Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rok w Prowansji

Tłumaczenie: Ewa Adamska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,64 (295 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
20
8
31
7
108
6
65
5
45
4
11
3
5
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Year in Provance
data wydania
ISBN
978-83-7469-239-7
liczba stron
210
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Bywaliśmy tu częstokroć już wcześniej jako turyści, rozpaczliwie spragnieni naszej dorocznej dawki dwóch trzech tygodni prawdziwego ciepła i jaskrawego słońca. Ile razy stąd wyjeżdżaliśmy, obiecywaliśmy sobie, że pewnego dnia zamieszkamy tu na stałe (...). A teraz, poniekąd ku naszemu zdumieniu, zrealizowaliśmy to marzenie. Spaliliśmy mosty za sobą. Kupiliśmy dom, wzięliśmy lekcje...

Bywaliśmy tu częstokroć już wcześniej jako turyści, rozpaczliwie spragnieni naszej dorocznej dawki dwóch trzech tygodni prawdziwego ciepła i jaskrawego słońca. Ile razy stąd wyjeżdżaliśmy, obiecywaliśmy sobie, że pewnego dnia zamieszkamy tu na stałe (...). A teraz, poniekąd ku naszemu zdumieniu, zrealizowaliśmy to marzenie. Spaliliśmy mosty za sobą. Kupiliśmy dom, wzięliśmy lekcje francuskiego, pożegnaliśmy krewnych i przyjaciół, zabraliśmy nasze dwa psy i zostaliśmy cudzoziemcami.

Tak oto Peter Mayle osiadł wraz z żoną w romantycznym wiejskim domu gdzieś między Avinionem i Aix. Ta przeprowadzka była początkiem pełnego rozkoszy i zmór... roku w Prowansji. Ksiażeczka, napisana dowcipnie i ze smakiem, malująca znane i mniej znane oblicza barwnej krainy, urzekła już miliony czytelników na całym świecie.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 1995

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Rok_w_Prowansji-p-131-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (650)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2161
Gosia | 2017-06-16
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 16 czerwca 2017

Peter Mayle - Anglik, który wraz z żoną zamieszkał na stałe w Prowansji.
Ta książka to relacja z pierwszego roku pobytu w ich nowym miejscu na ziemi.
W zeszłym roku odwiedziłam Prowansję. Podczas wycieczki pilotka odczytywała nam spore fragmenty książek tego autora. Przypomniałam sobie odwiedzone miejsca i ich klimat.
Pisarz ze stoickim spokojem i brytyjskim humorem podchodzi do wielu niedogodności, które go tam spotkały - przedłużające się remonty, najazd "znajomych", którzy postanowili urządzić sobie tanie wakacje, początkowa nieufność sąsiadów, problemy z dogadaniem się.
To świetny obserwator mentalności Prowansalczyków, a jego opisy nieraz są śmieszniejsze niż niejedna komedia.
Książka pełna słońca, zmysłowych smaków i zapachów, opisów miejscowej kuchni, francuskiego klimatu i angielskiego humoru.
Muszę jak najszybciej wypożyczyć kolejną jego książkę.

książek: 696
Elżbieta | 2017-06-17

Przesympatyczna.Przeczytana wiele lat temu,dla mnie była pierwszą z całej serii ( dom w Toskanii,dom w Maroko,dom na angielskiej prowincji) modnego tematu czyli: autor kupuje dom w ciepłym,słonecznym,przyjaznym klimatycznie kraju,remontuje go i wprowadza się do niego,by uczyć się żyć wśród nowych sąsiadów, poznając ich zwyczaje,często bardzo odmienne od tych w jakich żył do tej pory, co jest powodem bardzo różnorodnych,ale zawsze sympatycznie kończących się, perturbacji. Wiele z tych książek już uleciało z mojej pamięci,ale ta jako pierwsza pozostanie w niej na zawsze.

książek: 1978
Ulka | 2015-01-31
Przeczytana: 30 stycznia 2015

Spodobały mi się klimaty Prowansji,ale wielki minus za niekończące się opisy. Co za dużo to niezdrowo.Reszta ok :)

książek: 416
Melancholia | 2011-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lipca 2013

Czytam tę książkę już trzeci raz. Uwielbiam ją! Za francuski klimat i angielski humor. Za niespieszną narrację, za zmysłową szczegółowość opisów, za zwyczajną niezwyczajność postaci. Za smaki, zapachy, za słońce i bezpretensjonalność. Rewelacyjna lektura na cały rok!

książek: 263
TALAjestem | 2013-11-26
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

"Rok w Prowansji" to zbiór osobistych przeżyć autora związanych z przeprowadzką do Prowansji. Składa się on z 12 rozdziałów opisujących kolejne miesiące.

Jest to książka o tyle ciekawa, iż przedstawia (oczywiście w sposób subiektywny) wszelkie wady i zalety regionu, życia w nim, prowansalskiej mentalności. I tak zaczynając od złego: czytamy anegdoty dotyczące długoterminowych remontów, przewalanek urzędniczych, natrętnych znajomych zwalających się na darmowe wakacje, przez specyficznych sąsiadów, miejscowe tradycje i obyczaje, charakterystyczny język prowansalski, przechodząc do rzeczy najprzyjemniejszych takich jak przepyszna kuchnia.

Opowieści te obalają mity (zima w Prowansji wcale nie jest taka ciepła: obecność szalejącego mistrala, a i śnieg się pojawia), częstują świetnym humorem ("angielskim" przystosowanym do ekstremalnych niekiedy sytuacji), wprowadzają klimatyczne francuskie zwroty (mimo nieznajomości tego języka nie wyobrażam sobie anegdot bez tych wtrąceń) oraz...

książek: 5817
Justyna Antoniewicz | 2015-03-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 grudnia 2014

Pełna ciepła, przyjemna i piękna książka o Prowansji czytało mi się cudownie,,ma historia wspaniały klimat Francuski..znakomita. Polecam przeczytać:))

książek: 6159

Książka ciepła jak prowansalskie słońce...:)

książek: 1529
Felzmann | 2013-06-03
Przeczytana: 03 czerwca 2013

Smakowita książką brytyjskiego autora, który postanowił osiąść w Prowansji. To jedno z moich ulubionych miejsc na świecie i być może dlatego ta książką mi się bardzo podobała. Broń boże nie powinny jej czytać osoby na diecie, czy też kobiety odchudzające się. Książką wręcz pachnie Prowansją i kuchnią francuską.

książek: 567
Daria | 2015-06-19
Przeczytana: 19 czerwca 2015

Cudowna uczta zarówno dla duszy jak i dla wszelkich zmysłów. Cudowne opisy krajobrazów, potraw, ludzi, zdarzeń. Czas spędzony na czytaniu tej książki był najprawdziwszą ucztą. Aż chciałoby się zamieszkać w Prowansji :)

książek: 333
formalina | 2014-03-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

To maleństwo to zawodowy poprawiacz humoru.

Jest zima, nienawidzisz wszystkiego, drogi zawalone śniegiem- otwórz i zobacz, że można spędzać wiosnę na gotowaniu kapłonów i użeraniem się z uroczo- dziwnym sąsiadem zaś latem każdy, nawet Angol we Francji, ma problemy z leniwymi budowlańcami i niemożliwie wielkim kamiennym stołem.
Jest środek lata, nienawidzisz wszystkiego, asfalt na drogach miękki jak plastelina- otwórz i zobacz, że w zimie wieje mistral, który potrafi wymrozić winogrona, a jesień jest po to, by nauczyć się łowienia trufli i niekrzywienia się nad beaujolais nouveau.

Uwaga- nigdy nie czytajcie tego bez czegoś do jedzenia pod ręką. Para Anglików, głównych bohaterów, przyzwyczajonych do, hm, specyficznej smakowo brytyjskiej kuchni w Prowansji odkrywa czym tak naprawdę jest jedzenie. Tam naprawdę mnóstwo się je. I mnóstwo jest tam wina. I mnóstwo przyjaciół/kolegów/kuzynów/znajomych/kiedyś-spotkanych-prawie-obcych-facetów-z-biura, którzy wpadają do "tej waszej...

zobacz kolejne z 640 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd