Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Anatomia zniknięcia

Tłumaczenie: Ewa Penksyk-Kluczkowska
Seria: Kontynenty
Wydawnictwo: Smak Słowa
6,55 (38 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
5
7
15
6
10
5
2
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Anatomy of a disappearance
data wydania
ISBN
9788362122271
liczba stron
136
słowa kluczowe
powieść angielska
język
polski
dodała
Ag2S

Nuri, pogrążony w smutku po śmierci matki, wraz z ojcem wyjeżdża na wakacje do hotelu w Aleksandrii. Poznają tam Monę – młodą kobietę. Nuri się w niej zakochuje, a jego ojciec się z nią żeni. Szczęście ojca i macochy nie daje Nuriemu spokoju do tego stopnia, że chciałby, by ojciec zniknął. Niedługo pożałuje swoich myśli – jego ojciec, dysydent żyjący na emigracji, zniknie. Pomimo poszukiwań...

Nuri, pogrążony w smutku po śmierci matki, wraz z ojcem wyjeżdża na wakacje do hotelu w Aleksandrii. Poznają tam Monę – młodą kobietę. Nuri się w niej zakochuje, a jego ojciec się z nią żeni. Szczęście ojca i macochy nie daje Nuriemu spokoju do tego stopnia, że chciałby, by ojciec zniknął. Niedługo pożałuje swoich myśli – jego ojciec, dysydent żyjący na emigracji, zniknie. Pomimo poszukiwań nie można wpaść na jego ślad. Mona rozpacza, Nuri pogrąża się w bezkresnym smutku. W zasadzie wiedzą tylko, że ojciec został porwany.
Napisana z niezwykłą wrażliwością, znaną już u Matara, proza opowiada, co się dzieje z bliskimi osoby, która znika.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Smak Słowa, 2012

źródło okładki: http://smakslowa.pl/z,3,pl,anatomia_znikniecia.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 2759

Męskie łzy

Bardzo lubię analizować rzeczy, zjawiska, ludzi, których nie ma. W ich miejsce często pojawia się mnóstwo przestrzeni, którą można meblować dowolnie, tapetować, malować, przestawiać. Gdzieś ten ból, żal pochowany po szufladach i szkatułkach, zaczyna się rozpraszać, rozchodzić, rozkładając ciężar jednej chwili na wiele lat. Strata zagęszcza powietrze, osiada ciężkim kurzem na wszystkich myślach, spłyca oddech i tylko czas może nas nauczyć żyć w tak trudnych warunkach.

Chyba że…

Nuri ma skomplikowaną sytuację. Dość wcześnie umiera jego matka, jednak nie na tyle wcześnie, by mógł ją zapomnieć i nie zadawać pytań. Ojciec żeni się ponownie z młodą Muną, w której podkochuje się jego syn. Rywalizacja jest raczej szeptana między linijkami i trudno być pewnym, czy przypadkiem się nie przesłyszeliśmy, czy czegoś sobie nie dopowiedzieliśmy. Nawet wówczas gdy ojciec wysyła syna do szkoły w Anglii. A potem w niejasnych okolicznościach znika ojciec Nuriego. Syn dowiaduje się o nim nowych rzeczy zarówno z tej pustki, co po nim została jak i zwyczajnie, od innych.

W książce, obok języka, ujęła mnie cicha, wygłuszona rozpacz, powściągliwy ból, który nie ukrywa się na niby pod pozornym uśmiechem ani słabym żartem, tylko po to, by zaprzeczyły mu oczy pełne łez. To jest ból w środku, który tylko inny środek może wyczuć. Nie wszystko jest powiedziane. Treść akapitów nie jest wyboldowana ciemnym tuszem, lecz pozostawia nieskończone myśli, którym nadano już kierunek. Wystarczy kilka kroków… To...

Bardzo lubię analizować rzeczy, zjawiska, ludzi, których nie ma. W ich miejsce często pojawia się mnóstwo przestrzeni, którą można meblować dowolnie, tapetować, malować, przestawiać. Gdzieś ten ból, żal pochowany po szufladach i szkatułkach, zaczyna się rozpraszać, rozchodzić, rozkładając ciężar jednej chwili na wiele lat. Strata zagęszcza powietrze, osiada ciężkim kurzem na wszystkich myślach, spłyca oddech i tylko czas może nas nauczyć żyć w tak trudnych warunkach.

Chyba że…

Nuri ma skomplikowaną sytuację. Dość wcześnie umiera jego matka, jednak nie na tyle wcześnie, by mógł ją zapomnieć i nie zadawać pytań. Ojciec żeni się ponownie z młodą Muną, w której podkochuje się jego syn. Rywalizacja jest raczej szeptana między linijkami i trudno być pewnym, czy przypadkiem się nie przesłyszeliśmy, czy czegoś sobie nie dopowiedzieliśmy. Nawet wówczas gdy ojciec wysyła syna do szkoły w Anglii. A potem w niejasnych okolicznościach znika ojciec Nuriego. Syn dowiaduje się o nim nowych rzeczy zarówno z tej pustki, co po nim została jak i zwyczajnie, od innych.

W książce, obok języka, ujęła mnie cicha, wygłuszona rozpacz, powściągliwy ból, który nie ukrywa się na niby pod pozornym uśmiechem ani słabym żartem, tylko po to, by zaprzeczyły mu oczy pełne łez. To jest ból w środku, który tylko inny środek może wyczuć. Nie wszystko jest powiedziane. Treść akapitów nie jest wyboldowana ciemnym tuszem, lecz pozostawia nieskończone myśli, którym nadano już kierunek. Wystarczy kilka kroków… To nie są zdania chłodne, rzeczowe i telegraficzne, gdzie po każdym stop, osuwa się ziemia. To są zdania ciepłe, płynące niejako od wieków, jak spokojna rzeka. I dopiero, gdy zanurzymy w niej usta, zrozumiemy, że to rzeka pełna łez.

Nie bez znaczenia dla wiarygodności książki jest fakt, że ojciec Hishama w 1990 został aresztowany jako dysydent polityczny i osadzony w więzieniu. Od tamtego momentu autor nie ma z nim kontaktu. Z umiarem odmalowane tło polityczne nadaje powieści ton greckiej tragedii, gdzie na życie bohaterów decydujący wpływ ma los.

Mówi się, że czas leczy rany, cierpienie uszlachetnia, doświadczenia zmieniają. Człowiek w każdej chwili przeszłości zostawia jedną łzę, aż do momentu kiedy poczuje, że na dnie rzeki, patykiem może narysować uśmiech. Ja jednak nie mogę się pozbyć wątpliwości, tego „chyba że”, bo mimo upływu czasu, doświadczeń, tego ostatecznego umeblowania nowego świata, gdzieś po kątach, w sejfach, pod podłogą, pochowany jest ogromny ból. W nowym porządku rzeczywistości, są wczorajsze medaliony. W innym przypadku, nie powstałaby ta książka.

Monika Stocka

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (140)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 728
Mariolka | 2016-10-26
Przeczytana: 13 kwietnia 2017

Bardzo piękna literatura piękna.

książek: 1550
Monika | 2014-04-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2014

Lubię takie "dziwne" książki. Dziwne w pozytywnym znaczeniu. Taka właśnie jest, moim zdaniem, "Anatomia zniknięcia". Niedomówienia, domysły i zagadkowe zniknięcie sprawiają, że książka ma niesamowity klimat.

książek: 217
ThousandsOfLives | 2017-04-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 kwietnia 2017

Odnoszę wrażenie, że powieści takie jak "Anatomia zniknięcia" są niedoceniane - a szkoda, ponieważ lektura książki autorstwa osoby spoza naszego kręgu kulturowego jest bardzo ciekawym doświadczeniem.

Dziesięcioletni Nuri boleśnie przeżywa śmierć matki. Dwa lata później przypadkowo poznaje kobietę, w której się zakochuje, a z którą jego zamożny ojciec bierze ślub. Nuri zostaje przez niego wysłany z rodzinnego Kairu do szkoły z internatem w Anglii. Mijają kolejne dwa lata, ojciec chłopca zostaje porwany w tajemniczych okolicznościach z domu swojej szwajcarskiej kochanki. Nuri, jego macocha, dalsza rodzina i służba muszą nauczyć się żyć w nowej sytuacji.

Akcja powieści rozkręca się powoli, lecz później trzyma w napięciu do samego końca. Choć wiele niedopowiedzeń i tylko częściowo wyjaśnionych kwestii zostawia pewien niedosyt, każda strona buduje oryginalny klimat. Najciekawsza jest jednak tytułowa anatomia zniknięcia - początkowo gorączkowe poszukiwania ustają, skołatane nerwy...

książek: 164

Wyznanie prawdy o ojcu nie jest też celem autora, zaś Anatomia zniknięcia to raczej poszukiwanie prawdy o samym sobie, o otaczającym świecie i arabskiej rzeczywistości w obliczu przemian. To książka pisana emocjami, w której gotowe rozwiązania zostają zastąpione przez uczucia i ulotne myśli. Hisham Matar skazuje czytelników na domysły, sugeruje coś, po czym porzuca temat, pozostawiając nas z bolesnym uczuciem niedosytu. Anatomia zniknięcia mogłaby ewoluować w różnych kierunkach, mogłaby stać się inspiracją do stworzenia kolejnych powieści czy poprowadzenia nowych wątków. Hisham Matar, oszczędnie używając słów, wiedział jednak, co czyni, bowiem otrzymujemy pozycję idealnie wyważoną, która rozbudza pragnienie, wciąga i intryguje, ale dzięki braku jednoznacznego zakończenia zapada głęboko w pamięć, pozwalając tworzyć własne obrazy. Pozwalając czekać, aż ojciec Nuriego powróci, zdradzając swoją prawdziwą historię i kojąc ból syna.

książek: 5
MaciekM | 2012-10-07
Na półkach: Teraz czytam

Historia dorastania chłopca opowiedziana ujmującym językiem niedopowiedzeń; wszak ból i tęsknota za bliskimi sercu osobami nie są stanami ducha łatwymi do opisania w subtelny sposób. Myślę, że autorowi się to udało. Jak to powiedział klasyk Stanisław Tym : "chwyta za serce".

książek: 75
Alex_new | 2016-06-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2016

ta książka to jak patrzenie na przelatujące chmury - niby klimat ciągle ten sam, płynnie zmieniające kształt chmury, nie wiadomo co było przedtem, nie wiadomo co będzie potem, pewnie te same chmury tylko wiatr inaczej zawieje. pierwszy raz miałam wrażenie, że przeczytałam coś, co niczego nie wniosło..

książek: 2505
Lukrecja | 2018-02-13
Na półkach: Przeczytane
książek: 161
jowice | 2017-11-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2018
książek: 191
Agenea | 2017-10-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2017
książek: 70
Kaba1986 | 2017-10-07
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 130 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd