Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Persona non grata

Seria: ABC
Wydawnictwo: Oficynka
7,69 (29 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
3
8
7
7
5
6
2
5
2
4
0
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364307546
liczba stron
662
słowa kluczowe
kryminał, obyczajowa
język
polski
dodał
mjkuna

Rodzice Bożydara Szczocarza zostali zamordowani przez nieznanego sprawcę. Zrozpaczony mężczyzna wyjeżdża przed Niedzielą Palmową do Kłobuczki koło Dukli, gdzie ściąga go list nieznanej ciotki Wichrzysławy, będącej w tej chwili jego jedyną krewną. Jego przyjazd zbiega się z lokalną aferą – morderstwem popełnionym na miejscowej prostytutce Marynie Hurman.

 

źródło opisu: http://oficynka.pl/katalog/personanongrata/

źródło okładki: http://oficynka.pl/katalog/personanongrata/

Brak materiałów.
książek: 1937

„Jedno zwierzę drugiemu nie jest w stanie zadać więcej bólu niż człowiek zadaje człowiekowi”.

„Persona non grata” Piotra Liany dla wielu czytelników może stanowić nietuzinkowe wyzwanie, ta książka jest niczym słynny szczyt Mont Everest, trzeba wspiąć się na jej wyżyny z wielką pokorą, niezłomnością i oddaniem. „Persona non grata” rozpościera się przed oczami odbiorcy, wywołując swoisty niepokój, tym samym rodząc pełne wątpliwości pytania, czy książka tak obszernych rozmiarów może stanowić pełnowartościową i satysfakcjonującą lekturę? Czy nie zostanie przegadana w mało zajmujący sposób? Według mnie tak się nie stało, chociaż w pierwszej połowie bywały momenty, w których owa publikacja zaczynała mnie odrobinę niepokoić — mnogość opisów wyzwalała wrażenie osobliwego strachu, czy podałam lekturze tej obszernej, ale jakże nietuzinkowej powieści? Jednakże nie obawiajcie się Drodzy Czytelnicy bowiem całość, wyzwala uczucie absolutnie dobrze spędzonego czasu.

„Wiejskie życie kręciło się wokół ludzkich nieszczęść, a frajdę wieśniacy odnajdywali w cudzych klęskach”. (str. 427).

Przewodnią postacią niniejszej książki jest Bożydar Szczocarz, który po traumatycznych przeżyciach związanych z nagłą utratą obojga rodziców, niespodziewanie otrzymuje list z zaproszeniem do miejscowości Kłobuczki koło Dukli. Dosyć enigmatycznie napisana wiadomość nadesłana jest przez nieznaną mu dotąd, jedyną żyjącą krewną — ciotunię Wichrzysławę. Bożydar z dosyć mocno nadszarpniętym zdrowiem psychicznym postanawia skorzystać z oferty i bliżej poznać tajemniczą krewną. Na miejscu z niezwykłą otwartością i serdecznością wita go wspomniana ciotunia, która chcąc przychylić nieba jedynemu krewnemu z pełnym urokiem, zaangażowaniem i niezwykłym temperamentem rozpościera płaszcz ochronny nad pokrzywdzonym przez los bliskim. Jednakowoż tuż po przyjeździe Bożydara w wiosce dochodzi do osobliwego morderstwa na miejscowej prostytutce. Od tej chwili nad wioską rozpościerają się mroczne i posępne chmury, zwiastujące burzę o złowieszczej i morderczej sile. Dziwnym trafem Bożydar znajdzie się w samym epicentrum wszystkich zagadkowych wydarzeń. Czy tak nadwyrężony psychicznie człowiek będzie w stanie podołać wyzwaniu, przed jakim po raz kolejny stawia go bezduszny los?

„Kto raz przed sądem stanie, w oczach ludzi już zawsze winnym będzie”. (str. 177).

Książka „Persona non grata” jest debiutem literackim Piotra Liany, jednakże stworzonym z mistrzowskim rozmachem, według mnie takiego kunsztu nie powstydziliby się najbardziej uznani twórcy tego gatunku. Mimo ponad sześciuset stron drobnego druku, rozbudowanych dialogów i wielu opisów — czyli wnikliwej charakterystyki każdej z postaci oraz dbałości o wszystkie elementy tej misternie i bardzo rozważnie przemyślanej intrygi, książka absolutnie nie męczy. Czyta się ją z wielkim zaangażowaniem, zaciekawieniem i uśmiechem na twarzy, chociaż wymaga uwagi i poświęcenia jej sporej ilości wolnego czasu. Piotr Liana jest doskonałym obserwatorem i gawędziarzem, który potrafi w wyśmienity sposób drwić z ludzkich przywar i robi to w bardzo komiczny, zajmujący i rzetelny sposób. Kiedy czytałam tę powieść, często nasuwał mi się na myśl film w reżyserii Jacka Bromskiego „U Pana Boga w ogródku”, bądź słynny i przez wielu uwielbiany telewizyjny serial w reżyserii Wojciecha Adamczyka „Ranczo”. Według mnie wystąpiła tu bardzo podobna konwencja doskonale ukazująca polską zaściankową i szalenie ortodoksyjną wieś — tyle że w iście kryminalnym wydaniu. Niemniej jednak z bardzo wnikliwym i bogatym tłem obyczajowym oraz sporą dawką wysmakowanego humoru, aż trudno przyporządkować tę publikację do jednego gatunku.

Niniejsza powieść wywołała we mnie ogromne zaskoczenie, jakim cudem tak młody, debiutujący artysta wykoncypował i skonstruował tak interesującą i niebanalną historię? Chapeau bas — za całą konstrukcję, niesztampowe i zabawne imiona, czarny humor, napięcie, niepewność oraz zawiłą i doskonale zmontowaną intrygę, która rozciąga się na wiele stron, podsuwając kolejne fałszywe tropy, ani razu nie zdradzając rozwiązania zagadki — dopiero zakończenie, które zupełnie zaskakuje stanowi idealne zwieńczenie tegoż wybornego kryminału.

„Każda rodzina ma tajemnice, które chciałaby zatuszować”. (str. 46).

Autor wykreował całą plejadę interesujących i dopracowanych postaci, których sylwetki malowały się w mojej wyobraźni w bardzo przejrzysty sposób. Nie chcę przywoływać każdej z nich, chociaż bez wątpienia wiele kreacji zasługuje na uwagę, jednak moje serce w pełni skradła cudowna ciotunia Wichrzysława, chociaż nadopiekuńcza i wścibska to przy tym szalenie urocza i serdeczna. Pozostałych bohaterów poznajcie sami, sięgając po książkęPiotra Liany i poznajcie prawdziwego i jedynego w swoim rodzaju Persona non grata!

„[…] człowiek człowiekowi wilkiem, lecz widzę, że katolik katolikowi tygrysem”. (str. 197).

Reasumując, niniejsza publikacja — to drobiazgowo i zręcznie skonstruowana powieść, która dostarcza wielu wyśmienitych emocji — niepokoi, intryguje, bawi i zaskakuje — dając uczucie doskonale spędzonego czasu. Autor wykazał się znakomitą umiejętnością obserwacji otaczającej nas rzeczywistości, a także pomysłowością, błyskotliwością, odwagą i literackim kunsztem, który zadowoli niejednego konesera dobrej literatury. Żywię szczerą nadzieję, że Piotr Liana nie zniknie ze sceny polskich twórców i jeszcze nie raz zaskoczy nas wyśmienitą prozą bowiem trafność jego spostrzeżeń, jest godna pochwały! Serdecznie polecam!

„[…] nic tak nie boli jak ludzka pogarda, zwłaszcza ta nieuzasadniona”. (str. 244).
__________________________________________________________________
http://nieterazwlasnieczytam.blogspot.com/2016/03/persona-non-grata-piotr-liana.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gra Anioła

Książka tak samo niesamowita jak i poprzedni tom "Cień wiatru". Klimat jest, książka bardzo działa na wyobraźnię, ale jest jeden minus. Nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd