Książka roku 2015
w kategorii:
Kryminał, Sensacja, Thriller
2 739 głosów
Powiększ

Dziewczyna z pociągu

Tłumaczenie: Jan Kraśko
Wydawnictwo: Świat Książki
6,63 (14660 ocen i 2300 opinii) Zobacz oceny
10
632
9
1 025
8
2 497
7
3 961
6
3 443
5
1 795
4
667
3
430
2
139
1
71
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Girl on the Train
data wydania
ISBN
9788380310650
liczba stron
328
język
polski
dodała
joly_fh

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kat. Kryminał sensacja Thriller. Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów. Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kat. Kryminał sensacja Thriller.

Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów.
Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być tak szczęśliwa jak oni.
I nagle widzi coś wstrząsającego. Widzi tylko przez chwilę, bo pociąg rusza, ale to wystarcza.
Wszystko się zmienia. Rachel ma teraz okazję stać się częścią życia ludzi, których widywała jedynie z daleka. Teraz się przekonają, że jest kimś więcej niż tylko dziewczyną z pociągu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2015

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

książek: 1342
Ksychopata | 2016-01-03
Przeczytana: 31 grudnia 2015

Życie każdego z nas biegnie sobie określonym torem. Gdzieś zmierzamy, przesiadamy się ze stacji na stację, z jednego miejsca na inne miejsce. Jeden pociąg to jakby pewien etap naszego życia, naszej codzienności. Wybierając konkretny pociąg, decydujemy się na określoną podróż przez życie, przez każdy kolejny dzień. Zostaniemy doświadczeni związanymi z tym wyborem sytuacjami. Wsiadając do danego pociągu, znajdziemy się w pewnym przedziale..., a w nim spotkamy pewnych ludzi, których poznamy w mniejszym bądź większym stopniu. Którzy albo nas zmienią, albo będą dla nas obojętni.
Życie jest jak taka podróż pociągiem...ze stacji na stację...

Ta książka stała się kolejnym przykładem tego, na jakich zasadach skonstruowany jest dzisiejszy świat. Co jest ważne, a co nie...
Czy możliwe jest stworzenie idealnego związku, opartego na doskonałych, nieskalanych relacjach? Jakie wartości przyświecają im?
Obecna rzeczywistość jest pełna zakłamania, obłudy, wygody, rozwiązłości, negatywnych wartości. "Dziewczyna z pociągu" Pauli Hawkins jeszcze bardziej utwierdziła mnie w przekonaniu, że dzisiaj stworzenie wieloletniego, wzorowego związku, relacji opartych na miłości, wierności i zaufaniu jest prawie niemożliwe. Prawie, bowiem wyjątek od reguły zawsze się zdarzy. Co jakiś czas spotka się ludzi, którzy potrafią przeciwstawić się tak strasznej pod pewnymi względami rzeczywistości i tworzą parę, może nie idealną, ale szalenie wartościową.
Dzisiaj świat jest naprawdę zepsuty. Oczywiście nigdy nie było całkowicie bajecznie i kolorowo. Każda rzeczywistość ma swoje złe i dobre strony. Lecz kierunek, w jakim podąża dzisiaj świat, może budzić przerażenie.
Można powiedzieć, że nie wierzę w miłość, przynajmniej w takim wymiarze, w jakim chciałbym wierzyć. Zawsze znajdzie się wyjątek, ale coraz trudniej taki wyjątek jest dostrzec, obserwując świat i ludzi. Dzisiejszy człowiek jest zdradliwy, niewierny, nastawiony na presję odniesienia sukcesu, zdobycia pieniędzy, sławy i popularności. Ponadto taki przeciętny "ktoś" jest coraz bardziej leniwy, wygodny, uzależniony od coraz bardziej wielu rzeczy.
Spotkałem i spotykam nadal w swym życiu wartościowych ludzi, ale dlaczego jest ich tak mało. Albo ja nie mam szczęścia, by takie osoby spotykać, a przykładowo może być ich więcej, niż mi się wydaje. Albo rzeczywiście moje dosyć negatywne i pesymistyczne spojrzenie jest tak prawdziwe.
Coraz trudniej jest mi uwierzyć w ludzi. Może dlatego tak ich unikam i ograniczam do minimum te wszelkie relacje.
Ta książka znowu mi o tej smutnej prawdzie przypomniała...
Dlaczego warto ją przeczytać?
Bo odpowiada na bardzo ważne pytania. Pozbawia wszelkiej naiwności, jeśli ktoś taką posiada. Zwraca uwagę na rzeczy, które coraz bardziej zaczynają dominować.
Można się karmić tylko pozytywnymi rzeczami i stworzyć sobie kolorowy, piękny świat. Można to zrobić. Każdy swoim postępowaniem, decyzjami, wyborami maluje swój świat. By przetrwać dzisiaj trzeba być także uodpornionym na te negatywne rzeczy, które rzucają zło i mrok na obecną rzeczywistość. Trzeba się pozbywać wszelkiej naiwności, by w prawdzie budować własną świadomość samego siebie i innych w tym zwariowanym świecie...

Na koniec kalendarzowego roku chciałem wybrać książkę nieprzeciętną, o głośnym tytule, ale i o głębszej treści...
O tej książce było bardzo głośno, może nie przez cały rok, ale od swojej premiery na jesieni mówiono o niej tak często, że sam zacząłem się zastanawiać, gdzie tkwi ten jej fenomen. O co w tym wszystkim chodzi.
Rekomendacje znanych, literackich osobistości przyciągały uwagę, będąc doskonałym wabikiem, by czytelnicy po nią sięgnęli. Pośród tych nazwisk znalazło się nazwisko pisarza, którego cenią sobie najbardziej, a mianowicie chodzi o Stephena Kinga, który wystawił swój pochlebny certyfikat dla tej książki. To jego opinia najbardziej podbiła popularność i zainteresowanie tą debiutującą autorką. Choć inni autorzy, jak chociażby Tess Geritsen czy Lisa Gardner to przecież także uznane nazwiska na rynku wydawniczym.
Fakt faktem, na książkę rzuciła się cała fala ciekawości czytelników. Już nawet wytwórnia Dreamworks zaklepała sobie prawo do ekranizacji filmowej. Mimo tego, że o samej książce krążą rozmaite opinie. Są tacy, którzy byli pod wielkim wrażeniem, ale znalezlii się książkowi poszukiwacze wrażeń, którzy tych wrażeń niestety nie znaleźli...
Rekomendacja Kinga nie pozwoliła mi jednak przejść obok tej książki obojętnie i prędzej czy później i tak bym się skusił...lepiej prędzej:)
No i dzięki temu przeczuciu zakończyłem rok świetną książką, intrygującą, tajemniczą, która ciekawiła mnie od samego początku do samego końca.

Co niektórzy narzekali na tempo i dynamikę tej książki. Zgodzę się z nimi tylko w jednym. Faktycznie dynamika fabuła jest powolna. Takie jakby slow-motion...
Lecz czy brak tego dynamizmu, efektowności czynią od razu taką książkę nudną, usypiającą, słabą?
Moim zdaniem w żaden sposób niczego jej to nie ujmuję. Wręcz przeciwnie, podnosi to jej wartość. Jest trochę schizofreniczna, pełna pewnego rodzaju hipnozy, transu, który przyciąga i utrzymuje uwagę czytelnika.
Dzisiejszemu światu wydaje się, że im szbciej pędzi, tym większą pełnią życia, będzie żył. W jak wielkim błędzie utrzymuje się ten punkt widzenia świata.

Nie sztuka wsiąść do superszybkiego pociągu prosto z Azji, który mknie kilkaset kilometrów na godzinę. Musi tak szybko pędzić po torach, żeby dotrzeć na stację na wczoraj. Wszystko jest wymierzone, co do sekundy.
Wyobraźmy sobie, że jedziemy takim pociągim. Jak wtedy wygląda świat na zewnątrz?

A jakby ten sam świat wyglądał wtedy, gdy jechalibyśmy pociągiem PKP...?
Tak samo, tylko że w czasie podróży widzielibyśmy go, o wiele wyraźniej niż w tym superszybkim pocisku...

Zwolnijmy w swym życiu choć na chwilę, co pewien czas. Obraz naszej rzeczywistości stanie się niezwykle wyraźny. Spróbujmy, bo to nic trudnego...:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania

Moja opinia na: https://takieksiazki.blogspot.com/2018/07/katarzyna-bonda-maszyna-do-pisania-kurs.html

zgłoś błąd zgłoś błąd