Samotność Portugalczyka

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,02 (446 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
30
8
100
7
169
6
100
5
27
4
2
3
4
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375368307
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Jaga

Kto rządził w domu António de Oliveiry Salazara, dlaczego João Soares został tylko w piżamie, co słychać wewnątrz fortu w Caxias, kogo Eryk zabiera ze sobą do Angoli, dlaczego Kinkas spędzał całe dnie na cmentarzu, a dom Rui przypominał pomnik? Losy Portugalczyków to tylko pretekst, by się przyjrzeć świadomemu lub nie, chcianemu lub nie, warunkowemu lub nie odosobnieniu. To nie Portugalia...

Kto rządził w domu António de Oliveiry Salazara, dlaczego João Soares został tylko w piżamie, co słychać wewnątrz fortu w Caxias, kogo Eryk zabiera ze sobą do Angoli, dlaczego Kinkas spędzał całe dnie na cmentarzu, a dom Rui przypominał pomnik? Losy Portugalczyków to tylko pretekst, by się przyjrzeć świadomemu lub nie, chcianemu lub nie, warunkowemu lub nie odosobnieniu. To nie Portugalia pięknych wybrzeży i fado, lecz Portugalia podsłuchów, cieni na ścianie, niepewności i niespełnionych obietnic. To Portugalia okrojona z terytorium i dumy.

 

źródło opisu: Czarne, 2014

źródło okładki: www.czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Bosy_Antek książek: 692

Cienie imperium, cienie ludzi

Portugalia, jak zresztą większość krajów Starego Kontynentu, obłożona jest klątwą pewnych stereotypowych, głęboko zakorzenionych w świadomości obiegowych obrazów i skojarzeń, które najczęściej nie mają niczego wspólnego z prawdziwym obrazem danego miejsca, ludzi w nim żyjących oraz jego historii. Szlachetną pracę wykonują więc ci, którzy starają się zajrzeć pod powierzchnię tego, co oferują nam biura podróży i kolorowe foldery. Z założenia unikają oni miejsc skażonych masową turystyką. Penetrują peryferia. Starają się spojrzeć nie tylko szerzej, ale i głębiej. Podobną ambicją kierowała się z pewnością Iza Klementowska, autorka zbioru reportaży pt. „Samotność Portugalczyka”. Po przeczytaniu tej książki opisywany przez nią kraj na zawsze może przestać się kojarzyć tylko z fado oraz Cristiano Ronaldo…

Klementowska rzetelnie odrobiła lekcje z historii Portugalii i pokazała bolesne, wstydliwe, a czasem chwalebne karty z jej dziejów. To kraj, który przez kilkaset lat istniał jako potężne imperium wzmocnione rozlicznymi koloniami, a skurczył się do rozmiarów dziesięciomilionowego państwa. Kraj objawień fatimskich, ponurej dyktatury Salazara, koszmaru wszechwładnych tajnych służb. Terytorium, na którym na stałe zadomowił się smutek, dziwna nostalgia za niegdysiejszą wielkością i duma, która zmusza Portugalczyków do akcentowania każdego sukcesu, jaki udało się osiągnąć.

Tam, gdzie Klementowska zmaga się z historią, tam „Samotność Portugalczyka” brzmi intrygująco i mocno. Najlepsze...

Portugalia, jak zresztą większość krajów Starego Kontynentu, obłożona jest klątwą pewnych stereotypowych, głęboko zakorzenionych w świadomości obiegowych obrazów i skojarzeń, które najczęściej nie mają niczego wspólnego z prawdziwym obrazem danego miejsca, ludzi w nim żyjących oraz jego historii. Szlachetną pracę wykonują więc ci, którzy starają się zajrzeć pod powierzchnię tego, co oferują nam biura podróży i kolorowe foldery. Z założenia unikają oni miejsc skażonych masową turystyką. Penetrują peryferia. Starają się spojrzeć nie tylko szerzej, ale i głębiej. Podobną ambicją kierowała się z pewnością Iza Klementowska, autorka zbioru reportaży pt. „Samotność Portugalczyka”. Po przeczytaniu tej książki opisywany przez nią kraj na zawsze może przestać się kojarzyć tylko z fado oraz Cristiano Ronaldo…

Klementowska rzetelnie odrobiła lekcje z historii Portugalii i pokazała bolesne, wstydliwe, a czasem chwalebne karty z jej dziejów. To kraj, który przez kilkaset lat istniał jako potężne imperium wzmocnione rozlicznymi koloniami, a skurczył się do rozmiarów dziesięciomilionowego państwa. Kraj objawień fatimskich, ponurej dyktatury Salazara, koszmaru wszechwładnych tajnych służb. Terytorium, na którym na stałe zadomowił się smutek, dziwna nostalgia za niegdysiejszą wielkością i duma, która zmusza Portugalczyków do akcentowania każdego sukcesu, jaki udało się osiągnąć.

Tam, gdzie Klementowska zmaga się z historią, tam „Samotność Portugalczyka” brzmi intrygująco i mocno. Najlepsze teksty swoją siłę zawdzięczają potędze przerażających historii, osobistych świadectw bohaterów zaplątanych w meandry historii kraju. Ze zgrozą czytać możemy o mrocznych mechanizmach władzy, o odczłowieczeniu, o przemocy i zbrodni. Także o odruchach buntu, które z czasem przerodziły się w tryumf nad materią zła.

Na tym jednak ten zbiór reportaży się nie zatrzymuje. Autorka chciała również uchwycić coś tak eterycznego, jak dusza Portugalii. Czy jej się udało? – możemy zapytać. Całość książki wieńczy cytat niemieckiego reżysera Wima Wendersa, który, pracując nad filmem „Lisbon story”, doszedł do wniosku, że im dłużej wypatrywał ducha stolicy Portugalii, tym głębiej chował się on przez spojrzeniem obcokrajowca.

Podobną refleksją można podsumować te partie książki, które chcą uchwycić nieuchwytne. Portrety ludzi, węzły ich losów Klementowska stara się opisać zgodnie z prawidłami sztuki reporterskiej – paroma kreskami szkicuje swoich bohaterów, zwraca uwagę na detale, buduje widowiskowe skróty perspektywiczne, gdy pozwala o Portugalczykach mówić pomnikom, architekturze, przedmiotom, cmentarzom.

Jednak momentami ma się wrażenie, że zbyt daleko odsunęła się od swoich bohaterów. Robi się chłodno, bezosobowo. Reportaże polskiej autorki zaczynają momentami przypominać ćwiczenia stylistyczne; bardzo dobre formalnie, ale nie wnoszące niczego nowego do tego, co już wiemy o świecie. Miłośnik popularnej w naszym kraju literatury faktu może czuć pewne znużenie tematem, gdyż „Samotność Portugalczyka” można czytać jako kolejną opowieść o losach społeczeństwa, wcześniej udręczonego dyktaturą, teraz liżącego rany i oswajającego traumy. A takich historii miłośnicy reportaży wydawanych przez Czarne znają bez liku…

Tomasz Fijałowski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1080)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 199
ChristinaL | 2016-10-07
Na półkach: Przeczytane

Portugalia spychana na przestrzeni wiekow do oceanu przez Hiszpanie lub przez nia wchlaniana ratunek znalazla w polityce kolonialnej. I to jest jeden z glownych watkow ksiazki.
Drugim jest pamiec morderczej dyktatury Salazara, fanatycznego zwolennika panstwa opartego na katolickiej nauce spolecznej, czlowieka, ktory piszac wlasne przemowienia co kilka wyrazow wachal orchidee, ktora zawsze musial miec pod reka. Jedna z najslynniejszych tortur jego rezimu bylo pozbawianie wiezniow snu nawet na kilka tygodni. Dla wielu oprawca, w 2007 roku zostal w plebiscycie telewizyjnym wybrany najwiekszym Portugalczykiem wszech czasow.
Obecnie spora czesc mieszkancow kraju stanowia ludzie przybyli z Afryki i ich potomkowie. Mlodzi Portugalczycy zas po studiach szukaja pracy w bylych koloniach.
Rozmowcy dzielacy sie swymi historiami z autorka mowia otwarcie o rasizmie i nienawisci do Ameryki, o tym, ze blizej im do Afryki i Brazylii niz do reszty swiata i ze nie sa narodem szczesliwym. Nie moga...

książek: 1973

Liczyłam na żywszy język i prawdziwsze spotkania z drugim człowiekiem w reportażu. Jest w książce coś, moim zdaniem, nijakiego, pewne ślizganie się po tematach.
Autorka nie przekonała mnie do swojej tezy o samotności.
Książka na pewno nie pozostanie w moim sercu. Nie ten typ pisania.

książek: 5396
Ytr0001 | 2017-09-09
Przeczytana: 20 sierpnia 2017

Autorka skupia się na różnej tematyce, z której wyłania się obraz współczesnej Portugalii, dla której niezwykle ważna jest jej historia w XX wieku - to ona ukształtowała obecną sytuację w kraju. W latach 30 ubiegłego wieku do władzy w kraju doszedł António de Oliveira Salazar, którego rządy były autorytarne, pełne prześladowań i uwięzień ludzi mających inne zdanie na temat państwa niż ówczesna władza. Po upadku reżimu Salazara do władzy doszli komuniści, którzy byli tylko nieznacznie lepszą opcją niż dyktator. Gro reportaży skupia się właśnie na tamtych czasach - na atmosferze za czasów rządów Salazara, na prześladowaniach komunistów w tamtym okresie i na Rewolucji Goździków, która obaliła autorytarną władzę następcy Salazara, Marcela Caetano - w reportażu "Lekcje pana Ferreiry" poznajemy wręcz historię całych rządów Salazara i jego następcy w pigułce, natomiast "Bażant" przybliża osobę Salazara od nieznanej ludziom, prywatnej strony. Jeszcze inne jest "Gorące lato"...

książek: 977
Patrycja | 2015-04-20
Przeczytana: 20 kwietnia 2015

"Samotność Portugalczyka" pozostawiła mnie z poczuciem niedosytu. Szkoda, że poszczególne reportaże nie zostały podzielone tematycznie, np. na historię, literaturę, problemy współczesne itd. Najbardziej wynudziły mnie rozdziały dotyczące języka portugalskiego i literatury; osoby, które nie miały z nimi styczności raczej ich nie docenią. Kolejnym minusem jest brak fotografii; trudno zastąpić je jedynie słowem pisanym. Pomimo tych kilku minusów, książkę uważam za dobrą, ponieważ poszerzyła moje horyzonty i zachęciła do dalszego zgłębiania się w historię i kulturę tego odległego kraju.

książek: 563
Majkel | 2018-07-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lipca 2018

Poraz kolejny czytając zbiór reportaży Izy Klementowskiej, które w zasadzie są historiami jej niezwykłych spotkań ze zwykłymi ludźmi, ma się wrażenie, że ogląda się jakiś osobisty album ze zdjęciami. Zdjęciami twarzy - zazwyczaj w czerni i bieli - twarzy pooranych głębokimi bruzdami, wyżłobionymi przez łzy, pot, przeciwności losu i wiatr znad oceanu. Mieszkańców niezwykłego kraju naznaczonego strachem, odkupującemu swoje dawne winy, wiernemu swej ziemii.
Piękna opowieść, w którą warto się zanurzyć, wsiaknąć bez reszty w niespieszny klimat Portugalii i tęsknoty za niezmąconym spokojem jej mieszkańców.

książek: 271
bibi | 2015-05-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2015

Dookoła słychać melodyjny, powolny i rozciągły język portugalski. Powoli wgłębiamy się w osobowość, temperament Portugalczyków, w zmęczony Stary Kontynent. W ich smutek, letarg, jak w czarno-białych zdjęciach, w dumę, w gorące serca. W tęsknotę za czymś nieosiągalnym, za innym niż zastany świat. W kolonizatorską i dyktatorską niechlubną przeszłość, która jest kluczem do duszy tego narodu.

Moje wyobrażenie o Portugalii po przeczytaniu tej książki nieco się zmieniło. Widziałam ją jako słoneczny, radosny, z pięknymi zabytkami i roślinnością kraj, nie dostrzegałam pokrętnej historii. Jak każdy naród Portugalia ma wiele problemów, dużych problemów, kształtujących się przez lata kolonializmu i dyktatury, które przyćmiewane są tylko pięknymi widokami i dobrą pogodą. Autorce książki udało się wejść w historie pojedynczych osób, których poglądy, uczucia prezentuje z ich perspektywy.
Zapraszam po więcej:) http://madebybibi.blogspot.com/2015/05/samotnosc-portugalczyka.html#more

książek: 364
fragola | 2014-09-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 września 2014

Boje się książek polskich autorów o zagranicznych "modnych" krajach, miastach i okolicach - Toskanii, Prowansji, Lizbony itp. Obawiam się, że będą wtórne i bedą pokazywały świat oczami ludzi, którzy chcieliby napisać takie swoje "Pod słońcem Toskanii", tylko niestety to wszystko już było.
Polecono mi "Samotność" i się obawiałem, i nagle... rany, co za książka.
Nic o jedzeniu, klimacie, romantycznej miłości, po prostu reportaże. Tym bardziej fascynujące, że pokazały mi, że nic o Portugalii nie wiem. Nie wiem tego, że jeszcze w latach 70 była tam dyktatura, nic o koloniach i tego jak długo trwały. I takie wrażenie - takie rzeczy? w Europie? Gdy ja już byłem na świecie?
Duża przyjemność.
Książkę i styl pisania BARDZO czuć "Szczygłem". I mimo pewnej maniery nie jest to wada.

książek: 680
annapotuczko | 2014-09-17
Przeczytana: 17 września 2014

Kiedy wzięłam tę książkę w rękę, uświadomiłam sobie smutną prawdę - prawie nic nie wiem o Portugalii. Poza nielicznymi faktami poznanymi w szkole, ten kraj pozostaje dla mnie zagadką. Dlatego z taką chęcią zabrałam się za reportaże Izy Klementowskiej.

Autorka, podczas swych podróży do tego kraju, rozmawia z jego obywatelami - o historii, o teraźniejszości, o problemach, marzeniach i obawach. Jedną z częściej wymienianych postaci jest António de Oliveira Salazar, twórca portugalskiego Estado Novo; dyktator. Choć wielu go nienawidziło i nie zgadzało się z jego pomysłami na rządzenie krajem - wciąż pozostaje jedną z najbardziej popularnych osób w kraju.

Sporo jest także o kolonialnej przeszłości Portugalczyków, która ciągnie się za nimi do dziś. I mimo, że wcale nie byli w swych metodach cywilizowania podbijanych krajów tak brutalni jak Anglicy, to jednak do dziś mają z tego powodu wyrzuty sumienia. Rasizm, związany bardzo mocno z kolonizacją, czasem widoczny bardziej, a czasem...

książek: 970
Abee | 2016-05-08
Na półkach: Przeczytane, 2016, Lizbona
Przeczytana: 29 kwietnia 2016

Oszczędna, skondensowana treść. Krótkie i dłuższe opowiadania o Portugalii - ludziach, miejscach i historii. Czyta się to wybornie. Uważność autorki do podziwiania. Nie ma tu zbędnego słowa. I autorka zostawia miejsce nam - na nasze własne przemyślenia i wnioski. Bardzo mi się podobała ta pozycja. Nabyłam z przyjemnością. I z przyjemnością będę do niej wracać.
Nie tylko dla tych, co wybierają się do Portugalii.

książek: 525
Agnieszka | 2018-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2018

Czytało mi się te reportaże bardzo dobrze, są rzetelne i pogłębiły moja mikroskopijną wiedzę o Portugalii, kilka było bardzo dobrych, utkwił mi w pamięci zwłaszcza obraz Salazara ze wspomnień jego podopiecznej, mój zarzut to to, co dla wielu czytelników będzie zapewne zaletą: z reportaży wyłania się zbiorowy portret Portugalczyków, zbudowany z ponurych kart historii, a ja nie wierzę w takie prawdy o ludziach, historię zawsze i każdego narodu, można przedstawić jako zapis błędów, zaniedbań i kompleksów, i te błędy, zaniedbania i kompleksy to zawsze za mało na jakąkolwiek prawdę.

zobacz kolejne z 1070 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Weekend w Lizbonie

Jeżeli ktoś ma to ogromne szczęście i jedzie w najbliższym czasie do Lizbony, to zazdrościmy (to oficjalne stanowisko redakcji). Specjalnie dla tych szczęściarzy prezentujemy wybór książek, które wprowadzą Was w klimat tego pięknego miasta i które dobrze mieć pod ręką, włócząc się nad Tagiem, błądząc po Bairro Alta czy leżąc na plaży w pobliskim Cascais. Ah, a beleza de Lisboa distante!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd