Ojciec tysiąca sierot

Tłumaczenie: Agnieszka Engel
Wydawnictwo: Muza
8,4 (53 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
15
8
16
7
6
6
5
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Father of Thousand Orphans
data wydania
ISBN
9788328701403
liczba stron
576
słowa kluczowe
reportaż
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Zima 1942 roku. W małym polskim sierocińcu w Taszkiencie księdza budzi gwałtowne pukanie do drzwi. Za kilka godzin ojciec Franciszek ma wyruszyć z grupą stu sześćdziesięciorga sierot do polskiego obozu utworzonego w Indiach przez maharadżę z Nawanagar. Tam będą miały zapewniony spokój do końca wojny. Za drzwiami czeka mały chłopiec, którego ksiądz w końcu decyduje się zabrać ze sobą mimo...

Zima 1942 roku. W małym polskim sierocińcu w Taszkiencie księdza budzi gwałtowne pukanie do drzwi. Za kilka godzin ojciec Franciszek ma wyruszyć z grupą stu sześćdziesięciorga sierot do polskiego obozu utworzonego w Indiach przez maharadżę z Nawanagar. Tam będą miały zapewniony spokój do końca wojny. Za drzwiami czeka mały chłopiec, którego ksiądz w końcu decyduje się zabrać ze sobą mimo ogromnego ryzyka związanego z przemyceniem dziecka przez granicę Związku Sowieckiego. Tak zaczyna się wieloletnia tułaczka ojca Franciszka i polskich dzieci po świecie.

Historia oparta jest na faktach. Powieść powstała dzięki notatkom i wspomnieniom głównego bohatera ojca Franciszka Pluty, który w 1939 roku został aresztowany przez Sowietów i osadzony w łagrze. W 1941 roku po tzw. amnestii dla Polaków wstąpił do armii Władysława Andersa. Na przełomie 1941 i 1942 roku otrzymał polecenie otoczenia opieką duchową dzieci zgromadzonych w polskim sierocińcu, następnie towarzyszył im w podróży do Indii, a tam w Balachadi pełnił funkcję komendanta osiedla polskich dzieci. Zmarł 23 stycznia 1990 roku w Kanadzie.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/

źródło okładki: http://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (13)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 18
Lilianna | 2018-05-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Opasłe tomisko pełne nieznanych mi wcześniej informacji.Zachwyciłam się. Przeczytałam jednym tchem.

książek: 0
| 2016-11-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 23 listopada 2016

"Jeżeli kiedyś o tobie zapomnę, Ziemio Ojczysta, niech Bóg zapomni o mnie". - to słowa kończące tę książkę i słowa wyryte na płycie nagrobnej księdza Franciszka Pluty, Ojca tysiąca sierot Polskich, wielkiego patrioty, oddanego sługi swoich podopiecznych,ufającego Bogu i wierzącego w dobro!
Dzieło poruszające najdelikatniejsze struny umysłu i kruszące najtwardsze serca ludzkie, wyzwalające ogromne pokłady empatii - wyjątkowe!
Działania NKWD, wojna,niedola Polskich rodzin wywiezionych w głąb Związku Sowieckiego, tragedia sierot, heroiczne poświęcenie ojca Franciszka i wielu osób zaangażowanych w ratowanie Polskich dzieci z ziem okupanta, sytuacje zakrawające na cud- to wszystko znajdziemy w tym zbeletryzowanym dokumencie. Łzy same cisną się do oczu, pozostaje podziw z nuta zazdrości, bo któż nie chciałby mieć tyle w sobie odwagi i wiary jak ten mikry i niepozorny ksiądz.
Nie ma odpowiednich słów, aby opisać bohaterów z tej książki i tych małych, niewinne ofiary wojny i tych...

książek: 317
Małgorzata Zberowska | 2016-05-10
Na półkach: Przeczytane

pierwsza myśl, jaka naszła mnie, biorąc tą książkę do ręki - może być ciężko. sporych rozmiarów, prawie 600 stron i w dodatku o księdzu. Ale zachwyciła mnie od pierwszych stron. żal było, jak przeczytalam, że to koniec. chciałam jeszcze. niesamowite pokłady ufności w Boga, w którego ten wyjątkowy ksiądz wierzył i pomimo tylu nieszczęść nie utracił tej wiary.. pomagał i zrobiłby wszystko dla swoich sierot , które nie miały nikogo na świecie prócz tego małego wielkiego człowieka, ich wyzwoiciela ze strasznego zwiazku sowieckiego podczas wojny. .

książek: 99
Zocha | 2016-05-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 03 maja 2016

Książka arcydzieło. Aż nie wiem co napisać. Dosyć gruba księga bo prawie 600 stron, ale jak zacznie się czytać to nie wiadomo kiedy skończyć. Człowiek pragnie więcej i więcej się dowiedzieć o losach Ojca Franciszka Pluty i jego "adoptowanych" dzieci. Przepiękna a zarazem przejmująca historia. Cóż tu dużo mówić - Gorąco polecam!!

książek: 1011
Alicja | 2016-03-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2016

"Siłę charakteru mierzy się chęcią i zdolnością człowieka do podejmowania wyzwań i pokonywania przeszkód". (str 308)
Jest to zbeletryzowana historia oparta na faktach. Ksiądz Franciszek otrzymuje misję przewiezienia 160 polskich sierot ze Związku Radzieckiego do Indii. Jest to czas wojny (rok 1942). Ta grupa miała być kartą przetargową za 100 ton lekarstw, żywności i ubrań między PCK w Indiach, a Rosjanami. Śledzimy tę podróż pełną przygód, niespodzianek, niebezpieczeństw i dramatów.Same dzieci przedstawione są jako tło , ogół, nie poznajemy bliżej żadnego z nich. Natomiast autor skupia się na grupie ludzi, którzy narażając swoje zdrowie i życie pomogli tym dzieciom uciec od oprawców, prześladowań, głodu, bólu, rodzinnych tragedii, robactwa w wyśnioną krainę marzeń. Ich niewiarygodnym poświęceniu i oddaniu sprawie dzieci, by stworzyć im namiastkę domu i godziwych warunków bytowych. Poznajemy wielką siłę przyjaźni ludzi innej narodowości i pochodzenia społecznego, którzy w...

książek: 466
Matt Cobosco | 2016-03-08
Przeczytana: 08 marca 2016

Historia jest bardzo ciekawa, tylko jak dla mnie trochę za bardzo uduchowiona i podkolorowana. Ksiądz, który bez przerwy się modli, a dobry bóg oczywiście za każdym razem spełnia jego prośby. Trochę za bardzo to naiwne. Dzieci gdzieś tam w tle, taka bezkształtna masa, trudno o nich coś konkretnego powiedzieć, poza tym, że się wszystkie w Związku Radzieckim niemiłosiernie wycierpiały. No i trochę mnie wkurzało zepchnięcie w cień wszystkich cywilów, którzy tym dzieciom pomagali i odwalali czarną robotę (urzekły mnie zwłaszcza zaradność i spryt pana Chmury). Bez nich ta misja nie miała szans powodzenia i bez ich zaangażowania najgorętsze modlitwy księdza nic by nie pomogły. Ale cóż - książka miała być laurką dla księdza Pluty i jako taka spełnia to zadanie bardzo dobrze. Tylko się zastanawiam, czy te dzieci przymuszane do codziennych modlitw i mszy naprawdę były tym zachwycone i czy to rzeczywiście było to, czego najbardziej potrzebowały po przebytych traumach.

książek: 42907
Muminka | 2016-01-14
Przeczytana: 10 stycznia 2016

Chyba w 2014 przez przypadek obejrzałam dokument o indyjskim maharadży, którzy podczas drugiej wojny światowej stworzył przytulisko dla pond tysiąca wojennych sierot polskich, których reszta rodziny zginęła w Rosji czy też Kazachstanie. W filmie wypowiadała się nawet część ocalonych w ten sposób ludzi.
A moje czytelnicze drogi doprowadziły mnie teraz do książki, w której opisane są losy i wysiłki ojca Franciszka, kapelana wojskowego, który właśnie odpowiedzialny był za zebranie sierot oraz transport dzieci do Indii. W 1942 r. , w samym centrum wojennej gorączki, podjął się tak trudnej misji. Te pełną niebezpieczeństw, trudności i wyrzeczeń podróż z na długo zapamiętał, a czytelnicy mogli dzięki lekturze poznać całą jego dzielną ekipe. Pierwsza wyprawa to 166 polskich sierot i dodatkowy mały urwis Norbert, który nie miał papierów. Problemów dostarczały i władze radzieckie, i NKWD, a niemożnością było dowieźć dzieci do Moskwy i skoordynować ich dalszą wędrówkę, bo przecież trwała...

książek: 1581
magdalena | 2016-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2016

Wspaniale opisane losy Franciszka Pluty. Niezwykłego księdza, który sporą część swojego życia poświęcić wojennym sierotom.
Historia oparta jest na faktach, niektóre pewnie są przejaskrawione, jeszcze inne dodane, niektóre pominięte. Nie można jednak nie docenić stylu w jakim napisana jest książka. Jest tu pełno lekkości, nadziei, wiary i optymizmu. Czytając tę sporą książkę czułam dookoła siebie dużo radości. Piękne losy, cudownego człowieka.

książek: 2431
andzia12 | 2015-11-01
Na półkach: Przeczytane, 2015, Historia
Przeczytana: 01 listopada 2015

Niesamowita historia oparta na faktach autentycznych!
W czasie II wojny światowej ogromna rzesza dzieci podczas zesłania w głąb ZSRR straciła rodzinę...
Sytuacja tych dzieci będących w sirocińcu zmieniła sie w 1942 roku, kiedy to opieką nad nimi przejął ojciec Franciszek. I pomogł im dotrzeć do Indii.
"Ojciec tysiąca sierot" zawiera wspomniania ojca Franciszka Pluty i przerażające opisy sytuacji jaka panowała podczas podróży.
Polecam!

książek: 183
Joemka | 2015-10-22
Na półkach: Przeczytane

Rok 1941. Na mocy układu Sikorski-Majski polskich zesłańców w ZSRR objęła amnestia, wydano też zgodę na wywiezienie polskich sierot. Misję przewiezienia setki dzieci do Indii powierzono księdzu Franciszkowi Plucie. Dzień przed wyjazdem, do tej grupy dołączyło jeszcze jeden chłopiec, a ksiądz musiał wymyślić, w jaki sposób przewieźć to dodatkowe dziecko. Książka, napisana przez krewnego księdza Franciszka, na podstawie jego wspomnień nie jest dokumentem, co niestety czasem uwiera. Chwilami przypomina bowiem pobożną laurkę,a sam ksiądz Pluta to raczej bohaterski święty niż człowiek z krwi i kości. Natomiast sieroty, które wiezie, są tu przedstawione jako bezimienna grupa, którą trzeba się zaopiekować. Wyróżnia się tylko ten dodatkowy chłopiec. Nie wierzę, że przebywając z dziećmi parę lat w sumie, ksiądz ich nie poznał, żadnego nie lubił bardziej- lub mniej-od innych. Niewiele lepiej sprawa się ma z opiekunkami dzieci. Ja rozumiem, że to ksiądz Franciszek jest bohaterem, ale przecież...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd