Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Paddington

Tłumaczenie: Kazimierz Piotrowski
Seria: Paddington
Wydawnictwo: Znak
8,42 (53 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
4
8
15
7
11
6
3
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324029709
liczba stron
448
język
polski
dodała
BUKA

Na stacji Paddington w Londynie pojawia się mały zagubiony niedźwiadek. Przypadkowo wpada na państwa Brown, którzy zabierają go do siebie. Miś szybko zostaje nowym członkiem rodziny, a jego zdumiewające pomysły sprawiają, że nikt nie będzie się nudzić! Paddington da sobie radę z każdym problemem, zawsze jest czarujący i uprzejmy, a w kieszeni ma kanapkę z marmoladą na czarną godzinę. Czy...

Na stacji Paddington w Londynie pojawia się mały zagubiony niedźwiadek. Przypadkowo wpada na państwa Brown, którzy zabierają go do siebie. Miś szybko zostaje nowym członkiem rodziny, a jego zdumiewające pomysły sprawiają, że nikt nie będzie się nudzić! Paddington da sobie radę z każdym problemem, zawsze jest czarujący i uprzejmy, a w kieszeni ma kanapkę z marmoladą na czarną godzinę. Czy będzie umiał przyzwyczaić się do wielkiego miasta? Jakie przygody go spotkają? I kto zostanie najlepszym przyjacielem niedźwiadka?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
kryptonite książek: 1988

Mały miś, genialny miś

Niedawno uświadomiłam sobie jedną, bardzo ciekawa kwestię. Mianowicie to, że mam niesamowitą słabość do bohaterów, którzy są niedźwiedziami. Niby coś dla mnie tak oczywistego, ale bardzo interesującego pod względem doboru tytułu. Zaczynając od pierwszych zainteresowań w tym temacie z dzieciństwa, czyli Kubusiu Puchatku, Misiu Uszatku, kończąc na Misiu Yogim i Baloo, to każdy z nich od razu zdobywał moją sympatię. Podobnie wyglądało to w przypadku genialnego w swojej prostocie misia o imieniu Paddington.

Ten niewielki, ale bardzo uprzejmy niedźwiadek, którego znakami rozpoznawczymi są oryginalny i mający już swoje lata kapelusz oraz zapas kanapek z marmoladą, przyjechał do Wielkiej Brytanii z dalekiego Peru. Zostaje podopiecznym rodziny Brownów z Londynu, a na pamiątkę ich pierwszego spotkania – stacji kolejowej – miś otrzymuje imię Paddington. Już od pierwszych dni swojego pobytu w stolicy Wielkiej Brytanii nowy członek rodziny Brown uczy się funkcjonować w nowej rzeczywistości, tak bardzo odmiennej od tej w Peru, co nie zawsze udaje mu się to z łatwością, ale swoje błędy rekompensuje ogromnym urokiem i dobrymi manierami, które działają na innych jak magnes...

Na czym polega siła, która przyciąga cały czas nowych czytelników do „Paddingtona”? Na pewno na samej postaci tytułowego bohatera, niedźwiadka z Ameryki Południowej, który niewiele jeszcze wie o zwyczajach i normach kultury europejskiej, przez co cały czas pakuje się w nowe tarapaty. W książce Michaela Bonda...

Niedawno uświadomiłam sobie jedną, bardzo ciekawa kwestię. Mianowicie to, że mam niesamowitą słabość do bohaterów, którzy są niedźwiedziami. Niby coś dla mnie tak oczywistego, ale bardzo interesującego pod względem doboru tytułu. Zaczynając od pierwszych zainteresowań w tym temacie z dzieciństwa, czyli Kubusiu Puchatku, Misiu Uszatku, kończąc na Misiu Yogim i Baloo, to każdy z nich od razu zdobywał moją sympatię. Podobnie wyglądało to w przypadku genialnego w swojej prostocie misia o imieniu Paddington.

Ten niewielki, ale bardzo uprzejmy niedźwiadek, którego znakami rozpoznawczymi są oryginalny i mający już swoje lata kapelusz oraz zapas kanapek z marmoladą, przyjechał do Wielkiej Brytanii z dalekiego Peru. Zostaje podopiecznym rodziny Brownów z Londynu, a na pamiątkę ich pierwszego spotkania – stacji kolejowej – miś otrzymuje imię Paddington. Już od pierwszych dni swojego pobytu w stolicy Wielkiej Brytanii nowy członek rodziny Brown uczy się funkcjonować w nowej rzeczywistości, tak bardzo odmiennej od tej w Peru, co nie zawsze udaje mu się to z łatwością, ale swoje błędy rekompensuje ogromnym urokiem i dobrymi manierami, które działają na innych jak magnes...

Na czym polega siła, która przyciąga cały czas nowych czytelników do „Paddingtona”? Na pewno na samej postaci tytułowego bohatera, niedźwiadka z Ameryki Południowej, który niewiele jeszcze wie o zwyczajach i normach kultury europejskiej, przez co cały czas pakuje się w nowe tarapaty. W książce Michaela Bonda przeważa humor sytuacyjny, opisany z brytyjskim dystansem i spokojem. Co najważniejsze, cała opowieść została napisana tak, że po tę książkę mogą sięgnąć nie tylko dzieci, ale i dorośli – brak w niej infantylizmu, zamiast tego mamy pełno mądrych obserwacji na temat ludzi i świata. Podobna sytuacja w literaturze wygląda w przypadku książki Gościnnego o przygodach urwisa o imieniu Mikołajek Sam Michael Bond podkreślił, że podczas pracy nad „Paddingtonem” starał się wszystko opisać za pomocą prostego stylu, który nie będzie jednocześnie odbierany jako zbyt banalny. Paradoksalnie pomagała autorowi myśl, że... nie tworzy książki dla dzieci. Dzięki temu czytelnik ma okazje przeczytać naprawdę ciekawą i mądrą pozycję, w której na pewno odnajdzie kawałek obecnej rzeczywistości.

Istotna w całej fabule jest zmiana perspektywy w narracji: inaczej wygląda świat widziany oczami Paddingtona, czyli osoby, dla której wszystko, co widzi, jest całkiem nowe, a inaczej w przypadku Brownów, Londyńczyków w pełni tego słowa znaczeniu. Wystarczy tylko wspomnieć rozdział o wizycie w teatrze – wszyscy widzowie wiedzą, że sztuka teatralna to fikcja, natomiast dla misia sytuacja na scenie wyglądała tak przekonująco, że postanowił pomóc „biednej”córce, a efektem jego interwencji była ogromna sympatia ze strony popularnego aktora. Nie inaczej było podczas zakupów w supermarkecie czy rodzinnej wycieczce na plażę. Nie będzie chyba żadnego czytelnika, któremu ten brytyjski humor w wykonaniu Paddingtona się nie spodoba.

Aż trudno uwierzyć w to, że Michael Bond, nigdy nie myślał o tym, aby tworzyć książki dla dzieci. Stworzona przez niego postać nie tylko spodoba się najmłodszym czytelnikom, ale również bez problemu zdobędzie sympatię dorosłych. Opłaca się przygarnąć tego misia do siebie do domu, a konkretnie na półkę.

Anna Wolak

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (129)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2253

więcej moich tekstów na: miedzysklejonymikartkami.blogspot.com

Pewnego dnia na stacji Paddington w Londynie, pochodzący z najgłębszych zakątków Peru (wyemigrował, kiedy jego ciotka Lucy trafiła do domu dla emerytowanych niedźwiedzi) i kochający ponad wszystko marmoladę. Spotyka go rodzina państwa Brownów i postanawia zabrać go do domu. Wkrótce miś otrzyma niebieski flauszowy płaszczyk i na zawsze odmieni życie tej rodziny (i zaskakującej liczby obcych ludzi).

Paddington to jeden z Tych misi. Poznałam go w bajce wyświetlanej, bodajże, na Minimini. Od razu pokochałam go za zwariowane przygody i miłość do marmolady pomarańczowej (czego nie rozumiałam i nie rozumiem nadal, bo mi to zwyczajnie nie smakuje, ale zostawmy to na razie). Musicie więc sobie wyobrazić mój zachwyt, gdy znalazłam ten oto zbiorek pod choinką. (Nie wiecie co kupić swojej piętnastoletniej córce? Kupcie jej książkę dla dzieci, najlepiej z misiem w roli głównej!).

I to nie byle jakim misiem. Coś jest w jego...

książek: 1698

Miś Paddington, zaraz obok Kubusia Puchatka, jest jednym z najbardziej znanych i lubianych bohaterów książek dla dzieci. Do życia powołał go w 1958 roku angielski pisarz Michael Bond - weteran wojenny i późniejszy kamerzysta telewizyjny pracujący dla BBC, uhonorowany za swoje zasługi Orderem Imperium Brytyjskiego. Inspiracją dla autora do napisania książki o przygodach Paddingtona był miś siedzący na półce nad kominkiem w jego mieszkaniu, którego prędzej sprezentował żonie na Wigilię, natomiast swoje postaci wzorował na bliskich mu osobach. Był to jego literacki debiut jeśli chodzi o literaturę dziecięcą; prędzej bowiem pisywał jedynie dla dorosłych. Pierwsza książka o przygodach misia pt "Miś zwany Paddingtonem" tak bardzo spodobała się czytelnikom, że dała początek wielotomowej serii, która po dziś dzień cieszy się równie wielką popularnością jak przed laty - do tego stopnia, że na stacji Paddington w Londynie stanęła figura na jego cześć.

Książka pt "PADDiNGTON"...

książek: 12
Weronika | 2015-01-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 03 stycznia 2015

Książka, która spodobała się nie tylko mojej córce, ale również i mnie. Niezwykle ciekawe przygody sympatycznego misia strasznie nas wciągnęły i sprawiły, że czas anginowy przebiegł nam gładko i dość przyjemnie. Niesamowicie proste i pouczające historie. Nie tylko mali mogą uczyć się od tego zabawnego niedźwiadka, ale również my staruszkowie ;-)

książek: 301
HealyRoom | 2015-01-27

http://lustrzananadzieja.blogspot.com/

Paddington to mały, niesforny niedźwiadek często wpychający nos do niewymagających tego spraw. Uczynny, miły, pomocny, a przy tym zawsze zabiegany i nieuważny. Każdy przedmiot w jego łapkach staje się być bronią śmiertelną, którą czaruje swą niezdarnością. Mimo dobrych chęci, staje się magnezem na nieszczęścia niszcząc w okół wiele ( najczęściej ) kosztownych rzeczy. Lecz mimo wszystko ludzie postrzegają w nim wyłącznie te zabawne, pozytywne cechy, przez co staje się popularny niemal w całym Londynie. Miś wywodzący się z Najmroczniejszego Zakątka Peru, przybywając do Anglii przybrał imię Paddington - od stacji kolejowej, na której to został odnaleziony, dając tym samym państwo Brown płomyk szczęścia w ich monotonnym życiu. Po pewnym czasie nie jest wyłącznie małym niedźwiadkiem - zostaje członkiem wielkiej rodziny, częścią Londynu łącząc się cieleśnie oraz duchowo z swym miejscem zamieszkania.

Paddington to historia rozgrywająca się w...

książek: 1995

W sumie to nigdy nie rajcowały mnie perypetie Puchatka, Uszatka czy innego niedźwiadka. Nic więc dziwnego, że przygody Paddingtona, zarówno w wersji rysunkowej jak i książkowej, okazały się dla mnie zupełnie nieprzyswajalne.

książek: 977
MoznaPrzeczytac | 2015-01-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 16 stycznia 2015

Sięgając po książkę opisującą przygody misia kierowałam się zasadą „przeczytaj zanim zobaczysz ekranizację”. W grudniu minionego roku trafił do kin film „Paddington”. Plakaty promujące go nawoływały: „dostaniesz fisia na punkcie misia”. Postanowiłam zatem sprawdzić, czy jest to książka o kolejnym misiu o małym rozumku, który potrafi trafić tylko do młodszych czytelników.

„Paddington” wydany przez krakowski „Znak” jest zbiorem trzech opowiadań o przygodach niedźwiadka: „Miś zwany Paddington”, „Jeszcze o Paddingtonie”, „Paddington daje sobie radę”. Książka opatrzona jest oryginalnymi ilustracjami wykonanymi przez Peggy Fortnum u schyłku lat pięćdziesiątych, przez co urzekają swoją prostotą. Twarda oprawa i lekki papier zapewniają wieloletnią użyteczność książeczki.

Tytułowy bohater książki jest niedźwiadkiem, który pochodzi z najmroczniejszego zakątka Peru i dziwnym trafem znalazł się na londyńskiej stacji Paddington, gdzie spotyka rodzinę państwa Brown. Biorąc pod uwagę specyfikę...

książek: 342
Przemek | 2015-01-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 stycznia 2015

Zdążyliśmy przeczytać przed wizytą w kinie.
Lekka książeczka o przygodach poczciwego misia Paddingtona, który zawsze próbuje być grzeczny i uczynny, ale kłopoty przyciąga jak magnes. Miś przybył do Londynu z Najmroczniejszego Zakątka Peru, gdzie jego ciocia Lucy musiała pójść do Domu Emerytowanych Niedźwiedzi, a ponad wszystko uwielbia marmoladę, nawet w restauracji.

Narzuca się porównanie z Kubusiem Puchatkiem i niestety na tym porównaniu książka trochę traci. Nie jest napisana dziecięcym językiem, natomiast naszpikowana jest angielskimi zwrotami grzecznościowymi, np. "Nieczęsto proszą mnie w gości, panie Brown" (s. 138) czy terminologią taką jak "trotuar". Również otoczenie wydarzeń wydaje się sięgać czasów przedwojennych--stary aparat fotograficzny z "fartuchem", wystrój kina z orkiestrą. Dla dzieci to może być hermetyczne.

Co więcej, wydaje mi się nietrafione wydanie Paddingtona w jednym tomie. Takie lekkie historyjki powinny być wydane raczej w trzech tomach, zgodnie z...

książek: 13
Emilia | 2015-01-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 01 stycznia 2015

Przeczytałam ją od deski do deski i mogę z czystym sumieniem ją polecić wszystkim bez względu na wiek. Pouczająca, pełna ciepła i… przywracająca wiarę w ludzi historia małego niedźwiadka sprawia, że każdy z nas czytając ją chcę być znowu dzieckiem. Książka na długie i smutne wieczory. Rozwesela i świetnie poprawia nastrój… Lepiej niż czekolada.

książek: 632
wioletowekruczki | 2015-01-12

Połączenie ciekawej przygody, dobrego humoru, ciepła rodzinnego oraz propagowanie pokojowych norm współżycia społecznego sprawiają, że jest to książka ponadczasowa. Dobra na słońce i deszcz, czyli na każdą pogodę ducha dużego i małego czytelnika.
Lektura obowiązkowa dla wszystkich tropicieli literackich misiów.

książek: 10
ewa | 2015-01-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 grudnia 2014

Książka niesamowicie ciekawa. Wciąga w od „pierwszego zaczytania”. Przygody małego niedźwiadka odprężają, bawią… i uczą. Starszym przypominają o wartościach, o których już my dorośli nie pamiętamy. Dlatego też, „duzi” też znajdą coś dla siebie w książce o sympatycznym Misiu.

zobacz kolejne z 119 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd