zetknięciu z surowymi siłami natury. To wspomnienie o ludziach tworzących części historii USA, którzy z narażeniem życia podejmowali próbę okiełznania dziewiczej przyrody.
W chwili, gdy człowiek stanie na ziemi należącej do Indian jego życie staje się bardzo ulotne; ot był człowiek i nagle go nie ma, ponieważ ni stąd ni zowąd przeszywają go indiańskie strzały. Albo atakuje go niedźwiedź, zadając głębokie rany. Niedoświadczonego człowieka dopadnie tam głód i pokona zimno. Trzeba liczyć tylko na siebie, ponieważ pośród traperów odczuwalny jest deficyt zaufania. W tych ciężkich warunkach każdy myśli wyłącznie o własnym przetrwaniu. Przeżyją tylko najsilniejsi i najbardziej zdeterminowani do działania.

Aby zadowolić potrzebę poszukiwania podobieństw i różnić pomiędzy filmem a książką oraz chęć porównania „co lepsze – książka czy film” odpowiadam: nie wiem, ponieważ historia w tych...

książek: 887
Wioletta | 2016-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2016

Pan Punke zafundował mi pasjonującą przygodę, osadzoną w surowym klimacie Gór Skalistych. Co ciekawe swoją opowieść opiera na prawdziwych wydarzeniach, dodając tylko parę rzeczy od siebie. Przypomniały mi się kiedyś oglądane westerny. Indianie...
Poznajemy życie Hugh Glassa, a w szczególności ten okres, w którym walczy o przetrwanie, i to jak walczy, a przy życiu trzyma go żądza zemsty.
"Spowita wirującym śniegiem majacząca w progu postać wyglądała jak posłaniec burzy, przedstawiciel bezlitosnego żywiołu, nieodłączny element dziczy."
Krajobraz niezwykle obrazowo przedstawiony. Ekstremalne warunki, w których Glass brnie, wzdłuż rzek, w jednym celu, a w swojej drodze często znajduje się w beznadziejnym położeniu. Bohaterowie i dobrzy i źli. Kilku z nich zapamiętam, oprócz tego głównego na pewno kapitana Henry'ego czy młodego Bridgera.

14.02.2016
Obejrzałam film. Jeszcze chyba nigdy nie widziałam filmu, który tak bardzo odbiegałby od książki, to na pewno była dla mnie niespodzianka....

zobacz kolejne z 2035 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Ekranizacje

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Podróż – doświadczenie iście literackie!

Poszukujemy. Ale czego? Zmierzamy. Ale dokąd? I właściwie w jakim celu? George R.R. Martin, twórca „Pieśni lodu i ognia”, powiedział kiedyś, że „ten, kto czyta książki, przeżywa tysiąc żyć zanim umrze. Ten, kto nie czyta, żyje tylko raz”. Cóż, autorowi, który specjalizuje się w uśmiercaniu swoich literackich bohaterów, z pewnością powinno się zaufać – kultowy twórca z pewnością zna się na rzeczy. I, tak naprawdę, trafia w sedno. 


więcej
Oscary i Złote Maliny 2016

28 lutego Akademia Filmowa ogłosiła, kto otrzymał Oscary za rok 2015. Przedstawiamy zestawienie wyróżnionych filmów i ich twórców według klucza literackiego. Jednocześnie piszemy o tym, kto otrzymał w tym roku Złote Maliny, czyli anty-Oscary.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd