Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Obcy

Tłumaczenie: Maria Zenowicz
Wydawnictwo: W.A.B.
7,64 (3083 ocen i 153 opinie) Zobacz oceny
10
305
9
605
8
717
7
890
6
359
5
139
4
35
3
27
2
3
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L'Etranger
data wydania
ISBN
9788328014022
liczba stron
192
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Najsłynniejsza obok Dżumy powieść Camusa, uznawana za jedno z najbardziej niepokojących dzieł literackich XX w. Bohater, przeciętny francuski urzędnik, wiedzie bezbarwne życie bez emocji. Nic nie robi nań wrażenia: ani związki międzyludzkie, ani śmierć matki w przytułku, ani wreszcie popełnienie zbrodni, gdy przypadkowo, bez większego namysłu zabija człowieka. Oskarżony o morderstwo z...

Najsłynniejsza obok Dżumy powieść Camusa, uznawana za jedno z najbardziej niepokojących dzieł literackich XX w.
Bohater, przeciętny francuski urzędnik, wiedzie bezbarwne życie bez emocji. Nic nie robi nań wrażenia: ani związki międzyludzkie, ani śmierć matki w przytułku, ani wreszcie popełnienie zbrodni, gdy przypadkowo, bez większego namysłu zabija człowieka.
Oskarżony o morderstwo z premedytacją i skazany na śmierć, przyjmuje wyrok jakby go nie dotyczył. Wyzbyty najmniejszej nadziei, oczekuje wykonania wyroku, przyjmując świat w jego obojętności i okrucieństwie.

Bohater odrzucający świat uznawanych wartości przedstawiony w powieści Camusa był źródłem zarówno gwałtownych polemik, jak i sprzeciwu krytyki, dla której postawa bohatera była niezrozumiała. Czytelnicy utożsamiali często bohatera z ucieleśnieniem zła. Zamiarem jednak autora, jak sam dowodził, było pokazanie, że bohater "zgadza się umrzeć dla prawdy", jest w pewnym sensie buntownikiem.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 60
Abda | 2016-01-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2015

W moim odczuciu jest to książka specyficzna. Sięgnęłam po nią za namową pani od polskiego. Słowo "klasyka", którym posłużyła się przybliżając nam genezę "Obcego" utkwiło mi w pamięci i zdecydowałam się wyruszyć w czytelniczą podróż.
Ku mojemu zdziwieniu czytało się ją niezwykle lekko, jeżeli słowa takiego możemy użyć w oparciu o zjawiska w niej przedstawione. Problem ukazany przez Alberta Camusa jest czymś, co z pewnością nie wywołuje u nas przyjemnych odczuć. Bardziej skłaniałabym się ku niedowierzaniu, niemożności poradzenia sobie z perfidną bezczynnością i znieczulicą charakteryzującą głównego bohatera. Tragedia, jaką powinna być dla niego śmierć matki nie odcisnęła piętna na jego psychice. Cierpienie otaczających go ludzi również specjalnie do niego nie przemawiało. Odnosimy wrażenie, że żył on w równoległym świecie, znanym tylko jemu samemu, całkowicie nie wpisującym się w ogólnie panujące normy. Wyznaczał własne szlaki, samodzielnie podejmował decyzje i nie przyjmował do wiadomości sugestii innych. "Stagnacja uczuciowa" to jedyne pojęcie, które nasunęło mi się podczas czytania i, które, moim zdaniem, w pełni oddaje stan głównego bohatera. Nie można stwierdzić, że prowadził on nudne życie. Rozrywka, codzienne czynności, sprawiające jednak wiele radości, kontakt z ludźmi, zawieranie nowych znajomości, pozorny związek z kobietą - to wszystko było obecne w życiu Meursaulta. Faktem niepokojącym i skłaniającym do refleksji jest brak zdolności odczuwania przez niego jakichkolwiek emocji. "Ten sam człowiek, który nazajutrz po śmierci matki oddawał się najbezwstydniejszej rozpuście, zabił z błahego powodu, by położyć kres aferze obyczajowej nie mieszczącej się w żadnych kategoriach". Punktem kulminacyjnym powieści jest zastrzelenie Araba przez postawionego przed sądem Meursaulta. Jako jedyny na sali sądowej zdawał się nie odczuwać presji i również wyrok przyjął ze stoickim spokojem. Obecnie postać wykreowana przez Camusa postrzegana jest jako buntownik, który w imię prawdy decyduje się zaakceptować postawione mu zarzuty i ponieść konsekwencje. Ku zdziwieniu ludzi z jego otoczenia, nie kieruje on żadnych próśb w kierunku Stwórcy.
"...człowiek, który zabija moralnie swoją matkę, wykreśla się ze społeczności ludzkiej z tych samych powodów co ten, który podniósł rękę na sprawcę swego życia". W sądzie mają bowiem miejsce dyskusje na temat zatrważającej obojętności oskarżonego. Nie mają one nic wspólnego z głównym tematem spotkania, ale niechęć, jaką wywołują w stosunku do głównego bohatera zmienia bieg wypadków, prowadząc w rezultacie do wymierzenia kary śmierci. "Tak - wykrzyknął z mocą - oskarżam tego człowieka, że pogrzebał matkę ze spokojem zbrodniarza". "Jestem przekonany, panowie przysięgli - dodał podnosząc głos - że nie uznacie mej myśli za zbyt śmiałą, jeśli powiem, że ten człowiek, który siedzi na ławie oskarżonych, jest również winny tej zbrodni, którą ława przysięgłych będzie sądzić jutro. Trzeba zatem, by został ukarany". To, czy został on ukarany za zabicie człowieka, czy też za brak rozpaczania po śmierci matki pozostaje, mam nadzieję, kwestią wyjaśnioną.
Zjawisko deficytu zaangażowania emocjonalnego można rozpatrywać na wiele różnych sposobów. Uważam, iż postawa Meursaulta może zostać uzasadniona. Co prawda, budzi niesmak i z pewnością nie działa na jego korzyść, ale to, jak radzimy sobie z żałobą, jak postrzegamy świat i jakimi wartościami kierujemy się w życiu jest naszą indywidualną sprawą. Śmierć kojarzy nam się z cierpieniem i rozpamiętywaniem osoby zmarłej, wieczną zadumą i smutkiem. W moim odczuciu jest to jednak utarty schemat podany do wiadomości społeczeństwu. Ludzie zastraszeni i przepełnieni strachem przed oceną innych postanawiają się takiemu schematowi podporządkować, czasami wbrew własnej woli. Poczucie straty i wewnętrzne rozdarcie, jak i również agresja będąca mechanizmem obronnym są oczywiście naturalnym zjawiskiem, gdy mamy do czynienia ze śmiercią bliskiej nam osoby. Nie są jednak obowiązkowe. Nie jestem osobą, której można byłoby przypisać cechy postaci stworzonej przez autora. Uważam jednak, iż Albert Camus umiejętnie ukazał nam wolność człowieka, która, mimo, iż jest głoszona na każdym kroku, tak naprawdę nie ma nic wspólnego z prawdziwym znaczeniem tego słowa.
Pozycja warta przeczytania. Skłania do refleksji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Znak

Na Antarktydzie pojawia się dziwny znak. Wygląda jak nie z tej ziemi. Budzi poruszenie w ekipie dziennikarzy, którzy kręcą rozpad lodowca. Pojawia się...

zgłoś błąd zgłoś błąd