Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czerwone koszule

Tłumaczenie: Marcin Wawrzyńczak
Wydawnictwo: Akurat
6,59 (197 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
10
8
34
7
54
6
62
5
15
4
7
3
6
2
3
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377587737
język
polski
dodał
cube

Grupa rekrutów rozpoczyna służbę na „Nieustraszonym”, okręcie flagowym Unii Galaktycznej. Szybko odkrywają, że na pokładzie dzieje się coś dziwnego: doświadczeni członkowie załogi do perfekcji opanowali umiejętność chowania się po kątach, byle tylko uniknąć uczestniczenia w misjach zwiadowczych. Okazuje się, że to coś więcej niż zwykłe cwaniactwo lub lenistwo: to jedyny sposób, żeby przeżyć,...

Grupa rekrutów rozpoczyna służbę na „Nieustraszonym”, okręcie flagowym Unii Galaktycznej. Szybko odkrywają, że na pokładzie dzieje się coś dziwnego: doświadczeni członkowie załogi do perfekcji opanowali umiejętność chowania się po kątach, byle tylko uniknąć uczestniczenia w misjach zwiadowczych. Okazuje się, że to coś więcej niż zwykłe cwaniactwo lub lenistwo: to jedyny sposób, żeby przeżyć, ponieważ każda, nawet z pozoru najbardziej błaha misja, kończy się jatką wśród szeregowych żołnierzy i podoficerów. Bez szwanku wychodzą tylko dowódcy, którzy chełpią się później swoimi krwawo okupionymi sukcesami. Nikt nie pamięta nazwisk poległych. Podporucznik Andrew Dahl nie ma zamiaru zostać kolejną ofiarą bezsensownej potyczki na jakiejś bezimiennej asteroidzie. Postanawia wyjaśnić zagadkę „Nieustraszonego”. Zdumiewająca prawda, którą odkrywa, przewraca jego świat do góry nogami.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Akurat, 2014

źródło okładki: http://www.wydawnictwoakurat.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 142
xan4 | 2014-11-09
Na półkach: Przeczytane

Dick, Vonnegut, Fforde i wiele, wiele innych

Tak mnie wzięło ostatnio na space opery, sam nie wiem dlaczego. Mam do nich bardzo duży sentyment, pamiętam z dawnych czasów książki C. C. McApp, ale również moją ulubioną space operę wszechczasów – „Gwiazdy moje przeznaczenie” Bestera - książkę, która wstrząsnęła mną bardzo mocno w młodości. Ostatnimi czasy czytam mniej książek z tego gatunku, ale zauważam nowości, czasami nawet ich próbując: Reynoldsa, McAuleya (był teraz na Polconie), Cobleya czy Scalziego.

I właśnie najnowszą książkę tego ostatniego autora chciałem Wam omówić. Pamiętam jego „Wojnę starego człowieka”, więc z chęcią sięgnąłem po „Czerwone koszule”, zwłaszcza, że to powieść obsypana nagrodami za ubiegły rok.

Doczytałem (bo jak wiecie, ja lubię wcześniej dowiedzieć się czegoś o książce, którą chcę przeczytać, żeby nie mieć niepotrzebnym rozczarowań), że to pozycja skierowana mocno w stronę fanów Star Treka. To na pewno u mnie nie był argument na plus, ponieważ do filmów i seriali sf mam stosunek, jaki mam - zawsze uważałem, że moja wyobraźnia jest o wiele lepsza niż to, co pokazują nam filmowcy (tutaj muszę jednak dodać, że ostatnio coś się w tej dziedzinie zmienia, jest o wiele lepiej ze strony filmowców, więc albo moja wyobraźnia dziadzieje, albo sztuka filmowa, zwłaszcza efekty poprawiły się. Ewentualnie, wpływ na to mają oba wymienione punkty). Nie oglądałem zbyt dużo filmów i seriali sf, tych kosmicznych (przychodzi mi na myśl z lat dziecięcych „Kosmos 1999”, to był film!), „ale cóż zrobić” - pomyślałem, „spróbuję poczytać książkę pomimo tego, że nie znam za bardzo Star Treka”. Oczywiście kojarzę Kirka i Spocka i wiem mniej więcej, o co chodzi w filmach i serialach, ale nie mam orientacji w szczegółach i niuansach. Żeby dobrze przygotować się do czytania zaserwowałem sobie jednak ostatniego Star Treka – film fabularny z 2013 roku: „Star Trek. W ciemność”, albo jak chce dystrybutor filmu: „W ciemność. Star Trek”. Przyjemny wizualnie film, muszę przyznać, ale bez żadnych szaleństw.

Tak przygotowany wziąłem się za czytanie najnowszej książki Joe Scalziego – „Czerwone koszule”. I czytam sobie, i czytam, standard leci, zwłaszcza w formie fabularnej. Opowieść o ‘czerwonych koszulach’, czyli gościach, którzy pojawiają się w każdym odcinku serialu jako nowi członkowie załogi, a następnie w tym samym odcinku giną, są przysłowiową masą, która musi zapchać dziury. Nie ma wyjścia, ktoś musi ginąć, by szefostwo mogło przeżyć. Przecież widzowie nie mogą się przyzwyczajać do coraz to nowych głównych bohaterów, nie każdy jest G.R.R. Martinem i nie każdy lubi zabijać swoich głównych bohaterów.

Potem jednak okazuje się, że nie wszystko jest takie, jak nam się wydaje, albo takie jak czytamy. Może inaczej - wszystko jest inne, niż nam się wydaje, a autor wywodzi nas co chwilę na manowce. Nie będę wchodził w szczegóły, bo książka jest z tych, o których obojętnie co napiszę o treści, to zdradzę za dużo. Może więc zaserwuję Wam garść moich uwag i przemyśleń? To oczywiście było pytanie retoryczne, bo przecież nie pojawicie mi się tutaj w tekście i nie zaczniecie odpowiadać na moje pytania.

ciąg dalszy na stronie:
http://szortal.com/node/6068

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło nie może zgasnąć

"O naiwności!" Liczyłam na miły odpoczynek przy tej lekturze, a umęczyła i znużyła mnie ona niezmiernie. Ledwo dotarłam do ostatniej strony...

zgłoś błąd zgłoś błąd