Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

SMS-y od mojego psa

Tłumaczenie: Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Bukowy Las
8,14 (7 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
3
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Texts from Dog
data wydania
ISBN
9788363431808
liczba stron
128
język
polski
dodała
Kyou

Po raz pierwszy po polsku i w druku: sensacja Internetu, książka o psie, który esemesuje, i o jego udręczonym panu. W kwietniu 2012 r. angielski rysownik Joe Butcher odkrył, że może wysyłać SMS-y do samego siebie. Oczywiście doszedł do wniosku, że najlepszy użytek z tej funkcji swego telefonu zrobi, pisząc agresywno-pasywne wiadomości do Octobera Jonesa, swego alter ego – jako jego pies,...

Po raz pierwszy po polsku i w druku: sensacja Internetu, książka o psie, który esemesuje, i o jego udręczonym panu.
W kwietniu 2012 r. angielski rysownik Joe Butcher odkrył, że może wysyłać SMS-y do samego siebie. Oczywiście doszedł do wniosku, że najlepszy użytek z tej funkcji swego telefonu zrobi, pisząc agresywno-pasywne wiadomości do Octobera Jonesa, swego alter ego – jako jego pies, buldog Cooper. I tak zaczęła się klasyczna opowieść o Człowieku i Psie – w dobie i dla pokolenia Internetu…
Kiedy Butcher udostępnił zrzuty ekranowe swojej konwersacji na Twitterze, a następnie utworzył blog na Tumblr, zaczął się prawdziwy szał, który w Internecie trwa do dzisiaj. Jego fanów ucieszy fakt, że książka przedstawia ponad 100 esemesowych rozmów niepublikowanych wcześniej w Internecie, dla tych, którzy go jeszcze nie poznali, będzie przezabawnym.

 

źródło opisu: http://bukowylas.pl/ksiazki/sms-y-od-mojego-psa

źródło okładki: http://bukowylas.pl/ksiazki/sms-y-od-mojego-psa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1719

Zastanawiacie się pewnie teraz dlaczego taka książka zasiliła moje zbiory. Może powinnam raczej powiedzieć: książeczka. Sto dwadzieścia osiem stron wymiany wiadomości między psem a człowiekiem to, wbrew pozorom, naprawdę dobry materiał. Od samego początku wiedziałam, że to będzie coś. Nie mogłam się już doczekać, kiedy zapuka listonosz z tą przesyłką. Wydawnictwo pewnie ma mnie już dosyć. Mnie, i moich pytań, kiedy mogę się owej pozycji spodziewać. Kiedy w końcu otworzyłam paczkę i zamiast W śnieżną noc znalazłam w środku W KOŃCU ten komiks byłam szczęśliwa jak mało kto. Od razu zabrałam się za przeglądanie i skończyło się na tym, że razem z przyjaciółką pochłonęłyśmy wszystko na raz. Można by się spodziewać, że w takiej konwersacji nic ciekawego się nie znajdzie. No i owszem - nie spodziewajcie się tutaj psich debat na temat sensu życia. Autor stawia na humor i rozbawia na każdej stronie. Nie bawi się tutaj w cenzurowanie i tym podobne. Aż roi się tutaj od kolokwializmów. I nie rażą w oczy, jak można się by tego spodziewać. Wręcz przeciwnie - idealnie się wpasowują.

Nie da się zachować powagi podczas czytania i to chyba największy plus tej książki. Jeśli macie mnie w znajomych na snapchacie (honeyowelove) zapewne zostaliście zalani spamem. Mnóstwo ludzi już pytało mnie, co to za książka i zapewne polecieli od razu do księgarni. Tak więc z pewnością mogę Wam polecić tą pozycję, jeśli macie poczucie humoru i nie krzywicie się na potoczne określenia. Nie polecam kupować tej książki zbyt młodym czytelnikom. Trzeba już trochę żyć na tym świecie, by zrozumieć. No i nie gorszmy dzieci zbyt szybko - świat zrobi to za nas. Ciekawi mnie umysł autora. Skąd wytrzasnął do licha taki pomysł? Nie spotkałam się jeszcze nigdy z czymś takim. Trzeba mieć duży dystans do siebie i poczucie humoru. October Jones jest jednym z takich ludzi, których towarzystwo zawsze cieszy - tak myślę. Chętnie poznałabym go osobiście. No i oczywiście Psa. Nie przepadam za tą rasą i jestem wierną fanką kotów, ale dla Psa zrobię wyjątek.

Zastanawiam się, czy nie pożyczyć tej książki mojemu rąbniętemu chłopakowi, który z niewiadomych przyczyn kocha mnie nad życie (to jego słowa, nie moje!). Wydaje mi się, że powinna mu się spodobać, ale czasami przeczucia mnie mylą. To człowiek zagadka. Poddam więc tę książkę próbie i potajemnie mu ją podrzucę. Zapewne oceni ją surowiej niż ja. Psie, czeka cię ciężka próba!

Jest to jedyna pozycja, którą przeczytałam w tym tygodniu. Chyba mam jakiś kryzys. Mimo to znalazłam motywację, by poczytać o Psie i to, szczerze mówiąc, nie raz. Po tą książkę ustawia się do mnie kolejka. Spodziewałam się tego. Kto nie lubi się śmiać? A October (to jego prawdziwe imię..?) Jones sprawia, że buzia się nie zamyka. Często mówię, że wrócę do jakiejś pozycji i nigdy nie mam na to czasu. Teraz jednak z pewnością mogę stwierdzić: WRÓCĘ. Ba, już wróciłam. Dwa razy. Chyba nigdy mi się to nie znudzi. Jestem za kontynuacją. Panie autorze! Bardzo proszę! Dawno się już tak dobrze nie bawiłam podczas czytania... komiksu? Od czasu odkrycia Garfielda nic mnie tak nie bawiło. Owszem. Niektóre teksty są dosyć gorszące, ale tutaj powinniśmy wcisnąć przycisk ON przy słowach DYSTANS DO ŚWIATA i wszystko będzie takie, jak powinno. Ostatnio nie mówię o niczym innym, a w mojej szkole mało już osób, które by nie słyszały o tym, co czytałam ostatnio. Spokojnie mogę nazwać SMS-y od mojego psa książką tego tygodnia. I wcale nie dlatego, że, jak na razie, nic innego jeszcze nie przeczytałam. Pies z jednej strony powala swoim niedoinformowaniem i głupotą a z drugiej nad podziw dużą inteligencją. Ale psy to mądre zwierzęta.

Jutro miałam nie iść do szkoły. I tak właśnie się zastanawiam, czy jednak się nie poświęcić. Mam jutro informatykę i chyba nie przepuszczę okazji na pokazanie tej książki nauczycielowi. Jeszcze przed premierą rozmawialiśmy o tym i wydaje mi się, że chętnie by się jej przyjrzał bliżej.

http://papierowemiasta.blogspot.com/2014/11/233-sms-y-od-mojego-psa-october-jones.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gdy morze cichnie

Malownicze Stavern znowu po sezonie, co wcale nie sprawia, że policjanci mają mniej pracy. Pod apteką zostaje znaleziony postrzelony mężczyzna, a mnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd