Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystko jest względne. 14 mrocznych opowieści

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,9 (2733 ocen i 167 opinii) Zobacz oceny
10
125
9
233
8
447
7
948
6
578
5
289
4
53
3
49
2
8
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Everything Eventual
data wydania
ISBN
9788376480732
liczba stron
472
słowa kluczowe
opowiadanie, trup, wypadki, diabeł
język
polski

Inne wydania

Czternaście opowiadań mistrza horroru. Razem z bohaterami trafiamy do tajemniczego świata z cyklu Mroczna Wieża, by stawić czoła wampirzycom, ale już kilkanaście stron dalej uciekamy wraz z Johnem Dillingerem przed obławą FBI. Spotykamy wędrujących nieboszczyków, prześladuje nas zmieniający się obraz i trafiamy do nawiedzonego pokoju hotelowego, gdzie od lat dochodzi do makabrycznych wypadków....

Czternaście opowiadań mistrza horroru. Razem z bohaterami trafiamy do tajemniczego świata z cyklu Mroczna Wieża, by stawić czoła wampirzycom, ale już kilkanaście stron dalej uciekamy wraz z Johnem Dillingerem przed obławą FBI. Spotykamy wędrujących nieboszczyków, prześladuje nas zmieniający się obraz i trafiamy do nawiedzonego pokoju hotelowego, gdzie od lat dochodzi do makabrycznych wypadków. W restauracji musimy się zmierzyć z szaleńcem, który ni z tego, ni z owego postanowia nas zabić. A kiedy wybieramy się nad rzekę, by spokojnie połowić pstrągi, natykamy się na samego diabła.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2007

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Wszystko_jest_wzgledne__1...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 62
monika443 | 2012-08-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2012

"Wszystko jest względne" to pierwszy zbiór krótkich opowieści Kinga, przez który przebrnęłam do samego końca. Prawie każda z nich prosiła się o jeszcze parę stron, kończyła się trzymając w napięciu, bez wyjaśnienia, powodując poczucie niedosytu u czytelnika.

Znajdą się w tym zbiorze prawdziwe perełki, ale znajdą też takie, po których zastanawiałam się kto je napisał, bo przecież chyba nie mój wielki mistrz!



"Prosektorium nr 4" - świetne na wejście, zachęcające do dalszego czytania. Dobrze napisane, niemal udało mi się wczuć w rolę mężczyzny leżącego na stole sekcyjnym, niemogącego dać znaku życia, któremu pozostaje tylko czekać na bolesną śmierć. Przerażające. Dobre.



"Człowiek w czarnym garniturze" - trochę przerysowane. Chłopiec udaje się sam do lasu na ryby, zasypia, budzi się, widzi diabła, diabeł mówi, że zabił jego matkę, chłopak wierzy mu, jest pewny, że to prawda, ucieka najszybciej jak się da... Takie trochę bez celu, fabuły.



"Wywiozą ci wszystko co kochasz" - o to!, to dopiero jest o niczym. Człowiek niewidzący sensu życia, zapisujący w dzienniku sentencje z najróżniejszych miejsc przybywa do motelu z zamiarem popełnienia samobójstwa i przez całą opowieść zastanawia się gdzie schować notatnik, tak aby po jego śmierci nikt go nie znalazł i nie uznał za wariata. Strasznie nużące, ale przebrnęłam...



"Śmierć Jacka Hamiltona" - dobre. Pokazuje, że nawet członkowie wielkich gangów mają wobec siebie ogromne pokłady uczucia, nie zostawią swojego przyjaciela w potrzebie, mimo, że nie ma już szans na przeżycie, że mogą tylko czekać aż skona, będąc przez to narażonym na znalezienie przez policję. Naprawdę dobre, czytałam z zapartym tchem.



"W sali ezgekucyjnej" - kiedy zwierzyna staje się łowcą, wtedy dopiero zaczyna się zabawa... Kiedy wszystko wymyka się spod kontroli i człowiek, który ma umrzeć, staje się mordercą. Takie sobie, dla mnie zbyt krwawe.



"Siostrzyczki z Elurii" - jedyne, przez które nie przebrnęłam. Przykro mi, zamierzałam do niego wrócić, kiedy skończę całą resztę, ale nie, jakoś nie...



"Wszystko jest względne" - bardzo mi się podobało. W połowie robi się strasznie zagmatwane, trzeba mocno główkować o co właściwie chodzi, ale jest świetne, zupełnie inne od wszystkich. Ciężko określić jaki to gatunek, ani to horror, ani to thriller, ani sensacja. Jest świetne przez swoją inność i oryginalność. Wyobraźcie sobie, że dostajecie pracę, a wraz z nią mieszkanie, prywatne sprzątaczki, które zrobią o co tylko poprosicie. Dzięki nim macie nieograniczoną ilość jedzenia, artykułów domowych, a dodatkowo dostajecie co tygodniową wypłatę, która starcza wam na wszelkie przyjemności, kino, obiady na mieście. W zamian za to musicie tylko pracować, ale jaka to praca, przekonacie się czytając tę opowieść...



"Teoria zwierząt domowych L.T" - opowiadani to miało u mnie wysoko zawieszoną poprzeczkę, poprzez słowa jakimi poprzedził je King. Uznawał je za najlepsze w te zbiorze, chciał, żeby wywołało w czytelniku jednoczesne uczucie śmiechu i płaczu. U mnie tak nie było, nie rozśmieszyło mnie ani trochę, ale nie było złe. Najlepsza końcówka, kompletnie mnie zniszczyła i zszokowała, nie spodziewałam, że tak to się wszystko zakończy. Opowieść o przewrotnym charakterku zwierząt, które potrafią doprowadzić swoich właścicieli do rozwodu.



"Drogowy wirus zmierza na północ" - znakomite, dla mnie drugie miejsce w całym zbiorze. Obraz, który żyje, obraz który potrafi zabijać. Jest przeklęty, możesz go zrzucać z góry na wysypisko, możesz palić go w płomieniach, możesz próbować niszczyć go na różne sposoby - on i tak wróci i nie oszczędzi Cię. Będzie podążał za Tobą do samego końca, aż w końcu dostanie to czego tak pragnie i dopadnie Cię.



"Obiad w Gotham Cafe" - ogromna jatka w restauracji, przedstawiona w wyjątkowo obrazowy sposób. Przez cały czas czytania, moje oczy widziały wszystko co się tam działo, umiałam sobie to dokładnie wyobrazić. Bardzo krwawe, dużo śmierci, szaleństwa.



"To wrażenie można nazwać tylko po francusku: Deju vu" - zmuszające do refleksji, po przeczytaniu zastanawiałam się 'a co jeśli wszystko co przeżywam w tym momencie, przeżywam cały czas, jeżeli to dzieje się już po raz 669876, a ja nie mam pojęcia, że moje życie stoi w miejscu..." Hm, ciekawe...



"1408" - miałam duże nadzieje rozpoczynając czytanie i nie zawiodłam się. Trzymało mnie w napięciu do samego końca, niemal chciałam krzyczeć do Mike'a Enslina, żeby się opamiętał i nie wynajmował tego przeklętego pokoju, bo już nigdy z niego nie wyjdzie! Trzecie miejsce.



"Jazda na kuli" - bezapelacyjne pierwsze miejsce! Młody student dostaje wiadomość, że jego matka trafiła do szpitala. Spodziewając się najgorszego, bojąc się śmierci, od razu rusza autostopem do szpitala. Przy wyborze tego środka komunikacji trzeba być bardzo ostrożnym, bo co jeśli kierowca okaże się, że przybyszem zza światów? Jedno jest pewne, młodego chłopaka czeka podróż, której nie zapomni do końca życia.



"Szczenśliwa moneta" - takie optymistyczne zakończenie, pokazujące, że warto wierzyć w marzenia, bo do każdego może uśmiechnąć się szczęście. Nie wiem tylko co to coś robi w tym zbiorze, bo to już kompletnie nie pasuje do stylu Kinga, jakiego znałam wcześniej...



Podsumowując, bardzo średnio, ale w miarę przyzwoicie.

Jazda na kuli, 1408, Drogowy wirus zmierza na północ, Wszystko jest względne i ewentualnie Śmierć Jacka Hamiltona oraz Prosektorium nr 4 trzymają ten zbiór na poziomie, reszta średnia.

Stephen King o wiele lepiej wykorzystuje swój talent w dłuższych opowiadaniach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaginiona dziewczyna

Wspaniała książka. Zaczyna się dość niemrawo i trochę smętnie-do tego stopnia, że po kilkunastu stronach odłożyłem książkę na zaś. Zachęcony jednak po...

zgłoś błąd zgłoś błąd