Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzieci bohaterów

Tłumaczenie: Jacek Giszczak
Wydawnictwo: Karakter
6,65 (43 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
3
7
12
6
9
5
4
4
3
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les enfants des héros
data wydania
ISBN
9788392736622
liczba stron
144
język
polski

Trzy dni wolności: tyle sobie dają, gdy mordują ojca. Colin i Mariela są rodzeństwem, mieszkają w slumsach na przedmieściach Port-au-Prince. Żyją w rytm ciosów, które ojciec wymierza matce, oraz modlitw, które matka kieruje do Boga. Dzieci mogą zaufać tylko sobie: roztrzaskują ojcu głowę i uciekają. Tak zaczyna się obsesyjna opowieść Colina, będąca próbą zrozumienia tego, co się stało. Powraca...

Trzy dni wolności: tyle sobie dają, gdy mordują ojca. Colin i Mariela są rodzeństwem, mieszkają w slumsach na przedmieściach Port-au-Prince. Żyją w rytm ciosów, które ojciec wymierza matce, oraz modlitw, które matka kieruje do Boga. Dzieci mogą zaufać tylko sobie: roztrzaskują ojcu głowę i uciekają. Tak zaczyna się obsesyjna opowieść Colina, będąca próbą zrozumienia tego, co się stało. Powraca w niej pytanie: kto tak naprawdę zawinił? Książka opowiada nie tylko o źródłach przemocy i mechanizmach społecznego wykluczenia, lecz przede wszystkim o rodzącej się świadomości. Choć Lyonel Trouillot symbolicznie oddaje głos temu, który głosu nigdy nie miał, nie popada w sentymentalizm ani patos. Surowy, pozbawiony ozdobników styl i zrywająca z zasadą chronologii narracja sprawiają, że powieść brzmi mocno i autentycznie.

 

źródło opisu: wydawnictwo Karakter, 2009

źródło okładki: wydawnictwo Karakter

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 728
neuromance | 2017-06-19
Przeczytana: maj 2017

"Dzieci bohaterów" miałam na liście od dawna, były na szczycie mojej Karakterowej listy marzeń. Niestety - nie do dostania. Toteż kwiknęłam ze szczęścia, widząc jest w jednym z krakowskich antykwariatów, nowe, u kogoś, kto je bardzo szanował (podziwiam - niby też szanuję ale czytana książka towarzyszy mi wszędzie, więc a to paprochy między stronami, a to zafarbowany portfelem brzeg...). Co mnie zdziwiło - to to, że książeczka jest taka cieniutka. Niewiele ponad sto stron i do przeczytania na raz.
"Dzieci bohaterów" to książka z Haiti. Pojawiła się u nas w Polsce już kolejna pozycja od Trouillota - nie czytałam lecz myślę, że to "Dzieci bohaterów" powinny być pierwszą lekturą z tamtych stron. Gorące, rozżarzone słońcem slumsy. Ludzie mieszkający na kupie. Masa rozwrzeszczanych dzieci i staruszki wyglądające przez okno. Zero jakiejkolwiek prywatności. A w tym wszystkim główni bohaterowie, rodzeństwo: Colin i Mariela.
Colin i Mariela mają neurotyczną, złamaną życiem matkę i ojca, byłego boksera, który teraz trenuje na żonie i synu (córkę zbyt szanuje, może trochę się jej boi). Mają też babkę daleko w USA, przysyła im w kopertach zielone banknoty. Życie, jak życie, normalne w slumsach Haiti. Ale Colinowi i Marieli, jako jedynym, zastana egzystencja nie podoba się do tego stopnia, że już na pierwszej stronie mordują ojca, który znowu się awanturował i lał matkę. I uciekają w miasto, kolorowe i tłoczne, choć wiedzą, że zostaną złapani.
"Dzieci bohaterów" to zapis tej kilkudniowej wędrówki przez miasto. Historia o zbrodni, która nie jest zbrodnią, o rodzeństwie, które nie zachowuje się jak rodzeństwo: w ich relacji jest coś obsesyjnego, podszytego erotyzmem. To także opowiastka o prawdziwym "girl power": z tej dwójki, to Mariela nosi spodnie, Colin, narrator, jest zbyt wrażliwy i delikatny.
Czy trzeba odpokutować za zbrodnię w słusznej sprawie? A może niesłusznej - w końcu tyle dzieci na Haiti dzieli ich los. Czemu akurat oni zdecydowali się na zadanie ciosu? Co takiego zdarzyło się w tej dysfunkcyjnej rodzinie, że Colin i Mariera, choć młodziutcy, są w istocie "małymi starymi"? To niewiele ponad sto stron, a zadanych zostaje tyle pytań. I na niektóre musimy odpowiedzieć sobie sami.
/zdjęcie: materiały ze strony wydawnictwa
#lyoneltrouillot , #haiti , #dziecibohaterów , #powieść, #karakter

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przygody Jakuba Zabużańskiego

Książka dla młodszego czytelnika. Trochę dydaktyzmu, nie za wiele, znacznie więcej patriotyzmu. trochę takiego na wcisk. Może ja tak to odbieram z rac...

zgłoś błąd zgłoś błąd