Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wichrowe Wzgórza

Tłumaczenie: Janina Sujkowska
Seria: Angielski ogród
Wydawnictwo: Świat Książki
7,59 (13788 ocen i 1090 opinii) Zobacz oceny
10
1 819
9
2 581
8
2 764
7
3 683
6
1 564
5
865
4
215
3
222
2
32
1
43
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wuthering Heights
data wydania
ISBN
9788379434800
liczba stron
336
słowa kluczowe
Brontë, Cathy, Heathcliff
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Historia tragicznej miłości i zemsty osnuta na tle dziejów trzech pokoleń dwóch ziemiańskich rodzin, opowieść, której scenerię stanowią tajemnicze i urzekające wrzosowiska północnej Anglii „Piekielna to była wyobraźnia i piekło musiała nosić w sobie ta spokojna pozornie dziewczyna. Dla nas pozostała tajemniczym, zachwycającym zjawiskiem”. Jarosław Iwaszkiewicz Mały chłopiec, Heathcliff,...

Historia tragicznej miłości i zemsty osnuta na tle dziejów trzech pokoleń dwóch ziemiańskich rodzin, opowieść, której scenerię stanowią tajemnicze i urzekające wrzosowiska północnej Anglii

„Piekielna to była wyobraźnia i piekło musiała nosić w sobie ta spokojna pozornie dziewczyna. Dla nas pozostała tajemniczym, zachwycającym zjawiskiem”.

Jarosław Iwaszkiewicz

Mały chłopiec, Heathcliff, jako osierocone dziecko trafia do domu Earnshawów. Wychowując się w tej zamożnej rodzinie, obdarza odwzajemnioną miłością Katarzynę, córkę swoich przybranych rodziców. Prześladowany przez przyszłego dziedzica Hindleya, poznaje też smak nienawiści. Gdy przekonuje się, że konwenanse mogą pokonać nawet najsilniejszą miłość, znika na trzy lata, aby powrócić jako dysponujący fortuną niewiadomego pochodzenia, demoniczny i bezwzględny mściciel. Od tego momentu nikomu w rodzinie nie będzie łatwo znaleźć własne szczęście.

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
kryptonite książek: 1979

Trudny sprawdzian dla recenzentki

Ocenianie powieści zaliczanej do klasycznych pozycji, które należy znać, jest dla recenzenta zadaniem dość trudnym. Mam na myśli nie tylko wartość danego dzieła i jego rolę w kształtowaniu historii literatury światowej. Dodatkowym obciążeniem dla takiej osoby staje się również dokonanie pewnego rozrachunku obecnych odczuć po lekturze książki, którą jeszcze kilka lat temu recenzent nazywał arcydziełem jedyną w swoim rodzaju pozycją. Znalazłam się w takiej sytuacji w przypadku „Wichrowych wzgórz” Emily Brontë – jaki jest ostateczny wynik tego trudnego dla mnie sprawdzianu czytelniczego?

Zabrzmi to śmiesznie, ale gdyby nie inna powieść, to na pewno nie sięgnęłabym po jedyną książkę autorstwa jednej z najsłynniejszych sióstr w historii literatury angielskiej. Mam tu na myśli „Zmierzch” Stephanie Meyer – chciałam po prostu dowiedzieć się, czemu Bella porównuje siebie i Edwarda do Katarzyny i Heathcliffa. Do tej pory nie znalazłam odpowiedzi na to pytanie (to dość ciężkie zadanie do wykonania), ale za to miałam okazję przeczytać naprawdę niesamowitą historię nienawiści, szaleńczej miłości oraz zemsty, w której pozytywnych bohaterów można policzyć na palcach jednej ręki. Wówczas, jako kilkunastoletnie dziewczę, tuż przed osiągnięciem pełnoletności, nie mogłam wyjść z podziwu dla talentu Emily Brontë i jej mrocznej wyobraźni. Nawet trudno mi było uwierzyć w fakt, że ta pisarka nie wydała później żadnej innej powieści, tylko zapisała się do historii jako twórczyni jednej, za to...

Ocenianie powieści zaliczanej do klasycznych pozycji, które należy znać, jest dla recenzenta zadaniem dość trudnym. Mam na myśli nie tylko wartość danego dzieła i jego rolę w kształtowaniu historii literatury światowej. Dodatkowym obciążeniem dla takiej osoby staje się również dokonanie pewnego rozrachunku obecnych odczuć po lekturze książki, którą jeszcze kilka lat temu recenzent nazywał arcydziełem jedyną w swoim rodzaju pozycją. Znalazłam się w takiej sytuacji w przypadku „Wichrowych wzgórz” Emily Brontë – jaki jest ostateczny wynik tego trudnego dla mnie sprawdzianu czytelniczego?

Zabrzmi to śmiesznie, ale gdyby nie inna powieść, to na pewno nie sięgnęłabym po jedyną książkę autorstwa jednej z najsłynniejszych sióstr w historii literatury angielskiej. Mam tu na myśli „Zmierzch” Stephanie Meyer – chciałam po prostu dowiedzieć się, czemu Bella porównuje siebie i Edwarda do Katarzyny i Heathcliffa. Do tej pory nie znalazłam odpowiedzi na to pytanie (to dość ciężkie zadanie do wykonania), ale za to miałam okazję przeczytać naprawdę niesamowitą historię nienawiści, szaleńczej miłości oraz zemsty, w której pozytywnych bohaterów można policzyć na palcach jednej ręki. Wówczas, jako kilkunastoletnie dziewczę, tuż przed osiągnięciem pełnoletności, nie mogłam wyjść z podziwu dla talentu Emily Brontë i jej mrocznej wyobraźni. Nawet trudno mi było uwierzyć w fakt, że ta pisarka nie wydała później żadnej innej powieści, tylko zapisała się do historii jako twórczyni jednej, za to genialnej książki.

Katarzyna i Heathcliff, najsłynniejsza para literackich bohaterów, do dziś wzbudza wiele emocji wśród czytelników. Jak inaczej można odnieść się do zarozumiałej i rozpieszczonej dziewczyny oraz tajemniczego, pałającego nienawiścią i zamkniętego w sobie potomka Cyganów, których – mimo wyraźnych różnic w statusie społecznym – połączyło głębokie, trwałe uczucie? I jak tu nie być obojętnym wobec historii, gdzie jedna decyzja wywołała pasmo nieszczęść w dwóch pokoleniach rodziny Earnshaw i Linton? I czy ta mroczna atmosfera oraz angielskie wrzosowiska, na których stoją tytułowe Wichrowe Wzgórza oraz Drozdowe Gniazdo, nie działają na wyobraźnię czytelnika? Wszystkie te rzeczy składają się na napisaną przez córkę angielskiego pastora powieść, o której obecnie ciężko napisać coś zupełnie nowego i odkrywczego. Nie pisząc już o wielu adaptacjach filmowych i telewizyjnych tej historii, gdzie prym wiedzie wersja z Juliette Binoche i Ralphem Finnesem w rolach głównych.

Ponowna lektura „Wichrowych wzgórz” okazała się dla mnie ciosem prosto w moje czytelnicze serce. Przekonałam się na własnej skórze, co to znaczy „wyrosnąć” z danej pozycji, której pierwsza lektura wywołała tuzin sprzecznych ze sobą emocji i niezapomniane wrażenia. Drugi raz, niestety, nie potrafiłam wściec się na bezmyślność Katarzyny i, później, jej córki, nienawidzić, a jednocześnie uwielbiać Heathcliffa, współczuć Ellen czy z całych sił wspierać Haretona. Bardzo mi tego brakowało podczas czytania powieści Emily Brontë po kilkuletniej przerwie, w czasie trwania której poznawałam inne książki, które na swój sposób ukształtowały mój czytelniczy gust i moją wrażliwość. Jest to bardzo smutny, ale prawdziwy fakt – nie zdałam tego sprawdzianu.

Mimo wszystko nadal jestem pełna szacunku dla talentu pisarskiego tej angielskiej pisarki, jej pomysłowości oraz tego, jak jej jedyna powieść do dzisiaj potrafi działać na czytelniczą wyobraźnię wielu osób. Może i już jestem za „stara” na takie pozycje, to będę „Wichrowe wzgórza” wspominała z ogromnym sentymentem. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zachęcać tych pasjonatów literatury, którzy jeszcze nie mieli okazji poznać historii Katarzyny i Heathcliffa. Z całą pewnością nikt nie pozostanie obojętny wobec tej ważnej dla Brytyjczyków pozycji. I w tym tkwi siła pióra Emily Brontë.

Anna Wolak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (27619)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 494
Kiwi_Agnik | 2013-11-18
Przeczytana: 16 listopada 2013

„...Przewodnią myślą mego życia jest on. Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal. Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po prostu nic wspólnego...”

"Wichrowe wzgórza" to niebanalna historia burzliwej i niespełnionej namiętności dwojga ludzi. Niezwykłe w książce jest to, że żadna z postaci nie jest do końca ani dobra, ani zła. Niesamowita atmosfera stworzona przez wrzosowiska, wichry i "Drozdowe Gniazdo" sprawia, że powieść zaciekawia swoją treścią coraz bardziej, jednocześnie czyta się ją coraz szybciej, aż w końcu od książki wprost nie sposób się oderwać.

Cudowna lektura. Naprawdę warta przeczytania!

książek: 297
GraceSuarez | 2015-07-26
Przeczytana: 26 lipca 2015

'Historia tragicznej miłości i zemsty osnuta na tle dziejów trzech pokoleń dwóch ziemiańskich rodzin. Opowieść, której scenerię stanowią tajemnicze i urzekające wrzosowiska północnej Anglii.
To nie jest książka na 'jesienne wieczory', na nudę lub na chwilę, w której w tle leci radio lub telewizor. Wymaga skupienia i koncentracji. Wtedy i tylko wtedy zrozumie się jej doskonałość i perfekcję.

Każdy ma prawo do miłości. W czasach, w których dzieje się akcja powieści nie było to jednak takie oczywiste. Być może właśnie dlatego jej finał był tak tragiczny.
'Wichrowe wzgórza' to powieść o nieszczęśliwej szczerej miłości, nieporozumieniu i straconych złudzeniach.
Najpiękniejsza książka z tego gatunku jaką miałam okazję i przyjemność czytać. Wspaniale napisana, starodawnym językiem, którego dziś już się nie używa. Oczarował mnie niesamowicie. Wciąga od pierwszej do ostatniej strony. Jest bardzo smutna aż ciężko mi się było po niej otrząsnąć. Nie często zdarza się żebym przeżywała...

książek: 381
Łokieć_Pana_D | 2016-03-06
Na półkach: Przeczytane

"Babską książkę będziesz czytał stary?" Tak kumpel skwitował, na którymś tam roku, gdy sięgałem po raz pierwszy. Ale ja już byłem w gęstej mgle wokół starego domu. I tonąłem.
Wszystko tu inaczej wygląda. Inaczej smakuje. Tak jakby się przyklejało i na ramionach ciążyło. Niedopowiedziana miłość. Piękna i szpetna. W zestawie z nienawiścią dziką, choć emocje te gest dzieli jeden zaledwie. Jedno uderzenie. Serca. Dłoni. Katarzyna i Heathcliff. Para, której nie można do wzoru podstawić. Przeraża bo nieokiełznana. Głębia ludzkich popędów, tym razem tych mniej cukierkowych. Co jest bardziej godne opisania?
Książka nie jest idealna. Jest jak kobieta. Zmienna, emocjonalna, groźna i wspaniała. Któraś jest idealna? Jasne, że nie. A kochamy.

książek: 883
nadzieja1925 | 2013-09-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 14 września 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Wichrowe wzgórza" to opowieść o miłości. Innej miłośći, można by powiedzieć, że ta miłość jest w jakiś sposób obłąkana! Pani Dean opowiada panu Lockwoodowi historie miłośći i życia pana Heathcliffa! Opowiada od jego trafienia do Wichrowych Wzgórz, aż po jego śmierć; jak go pan Earnshaw przygarnął, jak zaprzyjaźnił i zakochał się w Katarzynie, jak ożenił się z Izabelą, tylko dla zemsty i inne jego losy wraz z mieszkańcami Wichrowych Wzgórz, oraz Drozdowego Gniazda! Książka jest piękna, choć smutna, bardzo mi się podobała! Każdy czytając tę książkę odnosi inne wrażenie, ale sądzę, że w większości się wam spodoba!

książek: 536
Wicca | 2013-02-25
Przeczytana: 25 lutego 2013

WICHROWE WZGÓRZA to chyba jedna z najmroczniejszych powieści jakie dane mi było czytać, a czytam dużo. Są dowodem na to, że nie trzeba sięgać po istoty ze świata duchów by przelać na kartkę grozę, smutek oraz nieszczeście. Wystarczy opisać ludzką samotność, ludzką zazdrość i chęć zemsty. Scharakteryzować tymi cechami bohaterów, a ich samych umieścić w takim miejscu akcji, gdzie pogoda spaja te elementy swoim ciężkim klimatem i nieustannie wiejącym wiatrem pośród gór. WICHROWE WZGÓRZA to coś więcej niż przyroda. WICHROWE WZGÓRZA to nie tylko krajobraz i klimat ukształtowany przez czynniki geograficzne. To przede wszystkim symbol niepokoju, zmian, tak jak wiatr zmienia swój kierunek nieustannie, oraz nieprzewidywalnych splotów ludzkich losów, tak jak wiatr który swym tańcem splata dotykające się wzajemnie gałęzie.

Jak bardzo nie możemy być pewni niczego w życiu...to się nasuwa podczas tej lektury. Gdy młody cygan znajduje schronienie w domu zamożnej rodziny Earnshaw, wydaje się być...

książek: 1979

Uwielbiam 'Dziwne losy Jane Eyre' Charlotte Bronte i już od ładnych chwil chciałam przeczytać książkę drugiej siostry Bronte, Emily. Ciekawiła mnie historia Heathcliffa i Katarzyny. W końcu dostałam ten egzemplarz i zaczęłam czytać.
Narratorem jest Lockwood, dzierżawca Drozdowego Gniazda i opowiadająca historię gospodyni Ellen Dean. Cygańskie dziecko i panna z dobrego domu. Najpierw przyjaźń, potem miłość. Jednak Katarzyna postanawia poślubić Edgara Lintona, co powoduję nieszczęścia. W połowie powieści poznajemy młodsze pokolenie: Katy, Lintona i Haretona.
W powieści, w moim odczuciu, dominuję uczucie nienawiści - szczególnie za sprawą Heathcliffa i mieszkańców Wichrowych Wzgórz (najbardziej Józefa). Heathcliff to pragnący zemsty człowiek, ale również nieszczęśliwy z powodu niespełnionej miłości i śmierci ukochanej. Swój plan wprowadza w życie na dzieciach. Heathcliff dla mnie nie jest bohaterem, który zasługuję na współczucie. Czytając 'Wichrowe wzgórza' miałam ochotę rzucić nią...

książek: 269
Voudini | 2017-01-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jako posiadacz umysłu dość poukładanego nie potrafię zrozumieć zachowań irracjonalnych. Może to zatem po prostu nie jest książka dla mnie – bo przecież nie można jej zarzucić, że jest źle napisana. Ale te wszystkie, w większości nieszlachetne, porywy duszy ani mnie ziębią, ani grzeją – ot, jakbym oglądał hollywoodzką historyjkę, w którą ani przez moment nie wierzę i dlatego mogę sobie pozwolić na poświęcenie części mej uwagi problemom z kanalizacją.
Zawiłe losy, poplątane koligacje i relacje między bohaterami wydały mi się wydumane i nierealne, abstrahując od epoki. Im dalej w las, tym bardziej brało mnie we władanie to poczucie odrealnienia. Rysowane to wszystko zbyt grubą kreską – ktoś jest zbyt okrutny, ktoś inny zbyt naiwny; tymczasem nawet gra archetypami wymaga pewnej subtelności dla uczynienia historii choć trochę wiarygodną.
Specjalnie chwyciłem za wydanie Biblioteki Narodowej, by mieć pogląd na okoliczności powstania i tło tej powieści; okazało się jednak, że to niedobrze,...

książek: 1013
Hanna | 2014-01-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 stycznia 2014

W tej książce najbardziej mnie ujął piękny język, sposób napisania dla mnie jest starodawny, nikt raczej już się tak nie wysławia i dlatego robi to na mnie takie dobre wrażenie.

książek: 503
ChicaDeAyer | 2015-12-13
Przeczytana: 13 grudnia 2015

Bez żadnej przesady mogę przyznać że się nieco obawiałam tej lektury - a to dlatego, że mojego ostatniego spotkania z klasyką romansu nie mogę zaliczyć do udanych. Jak się szybko okazało, moje przeczucia były mocno na wyrost a strach był bezpodstawny.

Wielką siłę tej książki stanowią silne emocje i mocne, wyraziste sylwetki bohaterów - każdy z nich został obdarzony unikalnymi cechami i zapada w pamięć. Chociaż niektóre wypadki wydają się być nieco przerysowane, nie można im zarzucić bylejakości. Mroczny nastrój, jaki oddała autorka udziela się czytelnikowi, który z drżeniem serca czeka na rozwój wydarzeń, podświadomie przeczuwając to, co nieuniknione. Co ciekawe, pierwsze wrażenie dotyczące kreacji poszczególnych postaci bywa mylące - Brontë położyła duży nacisk na sferę psychologiczną - tak świetnie skorelowaną z fabułą - czyniąc ze swoich bohaterów złożone osobistości z krwi i kości. Za to duży szacunek!

Czytałam ją z niekłamaną przyjemnością - a to oznacza, że nawet wielcy...

książek: 651
myślnik | 2013-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

Nie chciałbym żeby ktoś tak mnie kochał.
Nie chciałbym czuć tak palącej na przemian pasji,niechęci,żalu i nienawiści.
Dzięki Bogu,że to nie moja historia!

Bałam się tej książki jak i obrazów napływających z ekranu telewizora.
Bałam się tego obłąkania,jakby miało mnie to skalać na odległość.
Zakrywałam oczy,aby nie patrzeć(jednak czytać tak nie mogłam).
Widzę jak on patrzy na nią...
Widzę i czuję jak szaleńczo w jego duszy odbijają się różne emocje.
Widzę jej uśmiech,ni to delikatny,ni przebiegły...
I wiem jak on na niego podziała.

Jestem w ciasnym pokoju,coś jakby komórka,za oknem szaleje burza...
Trzymam świecę w dłoni,to mojej jedyne światło w tym mroku...
Czuję chłód,otulam się ciaśniej wełnianą chustą,ale i tak niewiele to daje.
Czuję się obco...sama w tym nieznanym miejscu.
Wiatr zawodzi na zewnątrz,jak udręczona dusza...
Jestem ciekawa tej melodii.
Na tyle ciekawa,ze pcham się w ramiona tej nieznanej bestii,z każdym krokiem zbliżając się do ciemnej otchłani,od której...

zobacz kolejne z 27609 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Katarzyna Puzyńska poleca na wakacje

W tym tygodniu wakacyjne lektury poleca Katarzyna Puzyńska - autorka niezwykle poczytnej serii kryminalnej dziejącej się w Lipowie. I jak na pisarkę kryminałów przystało poleca w większości książki mrożące krew w żyłach! 


więcej
Czytamy w weekend

W redakcji następują urlopowe rotacje - jedni wracają opaleni i wypoczęci, inni w pośpiechu pakują walizki. Nasze grono zasiliła nowa stażystka, która również dzieli się swoją weekendową lekturą - zobaczcie z jakimi książkami spędzimy najbliższe dni!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd