8% z niczego

Tłumaczenie: Agnieszka Maciejowska
Wydawnictwo: W.A.B.
7,25 (586 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
73
8
145
7
188
6
87
5
36
4
10
3
5
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Anihu
data wydania
ISBN
9788328027527
liczba stron
162
język
polski
dodała
Ag2S

Wiarygodny i kultowy już portret współczesnych Izraelczyków w nowej odsłonie graficznej Przemka Dębowskiego! Dziewczyna opala się nago na trawie; kot wpada pod motocykl; agent nieruchomości pokazuje mieszkania samotnej kobiecie; mała dziewczynka pragnie mieć błyszczące oczy; telewizor obserwuje kochającą się parę. Siłę opowiadań Kereta – izraelskiego mistrza krótkiej formy – stanowi prostota,...

Wiarygodny i kultowy już portret współczesnych Izraelczyków w nowej odsłonie graficznej Przemka Dębowskiego!
Dziewczyna opala się nago na trawie; kot wpada pod motocykl; agent nieruchomości pokazuje mieszkania samotnej kobiecie; mała dziewczynka pragnie mieć błyszczące oczy; telewizor obserwuje kochającą się parę. Siłę opowiadań Kereta – izraelskiego mistrza krótkiej formy – stanowi prostota, autentyzm i bezpretensjonalność. Autor umieszcza bohaterów w zwyczajnych, często banalnych sytuacjach, pozwalając im mówić w naturalny, nieraz wulgarny sposób. Groteska przeplata się tu z głębokim smutkiem.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1176)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1232
Medellin | 2017-09-05
Przeczytana: 04 września 2017

Keret urzekł mnie niezwykle ciekawym spojrzeniem na świat. W swoich, na ogół bardzo krótkich opowiadaniach potrafi zawrzeć tyle treści, świetnie przykuwa uwagę i znakomicie puentuje. Nieważne czy opowiadanie jest realistyczne, czy oderwane od ziemi, zawsze intryguje.

W zbiorze "8% z niczego" już pierwsze opowiadanie "Tłuścioszek" jest niesamowicie zaskakujące w swojej nierealności. Z kolei drugie "Strzelają do Tuwii" jest aż za bardzo realne, naturalistyczne i okrutne w opisie ojca nieliczącego się z uczuciami syna.

Na plus zaliczam także język, dość dosadny i "niegrzeczny", bo niestroniący od wulgaryzmów. Czyta się te opowiadania naprawdę lekko. Na pewno duża w tym zasługa tłumaczki, bo zdołała uchwycić specyficzne poczucie humoru autora.

książek: 4215
Kaliber48 | 2014-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Mój! Mój! Mój! Po tysiąckroć mój! Mistrzostwo świata krótkiej formy. Rozpędzasz się, a tu bum! i już koniec opowiadania miniaturki - z pointą - jak zwykle u Kereta, zaskakującą. Mistrzostwo świata zadziwień i niespodzianek. Mamy tu i dowcip, i wesołość, i smutek, i gorycz, i, i, i... wszystko! I jak napisał celnie jednym zdaniem czytelnik gumienny: "orzeźwiający literacki łyk świeżego powietrza, nawet jeśli jego zapach jest inny niż to, do czego przywykłem." Dokładnie tak! Polecam Kereta! Polecam także oglądanie Domu Kereta, najwęższego domu na świecie (chyba), mieszczącego się w Warszawie przy skrzyżowaniu ulic Chłodnej 22 i Żelaznej 74, a którego rzeczony Autor był pierwszym mieszkańcem. Zainteresowanym podaję linki: http://domkereta.pl/; http://domkereta.pl/Dni-otwarteZwiedzanie-Domu-Kereta; https://pl-pl.facebook.com/domkereta oraz http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,zajrzyj-do-domu-kereta,64152.html

książek: 1262
Luiza | 2014-06-11
Przeczytana: 11 czerwca 2014

Przepis na upalny dzień?
5razy 'K':
kawa (mrożona), kocyk, krem (z UV), kapelusz i Keret ;)
[Po każdym krótkim opowiadaniu - łyk na ochłodę;)]
Połączenie idealne - polecam! :)

książek: 179
Ula | 2011-02-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2011

Keret to cudowny konstruktor zdań i idei rozbrajających. Mistrz zadziwień! Wspina się wraz z Tobą na szczyt swego opowiadania, by – jak przypuszczasz – ukazać Ci coś wyjątkowego. A on Cię po prostu z tego szczytu zrzuca… Mimo to za każdym razem czujesz się na to nieprzygotowany. I za każdym razem wiesz, że warto wciąż się wspinać.

książek: 819
Mario | 2016-06-30
Na półkach: Przeczytane

Na szczęście są na świecie pisarze wrażliwi na wybuchowe piękno najzwyklejszych elementów ludzkiego życia, są piewcy każdej chwili, z których to chwil poskładany jest nasz los, są poeci kromki chleba, przelotnych zmarszczeń czoła i dotknięć dłoni, które się nie wydarzyły, choć mogły się wydarzyć. Hrabal oczywiście, ale i Svěrák, i Modiano, Huelle, Makine, i parę innych nazwisk można tu przytoczyć. Taki jest też Keret, tyle że Keret jest jedynym i niepowtarzalnym mistrzem niezwykłości zwykłego. Nikt nie pisze jak on, z nikim nie da się go porównać, a lektura jego opowiadań to nieustające święto. Z przerwami na zamyślenie po każdym tekście.
Jestem dumny, że Etgar Keret ma teraz także polskie obywatelstwo. To dla nas wielki zaszczyt.
PS. Poprzednie wydania zbiorów opowiadań Kereta zdobiły wspaniałe, nieprzeciętnie kolorowe okładki, tak dobrze pasujące do kolorowej treści tych książek. Teraz WAB w nowych wydaniach "upgrade'owało" okładki do czegoś matowego, wyblakłego, co...

książek: 444
Profesorek | 2015-07-03
Przeczytana: 03 lipca 2015

Dla mnie, po "Nagle pukanie..." kontynuacja absurdalnego humoru pokręconego Autora objawiającego się w absurdalnie pokręconych opowiadaniach pełnych naszych słabości, niespełnionych nadziei i marzeń. Zaskakujące w całości albo zwrotami akcji, albo ostatnim zdaniem. Śmieszne, ale też i czasem przynudzające. Z widocznym właściwym sensem lub bardziej ukrytym.
Ciekawa mieszanka na jedno-dwa popołudnia.

książek: 1864
mandżuria | 2013-09-23
Na półkach: Przeczytane

Moje spotkanie z Etgarem Keretem zaczęło się trochę od końca, bo od filmu „Meduzy” z 2007 roku, który pisarz nakręcił wraz z żoną, Shirą Geffen. Film zrobił na mnie duże wrażenie i jego nastrój zapadł mi na długo w pamięć – słodko-gorzki, melancholijny, dość surrealistyczny i refleksyjny. Następnie Keret przyjechał do Łodzi i uczestniczyłam w spotkaniu z nim, podczas którego pisarz totalnie mnie zauroczył. Zostało także wtedy odczytane opowiadanie z najnowszego zbioru, który dopiero miał się ukazać („Nagle pukanie do drzwi”), nie pamiętam już tytułu, ale spodobało mi się ono bardzo. To było moje pierwsze zetknięcie się z prozą Kereta i stwierdziłam, że to może być coś dla mnie. Opowiadanko było zabawne, napisane z werwą i uroczą puentą na koniec. Ponieważ strasznie lubię autografy pisarzy w książkach, postanowiłam szybko kupić sobie jakiś już istniejący zbiór opowiadań i padło na „8% z niczego”. Stałam się posiadaczką wyjątkowego obrazeczka narysowanego przez Kereta (każdemu...

książek: 594
jolasia | 2016-06-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak się wpada w Kereta to jak śliwka w kompot. Na całego. Nie ma drugiego takiego. Wszyscy dudnią do znudzenia, że „mistrz krótkiej formy“, no ale co tu dodać skoro to czysta prawda. Jedyne co można uzupełnić to, że to „mistrz, czasem ekstremalnie, krótkiej formy“. Zabawny, mądry, błyskotliwy, inteligentny, zaskakujący, smutny i wesoły jednocześnie. Czasem zapiera dech w piersiach jak na szalonej karuzeli, że na tak krótkim dystansie można się aż tak rozpędzić! Pomysłami mógłby rozdzielić co najmniej kilku pisarzy i to reprezentujących różne gatunki literackie. Idealny pisarz na nasze czasy!

książek: 301
Maddie | 2015-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lipca 2015

Dowcipna, absurdalna, dziwna, czasem ciężko jest zauważyć głęboko ukryty sens opowiadań ;). Jeszcze nie wiem czy Keret mnie zachwycił, chociaż niektóre opowiadania były naprawdę błyskotliwe. Niewątpliwie jego twórczość jest zupełnie inna, nie czytałam jeszcze nic podobnego. Muszę go trochę przetrawić, ale na pewno jeszcze po niego sięgnę.

książek: 734
Superchrupka | 2016-09-09
Na półkach: Przeczytane

Pierwsze spotkanie z Keretem - strzał w dziesiątkę! No i wreszcie wiem, skąd ten fenomen. To proste: z ogromnej wyobraźni autora, z jego giętkiego języka, z przewrotności i ciepła, spostrzegawczości, ze zdań choć prostych to niezwykłych, z wielkiego poczucia humoru i tak samo wielkiego serca.

zobacz kolejne z 1166 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Opowieści wigilijne
    Opowieści wigilijne
    Andrzej Stasiuk, Jerzy Pilch, Olga Tokarczuk, Etgar Keret, Adam Boniecki, Rabih...
  • 42 listy miłosne
    42 listy miłosne
    Neil Gaiman, Etgar Keret, Łukasz Orbitowski, Leonard Cohen, Michel Faber,...
  • Gujawa
    Gujawa
    Etgar Keret
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dobrze wyjść z pisarzem: Etgar Keret

Znasz to uczucie, że jesteś w jakimś miejscu i pytasz sam siebie, co tu robisz? Ze mną jest tak cały czas, skręca mnie, żeby sobie pójść. Z każdego miejsca, w którym jestem, do innego. To nie ma końca. Pisałam już o mojej fascynacji Raymondem Carverem. Dziś o innym mistrzu krótkiej formy, Etgarze Kerecie.


więcej
Zaglądamy do domu Etgara Kereta! [Zdjęcia]

Najwęższy dom świata zbudowany dla pisarza Etgara Kereta jest już wykończony i otwarty dla zwiedzających. Powierzchnia mieszkalna to tylko 133 cm! Prezentujemy zdjęcia wnętrza.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd