Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pierwsza z miliarda

Tłumaczenie: Maciej Studencki
Wydawnictwo: Bukowy Las
6,5 (12 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
4
6
4
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364481437
kategoria
sport
język
polski
dodał
Darek

Historia pierwszej azjatyckiej mistrzyni w tenisie ziemnym Niezapomniana tenisowa gwiazda Li Na w wieku 29 lat wygrała turniej French Open i tym samym w 2011 roku została pierwszą zawodniczką z Azji, która może poszczycić się tytułem wielkoszlemowym w grze pojedynczej. Jednak zanim sympatyczna Chinka weszła przebojem do czołowej dziesiątki rankingu WTA, odnosząc zwycięstwa na kortach...

Historia pierwszej azjatyckiej mistrzyni w tenisie ziemnym
Niezapomniana tenisowa gwiazda Li Na w wieku 29 lat wygrała turniej French Open i tym samym w 2011 roku została pierwszą zawodniczką z Azji, która może poszczycić się tytułem wielkoszlemowym w grze pojedynczej.
Jednak zanim sympatyczna Chinka weszła przebojem do czołowej dziesiątki rankingu WTA, odnosząc zwycięstwa na kortach trawiastych, ceglanych i betonowych, zanim zaczęła otrzymywać premie liczone w milionach, nic nie wskazywało, że osiągnie tak oszałamiający sukces. Wychowywała się w ramach skostniałego państwowego systemu wspierania sportu, mieszkając w internacie i trenując sześć dni w tygodniu. W 2008 roku Li Na zrezygnowała z patronatu chińskiego państwa i w ramach eksperymentalnego programu przeszła na zawodowstwo. Przez wiele lat nie potrafiła jednak w siebie uwierzyć, walczyła z kontuzjami kolana i własną psychiką. A kiedy osiągnęła najwyższe tenisowe zaszczyty, stanęło przed nią kolejne wyzwanie: musiała grać z brzemieniem oczekiwań miliarda rodaków.
Autobiografia wybitnej chińskiej tenisistki
Inspirująca, rzetelna, bardzo ciekawa i nierzadko zabawna opowieść o nadzwyczajnym życiu sportowej supergwiazdy pochodzącej z Chin
Kolejna książka biograficzna z tenisowej serii Bukowego Lasu
Wspaniałe podsumowanie kariery bodaj najskromniejszej i najpracowitszej tenisowej mistrzyni

 

źródło opisu: http://czytam.pl/k,ks_374354,Pierwsza-z-miliarda-i-i.html

źródło okładki: http://czytam.com.pl/foto/7/027/d702707.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 52
posportowejstronie | 2015-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2015

Chińska reprezentacja na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku wygrała klasyfikację medalową, cztery lata później uplasowała się na drugim miejscu. Mimo tych znaczących sukcesów na najważniejszej imprezie na świecie, fanom sportu z zagranicy, w tym z Polski chiński sport w głównej mierze kojarzony jest z takimi postaciami jak koszykarz Yao Ming czy tenisistka Li Na. Oboje w swoim dorobku nie mają olimpijskiego krążka, ale posiadają inne, cenne sukcesy osiągane w swojej dyscyplinie za sprawą, których stali się sławni, znani i lubiani na całym świecie.

Li Na jest dwukrotną mistrzynią wielkoszlemową – zwyciężyła we French Open 2011 oraz w Australian Open 2014. Chinka we wrześniu 2014 roku ogłosiła zakończenie kariery, wcześniej jednak zdecydowała się na wydanie autobiografii będąc jeszcze aktywną sportsmenką. Polscy czytelnicy mogą przeczytać historię Li Na dzięki wydawnictwu Bukowy Las, które w styczniu tego roku zdecydowało się wydać autobiografię Chinki zatytułowanej „Pierwsza z miliarda”.

Książka zaczyna się od krótkiego wstępu, w którym Chinka już w zdaniu otwierającym objaśniła, który wyraz jest jej imieniem, a który nazwiskiem, albowiem w języku chińskim imię pisane jest zawsze po nazwisku i tak w przypadku Li Na, nazwiskiem jest Li, a imieniem Na. Zawodniczka często wyjaśniła różne wątpliwości czy przekładała tenisowe informacje w bardzo klarowny sposób, co sprawia, że pozycja jest dostępna dla wszystkich, także dla tych, którzy z tenisem nie mają za wiele do czynienia.

Kolejny fragment autobiografii zaczął się można by rzec klasycznie, przynajmniej według klucza, który w autobiografiach sportowców gości coraz częściej. Otwarciem książki jest moment przełomowy w karierze sportowca, wydarzenie, które zapadło w pamięci wszystkim. W przypadku Li Na jest to oczywiście jej pierwszy wielkoszlemowy tytuł zdobyty na francuskich kortach w 2011 roku.

W dalszej części opisano historię dochodzenia do paryskiego tytułu. Zawodniczka z „Państwa Środka” skoncentrowała się przede wszystkim na osobach i emocjach z nimi związanych niż z przedstawieniem wydarzeń chronologicznie. Li z sentymentem wspominała swojego ojca, który był dla niej olbrzymim autorytetem i niebywałym wsparciem. Chinka ujawniła swoje przeżycia związane z przedwczesną śmiercią ojca. Żałowała, że nie mogła osobiście pożegnać się z nim i zamienić ostatniego słowa, albowiem gdy odszedł grała w młodzieżowym turnieju. Nie mniej emocji uwidoczniło się także w rozdziale poświęconym relacji z matką. Li stwierdziła, że w stosunku do matki zachowywała się obojętnie i choć nie miała powodu by jej nie cierpieć, nie potrafiła jej wybaczyć tego, że związała się z innym facetem i zamieszkała w nowym domu.

W autobiografii nie mogło też zabraknąć odpowiedzi na pytanie jak zaczęła się tenisowa kariera. A zaczęła się od… badmintona. W wieku sześciu lat Li rozpoczęła przygodę właśnie z tą dyscypliną, a dwa lata później rakietę badmintonową zamieniła na tenisową. Chinka przedstawiła także kulisy swojego rozstania z białym sportem w 2002 roku oraz poruszyła motywy, dla których zdecydowała się wrócić na zawodowe korty dwa lata później. Dodam, że przerwa ta nie była spowodowana macierzyństwem, a problemami zdrowotnymi. Niestety te właściwie przez całą karierę dręczyły Li, o czym bardzo dokładnie opisuje w książce, wspominając chociażby trzy przeprowadzone operacje na jej kolanie.

Przyznaję, że książka jest bardzo emocjonalna. Dwukrotna triumfatorka Wielkiego Szlema bardzo często opisywała swój nastrój, to co czuła i jak myślała w danej sytuacji. Niejednokrotnie są to bardzo osobiste wyznania. Chinka wyjawiła także fakt, że po przegranych meczach wskakiwała pod prysznic i zalewała się łzami. Doświadczała jednak nie tylko smutku czy złości, opisywała swoje szczęście, jaką dała jej znajomość z Jiang Shanem, z którym związała swoje życie zawodowe i osobiste. Pochodząca z Wuhan zawodniczka bardzo często w rozdziałach wspominała o swoich relacjach z mężem, jak dla mnie nawet zbyt często. Choć rozumiem, że dla samej zawodniczki postać Jiang Shana jest znacząca.

Kilka cytatów z książki:

„Ogłoszono, że reprezentacja prowincji w celu zmaksymalizowania siły par miksta zdecydowała się podzielić parę Li Na-Jiang Shan (…) Decydenci nie podali nam żadnego rozsądnego powodu, toteż trudno nam było zaakceptować rozdzielenie naszej pary. Aby nas przekonać, zwołano zebranie, na którym obiecano nam, ze jeśli oboje dostaniemy się do finału, to zarówno para mistrzowska, jak i przegrani rywala zostaną potraktowani tak samo. Jednak szkoleniowcy przegapili ważny fakt nie chcieliśmy równego traktowania. Chcieliśmy szacunku” .

„Po zawodach spakowałam się, gotowa do gry w kwalifikacjach US Open… I tu wyszło na jaw, że w ogóle nie zgłoszono mnie do wielkoszlemowego konkursu! Dokładnie rzecz biorąc, rejestrację online kończyła procedura potwierdzająca, której nie udało się ukończyć. Na całym świecie rejestracją zajmują się sami zainteresowani sportowcy, ale u nas byli za nią odpowiedzialni pracownicy obsługi. W związku z rezygnacją i dwuletnią przerwą nie byłam na bieżąco z organizacją naszych wyjazdów, więc założyłam, że wszyscy dopełnili swoich obowiązków. Po długich korowodach z organizatorami turnieju okazało się ostatecznie, że nic z tego”.

Więcej na mateuszminda.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowiadania wybrane

Trafnie można oczywiście dyskutować nad takim albo innym wyborem zawartych w zbiorze opowiadań. Jednemu nie przypadnie do gustu SF, drugiemu gro...

zgłoś błąd zgłoś błąd