Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zniszcz ten dziennik. Kreatywna destrukcja

Tłumaczenie: Julia Tokarczyk
Wydawnictwo: KE Liber
5,67 (1171 ocen i 366 opinii) Zobacz oceny
10
170
9
81
8
129
7
143
6
148
5
97
4
67
3
65
2
65
1
206
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wreck this journal. To create is to destroy
data wydania
ISBN
9788364853005
liczba stron
224
kategoria
rękodzieło
język
polski
dodała
Natalia G

Światowy bestseller, którego nakład przekroczył już ponad 2 mln egzemplarzy! To książka inna niż wszystkie, które dotąd widzieliście. To dziennik który pozwala przekształcić destrukcję w kreację, uruchomić wyobraźnię i wyrazić swoje emocje! Wykorzystując pomysłowo, lecz osobliwie zilustrowane szablony, uznana artystka Keri Smith zachęca do dokonywania aktów destrukcji i eksperymentów w...

Światowy bestseller, którego nakład przekroczył już ponad 2 mln egzemplarzy! To książka inna niż wszystkie, które dotąd widzieliście. To dziennik który pozwala przekształcić destrukcję w kreację, uruchomić wyobraźnię i wyrazić swoje emocje! Wykorzystując pomysłowo, lecz osobliwie zilustrowane szablony, uznana artystka Keri Smith zachęca do dokonywania aktów destrukcji i eksperymentów w dzienniku, aby rozbudzić prawdziwy proces tworzenia. Ideą dziennika jest jego kreatywne „zniszczenie”, „pobrudzenie”, „postarzenie” poprzez dowolną, bardzo osobistą, czasem abstrakcyjną, ale zawsze twórczą interpretację zadań zaproponowanych na jego stronach. Polecenia te mogą wydawać się niekonwencjonalne: dziurawienie stron, malowanie dłońmi, zalewanie kawą, zgniatanie kartek czy zabranie dziennika pod prysznic - nie należy jednak rozumieć ich zbyt dosłownie ale jedynie jako podpowiedzi mające na celu wykorzystanie własnej wyobraźni do różnych form artystycznego wyżycia się i utrwalenia swoich stanów ducha, wrażeń i obserwacji z otaczającego świata. Każdy dziennik jest niepowtarzalnym dziełem jego twórcy oddając jego osobowość i postrzeganie rzeczywistości.

 

źródło opisu: http://keliber.pl/

źródło okładki: http://keliber.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 666
Veroniqusia | 2015-03-14
Przeczytana: 08 stycznia 2015

Zniszcz ten dziennik - książka bez ograniczeń wiekowych, książka, którą w sumie trudno nazwać książką - podobnie jak trudno nazywać ją "przeczytaną", bo czytać to tu można jedynie polecenia - a także książka, która w zamierzeniu miała rozwijać kreatywność, skłaniać do niecodziennych, absurdalnych pomysłów i eksperymentów, a wreszcie zmusić do innowacyjności i oryginalności. Autorka namawia... czytelników (niszczycieli?) do interpretowania poleceń na przeróżne sposoby, a każdy coraz bardziej osobliwy, do niekonwencjonalnego zniszczenia dziennika. Dziennika, który stał się światowym bestsellerem.

Na długo przed osiągnięciem przez autorkę tak dużego sukcesu, kiedy zobaczyłam ten dziennik w zapowiedziach, byłam przekonana, że będzie to trzymający w napięciu thriller albo może przejmująca powieść obyczajowa napisana w formie pamiętnika. Teraz, kiedy o tym myślę, nie mogę przestać się śmiać, patrząc jak bardzo się pomyliłam. Na pewno nie spodziewałam się książki złożonej głównie z pustych stron, zachęcających do przylepiania na nich naklejek z owoców czy też zabierania na spacer. Wszystko to oczywiście, żeby rozwijać kreatywność - i chociaż nie mam aż tak bardzo kategorycznego zdania jak większość, nazywająca dziennik katastrofą, za którą bezczelne jest żądanie trzydziestu złotych, nie mogę powstrzymać wrażenia, że zabieranie ze sobą dziennika pod prysznic ma niewiele wspólnego z rozwijaniem oryginalności, innowacyjności czy choćby wyobraźni.

"Zamienisz destrukcję wokół siebie w kreację i zaczniesz żyć twórczo"

Znalezione obrazy dla zapytania wreck this journal okładkaPodobnie jak tuż po premierze Zniszcz ten dziennik pojawiła się cała masa chętnych kreatywnej destrukcji dzieci (i nie tylko), którzy od razu zakochali się w dziele pani Smith, pojawili się też zagorzali przeciwnicy. Bo przecież zamiast dawać trzydzieści złotych na jakąś książkę... do niszczenia - do niszczenia, cóż za pomysł! - można wziąć niewykorzystane kartki ze starych zeszytów czy coś takiego. Jeżeli komuś tak bardzo podoba się rzucanie dziennikiem o ścianę, to przecież można wziąć nikomu niepotrzebny stary notes i efekt będzie taki sam. Można. Ale wydaje mi się, że mimo wszystko, w niszczeniu jakichś zapomnianych kartek, i nalepianiu na nie przedmiotów znalezionych na ulicy, zabraknie istotnego elementu, który tłumaczy fenomen Zniszcz ten dziennik. Frajdy. Jest jakaś pewna niewytłumaczalna różnica między niszczeniem niewykorzystanych kartek a niszczeniem dziennika, który sam do tego zachęca, i właśnie w tym kryje się ta radość. Radość z destrukcji, a patrząc na te wszystkie osoby z entuzjazmem rzucające dziennikiem o ścianę, trudno stwierdzić, że są nie w humorze. Wręcz przeciwnie.

Kończąc, odnoszę wrażenie, że Zniszcz ten dziennik nie jest taki zły. Osobiście nie czuję się fanką zamieniania destrukcji w kreację (bacząc na moje umiejętności plastyczne), co więcej nie widzę zbyt wielkiej kreatywności w takich polecaniach jak "narysuj na tej stronie kółka" bądź "napisz swoje imię dużymi literami", jako mól książkowy czuję też oczywisty wstręt do niszczenia - świadomego! - książek. Na pewno nie zaliczam też dziennika to grona literatury, bo literaturą to to nie jest, i wciąż nie mam pojęcia co to robi w dziale z książkami - postawiłabym to raczej koło kolorowanek i wycinanek dla dzieci, ale to już moje zdanie. Ale nie złościłabym się też nie wiadomo jak na autorkę, za to że "napisała parę głupich poleceń, a teraz ma pełno kasy, tak to każdy potrafi" (a spotkałam dużo takich opinii). Każdy potrafi, ale to jednak pani Smith wydała taki dziennik. Nie wściekajmy się też na bezsensowność Zniszcz ten dziennik i tak dalej. Jeżeli tylko ktoś ma pomysł, lubi takie rzeczy i uważa, że cena dziennika jest absolutnie jego warta to moim zdaniem - czemu nie? Wypełnianie jego często niedorzecznych poleceń na pewno przyniesie wiele radości takiej osobie i poprawi humor.
Zaś jeżeli chodzi o mnie - cóż, próbowałam rzucić dziennikiem kilka razy o ścianę, ale chyba naprawdę nie nadaje się do niszczenia książek. Dlatego na razie dziennik leży sobie grzecznie na półeczce i chyba cieszy, że ma święty spokój - wreszcie nikt nie tapla go po kałużach i błotach!

Podsumowując - uważasz, że to beznadziejny i głupi pomysł, na który szkoda pieniędzy? Nie kupuj. Lubisz plastykę, polecenia wydają Ci się kreatywne i ciekawe i czujesz, że to coś dla Ciebie? Śmiało! Dziennik nada się idealnie.

recenzja pochodzi z mojego bloga:http://zakochana-w-ksiazkach-i-w-czekoladzie.blogspot.com/2015/03/111-zniszcz-ten-dziennik-keri-smith.html#more

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Córka Robrojka

Bardzo przyjemna książka. Kolejna z tych "mądrych", z przesłaniem. Że warto pokonać demony z przeszłości, nawet gdyby miało zająć to wiele l...

zgłoś błąd zgłoś błąd