Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

450 stron

Wydawnictwo: Czwarta Strona
6,35 (431 ocen i 118 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
26
8
62
7
105
6
104
5
53
4
16
3
28
2
11
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379763153
liczba stron
416
język
polski
dodała
Ag2S

Ktoś musi zginąć, żeby o tej książce zrobiło się głośno… W świecie w którym wszystko jest na sprzedaż, skrajne i drastyczne posunięcia marketingowe nie dziwią już nikogo. Ale czy ktokolwiek zdecydowałby się na zabójstwo, aby wypromować nową książkę? Wiktoria Moreau to królowa kryminału, która w przeddzień wyczekiwanej przez miliony czytelników premiery najnowszej książki, zostaje posądzona o...

Ktoś musi zginąć, żeby o tej książce zrobiło się głośno…

W świecie w którym wszystko jest na sprzedaż, skrajne i drastyczne posunięcia marketingowe nie dziwią już nikogo. Ale czy ktokolwiek zdecydowałby się na zabójstwo, aby wypromować nową książkę?
Wiktoria Moreau to królowa kryminału, która w przeddzień wyczekiwanej przez miliony czytelników premiery najnowszej książki, zostaje posądzona o zniesławienie. Zamiast cieszyć się ze spotkań z wielbicielami, uczestniczy w procesie sądowym i policyjnym śledztwie w sprawie serii morderstw popełnianych według fabuły powieści jednego z jej największych konkurentów.

Nieznane i fascynujące kobiece oblicze polskiego kryminału!

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1937
_Agnieszka_ | 2015-09-16
Na półkach: 2015
Przeczytana: 16 września 2015

"Jestem emocjonalnym zombi. Nie mam serca. Niszczę wszystko, czego się dotknę. A już nie daj Boże, jak się zaangażuję… Apokalipsa gwarantowana".

Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia Wasze miasteczko zalewa fala brutalnych i tajemniczych zbrodni, które łudząco przypominają te, o których czytaliście w najnowszej powieści. Brzmi dość złowieszczo i natychmiast wywołuje dreszcz emocji? Jednakże, czyż rzeczywistość nie bywa szalenie podobna do kreowanej przez wielu artystów fikcji? A może, właśnie fikcja bywa inspiracją dla nieobliczalnych ludzi? Czy to raczej otaczający nas świat podsuwa wiele wartych uwagi wydarzeń, na podstawie których kreuje się iluzję? Bez wątpienia działa to w obie strony.

Wiktoria Moreau jest mistrzynią kryminałów, której kolejne powieści odnoszą ogromny sukces. Jednakże, kiedy w miasteczku dochodzi do tajemniczych morderstw, a ona zostaje posądzona o plagiat, idealny i poukładany świat Wiktorii niespodziewanie zostaje wywrócony do góry nogami. Pojawia się zwątpienie, które szerzy masę problemów bowiem kto, stoi za tajemniczymi morderstwami i jakim sposobem nieopublikowana jeszcze powieść pisarki trafiła w ręce ogromnej korporacji, która notabene planuje wytoczyć jej proces o zniesławienie? Fikcja wydaje się zupełnie pochłaniać rzeczywistość, zatraca się jej granica a miasteczkowa społeczność, staje w obliczu zagrożenia, które wywołuje wyłącznie strach i frustrację.

"Dwie kolejne ofiary wyłowione z wody pojawiły się niespodziewanie… […] Kobieta i mężczyzna. Przytuleni, zatopieni w sobie. A tak naprawdę to przywiązani jedno do drugiego, przodem, głowa przy głowie, obejmując się i trzymając się za ręce. […] Dwa ciała, ciasno ze sobą związane, jak wieczni kochankowie, dryfujący w ciszy po zimnych wodach rzeki, tym razem bez worków z cementem. Ich dłoniom, ściśniętym szarym sznurkiem, brakowało dwóch palców serdecznych". Str. 351

"450 stron" Patrycji Gryciuk jest książką, którą trudno określić gatunkowo bowiem mamy w niej odrobinę kryminału, thrillera oraz romansu i to w moim odczuciu chwilami w stylu harlequina. Jest mi niezwykle trudno ocenić tę powieść, ponieważ darząc ogromną sympatią Autorkę, dostrzegam wiele zalet, ale niestety nie potrafię przymknąć oka na pewne wady. Myślę też, że moje oczekiwania były dosyć wysokie, a stało się tak nie tylko za sprawą szeregu pochlebnych recenzji, ale przede wszystkim, dlatego, że Autorka postawiła sobie wysoką poprzeczkę debiutancką powieścią, którą miałam przyjemność przeczytać. Po lekturze "Planu", który wywołał we mnie całą paletę emocji, spodziewałam się przynajmniej takiego samego poziomu w niniejszej powieści, a jednak tak się nie stało. Patrycja Gryciuk bez wątpienia ma lekkie pióro, dlatego jej książki pochłania się z przyjemności i lekkością. Potrafi budować napięcie, realnie oddawać uczucia i myśli bohaterów, jednakże odnoszę wrażenie, że w "450 stronach" kolejny raz pojawił się pewien schemat. Po pierwsze niezdecydowana i trochę pogubiona główna bohaterka, po drugie dookoła niej mężczyźni, przystojni, mądrzy, bogaci i szaleńczo w niej zakochani, umiejący poświęcić dla niej wszystko. Wiktoria jest dla mnie postacią trochę bezbarwną, niebudzącą wielu emocji, może poza irytacją, którą niewątpliwie ta postać we mnie wywoływała.

Tymczasem Mackenzie Stanford to bohater, który według mnie jest postacią nadto idealną, wprost nierzeczywistą. W trakcie lektury tej opowieści można bardzo szybko go pokochać, zatracić się w jego wspaniałych cechach nie tylko tych zewnętrznych, ale przede wszystkim w jego wnętrzu. Jest mi niezwykle trudno wyobrazić sobie takiego faceta w realnym życiu. Według mnie nie posiada żadnej rysy, co powoduje, że nie do końca mogłam uwierzyć i wczuć w rozwijającą się relację między Wiktorią, a Stanfordem. Ten wątek kojarzył mi się wyłącznie z pięknym i wyidealizowanym harlequinem, w którym pojawia się nadmierna słodycz i błogość powodująca swoisty przesyt. Ponadto ukazuje się także były mąż Wiktorii, kolejny mężczyzna, którego można kochać bez pamięci za jego dobroć, wyrozumiałość i same pozytywne cechy. Przecież realne życie nie znosi idealizmu, a wykreowane postaci chwilami są nadto doskonałe, przez co aż nierealne. Wspomnę jeszcze o zakończeniu, które w moim odczuciu okazało się mało zaskakujące i zwyczajnie nie wywołało większych emocji.

Natomiast z całą pewnością Patrycji Gryciuk idealnie udało się zatrzeć granicę między światem fikcji a światem rzeczywistym. Bardzo podobał mi się pomysł, w którym Autorka umiejętnie wplata w fabułę swojej powieści fikcję literacką wykreowaną przez innego pisarza, kolejnego bohatera niniejszej książki. Ponadto fala pojawiających się morderstw, ciekawa intryga, trwające dochodzenie, kwestie związane z rynkiem wydawniczym i medycznym, wiele tajemniczych wątków, które czytelnik odkrywa na kartach tejże powieści oraz lekki i przystępny styl Autorki to z pewnością niezaprzeczalne atuty niniejszej książki.

Reasumując, "450 stron" Patrycji Gryciuk to kolejna porywająca i frapująca powieść, którą czyta się z ogromną przyjemnością i lekkością. Mimo wymienionych wad stanowi zajmującą i dobrą rozrywkę, może nie na miarę Harlana Cobena, którego wspomina Remigiusz Mróz w swojej sentencji na okładce, ale z pewnością jest to dobra książka, która u nie jednego czytelnika wywoła wiele emocji i pozostawi po sobie uczucie dobrze spędzonego czasu. Z niecierpliwością czekam na kolejną powieść, która wyjdzie spod intrygującego pióra Patrycji Gryciuk. Serdecznie polecam.

"Wiktoria lubiła pisarską samotność. Tę duchową i tę dosłowną. Przebywanie sam na sam ze swoimi myślami. Lubiła kreowanie świata i wchodzenie do niego na całe godziny, czasami nawet całe dni i noce. Czuła się wtedy wyróżniona — obdarowana możliwością zmieniania i tworzenia otoczenia bez ruszania się z fotela" str. 201

Moja ocena 6,5/10

nieterazwlasnieczytam.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wielki Mistrz

W ostatniej części dużo się dzieje. Książka trzyma w napięciu, całość dopełnia słodko-gorzkie zakończenie. Warto sięgnąć po tę książkę i całą trylogię...

zgłoś błąd zgłoś błąd