Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Co nas nie zabije

Tłumaczenie: Maciej Muszalski
Cykl: Millennium (tom 4)
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,97 (5432 ocen i 790 opinii) Zobacz oceny
10
233
9
425
8
1 147
7
1 822
6
1 155
5
396
4
135
3
83
2
25
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Det som inte dödar oss
data wydania
ISBN
9788380150492
liczba stron
504
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller. Kontynuacja trylogii Millennium Stiega Larssona napisana przez Davida Lagercrantza. Mikael Blomkvist przechodzi kryzys i rozważa porzucenie zawodu dziennikarza śledczego. Lisbeth Salander podejmuje duże ryzyko i bierze udział w zorganizowanym ataku hakerów. Ich drogi krzyżują się, kiedy...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller.

Kontynuacja trylogii Millennium Stiega Larssona napisana przez Davida Lagercrantza.

Mikael Blomkvist przechodzi kryzys i rozważa porzucenie zawodu dziennikarza śledczego. Lisbeth Salander podejmuje duże ryzyko i bierze udział w zorganizowanym ataku hakerów. Ich drogi krzyżują się, kiedy profesor Balder, ekspert w dziedzinie badań nad sztuczną inteligencją, prosi Mikaela o pomoc. Profesor posiada szokujące informacje na temat działalności amerykańskich służb specjalnych. Mikael zaczyna pracę nad sensacyjnym artykułem, który może uratować jego karierę.

 

źródło opisu: www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 523
grendella | 2015-10-05
Na półkach: Przeczytane

Podobno na kontynuację trylogii "Millenium" Stiega Larssona czekał cały świat, co mnie nieco zaskoczyło, bo ja osobiście nie czekałam. No ale skoro już ktoś zdecydował się taką książkę popełnić, to dlaczego właściwie miałabym jej nie przeczytać? – pomyślałam, zakładając od razu, że dam Davidowi Lagercrantzowi kredyt zaufania i nie będę zakładać, że wziął się za coś, za co brać się nie powinien.

W "Co nas nie zabije" Lagercrantz nawiązuje do pierwszego tomu "Millenium" w sposób oczywisty. Michael Blomkwist i jego gazeta znowu mają kłopoty - w świecie, w którym nawet poważne gazety i portale coraz bardziej się "pudelkują" nie ma miejsca na solidne dziennikarstwo śledcze. Lisbeth Salander natomiast przeprowadza pozornie niewykonalny atak hakerski na amerykańską agencję rządową. Oczywiście nie robi tego ani dla pieniędzy, ani dla zabawy – Lisbeth ma swoje własne cele, na których ujawnienie musimy poczekać. Na trop tej samej afery wpada również profesor Frans Balder, specjalista od sztucznej inteligencji i ojciec autystycznego Augusta – chłopca o ponadprzeciętnych umiejętnościach matematycznych, który jest świadkiem tragicznych wydarzeń i którego przez przypadek ratuje Salander. Losy tej trójki splatają się, gdy próbują stawić czoło płatnym mordercom, nieuchwytnym przestępcom operującym w wirtualnym świecie i globalnemu złu. Fabuła, jak to w thrillerze, trzyma w napięciu i właściwie się broni, jeśli nie mamy w stosunku do niej zbyt wygórowanych oczekiwań.

Autor próbuje też dotykać istotnych problemów społecznych, co było niezaprzeczalną siłą trylogii Larssona. Mamy więc bezbronnego autystycznego chłopca, mamy kobietę uwikłaną w toksyczny, pełen przemocy związek. Tylko że to, co u Larssona zmuszało do refleksji, u Lagercrantza jest potraktowane dość instrumentalnie i sztampowo. Świat kreowany w tej powieści to również świat, w którym wszyscy jesteśmy nieustająco inwigilowani, a agencje które mają strzec naszego bezpieczeństwa nadużywają swoich wpływów. Bez wątpienia nośny temat w czasach, gdy dobrowolnie poświęcamy prywatność i ochoczo dajemy dostęp do naszego życia znajomym i nieznajomym w sieci, rzadko, jeśli w ogóle, zastanawiając się nad konsekwencjami. Z tymże i tu nie zadrżałam z trwogi i nie zmieniłam wszystkich haseł. Może dlatego, że zrobiłam to wcześniej, po obejrzeniu pierwszego sezonu "Mr Robota", w którym wizja świata wielkich korporacji i hakerów naprawdę uderza.

Wojciech Orliński stwierdził, że Lagercrantz "sprawnie imituje styl Larssona, w jego książce jest wszystko, co trzeba" [1]. Cóż, darowałam sobie przeprowadzenie porównawczej analizy stylistycznej. Widzę natomiast wyraźnie, czego w Co nas nie zabije nie ma. Otóż nie ma Lisbeth Salander. Owszem, jest gwiżdżąca na normy społeczne hakerka w czarnej skórzanej kurtce. Problem w tym, że w niektórych scenach bardziej przypomina Czarną Wdowę, która się kulom nie kłania, niż złożoną, niebezpieczną outsiderkę, jaką była wcześniej. Niby schemat jej działania został zachowany, niby autor próbował odwzorować oryginał, ale to nie skórzana ramoneska, tatuaże i kolczyki czyniły z Lisbeth Lisbeth. Niestety.

W telegraficznym skrócie, "Co nas nie zabije" nie zabiło. Ani mnie, ani autora, ani siebie. To dość sprawnie napisany thriller z kilkoma ważnymi tematami w tle, dobrze wpisujący się w skandynawską konwencję. Wprawdzie można było zostawić w spokoju Bloomkvista i Salander i napisać własnych bohaterów, ale czy wtedy miliony egzemplarzy rozchodziłyby się jak świeże bułeczki?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inne pieśni

Wymyśl prawie-że własny język, zaczerpując bogato z greki, sanskrytu i innych prawie-że wymarłych dialektów. Bądź konsekwentny w nazewnictwie. Napisz...

zgłoś błąd zgłoś błąd