Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piękna katastrofa

Tłumaczenie: Agata Karolak
Cykl: Piękna katastrofa (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
7,33 (1895 ocen i 252 opinie) Zobacz oceny
10
325
9
232
8
370
7
416
6
269
5
120
4
66
3
39
2
24
1
34
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Beautiful Disaster
data wydania
ISBN
9788379856374
liczba stron
464
język
polski
dodała
Zaczarowana

Inne wydania

Opowieść o trudnej miłości i namiętności, pojawiających się na przekór zdrowemu rozsądkowi. Dziewiętnastoletnia Abby Abernathy wybiera uniwersytet jak najdalej od domu rodzinnego, żeby zapomnieć o przeszłości u boku matki alkoholiczki i ojca hazardzisty oraz o własnej głęboko skrywanej tajemnicy. Marzy o ustabilizowanej przyszłości. Travis Maddox uosabia wszystko to, od czego Abby chce...

Opowieść o trudnej miłości i namiętności, pojawiających się na przekór zdrowemu rozsądkowi.

Dziewiętnastoletnia Abby Abernathy wybiera uniwersytet jak najdalej od domu rodzinnego, żeby zapomnieć o przeszłości u boku matki alkoholiczki i ojca hazardzisty oraz o własnej głęboko skrywanej tajemnicy. Marzy o ustabilizowanej przyszłości.

Travis Maddox uosabia wszystko to, od czego Abby chce uciec: brutalną siłę, fantazję i niefrasobliwość w związkach z dziewczynami, które o dziwo nie mają mu za złe, że zalicza jedną po drugiej. Tylko Abby - choć czuje, że jakaś zupełnie dla niej niezrozumiała siła przyciąga ją do tego chłopaka - nie chce mu ulec. A jednak godzi się na proponowany przez niego zakład: jeśli wygra ona, Travis zostawi ją w spokoju; w razie jego wygranej zamieszka z nim na miesiąc.

Czego Abby boi się bardziej? Wygranej czy przegranej?

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1375,34...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1375,34...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 339
Wybebeszamy_książki | 2015-08-28
Na półkach: Przeczytane

Zainteresowała mnie okładka i tytuł, więc wybaczcie, ale chyba jednak oceniam po okładce! :)

Opowieść o trudnej miłości i namiętności, pojawiających się na przekór zdrowemu rozsądkowi.
Dziewiętnastoletnia Abby Abernathy wybiera uniwersytet jak najdalej od domu rodzinnego, żeby zapomnieć o przeszłości u boku matki alkoholiczki i ojca hazardzisty oraz o własnej głęboko skrywanej tajemnicy. Marzy o ustabilizowanej przyszłości.
Travis Maddox uosabia wszystko to, od czego Abby chce uciec: brutalną siłę, fantazję i niefrasobliwość w związkach z dziewczynami, które o dziwo nie mają mu za złe, że zalicza jedną po drugiej. Tylko Abby - choć czuje, że jakaś zupełnie dla niej niezrozumiała siła przyciąga ją do tego chłopaka - nie chce mu ulec. A jednak godzi się na proponowany przez niego zakład: jeśli wygra ona, Travis zostawi ją w spokoju; w razie jego wygranej zamieszka z nim na miesiąc.
Czego Abby boi się bardziej? Wygranej czy przegranej?

Opis z lubimyczytać.pl.

Odnieśmy się do niego, linijka po linijce <dziwne słowo to "linijka">.
Jest to opowieść, nie będę z tym walczyć. Mogę się też zgodzić z miłością i namiętnością.
To, co napisano o bohaterach... użyłabym trochę innych słów.

Travis-kopnięty w głowę za młodu, choleryk, bokser, wariat, przystojny jak sto diabłów i wspaniale seksowny. Podnieca go fakt, że Abby mu się stawia.
Abby-grzeczna dziewczynka, seksowna <ale nie wiem o tym, no bo przecież!> i niesamowicie sympatyczna. Taka sąsiadeczka. Nie ulega Travisowi.

Tak lepiej :).
Teraz muszę wyjawić Wam kilka rzeczy.

1. Ona mu ulega, późno, ale niezaprzeczalnie.
Co było do przewidzenia. Bałam się na początku, że namiętność może wynikać z tego, że Abby po prostu nie daje sobie w kaszę dmuchać i nie jęczy za tych rosomakiem <Travisem>. Zamartwiałam się, że gdy się "zejdą" ona mu się znudzi. Wiem, irracjonalne myśli z mojej strony.
Jednak wszystko potoczyło się stałym "romansowym" torem, który jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Oszaleli na swoim punkcie. A to mnie zaskoczyli.

2. Cała ich znajomość nie kręci się wokół tego jednego zakładu.
Powoli poznają się nawzajem, a gra jest tylko czynnikiem, który popycha ich ku sobie. Nie skupiajcie się więc na niej. Jest dużo akcji, trochę melodramatyczności i wiele tajemnic, które wychodzą na jaw.

3. Podczas czytania miałam <uwaga! trudne słowo!> AMBIWALENTNY <moje ulubione> stosunek do Travisa.
Chwilami miałam ochotę sprać go na kwaśne jabłko, a potem nagle doznawałam olśnienia, że przecież on jest taaaaki cudowny. A potem wracała niechęć. Jego zmienne nastroje, wybuchy, ostry język i ciągotki do wszystkich możliwych kobiet na ziemi skutecznie wprawiały mnie w najwyższy poziom wpieprzenia. Po prostu... ugh!

Wiecie co?
Ten opis w ogóle nie oddaje książki! Nic a nic!
To, co napisałam jest prawdą, ale mimo, że momentami jest schematycznie, to na pewno nigdy nie nudno. Akcja jest wartka, każdego bohatera poznajemy naprawdę dogłębnie <zmusza nas do tego liczba stron, siłą rzeczy>. Pochłonęłam książkę w jeden wieczoro-poranek<czytałam do 4 rano> i czasu nie uznaję za stracony.
Dopiero pod koniec lekko zajechało patetycznością i miałam dość rozstawania się i schodzenia bohaterów, a także problemów, które mieli ze sobą. Troszkę mnie to irytowało, ale wyobrażam sobie, że z ich przeszłością o takie zmartwienia nie trudno i nie mieli na nie wielkiego wpływu.

Ja wiem, że nie można spoilerować, ale gdyby słowa zostały dobrane lepiej, wcześniej przeczytałabym tą książkę. Gdyby nie to, że z doświadczenia wiem, że opisy często kłamią i są nieścisłe, pewnie nigdy bym nawet nie wyciągnęła ręki po tą lekturę.
I to, moim skromnym zdaniem, byłaby strata. Może nie jakaś wielka, ale znaczna.
Jest to jeden z lepszych romansów, choć chwilami się denerwowałam. Mógłby być jeszcze lepszy, ale darowanemu koniowi i w te sprawy :).
Może powinnam napisać coś więcej, bardziej wybebeszyć tą pozycję, ale prawda jest taka, że, gdybym to zrobiła, opowiedziałabym Wam całą książkę. Wszystko jest tam bardzo mocno powiązane i nie sposób powiedzieć o jednym i pominąć drugie.
Poza tym wiele odsłonięto w opisie! Mogę tylko dodać, że... eee, nie, tak naprawdę to nie ma za bardzo, co dodać.
Nie jest źle. Romans wart uwagi, jeśli jest się miłośniczką tego gatunku, tak ja ja.
Jeśli romanse nie przyciągają Was zbytnio i nie zwracacie na nie dużej uwagi, nie czytajcie. Będziecie niezadowoleni i stracicie czas.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opiekunka do dzieci

Joahim Verkau wydaje się mieć wszystko zaplanowane. Jego związek z Sigrun Zernikow pomoże mu nie tylko w osiągnięciu wyższego statusu społecznego, ale...

zgłoś błąd zgłoś błąd