Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Radio Darwina

Tłumaczenie: Janusz Pultyn
Wydawnictwo: Solaris
6,55 (82 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
17
7
20
6
20
5
8
4
2
3
5
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Darwin's Radio
data wydania
ISBN
9788375900354
liczba stron
512
słowa kluczowe
paleontolog, odkrycie, wirus
język
polski

Wyklęty paleontolog Mitch Rafelson odkrywa w Alpach w spoczywające od dziesiątków tysięcy lat w nieznanej jaskini ciała rodziny neandertalczyków. Biolog molekularna Kaye Lang uważa, że w DNA człowieka, niby śpiący rycerze z legend, skrywają się pradawne choroby, które miliony lat czekają tylko na wezwanie, aby móc znowu zarażać i zabijać. I w bardzo niedalekiej przyszłości, budzą się demony, z...

Wyklęty paleontolog Mitch Rafelson odkrywa w Alpach w spoczywające od dziesiątków tysięcy lat w nieznanej jaskini ciała rodziny neandertalczyków. Biolog molekularna Kaye Lang uważa, że w DNA człowieka, niby śpiący rycerze z legend, skrywają się pradawne choroby, które miliony lat czekają tylko na wezwanie, aby móc znowu zarażać i zabijać. I w bardzo niedalekiej przyszłości, budzą się demony, z naszego genomu wyłania wirus, którego nazwa przypomina imię indyjskiego boga śmierci, Śiwy. Ludzkości zagraża zagłada, gdyż wirus powoduje poronienia u wszystkich zarażonych kobiet. Władze podejmują radykalne środki, dochodzi do zamieszek, prześladowań kobiet. Nieliczni, w tym Lang i Rafelson, w zagrożeniu widzą nadzieję, w chorobie, bólu, przemocy dostrzegają bóle porodowe ludzkości, które poprzedzają ogromny skok ewolucyjny, przyjście na świat nowego człowieka. Prześladowani i potępiani, ścigają się z czasem, aby rozwiązać największą zagadkę w dziejach rodu ludzkiego i powstrzymać oszalały świat.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (219)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2175
wiejskifilozof | 2016-06-13
Na półkach: Przeczytane

Taka książka,trafia mi się raz na jakiś czas.
Bardzo mi się podobała,choć przyznam.Czytanie jej,to trudne przedzieranie się przez mega trudne i wielu rzeczy,chyba nie rozumiałem.
Chyba ?
Jest to fantasty naukowe,czyli bez elfów i smoków.

Książka,która wielu czytelnikom sprawi dużo trudność.
Ale czyta się ją bardzo dobrze.

książek: 860
Aleksandra | 2010-12-26
Przeczytana: grudzień 2010

Jesteśmy przyzwyczajeni do świadomości, że znajdujemy się na najwyższym szczeblu ewolucyjnej drabiny. Z takiego myślenia wypływa jednak błędne założenie, że ewolucja się zatrzymała. Prawdą jest, że nie spoczęła na laurach po dobrze wykonanym zadaniu, ale stale postępuje i być może kiedyś ludzkość stanie przed kolejną, olbrzymią zmianą. Zdaniem autora Radia Darwina stanie się to już w ciągu najbliższych kilku lat. Pozostaje więc zadać tylko pytanie, jak na nią zareagujemy?

Największą zaletą Radia Darwina jest niewątpliwie bardzo rzetelnie przedstawiony aspekt naukowy powieści. Wiedza współczesnych naukowców na temat wirusów endogennych ogranicza się do minimum, co pozwala autorowi na niemal dowolne spekulacje w tej dziedzinie. Bear podkreśla jednak, że starał się nie przekraczać granic prawdopodobieństwa. Powieść ta pokazuje jak cienka może być linia oddzielająca fikcję literacką od tekstu popularnonaukowego. Stosowanie koniecznej w tym przypadku fachowej terminologii oraz...

książek: 584
Bosy_Antek | 2012-05-15
Na półkach: Przeczytane

Klasy biol-chem.

W moim liceum środowisko wysoce odhumanizowane. Jajogłowi ślęczący nad podręcznikami, kompendiami, leksykonami. Blade panny, które nawet po wystawieniu ocen kończących rok nauki potrafiły przygotowywać się do niespodziewanej kartkówki. Zapuszczone grubasy lub chudzielcy ledwie dźwigający głowy, porozumiewający się niezrozumiałym dla innych klas kodem.

My, przedstawiciele humanów lub mat-fizów, drwiliśmy z nich na potęgę, chociaż po przyjacielsku i nigdy nie przekraczając granic żartu.

Burleskowy raczej obraz biologa, chemika, przyrodnika zakodował mi się prawie na wieki wieków amen. No bo cóż pasjonującego może być w gapieniu się przez mikroskop w struktury przypominające malarstwo abstrakcjonistów? Co może pociągać w śledzeniu reakcji na poziomie komórkowym? DNA? RNA? Mitoza? Mejoza?

Kurde, myślałem siedząc nad podręcznikiem biologii, po kiego grzyba (saprofita? symbionta?) mi to wszystko?!

Mijają lata, a ja nabieram pokory wobec tajemnic Natury i ludzi...

książek: 7502
Beata | 2014-09-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Papierowe

Epidemia ewolucji

Po dziesięciu latach od amerykańskiej premiery, na naszym rynku ukazała się nareszcie kolejna książka Grega Beara, autora wielu powieści z gatunku czystej science fiction. W „Radiu Darwina” ludzkość zostaje postawiona wobec katastrofy na skalę ogólnoplanetarną – nagle, z nieznanych przyczyn dochodzi do biologicznego uaktywnienia mechanizmu, który powoduje masowe poronienia. Zespół kryzysowy, powołany przy rządzie amerykańskim, koncentruje się na znalezieniu szczepionki i, przede wszystkim, eliminacji zagrożenia. Czas nagli – stawką jest utrata nie tylko jednego pokolenia…
Niewątpliwym walorem powieści jest ścisłe zakorzenienie w szeroko pojętych naukach BIO – autor swobodnie wykorzystuje aktualną wiedzę. Owszem, sposób jej prezentacji jest nieco uproszczony (to nieuniknione w powieści fabularnej), ale nie dzieje się to z uszczerbkiem dla rzetelności. Inną sprawą jest, że dokonania naukowców, im bardziej wybitne, tym szerzej ujawniają, a wręcz otwierają, nowe...

książek: 121
Michalg | 2010-07-08
Na półkach: Przeczytane

Niezwykle ciekawa książka. Ewolucja w działaniu pokazana przez Beara jest książką wywołująca dreszcz i myśli "to może się właśnie dziać w realnym świecie". Historia bardzo ciekawie opowiedziana, trzyma w napięciu do końca. Jedna z tych opowieści, które pozostawiają zaczyn do snucia własnych przemyśleń. Odrobinę zbyt szablonowe postaci bohaterów są jedyną słabością książki. Autor dopisał kolejne części - nie wiem nic o jakości. Tę polecam stanowczo.

książek: 1617
Pablos | 2011-03-07
Przeczytana: 07 marca 2011

W wyniku przebudzenia od tysięcy lat uśpionego w ludzkim DNA wirusa, dochodzi do rozprzestrzenienia się tajemniczej choroby, zwanej grypą Heroda. Tak okrutna nazwa nie wzięła się znikąd - grypa atakuje płody powodując u wszystkich zarażonych kobiet poronienia. Świat (czyli jak zwykle Ameryka) musi odpowiedzieć sobie na pytanie: co robić, by w ogóle powstało kolejne pokolenie? Sytuacja jest dramatyczna.

To był telegraficzny skrót niezwykle rozbudowanej z naukowego punktu widzenia fabuły, w której odnajdziemy nie tylko dowody na istnienie tajemniczego schorzenia w przeszłości, a nawet nie tylko o ludzi (jako homo sapiens sapiens), ale i u neandertalczyków. Okazuje się, poronienie nie jest jedynym efektem działalności wirusa, bowiem natychmiast po nim kobieta jest znowu w ciąży, tym razem bez udziału mężczyzny, z niepokalanego poczęcia. Dochodzi do potwornych zamieszek, otwiera się raj dla wszelkiego rodzaju kaznodziejów, demagogów i innych prymitywnych istot głoszących nadejście...

książek: 309
Jola | 2016-05-14
Przeczytana: 14 maja 2016

Taka sobie ocena na Lubimy Czytać oraz fakt, iż książkę widziałam nie raz na przecenach sprawiły, że oczekiwałam przeciętnej, niczym nie wyróżniającej się powieści. Jakie było moje zdziwienie, gdy "Radio Darwina" okazało się być jedną z lepszych powieści sci-fi, jakie czytałam w ostatnim czasie!

Wyobraźcie sobie połączenie naukowego podejścia Grega Egana z socjologicznym zacięciem Nancy Kress, dorzućcie do tego nieskrępowaną wyobraźnię Arthura C. Clarke'a, a otrzymacie kwintesencję "Radio Darwina". Nie dziwię się, że Greg Bear dostał za nią nagrodę Nebula (o czym doczytałam będąc już w połowie lektury). Autorowi udało się bowiem połączyć wątki: obyczajowe, socjologiczne, naukowe i skrajnie fantastyczne w jeden smakowity kąsek.

Jeśli lubisz dobre sci-fi i nie uciekasz w popłochu na widok pojęć z biologii czy genetyki, ta książka jest dla Ciebie. Bardzo, bardzo serdecznie polecam!

książek: 914
nati02andi | 2012-07-16
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 16 lipca 2012

Jedna z tych książek, przy której mocno gimnastykuje się swoją wiedzę ścisłą. Świetnie przedstawiono ludzką batalię mającą na celu wyeliminowanie (albo chociaż poznanie) "nowego" wirusa za pomocą czterech różnych narracji: jest Kaye Lang, odkrywczyni SHEVY i jeden z autorytetów naukowych prowadzonych badań, niespełniona żona, w dużej mierze pokazująca aspekty naukowe powieści, jako pierwsza wyłamująca się ze skostniałego kręgu naukowców i przewracająca ich przestarzałe teorie do góry nogami; Christopher Dicken, kolejny naukowiec, pracoholik, walczący (jak sam twierdzi) "na froncie", całkowicie zaangażowany w swój zawód; Mark Augustine, szef Zespołu Specjalnego, ukazujący czytelnikowi, że problem wirusa jest nie tylko naukowo-zdrowotny, ale także polityczny, człowiek nie cofający się przed niczym byle tylko zniszczyć SHEVĘ; i Mitch Rafelson, paleontolog znienawidzony w swoim środowisku, popierający nowe teorie Kaye.
Przedstawione w książce wizje przerażają; autor pokazuje, jak pod...

książek: 355
deprywacja | 2015-04-15
Na półkach: Przeczytane

Całkiem przyzwoita lektura. Niczego co prawda nie urwie, ale gdy już się człowiek przyzwyczai do dość chaotycznej narracji i czasem kulejącego przekładu, można się nieźle bawić. Bear jakoś wychodzi obronną ręką i nie popada w klasyczny schemat "ich dwoje kontra cały świat", a przyznam że bałem się takiego ckliwego finału. To znaczy - uprzedzam - książka bywa ckliwa :P, bohaterowie często pochlipują i ogólnie kiepsko u nich z równowagą hormonalną, ale to można zwalić na treść. Nie jest też szczególnie odkrywcza, ale wciąż utrzymuje się na powierzchni i nie osiada na mieliźnie.

Słowem, takie przyzwoite czytadło, które mogłoby być lepsze, ale nie jest wcale złe i przede wszystkim, jak na s-f przystało, oparte jest na ciekawym pomyśle, który został nieźle osadzony we współczesnej wiedzy naukowej. (chyba że to wynika z mojej niewiedzy gdy chodzi o biologię... :) wybaczcie!).

książek: 162
charlotte | 2011-02-16
Na półkach: Przeczytane

Powieść ta jest przykładem na to, że literatura SF wcale nie musi być tylko błahą rozrywką i "czasozabijaczem":). Jestem humanistą, więc świat genetyki jest mi całkowicie obcy, ale dzięki "Radiu Darwina" zmuszona byłam nadrobić zaległości i przyswoić podstawową wiedzę. Okazało się, że książka ta to przyjemne z pożytecznym :). Mnie historia zafascynowała, wciągnęła i zachwyciła. Czułam się, jakbym czytała dokument, nie zaś literacką interpretację jednej z kontrowersyjnych hipotez naukowych.

zobacz kolejne z 209 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd