Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom po drugiej stronie lustra

Wydawnictwo: Czwarta Strona
5,73 (67 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
7
7
11
6
23
5
16
4
6
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Looking Glass House
data wydania
ISBN
9788379762897
liczba stron
352
język
polski
dodała
Ag2S

„Dom po drugiej stronie lustra” to nie tylko oczywiste nawiązanie do słynnej „Alicji w Krainie Czarów”. Autorką powieści jest Vanessa Tait, prawnuczka pierwowzoru Alicji, czyli Alice Liddell, dla której Lewis Carroll napisał słynną powieść. W głównej roli występuje tu jednak nie Alicja, a Maria – typowa kobieta schyłku epoki wiktoriańskiej, która hołduje kodeksowi moralnemu, nie ma wielkich...

„Dom po drugiej stronie lustra” to nie tylko oczywiste nawiązanie do słynnej „Alicji w Krainie Czarów”. Autorką powieści jest Vanessa Tait, prawnuczka pierwowzoru Alicji, czyli Alice Liddell, dla której Lewis Carroll napisał słynną powieść. W głównej roli występuje tu jednak nie Alicja, a Maria – typowa kobieta schyłku epoki wiktoriańskiej, która hołduje kodeksowi moralnemu, nie ma wielkich wymagań wobec świata, a praca nie przynosi jej satysfakcji.

Maria ma 28 lat i choć uchodzi za starą pannę, bardzo pragnie wyjść jeszcze za mąż. Życie tej prostej, niezbyt sympatycznej i nudnej guwernantki, która nie przepada za dziećmi, nabiera kolorów, kiedy podejmie pracę u nader dziwacznej rodziny dziekana Liddella. Jego elegancka, wesoła żona, osobliwy wielebny Dodgson i trzy dziewczynki – Ina, Edyta i Alicja Liddell przewrócą jej życie do góry nogami. Nagle kobieta trafia do świata wyższych sfer, o którym do tej pory mogła usłyszeć jedynie od plotkujących sąsiadek swojej matki.

Guwernantka kompletnie nie rozumie tego świata. To, co widzi, jest dla niej niepojęte. Nawet jeśli chciałaby stać się taka jak jej pracodawcy, doskonale zdaje sobie sprawę, że niełatwo będzie jej odmienić własne, pełne konwenansów i dewocyjnej religijności, życie.

Książka ukazuje się w rocznicę w 150-rocznicę wydania „Alicji w Krainie Czarów”.

 

źródło opisu: Czwarta Strona, 2015

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 884
bevis | 2015-09-30
Przeczytana: 30 września 2015

Książka w zbeletryzowanej formie próbuje przybliżyć czytelnikowi pewien etap z życia autora "Alicji w Krainie Czarów", Charlesa Dodgsona (Lewisa Carrolla). Autorka, podobno prawnuczka legendarnej już Alice Liddell, postanowiła na kartach powieści wyjaśnić dlaczego Dodgson zerwał stosunki z rodziną Liddell i w pewien sposób odnieść się do utraconych fragmentów pamiętnika pisarza, które tłumaczą te motywy. Kilka wydartych stron z dziennika, skomentowanych i streszczonych przez jego krewnego. Sam pomysł był może i dobry, ale poprzez formę realizacji nie zachwyca.
Autorka tworzy postać koszmarnej guwernantki panny Prickett (również postać historyczna), której intryga staje się powodem zakończenia relacji. Argumentacja nie przekonuje i nie zgadza się ze znanymi faktami. Sama guwernantka została przedstawiona jako osoba głupia i prymitywna, ja osobiście miałam wrażenie, że autorka wręcz jej nienawidzi. We mnie budziła litość.
Mała Alicja ożywa pod piórem Tait, ale jako dziecko rozkapryszone, nieznośne, świadome swego uroku. Ina (według faktów prawdziwa sprawczyni całego zamieszania) w powieści jest zaledwie zarysowana.
Postaci rozmawiają ze sobą i prowadzą monologi, ale są jak postaci występujące w spektaklu teatralnym, które mówią swoje kwestie i znikają. Nie ma tu wiktoriańskiego Londynu, brakuje realiów epoki (oprócz męczących opisów ubrań). Książka jest krótka, ale nuży i nie przekonuje. Jedynym, co może przyciągnąć uwagę, jest podjęty temat dziwnej relacji małej Alicji i dojrzałego Dodgsona.
Pozytywnym efektem może być - jak w moim przypadku - ponowne przyjrzenie się biografii pisarza i samych sióstr Liddell oraz zaduma nad zmianami obyczajowymi, które zaszły od tamtych czasów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bitwa na Wrzosowiskach

Dalszy ciąg prequela „Turniej w Gorlanie”. Wszystkie moje uwagi przy „Turnieju” pozostają aktualne. Czyta się, jak przygodówkę w konwencji „Zwiadowców...

zgłoś błąd zgłoś błąd