Embassytown

Wydawnictwo: Pan Macmillan
8,4 (5 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9780230750760
język
angielski
dodał
szmagi

In the far future, humans have colonized a distant planet, home to the enigmatic Ariekei, sentient beings famed for a language unique in the universe, one that only a few altered human ambassadors can speak. Avice Benner Cho, a human colonist, has returned to Embassytown after years of deep-space adventure. She cannot speak the Ariekei tongue, but she is an indelible part of it, having long...

In the far future, humans have colonized a distant planet, home to the enigmatic Ariekei, sentient beings famed for a language unique in the universe, one that only a few altered human ambassadors can speak. Avice Benner Cho, a human colonist, has returned to Embassytown after years of deep-space adventure. She cannot speak the Ariekei tongue, but she is an indelible part of it, having long ago been made a figure of speech, a living simile in their language. When distant political machinations deliver a new ambassador to Arieka, the fragile equilibrium between humans and aliens is violently upset. Catastrophe looms, and Avice is torn between competing loyalties: to a husband she no longer loves, to a system she no longer trusts, and to her place in a language she cannot speak—but which speaks through her, whether she likes it or not.

 

źródło opisu: http://www.penguinrandomhouse.com/books/206876/emb...(?)

źródło okładki: http://images.randomhouse.com/cover/9780345524508

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (627)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1245
ZARAZA | 2016-09-05
Przeczytana: lipiec 2016

„Ambasadoria” to powieść, której poszukiwałam od bardzo dawna. I nie chodzi mi o to, że biegałam po księgarni za tytułem, ale miałam pewne oczekiwania, które to właśnie China Miéville w pięknym stylu spełnił.
Szukałam science fiction z wyższej półki. I autor właśni taki poziom literacki reprezentuję. Przedstawia niezwykły świat, tak dopracowany, niekiedy przedziwny, zaskakujący i oryginalny oraz skomplikowany, aż część mojej duszy zatańczyła z radości.
Kolejny atutem powieści są jej bohaterowie. Bardzo różnorodni i wielowymiarowi, idealnie wpisały się w klimat i miejsce jakim jest Ambasadoria.
Oprócz świetnie zbudowanego świata i bohaterów pisarz bardzo dobrze spisał się w ukazaniu sytuacji politycznej i społecznej, rewelacyjne oddał nastroje. Poddaje rozważaniu zachowania ludzkie, znaczenie prawdy, kłamstwa i języka.
Ostrzegam, że nie jest to powieść, którą pochłonie się w dwa leniwe wieczory. „Ambasadoria” wymaga od czytelnika czasu i uwagi. Ale wciąga bardzo, dostarcza...

książek: 168
Happy Reader | 2017-05-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2017

Avice Benner Cho jest zanurzaczką – specjalistka od nawigacji na statkach pływających po „wiecznym nurcie”. Po latach wraca na ojczystą planetę – jak się okazuje w sam środek rozgrywek politycznych. Miejsce to położone jest na krańcach wszechświata. Oprócz ludzi, planetę zamieszkuje rasa tubylcza – Ariekeni, zwani przez ludzi Gospodarzami. Od ludzi różnią się pod względem budowy anatomicznej, kultury i sposobu postrzegania świata. Jednak ich najważniejszą cechą jest używany przez nich język, który jest nierozerwalnie związany z myślą i rzeczywistością. To powoduje, że Gospodarze nie potrafią kłamać. Ale kontakty z ludźmi szybko to zmienią...
Aby umożliwić komunikację między dwiema rasami, ludzie stworzyli specjalnie zmodyfikowanych genetyczne Ambasadorów – sztucznie hodowanych dubli o identycznych ciałach i umysłach. Tylko oni potrafią mówić językiem Gospodarzy.
Kruchą koogzystencje dwóch ras przerywa przybycie nowego Ambasadora – EzRy. Wypowiadane przez niego słowa powodują, że...

książek: 1697
Krzysztof Baliński | 2016-10-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 października 2016

Zdecydowałem się sięgnąć ze swojej półki z książkami po powieść zatytułowaną „Ambasadoria” i jak widzę moja czytelnicza intuicja mnie nie zawiodła. China Mielville ma w tej książce do zaproponowania swoim czytelnikom interesującą wizję science fiction. Autor nawiązał do klasyków gatunku, czy to filmowych "Gwiezdnych wojen” czy serii „Uniwersum Diuna” przynajmniej w jednym momencie, akcja toczy się gdzieś na kosmicznej prowincji, czyli taka planeta jak tutaj Ambasadoria, teoretycznie powinna być mało istotna, jednak dla metropolii, którą jest planeta Bremen to ma znaczenie. Ambasadorią rządzą ambasadorzy i tu wychodzi kontekst politycznej zależności od Bremen. Bo chociaż wszyscy są z Ambasadorii to jednak kiedy trzeba to centrala potrafi skutecznie upomnieć się o swoje.

Książka jest zadziwiająca, bo z niby prostego, zwyczajnego motywu powrotu po latach zanurzaczki Avice Brenner Cho na swoją ojczystą planetę która trafiła na przysłowiową ciszę przed burzą. Zanurzanie to forma...

książek: 710
Fuzja | 2013-07-18
Na półkach: Przeczytane

Science fiction to specyficzny gatunek literacki, który bardzo często wymaga od swoich czytelników, by uruchomili szare komórki podczas lektury. Nie znaczy to jednak, że sięgnięcie po książkę sci-fi zamieni miły i relaksujący wieczór w intelektualny koszmar, co to, to nie! Wydaje mi się jednak, że po fantastykę naukową sięgają dojrzali czytelnicy, dla których obcowanie z literaturą znaczy nieco więcej niż przyjemne spędzenie popołudnia. Jestem przekonana, że zdanie to są w stanie potwierdzić miłośnicy twórczości młodego, choć znanego pisarza China Miéville. Jego najnowsza powieść Ambasadoria wydana przez Zysk i S-ka, jest lekturą nie tylko wymagającą ale także niesamowicie głęboką i przemyślaną.

Ambasadoria to dziwne miasto położone na krańcach zbadanego wszechświata, zamieszkiwane przez tajemnicze istoty zwane Gospodarzami, Ambasadorów – czyli jedyne osoby potrafiące porozumiewać się z tymi pierwszymi oraz resztę zwyczajnych mieszkańców. Cała krucha konstrukcja współistnienia w...

książek: 664
Ewa-Książkówka | 2013-07-15
Przeczytana: 15 lipca 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Z science fiction jako gatunkiem literackim mam do czynienia rzadko, jednak jest w nim coś, co mnie od czasu do czasu pociąga w jego stronę. Sama do końca nie potrafię określić, co to jest. Może zwykła chęć totalnego oderwania się od naszej rzeczywistości i wtopienia się w drugą, tę wyimaginowaną? A może próba odnalezienia się w innym, bardziej przyjaznym świecie, choć ten najczęściej nie okazuje się być lepszym. Mniejsza z tym, co jest mi bliskie w takich opowieściach, ważne, że w ostatnich dniach znów dane było mi poznać ten odmienny świat.

Taką właśnie rzeczywistość wykreował młody, angielski pisarz (i polityk zarazem), China Miéville. Jak już napomknęłam, z SF mam do czynienia sporadycznie, więc i nazwisko autora nie było mi wcześniej znane; co nie znaczy, że jest on pisarzem początkującym. W swoim dorobku ma już kilka powieści, w tym najnowszą, o której dziś Wam troszkę opowiem, mianowicie „Ambasadorię”.

China Miéville słynie z powieści, które łączą w sobie steampunk, urban...

książek: 2428
Oceansoul | 2013-12-17
Przeczytana: 15 grudnia 2013

W kolejnych książkach nurtu science fiction dość często przewijają się te same motywy ― podróże kosmiczne, pierwszy kontakt z obcą rasą, postęp technologiczny, robotyka, socjologia. Zrealizowane lepiej lub gorzej, powierzchownie lub dogłębnie, mniej lub bardziej ambitnie. Ale lingwistyka? Bariery komunikacyjne z mieszkańcami innych planet rozwiązuje zazwyczaj stworzenie odpowiedniego programu tłumaczącego lub transfer wiedzy między mózgami zainteresowanych jednostek, same zaś języki różnią się między sobą w podobnym stopniu, w jakim odbiegają od siebie mowy różnych nacji na naszej planecie. Skoro więc każdy jest w stanie w krótszym bądź dłuższym czasie nauczyć się fińskiego lub swahili, nic nie stoi na przeszkodzie, by zgłębił także język napotkanych kosmitów. Tymczasem China Miéville rozumuje zupełnie inaczej.

To, co dla Ziemian jest tylko językiem, dla Gospodarzy jest Językiem, a ten lingwistyczny konstrukt nie przypomina niczego, z czym ludzkość zetknęła się kiedykolwiek...

książek: 1060
Kasia | 2013-08-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 sierpnia 2013

Opublikowano także na blogu kacikzksiazka.blogspot.com

Czy można przejść obojętnie obok książki zbierającej same entuzjastyczne recenzje, której autorem jest China Miéville, a Ursula Le Guin określa ją mianem „w pełni dojrzałego dzieła sztuki”? Odpowiedź nasuwa się sama – nie ma takiej możliwości! I choć science fiction nie jest gatunkiem, w którym regularnie się zaczytuję, „Ambasadorii” dałam się porwać już od pierwszych stron.

Avice Benner Cho jest tak zwaną zanurzaczką – pełni rolę nawigatora na statkach podróżujących „wiecznym nurtem”. Po długiej nieobecności, pod wpływem perswazji męża, decyduje się wrócić na swą ojczystą planetę, leżącą na krańcu znanego świata. Miejsce to, położone z dala od reszty „cywilizowanego” świata, nie wyróżniałoby się niczym innym spośród setek prowincjonalnych dziur, gdyby nie jej rdzenni mieszkańcy. Ariekeni, zwani przez ludzi Gospodarzami, to rasa zupełnie wyjątkowa zarówno pod względem rozwoju cywilizacyjnego, jak i całkowitej niezdolności do...

książek: 425
kadath | 2014-08-09

Moim zdaniem to niestety najsłabsza pozycja w dorobku autora - wciąż jednak bardzo dobra! Zawiodła trochę fabuła, która, gdzieś tak w połowie książki zrobiła się nieco nużąca. Miéville serwuje nam kolejną powieść o rewolucji, która tym razem odbywa się na płaszczyźnie lingwistycznej :) Kreacja świata oraz sam pomysł na książę są jak zwykle niezwykle odjechane (i udane!). Warto przeczytać i samemu wyrobić sobie opinię bo Miéville to z całą pewnością pisarz wybitny (moim zdaniem to najlepszy tworzący współcześnie pisarz science fiction).

książek: 286
Masquerade | 2013-09-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 21 września 2013

Ambasadoria. Miasto podlegające rządom Bremen, ludzkiego imperium znajdującego się na planecie Dagostin. Stworzone na Ariece położonej na krańcach nurtu, dostosowane i zamieszkane przez ludzi. Kolonia od wielu megagodzin żyje w zgodzie z Ariekenami zwanymi inaczej Gospodarzami, a jedyną barierą między ludźmi a tubylcami jest Język, któremu mieszkańcy Arieki są zupełnie podporządkowani. Jedynym łączem są Ambasadorowie, genetycznie zaprojektowane, władające Językiem klony, stanowiące jeden umysł w dwóch osobach, dzięki czemu jako jedyni są w stanie porozumieć się z Gospodarzami.

W Ambasadorii mieszka dziewczynka, Avice Benner Cho, która w wyniku splotu różnych wydarzeń zostaje poproszona przez Gospodarzy o przysługę. Tamtego dnia Avve zapisuje się w historii Języka jako dziewczynka, którą skrzywdzono w ciemności i która zjadła to, co jej dano. Avice dorasta i spełnia swoje marzenie – zostaje zanurzaczką, badaczką nurtu. W trakcie swoich podróży poznaje mężczyznę, którego poślubia i...

książek: 204
Maciek | 2017-03-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 marca 2017

Powiedzieć, że to dziwna książka - w przypadku autora takiego jak Mieville - to jakby "odkryć", że woda jest mokra. Lubię książki Chiny (zwłaszcza Nowe Crobuzon i "Miasto i miasto", "Toromorze" też na swój sposób było ciekawe) ale mam wrażenie, że po bardzo mocnym "uderzeniu" jakim była niewątpliwie "Dworzec Perdido" (i reszta cyklu) gdzieś nie może się odnaleźć trochę jakby. Nie wiem czy umysł zaprzątają mu kwestie związane z polityką, czy szuka mówiąc potocznie swojej drogi, faktem jest jednak, że moim zdaniem ciężko mu do tego poziomu powrócić. "Miasto i miasto" książka inna, ale moim zdaniem co najmniej dobra, ciekawa, pozwalała mieć nadzieję, że na Nowym Crobuzon, jakby nie było młody wciąż autor, nie ma zamiaru poprzestać. Potem już jednak nie było już tak "kolorowo". "Kraken" mnie przynajmniej nie zachwycił. Pomysły ma nadal i to świetne, co widać również w "Toromorzu", ale i tu czegoś mi zabrakło. Mam wrażenie, że ich nie wykorzystał nawet w połowie. A szkoda. Teraz w me...

zobacz kolejne z 617 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Cetnarowski i Majka o KIC 8462852

W związku z ujawnionym sensacyjnym odkryciem, że wokół gwiazdy KIC 8462852 mogą krążyć niezidentyfikowane obiekty latające, postanowiliśmy o komentarz w tej sprawie poprosić dwóch fantastycznych mężczyzn - Michała Cetnarowskiego i Pawła Majkę. Przeczytajcie ich reakcje!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd