Ty jesteś moje imię

Wydawnictwo: Filia
7,85 (458 ocen i 122 opinie) Zobacz oceny
10
75
9
65
8
139
7
107
6
53
5
12
4
2
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379881338
liczba stron
424
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Trwa wojna, zniewoleni mieszkańcy Warszawy żyją w cieniu łapanek i ulicznych egzekucji. Gruzy pozostałe po kampanii wrześniowej, wszechobecne cierpienie i strach to nie najlepsza sceneria dla miłości. Jednak właśnie wtedy krzyżują się drogi Basi i Krzysztofa. Dziewiętnastoletnia dziewczyna i piękny poeta. Trochę nieśmiali, odrobinę zagubieni, bardzo zakochani. Ponad czarną otchłanią...

Trwa wojna, zniewoleni mieszkańcy Warszawy
żyją w cieniu łapanek i ulicznych egzekucji.
Gruzy pozostałe po kampanii wrześniowej,
wszechobecne cierpienie i strach
to nie najlepsza sceneria dla miłości.

Jednak właśnie wtedy krzyżują się drogi
Basi i Krzysztofa.

Dziewiętnastoletnia dziewczyna i piękny poeta.
Trochę nieśmiali, odrobinę zagubieni, bardzo zakochani.
Ponad czarną otchłanią okupacji,
w czasach najtrudniejszych wyborów,
rozkwita niezwykła miłość, biała magia.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Natalia-Lena książek: 2645

Sen o spełnionej miłości

Mówili im, że wojna to nie czas na miłość. Mówili im, że to nie wypada, bo jak można być zakochanym, gdy na ulicach giną ludzie? Mówili im, że są za młodzi, a jutro zbyt niepewne. Oni wiedzieli lepiej i na przekór mrocznym czasom odważyli się na dobro.

Miłość w wojennych czasach to temat, do którego literatura i kinematografia często wracają. Wiele książek i filmów bazuje na prawdziwych historiach, które ocalały od zapomnienia. Nie inaczej jest z powieścią „Ty jesteś moje imię” autorstwa Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak. Pisarka sięgnęła do życiorysu polskiego poety, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, by móc opowiedzieć o niezwykłej miłości, jaka łączyła go z jego wybranką i muzą, Barbarą Drapczyńską.

Ponieważ tak naprawdę wszyscy możemy się tylko domyślać, co czuli i myśleli Krzysztof i Barbara w danych chwilach, „Ty jesteś moje imię” jest jedną z prób zapełnienia tych białych plam. Pisarka na bazie archiwalnych materiałów oraz poezji Krzysztofa Kamila podjęła się rekonstrukcji miłości łączącej poetę i jego muzę. Tchnęła życie w relacje świadków i encyklopedyczne notatki, wypełniając je emocjami i dylematami Krzysztofa i Basi. Z jednej strony żyli oni w niespokojnych, wojennych czasach, które wywracały wszystko do góry nogami, ale z drugiej niektóre z ich problemów i dylematów nie są obce nam, obecnie żyjącym. Krzysztof Kamil jako artysta martwił się utrzymaniem rodziny i wydaniem tomików poetyckich, Basia próbowała pogodzić role żony i studentki oraz porozumieć się z...

Mówili im, że wojna to nie czas na miłość. Mówili im, że to nie wypada, bo jak można być zakochanym, gdy na ulicach giną ludzie? Mówili im, że są za młodzi, a jutro zbyt niepewne. Oni wiedzieli lepiej i na przekór mrocznym czasom odważyli się na dobro.

Miłość w wojennych czasach to temat, do którego literatura i kinematografia często wracają. Wiele książek i filmów bazuje na prawdziwych historiach, które ocalały od zapomnienia. Nie inaczej jest z powieścią „Ty jesteś moje imię” autorstwa Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak. Pisarka sięgnęła do życiorysu polskiego poety, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, by móc opowiedzieć o niezwykłej miłości, jaka łączyła go z jego wybranką i muzą, Barbarą Drapczyńską.

Ponieważ tak naprawdę wszyscy możemy się tylko domyślać, co czuli i myśleli Krzysztof i Barbara w danych chwilach, „Ty jesteś moje imię” jest jedną z prób zapełnienia tych białych plam. Pisarka na bazie archiwalnych materiałów oraz poezji Krzysztofa Kamila podjęła się rekonstrukcji miłości łączącej poetę i jego muzę. Tchnęła życie w relacje świadków i encyklopedyczne notatki, wypełniając je emocjami i dylematami Krzysztofa i Basi. Z jednej strony żyli oni w niespokojnych, wojennych czasach, które wywracały wszystko do góry nogami, ale z drugiej niektóre z ich problemów i dylematów nie są obce nam, obecnie żyjącym. Krzysztof Kamil jako artysta martwił się utrzymaniem rodziny i wydaniem tomików poetyckich, Basia próbowała pogodzić role żony i studentki oraz porozumieć się z teściową, która jej nienawidziła, co prowadziło do domowych kłótni. Poza tym małżonkowie brali udział w spotkaniach literackich, wyjeżdżali na wieś, celebrowali rodzinne uroczystości. W „Ty jesteś moje imię” obserwujemy poprzez codzienne życie narodziny poety-legendy, który przecież walczył o normalność na każdym polu – jako głowa rodziny i jako żołnierz. Na prawie normalną codzienność Baczyńskich nakładała się codzienność wojenna: terror nazistów, uliczne łapanki, działalność konspiracyjna, pomoc Żydom, tajne nauczanie, aresztowania i śmierć znajomych i przyjaciół. Sam Krzysztof brał udział w szkoleniach, a później w akcjach, które pochłaniały kolejne ofiary i zostawiał w nim swój krwawy ślad. Odtwarzamy podróż bohaterów przez życie, od pierwszego spotkania do godziny „W”, która rozdzieliła ich na zawsze.

Jedną z największych zalet powieści jest ilość informacji, jakie w sobie kryje. Podane w przystępnej, zbeletryzowanej formie stanowią kolejny krok ku ocaleniu od zapomnienia niezwykłej historii poświęcenia i miłości. Czasem tylko można odnieść wrażenie, że autorka próbowała przekazać za dużo wiadomości na raz, na przykład w wypowiedzi bohatera, przez co brzmiała ona jak cytat z encyklopedii. Należy niewątpliwie docenić, że w tym konkretnym romansie historycznym element romansowy jest równoważony przez tło i wątki historyczne; nie dostajemy wyłącznie miłosnych westchnień. Pojawia się za to mnóstwo ciekawostek na temat życia i twórczości Krzysztofa Kamila, które wtopiono w fabułę „Ty jesteś moje imię”. Budują one wielopłaszczyznowy obraz nie tylko niezwykle utalentowanego poety, żołnierza walczącego o wolność kraju, kochającego męża, ale również mężczyzny, dla którego pochodzenie mogło zamienić się w wyrok śmierci, i chłopca o wątłym zdrowiu, żyjącego pod skrzydłami nadopiekuńczej matki, dla którego szkoła była niezbyt chętnie spełnianym obowiązkiem. W „Ty jesteś moje imię” poświęcono również uwagę ówczesnemu życiu kulturalnemu stolicy, w którym Baczyńscy aktywnie uczestniczyli. Na kartach powieści pojawiają się między innymi takie nazwiska, jak Jerzy Andrzejewski i Jarosław Iwaszkiewicz. Czytelnicy mają szansę zajrzeć do mieszkania, w którym odbywa się sekretne spotkanie autorskie i przeczytać krytyczną recenzję zamieszczoną w nielegalnie wydawanym czasopiśmie.

„Ty jesteś moje imię” napisane jest poetyckim, miejscami kwiecistych językiem i jest to jednocześnie zaletą i wadą tej powieści. Piękne wyznania podkreślają wrażliwość i uduchowienie bohaterów, eksponując siłę ich więzi na tle ogarniętej wojną Warszawy. Jednak czasem odnosiłam wrażenie, że niektóre ze wzniosłych rozmów pomiędzy Barbarą i Krzysztofem były nie na miejscu, nie zawsze pasowały do ogarniętej pośpiechem i niepokojem codzienności. Podejrzewam, że poeta nie zawsze musiał bujać z głową w chmurach i deklamować romantyczne wyznania, choć wciąż pokutuje takie wyobrażenie.

Książki rzadko mnie wzruszają i w trakcie lektury „Ty jesteś moje imię” byłam równie dzielna. Dopiero przy ostatnim monologu Basi zdałam sobie sprawę, że mrugam jakoś gwałtowniej i szybciej, próbując odgonić łzy. To właśnie świadomość pożegnania Barbary i Krzysztofa słowami: niedługo się zobaczymy, które zamieniło się w wieczne rozstanie, tak działa na czytelnika. Wstrząsający koniec tej wielkiej miłości każe zastanowić się, ile podobnych historii pogrzebała wojna, o ilu złamanych sercach, łzach i niewyobrażalnym cierpieniu nigdy się nie dowiemy?

„Ty jesteś moje imię” jest snem o spełnionej miłości i koszmarem o pożegnaniu na zawsze. Katarzyna Zyskowska-Ignaciak podjęła się rekonstrukcji historii Krzysztofa Kamila i Barbary Baczyńskich, próbując przedstawić codzienne, ludzkie twarze osób-legend, osób-symboli. Uważam tę próbę za udaną, co więcej – próba ta zamieniła się w poruszającą i zapadającą w pamięć opowieść o pięknej miłości w świecie, w którym trzeba sobie tę normalność wymyślić, wykreować, stworzyć. A czasami, wbrew wszystkiemu – wmówić*.

Natalia Lena Karolak

* Cytat pochodzi z recenzowanej powieści.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1386)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6672
allison | 2014-08-15
Przeczytana: 14 sierpnia 2014

Poezją Baczyńskiego zafascynowana jestem od 30 lat, więc z wielkim zainteresowaniem sięgnęłam po tę powieść.
Autorce udało się stworzyć ładnie opowiedzianą historię miłości, jednak książka ma też minusy. Przede wszystkim to dialogi między Krzysztofem i Basią - momentami zbyt egzaltowane, teatralne, rażące sztucznością.

Bardzo ciekawie natomiast jest napisana część będąca monologiem wewnętrznym Basi, która ukrywa się z rodzicami od początku powstania. To na pewno najlepsze pod względem narracyjnym fragmenty.

Do plusów zaliczam także dobrze pokazane tło historyczne i artystyczne wojennej stolicy. Mimo iż fabuła koncentruje się na wątku miłosnym, czytelnik ma okazję poznać relacje między młodymi poetami pokolenia Kolumbów; pojawiają się też uznani twórcy starszego pokolenia (Iwaszkiewicz, Wyka).

Jako miłośniczka liryki Baczyńskiego bardzo się cieszę, że ta książka się ukazała i że czytają ją młodzi ludzie.
Polecam szczerze wszystkim, nie tylko fanom Baczyńskiego, gdyż...

książek: 1434
Wioleta Sadowska | 2015-03-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 marca 2015

"Pojutrze, za tydzień. Codziennie".


II wojna światowa, śmierć, cierpienie, zagłada i oni – dziewiętnastoletnia dziewczyna i zdolny poeta, których niespodziewanie dopada strzała amora. Pomimo apokalipsy dziejącej się na ich oczach - Krzysztof Kamil Baczyński i Barbara Drapczyńska zachowali magię swojego uczucia, prawdziwej miłości jaka zdarza się tylko raz w życiu. Dzięki Katarzynie Zyskowskiej-Ignaciak czytelnicy mają szansę poznać zbeletryzowaną historię ich miłości.

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak jest absolwentką dwóch kierunków: marketingu i dziennikarstwa, oraz szczęśliwą żoną i matką. Uwielbia podróże (chociaż pakowania nie znosi), żeglarstwo, chodzenie pod górach oraz orzeszki w czekoladzie. Urodzenie i opieka nad dzieckiem pozwoliły jej wykorzystać marzenie z dzieciństwa, czyli zacząć pisać. Autorka obecnie mieszka w Warszawie.

Zima 1941 r., trwa najgorsza wojna w dziejach ludzkości. Dziewiętnastoletnia Barbara Drapczyńska dzięki swojemu koledze, na spotkaniu tajnego...

książek: 2628
onika | 2017-05-06
Przeczytana: kwiecień 2017

Moja polonistka w liceum uważała, że aby dobrze zrozumieć utwór literacki, trzeba znać życiorys autora i czasy, w których tworzył. I nie wystarczyły jej pobieżne notki biograficzne i ogólne zarysy historyczne. Zanim przeszyliśmy do omawiania lektury najpierw było obowiązkowe odpytywanie z „faktów autentycznych” na temat autora. A wtedy „internety” dopiero raczkowały i trzeba było przerzucić parę encyklopedii i leksykonów, żeby pani profesor była usatysfakcjonowana. Traktowaliśmy to jako zło konieczne i dopiero po latach widzę, o co tak naprawdę chodziło.

Właśnie licealne czasy i lekcje języka polskiego przypłynęły do mnie przy lekturze „Ty jesteś imię moje”. Bo książka ożywiła martwe wiadomości, które zapomniane spały w mojej głowie. I zrobiła z suchych informacji ckliwą bajeczkę. Nie lubię sentymentalnych bzdurek, ale w tę malowaną odcieniami różu wersję rzeczywistości chcę uwierzyć, sama nie wiem, dlaczego…Po prostu „biała magia”, Barbara i Krzysztof Baczyńscy.

Katarzyna...

książek: 569
Kiwi_Agnik | 2015-10-04
Przeczytana: 04 października 2015

Książka napisana poetyckim językiem.
Piękna historia, pięknej i romantycznej miłości i na tym głównie skupia się fabuła.

Powieść mnie nie poruszyła, zabrakło mi wzruszeń, wątki jakby poskracane i pourywane, a wydarzenia, jak dla mnie, spisane zbyt pobieżnie.

Niemniej warto było zapoznać się z treścią.

książek: 836
Nina | 2017-08-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 20 sierpnia 2017

Piękna, poetycka opowieść o wielkiej, choć krótkiej miłości Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i jego Basi. To była miłość wbrew wszystkiemu i wszystkim. Wbrew czasom, zupełnie miłości niesprzyjającym, wbrew matce Krzysztofa, która nigdy nie wybaczyła Barbarze, że ukradła jej syna, tego wychuchanego, ukochanego jedynego, wbrew sceptycznym opiniom znajomych. No bo jakże to, przecież wojna, przecież to się nie uda, przecież znają się tylko tydzień, jaki ślub? Jakie życie po tym ślubie? A oni tego dokonali, kochali się i razem przezwyciężali trudy dnia codziennego.
Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że to sfabularyzowana biografia, że może wcale tak słodko nie było. Ale wiecie co? Mam to w nosie, mnie się podobało, mnie wzruszyło i ja chcę wierzyć, że taka miłość naprawdę istnieje :)
Polecam.

książek: 4979
Pokrecona | 2014-07-30
Przeczytana: 28 lipca 2014

Tę książkę powinien przeczytać każdy Polak.
Jest to opowieść o życiu Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.
Tego pana chyba nikomu nie trzeba przedstawiać.

To, co zostaje w środku czytelnika po przeczytaniu tej historii, to jeden wielki chaos. Emocje niczym burza szaleją.
Opis bombardowanej Warszawy, łapanki, niepewność i wszystko inne co wiązało się z życiem Krzysia w tamtych czasach.
Wszystko staje się realne, jest się razem z Basią i innymi studentami w akcjach, w tajnych wykładach i spotkaniach.
Historia miłości oraz życia wspaniałego poety nie pozwala oderwać się, pochłania całkowicie...porywa serce...
Polecam każdemu!!!

https://www.youtube.com/watch?v=V0a7zR8uSP0

książek: 2813
Ela | 2014-08-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 31 sierpnia 2014

Powieść opisująca dzieje krótkiej, tragicznej miłości i małżeństwa Barbary i Krzysztofa Kamila Baczyńskich.

Gdyby bohaterami tej książki byli anonimowi młodzi warszawiacy to pewnie oceniłabym ją dość nisko – że oklepany temat, że sztuczna, wydumana, że patetyczne dialogi wygłaszane jak z wysokości katedry… Jednak tu mamy powieść o prawdziwych bohaterach i historię powszechnie znaną. Wzruszającą. Opowiedzianą w piękny, poetycki sposób. Pewnie dlatego czyta się ją inaczej...

Akcja toczy się dwutorowo – opowieści o wojennych losach Baczyńskich, ich rodzin i znajomych przeplatana jest fragmentami wewnętrznego monologu Basi spędzającej ostatnie dni swego życia w piwnicy powstańczej Warszawy. I te rozważania Barbary to literacko ewidentnie najlepsze fragmenty powieści. Poza tym miałam wrażenie, że autorka nieco dusi się w narzuconej sobie fabule i gdyby mogła bardziej popuścić wodzy fantazji to wszystkim wyszłoby to na lepsze. A tak miota się między chęcią opowiedzenia pięknej...

książek: 1284
MartaKu | 2015-07-28
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 24 lipca 2015

Nie ma chyba takiej książki o tematyce II Wojny Światowej która by mnie nie poruszyła. W tym przypadku jest tak samo. Czytając tą książkę napotykając jakieś nazwisko od razu wpisywałam je w google by zobaczyć jak dana osoba wyglądała, przybliżyć sobie jej wizerunek, spojrzeć w jej oczy i zobaczyć w nich te "życie" jakie przechodzili. Tak samo czyniłam z nazwami ulic, patrzyłam gdzie mieszkali,jakimi ulicami spacerowali, gdzie się uczyli, gdzie się ukrywali.
Jeżeli chodzi o samą fabułę to zabrakło mi czegoś. Ma to być książka o pięknej, prawdziwej miłości. Jednak miłość tych dwojga kochanków wydawała mi się sztuczna, sztywna. Brakowało mi w niej zwykłej, normalnej relacji.

książek: 1261
Anna | 2015-12-23
Przeczytana: 21 grudnia 2015

„Ty jesteś moje imię” to opowieść o wielkiej i romantycznej miłości poety Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Barbary Drabczyńskiej.
To była miłość od pierwszego wejrzenia w dosłownym tego słowa znaczeniu. Spotkali się przypadkiem i oboje poczuli, że są sobie przeznaczeni. Po czterech dniach Krzysztof poprosił Basię o rękę.
Po kilku miesiącach została jego żoną.
Pomimo wojny, okupacji i codziennej walki o przetrwanie Barbara i Krzysztof starają się być szczęśliwi. Nie jest to łatwe, gdy niemal codziennie ktoś ze znajomych ginie albo zostaje schwytany w ulicznej łapance.Do tego dochodzi jeszcze nienawiść zaborczej matki Krzysztofa do jego młodziutkiej żony. Chorowity, borykający się z astmą Krzysztof pisze wiersze, erotyki dla swojej muzy. Zadręcza się jednak, że to czas, gdzie nie poezja jest najważniejsza, ale walka .
Wstępuje do podziemia . Bierze udział w zbrojnych akcjach. Ryzykuje życie, choć wszyscy wokół przekonują go, że właśnie on nie powinien się narażać, że jego...

książek: 3250
Anna | 2016-05-15
Przeczytana: 15 maja 2016

Wojna nie powoduje, że przestajemy kochać, że nie pragniemy szczęścia, że nie chcemy czuć bliskości drugiego człowieka, odwzajemniać uczuć. Miłość nie wybiera miejsca i czasu, wybiera tylko ludzi.

Ta książka to zbeletryzowana historia miłości i życia w ogarniętej wojną Warszawie, miłości wyjątkowej wręcz niespotykanej, jaka zrodziła się między Krzysztofem Kamilem Baczyńskim, a Barbarą Drapczyńską. Oboje bardzo młodzi; on - wspaniale zapowiadający się poeta, którego mimo młodego wieku ceniono już w kręgach literackich, ona - uczennica ostatniej klasy liceum, wielbicielka jego twórczości. Z chwilą kiedy się ujrzeli, wiedzieli, że są sobie przeznaczeni, że nie rozdzieli ich wojna, obawa śmierci, ani nawet ukochana matka Krzysztofa.

Wstrząsająca, dramatyczna, niewyobrażalna rzeczywistość Warszawy w latach poprzedzających wybuch Powstania Warszawskiego; łapanki, uliczne egzekucje, likwidacja getta, bombardowanie, głód, beznadzieja - a wśród tego wszystkiego miłość, która była...

zobacz kolejne z 1376 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd