Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyspa potępionych

Tłumaczenie: Anna Klingofer
Cykl: Następcy (tom 1)
Wydawnictwo: Egmont Polska
6,89 (289 ocen i 82 opinie) Zobacz oceny
10
32
9
14
8
48
7
83
6
61
5
29
4
12
3
4
2
4
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Descendents. Isle of the Lost
data wydania
ISBN
9788328108172
liczba stron
320
słowa kluczowe
paranormal, teen
język
polski
dodała
Mirror_of_soul

Przed dwudziestu laty wszyscy złoczyńcy zostali wypędzeni z królestwa Auradonu na Wyspę Potępionych – mroczne, ponure miejsce strzeżone polem energii, które uniemożliwia im ucieczkę. Pozbawieni swych magicznych mocy, żyją teraz w odosobnieniu, zapomniani przez resztę świata. Jednak w Zakazanej Twierdzy ukryte jest Smocze Oko – klucz do prawdziwego mroku i jedyna nadzieja złoczyńców na...

Przed dwudziestu laty wszyscy złoczyńcy zostali wypędzeni z królestwa Auradonu na Wyspę Potępionych – mroczne, ponure miejsce strzeżone polem energii, które uniemożliwia im ucieczkę. Pozbawieni swych magicznych mocy, żyją teraz w odosobnieniu, zapomniani przez resztę świata. Jednak w Zakazanej Twierdzy ukryte jest Smocze Oko – klucz do prawdziwego mroku i jedyna nadzieja złoczyńców na ucieczkę. Tylko najsprytniejszy, najbardziej nikczemny i najniegodziwszy łotr zdoła je znaleźć.… Któż to będzie? Podczas wyprawy po Smocze Oko potomkowie czarnych charakterów udowodnią, że łotrowskie pochodzenie o niczym nie przesądza, a bycie dobrym wcale nie jest takie złe.

 

źródło opisu: http://sklep.egmont.pl/ksiazki/bohaterowie/p,naste...(?)

źródło okładki: http://egmont.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Kmicic książek: 205

Młodości - dodaj nam złości

„Jest czas siania i czas zbierania”. Wiadomo – Kohelet. Jakieś trzy stulecia przed naszą erą. W XXI wieku rock’n’rollowcy z nadwiślańskiego Perfectu obwieszczają światu: „Wszystko ma swój czas”. Absolutnie wszystko! Dlatego sięgnięcie z własnej, nieprzymuszonej woli po pozycję z gatunku literatury już nie dziecięcej, a jeszcze nie młodzieżowej przez kogoś, będącego w latach lekko po-chrystusowych, wiązało się ze sporym ryzykiem. Cóż, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki…

Jak zatem wypadła ta - z pozoru z góry skazana na porażkę – konfrontacja już nie młodego-gniewnego, lecz jeszcze nie starego-wku… rzonego osobnika płci męskiej, który czasy obcowania z tego typu literaturą uważa za słusznie minione?

Co najmniej intrygująco!

Autorka – zadeklarowana fanka filmów Disneya – stworzyła uniwersum zaludnione postaciami, z którymi na całym świecie dorastały kolejne pokolenia dzieciaków. W rzeczywistości wykreowanej przez pisarkę najwyraźniej doszło do jakiegoś przewrotu, w wyniku którego król Zjednoczonych Stanów Auradonu (czy anglojęzyczny akronim USA to przypadek?) osadził wszystkich złoczyńców na tytułowej Wyspie Potępionych. Tam, w pozbawionym magii odosobnieniu, swój nędzny żywot wiodą liczne zastępy budzących grozę wiedźm i czarnoksiężników, „najstraszliwszych ze strasznych” łotrów, „najpodlejszych z podłych” szachrajów, wśród których miłośnicy Disneya niewątpliwie rozpoznają m.in. Kapitana Haka, krokodyla Tik-Taka czy macochę i wyrodne siostry Kopciuszka. Królewski...

„Jest czas siania i czas zbierania”. Wiadomo – Kohelet. Jakieś trzy stulecia przed naszą erą. W XXI wieku rock’n’rollowcy z nadwiślańskiego Perfectu obwieszczają światu: „Wszystko ma swój czas”. Absolutnie wszystko! Dlatego sięgnięcie z własnej, nieprzymuszonej woli po pozycję z gatunku literatury już nie dziecięcej, a jeszcze nie młodzieżowej przez kogoś, będącego w latach lekko po-chrystusowych, wiązało się ze sporym ryzykiem. Cóż, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki…

Jak zatem wypadła ta - z pozoru z góry skazana na porażkę – konfrontacja już nie młodego-gniewnego, lecz jeszcze nie starego-wku… rzonego osobnika płci męskiej, który czasy obcowania z tego typu literaturą uważa za słusznie minione?

Co najmniej intrygująco!

Autorka – zadeklarowana fanka filmów Disneya – stworzyła uniwersum zaludnione postaciami, z którymi na całym świecie dorastały kolejne pokolenia dzieciaków. W rzeczywistości wykreowanej przez pisarkę najwyraźniej doszło do jakiegoś przewrotu, w wyniku którego król Zjednoczonych Stanów Auradonu (czy anglojęzyczny akronim USA to przypadek?) osadził wszystkich złoczyńców na tytułowej Wyspie Potępionych. Tam, w pozbawionym magii odosobnieniu, swój nędzny żywot wiodą liczne zastępy budzących grozę wiedźm i czarnoksiężników, „najstraszliwszych ze strasznych” łotrów, „najpodlejszych z podłych” szachrajów, wśród których miłośnicy Disneya niewątpliwie rozpoznają m.in. Kapitana Haka, krokodyla Tik-Taka czy macochę i wyrodne siostry Kopciuszka. Królewski dekret odarł ich z dawnej potęgi, pozbawił wpływów i nadnaturalnych mocy, i co najgorsze: skazał na nudną, beznadziejną codzienność. W tej sytuacji jedynym ratunkiem wydaje się być Smocze Oko – potężny artefakt, którego odnalezienie może odwrócić okrutny los wszystkich banitów.

Na jego poszukiwanie wyrusza czworo głównych bohaterów – potomków Tych, Których Imiona Niegdyś Budziły Grozę. Nastolatkowie, co zrozumiałe, na początku nie pałają do siebie sympatią, ale jak łatwo przewidzieć, w miarę rozwoju akcji, odrzucą wzajemne uprzedzenia i staną się zgraną paczką dobrych znajomych. Zaskakujące, że tym, co skłania młodych bohaterów do podjęcia się wielce ryzykownej misji, jest nie – charakterystyczna dla nastolatków – ciekawość świata i żądza przygód, lecz rozpaczliwe pragnienie udowodnienia rodzicom własnej wartości, zwrócenia na siebie choć cienia uwagi. W tym miejscu należy pochwalić autorkę za próbę przemycenia do opowieści jakiejś głębszej myśli. Niestety, realizacja tego zamierzenia nie do końca się powiodła. Poruszony przez Melisę de la Cruz problem relacji między rodzicami, a ich dziećmi, okazał się zbyt złożony, w efekcie został potraktowany trochę po macoszemu.

W wyniku eksperymentu, który pozwoliłem sobie przeprowadzić wśród uczniów szkoły podstawowej, polegającym na odczytywaniu fragmentów „Wyspy…”, a następnie wspólnym ich analizowaniu, okazało się, że dla większości nastolatków (głównych przecież adresatów książki), rodzice powieściowych bohaterów czyli Diabolina, Cruella de Mon, Zła Królowa i wezyr Jafar, ale, co szalenie ciekawe, również Piękna i Bestia - królewska para władców Auradonu (których wątek rozwija się symultanicznie do reszty powieści), to życiowi przegrani, zaskorupieni w pełnej niemocy rzeczywistości, zapamiętani w dawno przebrzmiałych czasach świetności, a ich dzieci, obwarowane zbyt wygórowanymi oczekiwaniami, skazane są na syzyfową walkę o nędzne ochłapy zainteresowania.

Wniosek? Jeżeli będziemy kopiować negatywne zachowania rodziców, staniemy się ich lustrzanym odbiciem. Konkluzja wydaje się być prosta i… nazbyt oczywista.  Inny punkt widzenia wywraca do góry nogami tę – cytując klasyka – oczywistą oczywistość. To raczej nasi „starzy” potrzebują zrozumienia! Być może za ich, nie do końca dla nas zrozumiałe, poczynania, odpowiadają demony złapane w pułapkę przeszłości? Może nasi „niedzisiejsi” rodzice są w głębi duszy przerażonymi dziećmi, którym los z wielu różnych powodów nałożył na barki zbyt ciężkie brzemię?

Szkoda, że po tej obiecującej refleksji, którą de la Cruz tylko delikatnie sygnalizuje, powieść dryfuje na bardzo niebezpieczną mieliznę. Czterokrotnie powtórzony w finale głęboki wyrzut: „Jesteś takim rozczarowaniem” dźwięczy w uszach czytelnika na długo po skończonej lekturze. Jest jak wirus, który powoli infekuje wnętrza bohaterów mrożącym krew w żyłach imperatywem, nakazującym na obojętność odpowiedzieć obojętnością stężoną, na lekceważenie – pogardą.

Ktoś powie, że to tylko książka dla dzieci. Cóż, twórcy literatury tego nurtu powinni pamiętać, że spoczywa na nich szczególna odpowiedzialność, zwłaszcza obecnie, kiedy świat rozchodzi się w szwach jak stara koszula.

Nie będę się rozwodził nad konstrukcją powieści. Melisa de la Cruz to stara wyjadaczka, która posiada sprawdzoną receptę na produkt, który pochłania się „jednym tchem”. Czego tu nie ma? Z jednej strony ponure lochy, grzechoczące szkielety, nawiedzone domostwa, z drugiej – „uniwersytet potworny” (który trochę na siłę udaje Hogwart), rozwleczone jak makaron, za co uwielbiane przez nastolatki szkolne gadki-szmatki – wszystko to pobudza wyobraźnię młodego czytelnika i zapewnia murowany sukces.

I jeszcze na koniec. Dyktat Disneya jest w kulturze masowej tak silny, że przez większą część lektury towarzyszyła mi twarz Glenn Close w roli Cruelli, Angeliny-Diaboliny i całej tej disnejowskiej plejady wielkookich, pucułowatych grzywaczy.  

Cóż, what has been seen... cannot be unseen...

Andrzej H. Wojaczek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1203)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4039
Wkp | 2015-08-10
Przeczytana: 10 sierpnia 2015

NIEDALEKO PADA ZATRUTE JABŁKO OD JABŁONI

Dawno, dawno temu, za górami za lasami… Właściwie to nie tak dawno temu, bo 20 lat wcześniej, wszyscy złoczyńcy Disneya zostali wypędzeni wcale nie tak za góry i lasy, tylko na Wyspę Potępionych. Teraz nadszedł czas młodego pokolenia złych! Zanim jednak film o ich losach trafi na srebrny ekran, Egmont oferuje polskim czytelnikom wstęp do niego w postaci powieści.

Mal, córka Diaboliny, najbardziej nie znosi przyjęć i księżniczek. Wszystko przez fakt, że jako jedyna swego czasu nie została zaproszona na przyjęcie urodzinowe księżniczki właśnie. Tak się jednak składa, że oto owa księżniczka, Evie, córka złej królowej, trafia do jednej szkoły razem z Mal. Szansa na zemstę? Oczywiście, ale szybko wspólna niechęć musi ustąpić ważniejszym rzeczom. Wraz ze złodziejaszkiem Jayem, potomkiem Dżafara, oraz synem Cruelli de Mon, wiecznie przez wszystkich poniewieranym Carlosem, wyruszają na poszukiwania Smoczego Oka, które pozwoli na wymarzone przez...

książek: 519
Meggie | 2015-08-20
Na półkach: Przeczytane

Od najmłodszych lat dzieciom towarzyszą bajki o pięknych księżniczkach, smokach, krasnoludkach i wielu innych postaciach. Któż nie poznał Śpiącej Królewny, Kopciuszka czy Roszpunki, a także zakończenia brzmiącego „i żyli długo i szczęśliwie”? Stwierdzenie to jednak dotyczy tylko pozytywnych postaci. Jaki los czeka bohaterów, w których sercach gości zło? Co stało się z Diaboliną, Złą Królową czy też Cruellą de Mon? Trafiły na upiorną Wyspę Potępionych, która dziś odkrywa przed wami swoje tajemnice. Wyruszcie więc w tą intrygującą podróż by poznać losy postaci będących mroczną stroną dobrze wam znanych bajek. Wierzcie, że niejedno was jeszcze zaskoczy.

Melissa de la Cruz jest autorką wielu publikacji skierowanych do młodzieży, ale także wielu dla dorosłych. Z wykształcenia jest anglistką oraz historykiem sztuki. Poza pisaniem książek współpracuje z takimi czasopismami jak Glamour, Cosmopolitan i The New York Times. Teraz do waszych rąk trafia jej książka będąca wprowadzeniem do...

książek: 5778

"Wyspa potępionych" uważam za dobrą książkę wciąga niesamowicie czyta się lekko i przyjemnie...mnie się spodobała natychmiast, fajnie się czytało sięgnę po następną część bo jest ciekawa bardzo co się wydarzy!!!

książek: 3642
WampirkaJustynka | 2015-08-26
Przeczytana: 28 września 2015

Fajna bajka dla dzieci. Dość szybko się czytało.

książek: 2374
Magdalena | 2016-01-23
Przeczytana: 23 stycznia 2016

Najpierw obejrzałam film. Potem zobaczyłam, że jest książka. Czytają książkę dopiero się zorientowałam, że to wydarzenia sprzed fabuły filmu i okazało się, że bardzo, bardzo mi się ta książka spodobała. Już się nie mogę doczekać kolejnej części :D. Może tym razem będzie to ta filmowa :D.

książek: 447
Zakładka | 2015-08-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 sierpnia 2015

Literatura dziecięca zazwyczaj jest bardzo prosta i łatwa. I tak też było w tym przypadku. Fabuła była bardzo oryginalna. Połączenie wielu postaci disneyowskich w jednej historii okazało się bardzo dobrym pomysłem. Oprócz prostej akcji autorka bardzo dobrze wprowadza czytelnika w dynamizm, który ujawnia się dopiero pod koniec książki. Głowni bohaterowie maja po kilkanaście lat, co zostało świetnie pokazane poprzez ich zachowanie. Mimo iż żyją w świecie pozbawionym życzliwości i uprzejmości, to widać ich wewnętrzną walkę z tym systemem. Pomimo tego, że zachowują się zgodnie z przyjętym kanonem, to można zauważyć ich lekkie pomyłki w tych zachowaniach. Podsumowując, jest to świetna książka dla każdego młodego czytelnika, a poznanie jej zajmuje naprawdę niewiele czasu. Dodatkowo ma pojawić się ekranizacja kontynuacji tej powieści. A gdzie? Na Disney Channel!

książek: 522
MałaPisareczka | 2015-08-21
Przeczytana: 21 sierpnia 2015

Tymi oto słowami kończą się najpiękniejsze baśnie naszego dzieciństwa. Książę odnajduje Kopciuszka, Bestia zamienia się w Księcia, Ariel staje się człowiekiem, Śpiąca Królewna budzi się z wiecznego snu... Nic tylko cieszyć się i świętować. Jednakże... przecież historię piszą zwycięzcy. Może czas najwyższy dać szansę opowiedzieć swój ciąg dalszy pokonanym?

By odciąć raz na zawsze dobro od zła, Czarne Charaktery bajkowego świata zostają przeniesione na Wyspę Potępionych - miejsca otoczonego magią, z którego nie można uciec. To tam właśnie będą musieli spędzać swe dni do końca marnego życia... chyba że postanowią zawalczyć o swój własny happy end! W Zakazanej Twierdzy znajduje się Smocze Oko - klucz do prawdziwego mroku i jedyna szansa na ucieczkę z Wyspy! Tylko któż też odważy się na tak niebezpieczną przygodę?

Mal, Evie, Carlos i Jay to niepokorne dzieci Czarownicy, Złej Królowej, Cruelli de Mon i Jafara, którzy zachowują się jak normalni źli nastolatkowie. Spóźniają się na...

książek: 666

Baśnie ożywają na naszych oczach! Dwadzieścia lat temu wszyscy złoczyńcy zostali skazani na wieczną banicję i uwięzieni na Wyspie Potępionych - paskudnym skrawku lądu, gdzie na każdym kroku czai się mrok. Najbardziej nikczemni z łotrów, pozbawieni swych mocy magicznych, stają się cieniami dawnych siebie - a w tym złowroga Diabolina, podstępny Dżafar, piękna Zła Królowa i Cruella de Mon, znana ze swojej nienawiści do wszelkich ras psów. Nadeszła pora, aby wykazały się ich dzieci - urodzone, by czynić zło... Tymczasem w królestwie Auradonu panuje szczęście, ład i porządek. Król Bestia u boku swojej żony, Belli, okazał się wspaniałym władcą, czas teraz jednak, by koronę przejął jego syn, książę Ben.

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, była raz sobie mała dziewczynka, która bardzo lubiła czytać. Pewnego dnia, gdy przeczytała już niemal każdą książkę w całym królestwie, jej dobra wróżka podarowała jej prezent - powieść obdarzoną zagadkową zieloną okładką z nadgryzionym czerwonym...

książek: 781
iza122 | 2015-09-11
Przeczytana: 10 września 2015

[...]żyli długo i szczęśliwie[..], tak kończą się wszystkie baśnie - ale czy wszyscy żyli długo i szczęśliwie? Co się stało z łotrami, złymi czarownicami i innymi czarnymi charakterami, którzy mieli ponieść karę za swoje występki? Melissa De La Cruz zdecydowała się przedstawić swoją wersję odpowiedzi na moje pytanie...

Poznajcie Mal córkę Diaboliny, Evie córkę Złej Królowej, Jay syna Dżafara oraz Carlosa syna Cruelli de Mon, wszyscy mieszkają na Wyspie Potępionych, gdzie ich rodzice zostali zesłani przez króla Bestię na życie bez magii, jako karę za swoje złe występki. Pewnego wieczoru Carlos pokazując swój wynalazek Evie na moment przebija klosz, który osłania wyspę. Poprzez to zdarzenie ożywa Diaval - ptak Diaboliny. Pani Mroku wysyła swoją córkę Mal na poszukiwania Smoczego Oka, gdyż pragnie odzyskać swoją moc. Wraz z Mal wyruszają Evie, Jay oraz Carlos - każdy z nich ma jakiś cel wędrówki...Jak się okazuje wyprawa bardzo ich zaskoczy oraz zmieni...

Czy jabłko musi zawsze...

książek: 2031
Monika | 2015-10-10
Przeczytana: 08 października 2015

Wyobraźcie sobie świat baśni. Baśni w wersji Disneya - słodkie, kolorowe, rozśpiewane i roztańczone. Świat podzielony na dobro i zło, na czerń i biel. Całkowite odizolowanie najczarniejszych i najmroczniejszych złych bohaterów od tych, którzy pragną tylko dobra, piękna. Prawdziwa idylla. Wyobraźcie sobie, że podglądacie losy wszystkich czarnych charakterów z tych baśni i... zaczynacie ich żałować. Skazani na wygnanie, pozbawieni godności i swojego charakteru. Ludzie się zmieniają, ale czy zło wyssane z mlekiem matki, albo przekazane za sprawą genów nie umiera? Czy tradycja i otoczenie, ma realny wpływ na osobowość? Czy przyjaźń i miłość w świecie tak złym, że aż groteskowym, może istnieć?

Czarny charakter, nie do końca taki czarny

Od czasów pierwszych animacji, które wyszły spod ręki Walta Disney'a, baśnie są inspiracyjną potęgą, która nie zna upływu czasu, nie rozgranicza wiekowo ani płciowo. Baśnie, te klasyczne, mroczniejsze oraz te, które otoczył lukrową bańką mydlaną Disney,...

zobacz kolejne z 1193 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd