Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,82 (103 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
20
7
34
6
29
5
9
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394146191
liczba stron
202
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Krzysiek

Z Hanną Krall rozmawia Wojciech Tochman, a do szuflad jej biurka zagląda Mariusz Szczygieł. KRALL - to książka, jakiej nie było. Hanna Krall, wybitna reporterka, ta, która opisywała innych, staje się tu bohaterką. Opowiadają o niej - przy aktywnym udziale jej samej - Wojciech Tochman i Mariusz Szczygieł. KRALL składa się z dwóch części. Pierwszą jest rozmowa Wojciecha Tochmana z Hanną...

Z Hanną Krall rozmawia Wojciech Tochman, a do szuflad jej biurka zagląda Mariusz Szczygieł.

KRALL - to książka, jakiej nie było. Hanna Krall, wybitna reporterka, ta, która opisywała innych, staje się tu bohaterką. Opowiadają o niej - przy aktywnym udziale jej samej - Wojciech Tochman i Mariusz Szczygieł.

KRALL składa się z dwóch części.

Pierwszą jest rozmowa Wojciecha Tochmana z Hanną Krall. Idziemy razem z nimi przez Warszawę śladami małej Hani, która w 1945 roku wraz z mamą opuszcza zniszczoną stolicę, a później znajduje schronienie w otwockim domu dla sierot. Idziemy do jej dawnego mieszkania przy Targowej 32, do redakcji Polityki, gdzie zrodziła się Krall-reporterka. Słuchamy rozmów o ważnych przyjaźniach z Edelmanem, Kieślowskim, Warlikowskim. Nie jest to wywiad. To rozmowa, w której zacierają się granice - i po chwili nie wiemy już, czy Krall jest jeszcze bohaterką, czy jak zawsze reporterką, bo nie potrafi się powstrzymać od zadawania pytań spotkanym ludziom w tej podróży w przeszłość.

"Szuflada", druga część książki, to również podróż - ale przez domowe archiwum Hanny Krall. Mariusz Szczygieł wyciąga na światło dzienne pożółkłe już zdjęcia, listy i pocztówki, notatki robione na serwetkach przy kawiarnianym stoliku, odrzucone przez cenzurę reportaże, dyplom "Wiadomości Wędkarskich" i publikowany tam "Smutek ryb", recenzje książek w gazetach z całego świata, okładki przekładów na kilkadziesiąt języków, zapis wykładu o ważności słów... Każdy z tych przedmiotów, nawet skrawek papieru, to dowód na istnienie.

 

źródło opisu: instytutr.pl

źródło okładki: instytutr.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 148
do-utraty-tchu | 2016-03-26
Na półkach: Przeczytane

"Krall" to dość niecodzienna książka. Pierwsza część odwraca znane nam do tej pory role - Hanna Krall, wybitna reportażystka staje się bohaterką. To nie ona zadaje pytania, a staje się podmiotem rozważań. W otchłań wspomnień wciąga ją Wojciech Tochman. Z pozoru zwykła rozmowa staje się podróżą - w przenośni, jak i dosłownie - po miejscach znaczących dla Krall. I tak czytelnik podąża śladami przeszłości, poznając najpierw małą dziewczynkę, która opuszcza z matką gruzy powojennej Warszawy, aby znaleźć bezpieczną przystań w otwockim sierocińcu. Zagląda na Targową 32, gdzie mieszkała młoda Hanka oraz do redakcji "Polityki", a to wszystko wśród wspomnień o ważnych osobach, przyjaźniach, które ukształtowały Krall - reporterkę.

Podczas tej zwykłej-niezwykłej rozmowy rysuje się dość wyraźny portret Hanny Krall, która choć nie jest autorem, nie potrafi przestać opisywać, dyskutować z napotkanymi osobami. Granice zacierają się między bohaterką a reportażystką.

W drugiej części, zatytułowanej Szuflada do głosu dochodzi Mariusz Szczygieł. Zagląda do domowego archiwum Krall, prezentując prywatne zdjęcia autorki, pocztówki, listy, notatki, ocenzurowane reportaże. Niestety tu zabrakło mi komentarza, bądź przedruku odręcznych zapisków, które momentami były nieczytelne.

Na szczególną uwagę zasługuje zapis wykładu o ważności słów, który zamyka tę szczególną książkę. Uczestniczy w niej Szczygieł i oczywiście Hanna Krall. Słowa, wypowiedziane pod koniec wykładu przez reportażystkę oddają całą istotę twórczości pisarki - jej oszczędny, acz wyrazisty styl. W jej tekstach, podobnie jak w Szufladzie, brak komentarza odautorskiego, ale taki jest zamysł Krall. Współczesny świat pełen jest niepotrzebnych słów, pozbawionych znaczenia, agresywnie atakujących czytelnika. Hanna Krall wybiera tylko te niezbędne, które swą prostotą wyrażają więcej niż tysiąc ozdobników.


Mariusz Szczygieł: Pani Haniu, to teraz my rozumiemy, dlaczego pani książki są tak... chciałem powiedzieć "cienkie", ale to jest złe słowo. Tak gęste.
Hanna Krall: Bo są tam słowa niezbędne.
Mariusz Szczygieł: I jest w nich tylko to, co niezbędne.
Hanna Krall: Zbędnych słów jest coraz więcej na świecie. Jest coraz więcej książek, gadania, hałasu, tumultu. Trzeba więc wyławiać tylko te, bez których nie można się obejść.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Narrenturm

Świetna książka, napisana świetnym charakterstycznym dla autora językiem. Jeśli leczysz kaca książkowego po wiedźminie, lub ten pierwszy wydał Ci sie...

zgłoś błąd zgłoś błąd