6,21 (208 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
6
8
23
7
52
6
59
5
31
4
13
3
10
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364700682
liczba stron
288
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Bolesna, zmysłowa, pełna tajemnic i mrocznego erotyzmu opowieść o poszukiwaniu duchowej wolności. Jeden majowy dzień w życiu trzech z pozoru bardzo różnych kobiet, które łączy przeszłość i wspólne dorastanie w małym podwarszawskim miasteczku. Zuzanna, dobrze sytuowana warszawianka pracuje w agencji reklamowej. Helena, matka dwójki dzieci, sprząta w ośrodku konferencyjnym Atena. Ewa, bezdomna...

Bolesna, zmysłowa, pełna tajemnic i mrocznego erotyzmu opowieść o poszukiwaniu duchowej wolności.

Jeden majowy dzień w życiu trzech z pozoru bardzo różnych kobiet, które łączy przeszłość i wspólne dorastanie w małym podwarszawskim miasteczku. Zuzanna, dobrze sytuowana warszawianka pracuje w agencji reklamowej. Helena, matka dwójki dzieci, sprząta w ośrodku konferencyjnym Atena. Ewa, bezdomna mistyczka, dryfuje po ulicach miasta w poszukiwaniu alkoholu i miejsca do spania.

Tragiczne zdarzenie z dzieciństwa, jakim było zaginięcie szkolnego kolegi, położyło kres niewinności, rzucając cień na ich dalsze losy, sprawiając, że każda z nich stała się, na swój sposób, nieważka.
Trzy kobiety, z których każda, w poszukiwaniu samej siebie, musiała zejść do innego piekła. Trzy losy naznaczone namiętnością i pragnieniem piękna.

“Poruszająca, czule skupiona na bohaterkach opowieść o tym, że dojrzewanie nigdy się nie kończy”. – Olga Tokarczuk

 

źródło opisu: Wydawnictwo Marginesy, 2015

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Monika książek: 2982

W zawieszeniu

Człowiek to kruche stworzenie. I wcale nie chodzi mi o to, że się ugina pod byle ciężarem i byle podmuch wiatru go łamie. Ale potrzeba tak niewiele, żeby ta doskonale śmigająca taśma wewnątrz ciała zaczęła się rwać, zacinać i szwankować. Myślę sobie czasem, czy ta śrubka co wypada, czy to pękniecie, które następuje pod wpływem niespodziewanego ciosu, jest wpisane w nasz los, czy po prostu nadziewamy się na to zdarzenie przypadkiem, bez planu i odtąd życie nasze zaczyna się niejako od nowa. Albo kładzie się na ziemię i już tam zostaje, albo się zacina i niby jest, a jednak go nie ma. Nie mam pojęcia, jak to jest, choć podczas lektury „Nieważkości” J. Fiedorczuk przyszedł mi do głowy Zola ze swoją teorią uwarunkowań m in. społecznych i historycznych. Jesteśmy częścią pewnych miejsc, pewnej warstwy społeczeństwa, należymy do jakiejś przestrzeni czasowej i możemy próbować coś z tym zrobić, ale w sumie na niewiele to się zda. (Nie podzielam tej opinii). Zuzanna jako ta z lepszego, inteligenckiego domu, zaszła najdalej. Praca w agencji reklamowej, dobre pieniądze, obcowanie ze sztuką. Helena w zasadzie powtórzyła los matki: praca (fizyczna), dom, rodzina. Ewa też nie poszła dalej niż jej rodzicielka (aczkolwiek nie dopatrzyłam się w niej żadnego mistycyzmu, wbrew zapowiedziom). Wszystko się zgadza, ale też i nie do końca, bo wszystkie bohaterki łączy coś w rodzaju zawieszenia. Wszystkie trzy żyją gdzieś pomiędzy. Nie do końca na ziemi i też nie do końca w swojej głowie; jakby...

Człowiek to kruche stworzenie. I wcale nie chodzi mi o to, że się ugina pod byle ciężarem i byle podmuch wiatru go łamie. Ale potrzeba tak niewiele, żeby ta doskonale śmigająca taśma wewnątrz ciała zaczęła się rwać, zacinać i szwankować. Myślę sobie czasem, czy ta śrubka co wypada, czy to pękniecie, które następuje pod wpływem niespodziewanego ciosu, jest wpisane w nasz los, czy po prostu nadziewamy się na to zdarzenie przypadkiem, bez planu i odtąd życie nasze zaczyna się niejako od nowa. Albo kładzie się na ziemię i już tam zostaje, albo się zacina i niby jest, a jednak go nie ma. Nie mam pojęcia, jak to jest, choć podczas lektury „Nieważkości” J. Fiedorczuk przyszedł mi do głowy Zola ze swoją teorią uwarunkowań m in. społecznych i historycznych. Jesteśmy częścią pewnych miejsc, pewnej warstwy społeczeństwa, należymy do jakiejś przestrzeni czasowej i możemy próbować coś z tym zrobić, ale w sumie na niewiele to się zda. (Nie podzielam tej opinii). Zuzanna jako ta z lepszego, inteligenckiego domu, zaszła najdalej. Praca w agencji reklamowej, dobre pieniądze, obcowanie ze sztuką. Helena w zasadzie powtórzyła los matki: praca (fizyczna), dom, rodzina. Ewa też nie poszła dalej niż jej rodzicielka (aczkolwiek nie dopatrzyłam się w niej żadnego mistycyzmu, wbrew zapowiedziom). Wszystko się zgadza, ale też i nie do końca, bo wszystkie bohaterki łączy coś w rodzaju zawieszenia. Wszystkie trzy żyją gdzieś pomiędzy. Nie do końca na ziemi i też nie do końca w swojej głowie; jakby się nie mogły zdecydować, jakby wiedziały, czego chcą i miały świadomość, że nie powinny. Rzeczywistość jest punktowa, dni są listą do odhaczenia na papierze. Wszystko jest do zrobienia i zapomnienia, najważniejsza jest ucieczka. A wszystko przez jedną śrubkę, która wypadła z dziecięcego świata. I może nie chodzi o to, że trudno wyjść z własnego środowiska, ale że pęknięcie, którego doświadczamy, zmienia naszą perspektywę widzenia świata i naszego w nim miejsca.

Olga Tokarczuk wspomniała, że to książka o ciągłym dojrzewaniu. Nie pomyślałam o niej w ten sposób, bo według mnie tutaj istotą sprawy nie było wkraczanie w dorosłość, ale człowieczeństwo. To kruche, niepewne, to, które upada, klęka, czasem się podnosi, ale tylko pozornie, a czasem zamyka jakieś drzwi do życia, bo jedna krzywda to już za wiele, na kolejne może zabraknąć oddechu. Doszukuję się jakiegoś szerszego kontekstu i myślę, że wiek nie ma nic do rzeczy. Ale. Ale w przypadku naszych bohaterek cios przyszedł dość wcześnie i owszem, miał wpływ na dojrzewanie. Więc może Olga Tokarczuk ma jednak rację? Może mamy ją obie?

Proza Fiedorczuk nie jest idealna, momentami wydała mi się chropowata, sztuczna. Nierówna. Schemat przeplata się tu z poezją. Czasem zgrzyta sztampa i banał, ale zaraz potem o nim zapominamy, dając się uwieść metaforom. Może autorka wahała się podobnie jak jej bohaterki między tym, co ją pociągało a tym, co uważała, że powinno być?

Natomiast bardzo podobał mi się klimat i kierunek, który został obrany. Myślę sobie, że Julia Fiedorczuk ma wszelkie atuty, by przed czytelnikami otworzyć na oścież drzwi do swojego postrzegania świata. A on jest wart poznania.

Monika Stocka

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (843)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 630
Nobliszka | 2018-06-23
Na półkach: Przeczytane

O czym pisze Julia Fiedorczuk? O przemijaniu. To jest pewne. Ale też o tym zdarzeniu, o tym nic nieznaczącym, o tym doniosłym, co zmienia wszystko, które odtąd dzieli twoje życie na po i przed. I które spychasz gdzieś na dno pamięci, w najdalsze zakamarki głowy a ono zawsze czujne, zawsze pzrygotowane aby wykorzystać chwilę nieuwagi, nagłe uniesienie, sen i już jest, na piedestale, wywyższone, podkreślone. Jakby czas nie płynął.

Fiedorczuk pisze o ludziach, których spotykasz i są z tobą przez chwilę, a we wspomnieniach są już zawsze, tylko blakną i zmieniają kolory, jak stare fotografie.

I o tajemnicach. Że tracą całą swoja magię, gdy zostaną odarte ze wszystkich niewiadomych. Może lepiej nie wiedzieć?

książek: 6572
allison | 2016-03-30
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 30 marca 2016

"Nieważkość" to na pewno dobra powieść. Może nawet więcej niż dobra - wszak nominowano ją do Nagrody Angelus. Ja jednak po przeczytaniu odczuwam pewien niedosyt, mam wrażenie, jakby autorka nie wykorzystała w pełni swego potencjału - stąd tylko 6 gwiazdek.

Opowieść Julii Fiedorczuk to układanka pełna retrospekcji, poszczególne historie czytelnik musi sam złożyć w całość, nie jest to jednak trudne.
Interesujące są te powroty do czasów dzieciństwa trzech kobiet, gdyż zdradzają wiele na temat ich przeszłości i pozwalają lepiej zrozumieć teraźniejszość.
Oba plany czasowe aż kipią od emocji, zmysłowości, rodzicielskich zakazów i zakazanych owoców, które - jak wiadomo - smakują najlepiej. Jest tu sporo erotyzmu, może nie najwyższych lotów, ale na pewno pozbawionego sztuczności i banalnych opisów.

Ciekawie pokazane są relacje między dorastającymi dziewczynkami oraz ich późniejsze, już dorosłe życie, w którym wciąż odzywają się jakieś głosy z przeszłości.

Plus na pewno należy się za...

książek: 2659
Koronczarka | 2016-03-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 marca 2016

Historie trzech kobiet, które wypłynęły z jednego małego miasteczka i ze wspólnych traumatycznych przeżyć w dzieciństwie. Ich codzienność opisana z czułością przejawiającą się koncentracją na niezliczonych drobiazgach, która czasem nuży, czasem wprowadza w coś na kształt narkotycznego odurzenia - smętnego, dokuczliwego, męczącego. Męczące jest też zawieszenie bohaterek, ich niemożność, nieumiejętność, powodująca, że im samym żyje się nie tak, jak by chciały, a czytelnika ogarnia chandra. Opowieść sugestywna, ale wymagająca cierpliwości i poddania się temu nastrojowi. Nie jestem przekonana, czy książka się w dostatecznym stopniu za to rewanżuje.

książek: 3039
wiejskifilozof | 2015-03-10
Na półkach: Przeczytane

Okładka jest taka psychodeliczna,widać od razu,że to będzie coś naprawdę dobrego.
I było,piszę to nie dlatego,że mi się podobało. Tylko ,że taka jest prawda.
Te kobiety są niesamowite. Mimo,że tak różne. Kochają ( sceny erotyczne dość śmiałe, ale ja dorosły jestem i wolno mi czytać), nienawidzą. Oczekują...
Fabuła wciąga od razu. PRL,przemiany ustrojowe,czasy obecne.
Warto przeczytać.
Za e-booka dziękuje Pokręconej.

książek: 880
Kasia | 2015-03-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 marca 2015

Nieważkość to opowieść o losach trzech kobiet Zuzanny, Heleny i Ewki. W dzieciństwie ich losy przez chwilę się złączyły a potem poznajemy ich historie z dorosłego życia. Każda na swój sposób walczy o szczęście i dla każdej to szczęście co innego oznacza.
Książka zawiera w swej treści wiele prawdy i naturalności. Wydaje się, że wiele kobiet może dostrzec tam kawałek swojego życia i siebie samej.
Ciekawie skonstruowana fabuła, która fragmenty z życia, przedstawia jak kadr z filmu, by po chwili zmienić czas i przestrzeń.

Polecam.

książek: 234

Bardzo mnie dziwi, że "Nieważkość" jest opatrzona entuzjastycznym komentarzem samej Olgi Tokarczuk, bo "jak to mnie zachwyca, kiedy mnie nie zachwyca?". Ta książka to co najwyżej ładnie napisana emocjonalna wydmuszka. Od pierwszej strony czuć, że mamy do czynienia z fabułą wysmażoną przez poetkę. I nie jest komplement. Całe dwie strony autorka poświęca na opis kurzu. Tak. Dwie. Strony. O kurzu. Z historii trzech kobiet najciekawsza jest opowieść o Ewie, która została przez Fiedorczuk niemiłosiernie okrojona. Najmniej przekonywująca jest pretensjonalna i wydumana "wielka grecka przygoda Zuzanny". "Nieważkość" to książka dla wytrwałych. Ja miałam ochotę ją rzucić już po 30 stronach, więc z czystym sumieniem polecić jej po prostu nie mogę.

książek: 918
Mariolka | 2017-10-06
Przeczytana: 06 października 2017

Jest w tej książce kilka poetycko mocnych obrazów, ale generalnie nie uległam jej urokowi. Brakuje mi w niej klamry, jakiegoś zamknięcia spinającego wszystkie trzy bohaterki, które dałoby też odpowiedź na pytanie: po co to wszystko. Bo ja na przykład nie wiem po co. Niby to jest zaplecione, a nie ma fryzury.
I we mnie nie wzbudza żadnych uczuć.

książek: 1075
Ania | 2015-04-16
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 16 kwietnia 2015

Nie uwierzyłam Fiedorczuk. Ciężko uwierzyć w jednowymiarową rzeczywistość, w której nie ma miejsca na nic dobrego.
"Nieważkość" kojarzy mi się z wydmuszką. Przedarłam się przez pokłady szarości, smutku, przygnębienia i nie znalazła nic więcej.
Nieszczęśliwe bohaterki wykreślają kolejne dni z kalendarza. Dają sobie nierealne obietnice i nie robią nic żeby zmienić swoje życie.
Aż się prosi o jakąś iskierkę nadziei, albo mocne podsumowanie, które nada książce głębi...

książek: 1268
EwaWu | 2016-07-16
Na półkach: Przeczytane, E-book
Przeczytana: 16 lipca 2016

Dałam jej drugą szansę.
W przypływie niecierpliwości napisałam jej jedną opinię kilka tygodni temu - nie była ona zbyt chwalebna. Lecz moje znużenie kazało mi wówczas przeskakiwać strony tego, na co szkoda mi było mojego czasu.
Wzięłam głęboki oddech i spróbowałam jeszcze raz. Przecież opinia wystawiona temu, czego nie przeczytało się wnikliwie, a jedynie po łebkach, jest równie nierzetelna jak sam sposób czytania! - mówiłam sobie.

Przeczytałam. Wnikliwie. Ocenę o jedną gwiazdkę podniosłam, rzeczywiście. Wnikliwość zawsze poprawia jakość doznań literackich. Jednak nadal uważam, że z powodzeniem mogłam ten czas przeznaczyć na coś siedmiogwiazdkowego.

Styl nie najgorszy, niektóre fragmenty ładne wpisują się w konwencję prozy poetyckiej. O, taki np.:

"Zrobiło się zimno, obudził się wiatr, taki wiatr, który włazi w najmniejsze szczeliny budynków, który przedostaje się do środka, do domów i mieszkań, i ziębi, i gwiżdże - a może wciska się także do ludzkich dusz, bo kiedy się pojawia,...

książek: 0
| 2015-02-10
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 10 lutego 2015

Losy trzech kobiet,pochodzących z małego miasta pod Warszawą,które rozchodzą się wraz z pojawiającą się dorosłością.
Smutna i odrobinę przygnębiająca lektura.Kobiety na pierwszym planie rozczarowane swoim życiem,niezadowolone,wątpiące w zmiany,tak że nawet nie próbują ich dokonać.Za wyraźny podział zastosowała autorka:kobieta biedna,często bezwolna,jak marionetka,natomiast mężczyźni to czarne charaktery.Ale czyta się z zainteresowaniem,ciekawie przedstawione relacje małomiasteczkowej społeczności.

zobacz kolejne z 833 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ogłoszono autorów i książki nominowane do Nagrody Nike 2016

Na Warszawskich Targach Książki ogłoszono właśnie listę 20 tytułów nominowanych do tegorocznej edycji Nike – najważniejszej nagrody literackiej w Polsce. To już 20. edycja nagrody. Laureata poznamy w październiku.


więcej
Angelus 2016 – znamy tytuły zakwalifikowane

Jury Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus ogłosiło listę książek zakwalifikowanych do tegorocznej edycji. Finałową siódemkę nominowanych tytułów poznamy na początku września, a zwycięzcę – 15 października.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd