Kasacja

Cykl: Joanna Chyłka (tom 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,53 (14649 ocen i 1905 opinii) Zobacz oceny
10
1 462
9
1 956
8
4 278
7
4 031
6
1 815
5
640
4
231
3
142
2
53
1
41
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379762477
liczba stron
496
język
polski
dodała
AMisz

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii kryminał sensacja thriller. Manipulacje, intrygi i bezwzględny, ale też fascynujący prawniczy świat… Syn biznesmena zostaje oskarżony o zabicie dwóch osób. Sprawa wydaje się oczywista. Potencjalny winowajca spędza bowiem 10 dni zamknięty w swoim mieszkaniu w towarzystwie ciał zamordowanych osób. Sprawę prowadzi...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii kryminał sensacja thriller.

Manipulacje, intrygi i bezwzględny, ale też fascynujący prawniczy świat…

Syn biznesmena zostaje oskarżony o zabicie dwóch osób. Sprawa wydaje się oczywista. Potencjalny winowajca spędza bowiem 10 dni zamknięty w swoim mieszkaniu w towarzystwie ciał zamordowanych osób.

Sprawę prowadzi Joanna Chyłka, pracująca dla bezwzględnej warszawskiej korporacji. Nieprzebierająca w środkach prawniczka, która zrobi wszystko, by odnieść zwycięstwo w batalii sądowej. Pomaga jej młody, zafascynowany przełożoną aplikant Kordian Oryński. Czy jednak wspólnie zdołają doprowadzić sprawę do szczęśliwego finału?

Tymczasem ich klient zdaje się prowadzić własną grę, której reguły zna tylko on sam. Nie przyznaje się do winy, ale też nie zaprzecza, że jest mordercą.

Dwoje prawników zostaje wciągniętych w wir manipulacji, który sięga dalej, niż mogliby przypuszczać.

 

źródło opisu: Czwarta Strona, 2015

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Secrus książek: 1683

Literacki kameleon znów w akcji!

Książki… jaki zbiór asocjacji ze sobą niosą? Przeciętny czytelnik rzadko okazuje się w powszechnej opinii kimś lubiącym brawurową akcję, szybki przebieg zdarzeń i dynamizm odbioru – takie skojarzenia rezerwujemy dla fanów kina sensacji albo sportowców. Spojrzenie skrajnie stereotypowe, ale nie w tym rzecz. Zapewne dopuszczamy myśl, że gdzieś tam literatura osiąga podobną prędkość, że pędzi na łeb na szyję i nie pozwala odetchnąć, ale żeby tuż za winklem, nieopodal? Jak najbardziej! „Kasacja” to wzorowy przykład literackiej ekstrawagancji, której z pewnością nie znajdziecie w kanonie lektur. Remigiusz Mróz rozpędza się nam na dobre, a jego najnowszy twór niebezpiecznie zmierza do apogeum. Czego? Zabawy, radości z czytania i zawrotnej szybkości.

I to wszystko nie o heroic fantasy czy literaturze akcji na podstawie bestsellerowej gry komputerowej, a o polskim thrillerze prawniczym. Duet, z którym spędzimy kilka przyjemnych godzin, to Chyłka & Zordon, a więc ona i on, groźna i niewprawiony, patronka i aplikant w renomowanej warszawskiej kancelarii Żelazny & McVay. Widoczna przy pierwszym spotkaniu różnica charakterów rozkwitnie, kiedy tej dwójce przyjdzie objąć sprawę podwójnego morderstwa, którego rzekomo dokonał syn obrzydliwie bogatego biznesmena. Co więcej, zostawił ciała w swoim mieszkaniu i żył z nimi u boku przez 10 dni. Facet wygląda i zachowuje się jak psychopata, a okoliczności zbrodni nie pozostawiają pola do manewru, ale obrona to obrona – klient płaci, klient...

Książki… jaki zbiór asocjacji ze sobą niosą? Przeciętny czytelnik rzadko okazuje się w powszechnej opinii kimś lubiącym brawurową akcję, szybki przebieg zdarzeń i dynamizm odbioru – takie skojarzenia rezerwujemy dla fanów kina sensacji albo sportowców. Spojrzenie skrajnie stereotypowe, ale nie w tym rzecz. Zapewne dopuszczamy myśl, że gdzieś tam literatura osiąga podobną prędkość, że pędzi na łeb na szyję i nie pozwala odetchnąć, ale żeby tuż za winklem, nieopodal? Jak najbardziej! „Kasacja” to wzorowy przykład literackiej ekstrawagancji, której z pewnością nie znajdziecie w kanonie lektur. Remigiusz Mróz rozpędza się nam na dobre, a jego najnowszy twór niebezpiecznie zmierza do apogeum. Czego? Zabawy, radości z czytania i zawrotnej szybkości.

I to wszystko nie o heroic fantasy czy literaturze akcji na podstawie bestsellerowej gry komputerowej, a o polskim thrillerze prawniczym. Duet, z którym spędzimy kilka przyjemnych godzin, to Chyłka & Zordon, a więc ona i on, groźna i niewprawiony, patronka i aplikant w renomowanej warszawskiej kancelarii Żelazny & McVay. Widoczna przy pierwszym spotkaniu różnica charakterów rozkwitnie, kiedy tej dwójce przyjdzie objąć sprawę podwójnego morderstwa, którego rzekomo dokonał syn obrzydliwie bogatego biznesmena. Co więcej, zostawił ciała w swoim mieszkaniu i żył z nimi u boku przez 10 dni. Facet wygląda i zachowuje się jak psychopata, a okoliczności zbrodni nie pozostawiają pola do manewru, ale obrona to obrona – klient płaci, klient wymaga. Przed bohaterami nie lada wyzwanie, które na pewno wyjdzie poza cztery ściany klimatyzowanej sali sądowej. Jak zapowiadałem, będzie ostro i niebezpiecznie, a przy tym zadziwiająco zabawnie.

Pierwszym wrażeniem, jakie sprawia lektura, jest uświadomienie sobie, że ważniejszy od fabuły okazuje się styl jej prowadzenia. Autor to reprezentant młodego pokolenia, zatem z pełną swobodą używa zapożyczeń językowych używanych przez młodzież, żartobliwie wypowiada się choćby na temat rapu i szuka własnych, oryginalnych określeń, które współegzystują z rzetelną próbką języka prawniczego (Mróz jest doktorantem prawa – nie musimy się bać, że procedury opisane w „Kasacji” są wyssane z palca). Do tego główni bohaterowie na każdym kroku rzucają żartami różnej miary, swobodnymi i wulgarnymi, niewątpliwie pokazującymi jednak, że to nie tak na poważnie, że bawimy się gatunkiem i próbujemy czegoś nowego. Częste odniesienia do popkultury dają rozsądny czas na to, aby odpocząć od poważniejszej strony opowieści, choć to właściwie owa powaga ratuje nas od nabawienia się pokaźnych zmarszczek mimicznych po długim uśmiechu. Mnie nie przeszkadzało, że autor, obok spraw zmasakrowania zwłok, handlu narkotykami, utarczek z mafią, porwania, szantażu i obszernego okaleczenia, zawarł sporą dawkę rozrywki – i Wam też nie powinno.

Trzeba jednak przyznać, że cała intryga wydaje się przemyślana i naprawdę trzyma w napięciu. Podążając za niepowodzeniami i sukcesami tej dwójki oraz śledząc rozwój relacji między nimi, czuje się dziką satysfakcję, a to znaczy, że autor zdołał złapać czytelnika za fraki, mówiąc: siadaj, wspólniku, teraz będziesz adwokatem! i sprawiając, by ten uwierzył. Proces szukania dowodów i kontakty z oskarżonym oferują spore emocje, bo łączą w sobie cechy thrillera i kryminału, a to wszystko w wiarygodnej otoczce litery prawa. Remigiusz Mróz wspomina w jednej z odsłon „Kursu pisania”, że narzuca sobie obowiązek spisania minimum dziesięciu stron dziennie. Odnoszę dziwne wrażenie, iż podczas tworzenia „Kasacji” doszedł do tego przynajmniej jeszcze jeden wymóg – minimum dwie przekomarzanki słowne dziennie! A że czasem taka żarliwa dyskusja może się ciągnąć przez pięć stron… Cóż, tym lepiej dla tempa powieści, które ani na chwilę nie zwalnia: żart, riposta, riposta, żart, riposta; nie ma czasu na nudę czy zarządzenie przerwy w biegu. Jeśli miałbym wytknąć jakieś zastrzeżenia natury teoretycznej, to musiałbym napomknąć, że chwilami tok zdarzeń sięga granicy umiaru, dialogi są aż nazbyt kąśliwe, a postać Chyłki to oczywiście wzorcowy przykład przerysowania, jak w komedii. Tylko że taki jest charakter książki – ma być żywiołowo, czasem aż do przesady. Jeśli sylwetka twardej prawniczej sztuki, która niczego się nie boi, przegada i zmiesza z błotem każdego, jednocześnie żartując obscenicznie i rzucając mięsem, ma rację bytu, to tylko w takim powieściowym świecie, gdzie jednym z pomysłów na rozwikłanie kryminalnej zagadki okazuje się… aplikacja Endomondo.

„Kasacja” to kilka godzin spędzonych z wyrazistymi postaciami w realiach przeładowanych akcją i humorem. Rozdziały rozgrywające się na sali sądowej nie nudzą, a autor starał się, jak tylko mógł, by w podstawy polskiego prawa wpleść dużo efektowności znanej czytelnikom z zagranicznych filmów. To lektura lekka i przyjemna, a przy tym angażująca odbiorcę niczym najlepszy thriller. Traktowana jako czysta rozrywka, na pewno Was wciągnie, choć nie ma podstaw do tego, by liczyć na coś poza fabularną zabawą. To tykająca bomba zegarowa, ale taka, której każde tyknięcie wskazówki jest już małym wybuchem. Remigiusz Mróz podkreśla, że „Kasacja” zapewne nie jest ostatnią sprawą tego prawniczego duetu – i dobrze, Chyłka & Zordon muszą powrócić w pełni sił, gotowi, by jeszcze raz bez pytania wyrwać mnie z szarej rzeczywistości.

Adrian Kyć

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1905)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1474
Sygryda | 2019-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2019

Czytadło. Trzecia, przeczytana przeze mnie, książka tego autora i raczej już ostatnia. Nie rozumiem tego całego zachwytu Mrozem. Widać, że ma lekkie pióro, ale on nie tworzy tylko produkuje.

książek: 3
Blue | 2019-10-20
Na półkach: Przeczytane

Nie rozumiem, czemu taki szał wokół tego. Literacko, od razu idzie poznać, że na kolanie pisane. Merytorycznie, trochę zwrotów akcji i to wszystko. Taki kawałek plastiku mi się zdaje. Ale może o to chodzi właśnie? Żeby nie zastanawiać się, nie zatrzymywać tylko lecieć strona po stronie i w końcu odhaczyć, że się coś w tym roku jednak przeczytało? Nie wiem. Chyba nie dla mnie to książka.

książek: 409
Monika Smelich | 2019-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2019

Ja z książkami Mroza się trochę lubię i trochę nie lubię. Zwykle jest tak, że jest super, potem jest dobrze, potem jest zakręcenie akcji i zła ( subiektywna opinia) końcówka. To miała być moja ostatnia książka Mroza, albo będzie jak dwie poprzednie i koniec z nami, albo będzie tak dobra, jak wszyscy mówią i damy sobie kolejną szansę. No i zaczęło się bardzo średnio, potem było dobrze, potem jest zakręcenie akcji i średnia końcówka, ale nie zła. Z tym, że to jednak nie była prawdziwa końcówka, ta była serio spoko. Dlatego ja i Remigiusz próbujemy jeszcze raz.

książek: 3487
Kate | 2019-10-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2019

Przygodę z Chyłką zaczęłam od serialu...Teraz przyszła pora na książkę. Dobrze się to czyta i pomimo zmian w chronologii zdarzeń wprowadzonych w serialu można w nim odszukać ducha prawniczki i jej młodszego pomocnika. W książce dzieje się szybko i wiele...dużo polskich reali...trochę rzeczy na wyrost, aby było bardziej światowo. Książka to dobre czytadło....mam nadzieję, że w kolejnych częściach będzie tylko lepiej.

książek: 2
Kacper | 2019-10-15
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2019

Bardzo dynamiczna, nie można sie oderwać, gorąco polecam :)

książek: 83
katherineblack | 2019-10-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 października 2019

Ciekawa sprawa, intrygujące zakończenie chociaż może być przewidywalne dla kogoś kto czyta dużo kryminałów. Czyta się łatwo i szybko, tekst wciąga. Postacie raczej bez większego szału, Chyłka płaska, Zordon wkurzający.

książek: 56
Ewelina | 2019-10-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lipca 2019

Kolejna część fascynującej serii. Każda część uzależnia coraz bardziej. Sięgając po to książkę miałam obawy, że świat prawniczy przytłoczy mnie nudą kodeksów. Jednak pozytywnie się rozczarowałam. O nudzie nie było mowy. Wspaniały duet adwokatów. Romans z pazurem, nie przesłodzony a rzeczywisty. I sprawy, których rozwiązania nie spodziewasz się do samego końca. Sam koniec powoduje totalne zaskoczenie i daje powód do zastanowienia.

książek: 52
Lucius_Cassidy | 2019-10-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 października 2019

Audiobook

książek: 2
Zyrafka | 2019-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 października 2019

Typowe czytadło na podróż samolotem albo pociągiem.
Szybko się czyta, nawet trochę wciąga, dla mnie najciekawsze były rozważania stricte prawne - mam nadzieję, że poprawne pod względem merytorycznym. Nieprawdopodobne wątki i jeszcze bardziej wydumane zakończenie.

Postacie nieprzekonujące, papierowe, przerysowane. Nie wiem, dlaczego teraz wulgaryzmy tak się upowszechniły we wszystkich książkach, mnie to - choć bynajmniej nie jestem zrzędzącą staruszką - boli i drażni. Chyłka to po prostu zwykła, wulgarna chamica. Nie wiem, jak może być uważana za postać charyzmatyczną - smutnych dożyliśmy czasów, jeśli pogardliwe i niegrzeczne traktowanie wszystkich wokół uważane jest za przejaw charyzmy. Męczące lokowanie produktów i Kuby Wojewódzkiego - w sumie jeśli to on jest, jak napisał Mróz, "królem TVN-u" i idolem Chyłki, to nic dziwnego, że ona idzie w ślady idola. Jaki pan, taki kram.

Nie będę czytać dalej ani przygód Chyłki, ani w ogóle Mroza. Szkoda czasu.

książek: 1126
Wanilka | 2019-10-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 października 2019

Niestety, w porównaniu do poprzednich serii/książek, ta mnie rozczarowała. Wydaje mi się mało realna, sztuczna, bohaterowie również nie wzbudzili we mnie sympatii. Intryga kryminalna obiecująca, niestety zakończona byle i jak w kilka zdań. Do pociągu może i owszem... Ale zastanawiam się czy warto sięgać po kolejne tomy z tej serii.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najpierw książka, później film (17.09.2019)

W tym tygodniu piszemy o nowych ekranizacjach Stephena Kinga, kontynuacjach serialowych sukcesów „Gry o tron” i „Chyłki” oraz o wyczekiwanym przez wielu fanów komiksów serialu „Watchmen” na podstawie powieści graficznej Alana Moore'a. Zapraszamy na przegląd najnowszych wiadomości ze świata książek i filmu.


więcej
Trendy maja lubimyczytać.pl

Romanse i powieści będące podstawą serialowych hitów, ale też kontrowersyjna literatura faktu i nowe dzieło francuskiego skandalisty. Maj obfitował w ciekawe książki!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd