Agrigento

Tłumaczenie: Karolina Berezowska
Seria: Greckie Klimaty
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
6,1 (29 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
5
7
11
6
6
5
2
4
1
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364169045
liczba stron
480
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Agrigento, dziś niewielkie miasto na południu Sycylii, to niegdyś potężne starożytne Akragas, miejsce bogate w wielowiekową historię najeźdźców, osadników, filozofów i tyranów. Splatają się w nim losy doktora Anchite – lekarza i zaangażowanego badacza lokalnej historii – i jego rodziny. Wyborom dokonywanym przez bohaterów, poszukujących prawdziwego szczęścia i samopoznania, towarzyszą...

Agrigento, dziś niewielkie miasto na południu Sycylii, to niegdyś potężne starożytne Akragas, miejsce bogate w wielowiekową historię najeźdźców, osadników, filozofów i tyranów. Splatają się w nim losy doktora Anchite – lekarza i zaangażowanego badacza lokalnej historii – i jego rodziny. Wyborom dokonywanym przez bohaterów, poszukujących prawdziwego szczęścia i samopoznania, towarzyszą niezmiennie słowa Empedoklesa, starożytnego filozofa urodzonego w Akragas.

Atmosfera współczesnej Sycylii, jej przyroda,smaki i architektura łączą się z grecką filozofią
i historią. Nostalgiczna opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi jest jednocześnie hymnem na cześć minionego piękna i… pełną temperamentu historią ludzi uwikłanych w romans i mafijne porachunki. Czy Agrigento ukoi okaleczonych jak antyczne posągi bohaterów?

Powieść Kostasa Hatziantoniou została nagrodzona Europejską Nagrodą Literacką w 2011 roku.

 

źródło opisu: Książkowe Klimaty, 2014

źródło okładki: http://ksiazkoweklimaty.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1686

Po jasnej stronie

Niezwykle rzadko mamy do czynienia z literaturą grecką. Chodzi mi rzecz jasna o współczesną literaturę grecką, bo Grecja z Homerem, Safoną i Sofoklesem jest kolebką literatury europejskiej. Dlaczego, mimo takich wzorców i korzeni, greccy pisarze nie są rozpoznawalni na dzisiejszej mapie kulturalnej Europy? Czy brak tam twórców, którzy mogliby zainteresować współczesnych odbiorców poza granicami samej Grecji? Czy prócz nazwisk Kazantzakisa i Kawafisa nie ma już nikogo, kto przypominałby nam dziś o świecie tej tradycji? Wydawnictwo Ksiązkowe Klimaty, serią Greckie Klmaty pokazuje nam, że ten kryzys greckiej literatury jest zjawiskiem fałszywym i zawinionym niejako przez naszą ignorancję, a jako dowód podaje nam powieść Kostasa Hatziantoniou, zatytułowaną „Agrigento”.

Agrigento to niewielkie miasto położone na południu Sycylii. Lata jego chwały przypadały na V wiek przed naszą erą, gdy nazywało się Akragas. Było to także rodzinne miasto wybitnego filozofa Empedoklesa. To tutaj przybywali Grecy, którzy osiedlali się na południowych obszarach współczesnej Italii. To stąd kultura grecka promieniowała na całe terytorium Cesarstwa Rzymskiego, tworząc najpełniejszą syntezę tego, co dziś określamy mianem kultury śródziemnomorskiej.

„Agrigento” jest wprost wymarzoną książką na wakacje dla tych, którzy lubią południowe słońce i krajobrazy. Spokojna narracja może być doskonałym uzupełnieniem letnich podróży. Jeśli literatura może dopełniać rzeczywistość, to jest to właśnie taka...

Niezwykle rzadko mamy do czynienia z literaturą grecką. Chodzi mi rzecz jasna o współczesną literaturę grecką, bo Grecja z Homerem, Safoną i Sofoklesem jest kolebką literatury europejskiej. Dlaczego, mimo takich wzorców i korzeni, greccy pisarze nie są rozpoznawalni na dzisiejszej mapie kulturalnej Europy? Czy brak tam twórców, którzy mogliby zainteresować współczesnych odbiorców poza granicami samej Grecji? Czy prócz nazwisk Kazantzakisa i Kawafisa nie ma już nikogo, kto przypominałby nam dziś o świecie tej tradycji? Wydawnictwo Ksiązkowe Klimaty, serią Greckie Klmaty pokazuje nam, że ten kryzys greckiej literatury jest zjawiskiem fałszywym i zawinionym niejako przez naszą ignorancję, a jako dowód podaje nam powieść Kostasa Hatziantoniou, zatytułowaną „Agrigento”.

Agrigento to niewielkie miasto położone na południu Sycylii. Lata jego chwały przypadały na V wiek przed naszą erą, gdy nazywało się Akragas. Było to także rodzinne miasto wybitnego filozofa Empedoklesa. To tutaj przybywali Grecy, którzy osiedlali się na południowych obszarach współczesnej Italii. To stąd kultura grecka promieniowała na całe terytorium Cesarstwa Rzymskiego, tworząc najpełniejszą syntezę tego, co dziś określamy mianem kultury śródziemnomorskiej.

„Agrigento” jest wprost wymarzoną książką na wakacje dla tych, którzy lubią południowe słońce i krajobrazy. Spokojna narracja może być doskonałym uzupełnieniem letnich podróży. Jeśli literatura może dopełniać rzeczywistość, to jest to właśnie taka książka – pełna spokojnego klimatu i szumu morza przy zachodzie słońca. Nie ma tutaj pogoni za wydarzeniami, refleksja egzystencjalna i filozoficzna jest pogłębieniem tego klimatu, nie znajdziemy tutaj przemądrzałych wywodów, których miejsce winno być w książkach naukowych. Przy tym wszystkim „Agrigento” jest pełnym i bogatym oddaniem śródziemnomorskiej duchowości, którą dzięki książce bardziej czujemy niż analizujemy.

A książka Hatziantoniou to magiczna mieszanka romansu, kryminału, powieści historycznej. A wszystkie wątki snują się tutaj niespiesznie, splatają i rozwiązują bez żalu. A wśród wszystkich postaci, które tutaj znajdziemy najważniejsza jest postać Empedoklesa – starożytnego filozofa, który kochał życie. Kostas Hatziantoniou został nagrodzony za tę powieść w 2011 Europejską Nagrodę Literacką, a pięknego i pełnego nastroju tłumaczenia z języka greckiego dokonała Karolina Berezowska.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (205)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3191
BetiFiore | 2017-07-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 lipca 2017

Piękna powieść napisana poetyckim, mało spotykanym językiem. Pokazuje przejmującą samotność ludzi, pragnienie miłości i ucieczkę przed nią z lęku przed odpowiedzialnością, utratą wolności. Szkoda, że nigdy nie odwiedziłam Grecji ani Sycylii - cudowne opisy tętniące żarem południa, kuszące swym pięknem wprost przyciągają czytelnika i przenoszą w tamten świat. Dobrze się czytało w samotności, uciekając przed lipcowym upałem.

książek: 708
Justyna W | 2014-05-23
Przeczytana: 21 maja 2014

"Czy teraz pisze się jeszcze takie książki? O takiej subtelności i takiej sile, tak ogromnej szlachetności i zarazem pełne tak niezmierzonej goryczy?". Owszem. Powieść Hatziantniou jest tego najlepszym przykładem. Niespieszna, liryczna, pełna nostalgii podróż przez fabułę, która rozwija się tak, by czytelnik mógł dobrze wszystkiemu się przyjrzeć, intensywnie poczuć, dokładnie usłyszeć i zastanowić się. Powieść, w której obok bohaterów - ludzi, równolegle swe losy opowiada nam bohaterka - Sycylia. Jej historia, jej kultura, jej architektura, jej smak i jej zapach. I cykady. To opowieść pełna greckiej filozofii, ale i prostych myśli zwyczajnych ludzi. Ludzi, którzy minęli i ludzi, którzy nadal są.

Doktor Pauzaniasz czuł, że jego życie dobiega końca. Czas, który mu pozostał, pragnął spędzić na uporządkowaniu notatek i spisaniu kroniki swej starożytnej ojczyzny oraz losów podziwianego przez niego filozofa Empedoklesa. Chciał spełnić swoje marzenie. Jednak ze względu na przeszłość...

książek: 254
Dominika | 2015-12-21
Na półkach: Przeczytane, 2015, Posiadam
Przeczytana: 15 grudnia 2015

Zapraszam na www.niekulturalnakulturalnie.wordpress.com

Agrigento – miasto w południowej Sycylii, które zamieszkuje 59,2 tysiąca mieszkańców. Niegdyś potężna osada o bogatej historii i kulturze, której świetlność przypada na V wiek przed naszą erą. Tutaj też rozgrywa się akcja książki Kostasa Hatziantoniou, która w 2011 roku została nagrodzona Europejską Nagrodą Literacką.

Kostas Hatziantoniou urodził się w 1965 roku. Jest greckim pisarzem, dziennikarzem i krytykiem literackim, który ukończył nauki polityczne i administracyjne na Uniwersytecie Ateńskim. Nie słyszeliście o nim? Nie dziwię się. Literatura nowogrecka nie należy do najpopularniejszych w naszym kraju, a szkoda, bo jest naprawdę warta uwagi. Mam nadzieję, że udało mi się jakiś czas temu przekonać Was do „Dziennika zdrady” Emiliosa Solomou. Teraz chciałabym zaproponować Wam drugą pozycję wywodzącą się z kraju śródziemnomorskiego.

Doktor Pauzaniasz czuje, że nie zostało mu dużo czasu na tym łez padole, dlatego decyduje...

książek: 152
Agata | 2014-08-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Niezwykła atmosfera, piękna historia - oto sedno Agrigento, ale nie tylko... Co czujemy najbardziej, to dojmująca samotność, która dotyka każdego z bohaterów - lekarza Pauzaniasza, jego córkę Izabelę czy ukrywającego się przestępcę Gaetana. Pisarz pokazuje, że pewnego dnia trzeba powiedzieć temu stop, bo we wszystkim jest drugie dno!

książek: 953
Nadwrażliwość | 2015-02-10
Przeczytana: 10 lutego 2015
książek: 625
Orjanne | 2018-10-14
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: październik 2018

Szczerze? Ta książka to jedno wielkie nieporozumienie. Żałuję, że zmarnowałam na nią miesiąc swojego czasu. Aż jest mi przykro, bo naprawdę lubię klimaty śródziemnomorskie oraz wątki starożytne.
Lecz ta powieść jest tragiczna i to bynajmniej nie w uszlachetniającym znaczeniu tego słowa. Nie potrafię zrozumieć tylu pozytywnych opinii dla tej grafomanii - grafomanii, bo jak inaczej nazwać literacką wydmuszkę, książkę o niczym, która w elegancko i pedantycznie splecionych zdaniach nie zawiera w sobie praktycznie żadnej treści? W której główni bohaterowie są głębocy niczym kałuża na chodniku, a obecność postaci epizodycznych jest zupełnie nieuzasadniona i nie ma kompletnie żadnego wpływu na fabułę?
Wszystko w tym ochłapie literackim jest irytujące - począwszy od pseudo podniosłych arystokratów czy mafiozów znikąd, przez fragmenty historii starożytnej opisane w nieciekawy i wtórny sposób, a na ...akapitach-zaczynających-się-od-wielokropka kończąc.
W tej książce nie ma pasji, nie ma...

książek: 219
kingagaja | 2016-02-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 19 lutego 2016

Tak rzadko mamy do czynienia ze współczesną literaturą grecką, że jak już mamy po nią sięgnąć to wszystko inne wydaje się nam ciekawsze. Szkoda, wielka szkoda. Po tej lekturze można zauważyć, że grecy też potrafią pisać w sposób ciekawy i zachęcający.
Agrigento. Sycylia. Piękne historie opowiadające losy bohaterów. Trochę nostalgiczne, smutne, ale i wnoszące nadzieję. Sycylia opowiedziana przez Kostasa to piękna, powolna, leniwa ziema, na której rozgrywają się ciekawe życia jej mieszkańców. Chyba po raz pierwszy "terra sicula" nie została przedstawiona w sposób oczywisty, pretensjonalny i oklepany. Bez zbędnych stereotypów, poznajemy sycylijczyków takimi, jakimi są.
Piękna książka, nad którą trzeba siąść i czytać ją w ciszy i samotności. Językowo to poezja. Czuć, że każde zdanie opisujące, czy to krajobraz, czy to bohatera, zostało przemyślane. Słowa są tu ważone tak, aby wszystko do siebie pasowało. Dzięki temu jesteśmy w stanie poczuć, zobaczyć, lepiej poznać i zrozumieć.

książek: 65
Pola_Zabianska | 2015-04-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Agrigento należy do moich ulubionych sycylijskich miejscowości. Dlatego, sięgając po książkę, mającą w tytule nazwę właśnie tego miasta, byłam pełna nadziei, że przeniosę się do miejsca narodzin Pirandella i znowu poczuję ten magiczny, śródziemnomorski klimat. Tak też się stało. Powieść Kostasa Hatziantoniou zrobiła na mnie wrażenie. Choć muszę przyznać, że paradoksalnie, pozytywne i negatywne zarazem.
Określiłabym powieść Hatziantoniou mianem pieśni ku czci Sycylii. I choć została ona napisana przez rodowitego Greka, idealnie oddaje duchowość i charakter Sycylijczyków. Ukazuje prawdziwą duszę miejsca, jakim jest Agrigento, ale także duszę całej wyspy, która walczy o zachowanie swojej indywidualności i tożsamości.
Tytułowe miasto zostało wybrane przez autora, jak sądzę, nieprzypadkowo. Myślę, że Hatziantoniou traktuje je jako pewien symbol. Agrigento obecnie niewielkie sycylijskie miasto, liczące blisko 60 000 tysięcy mieszkańców, było w starożytności potężną metropolią założoną...

książek: 141
lostpearl | 2015-07-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lipca 2015

Agrigento wzbudziło we mnie ambiwalentne uczucia. Z jednej strony czytanie zajęło mi wieki (czytałam dosłownie po kilka zdań, bo więcej nie mogłam strawić), z drugiej strony było w tej książce coś, co kazało przeczytać ją do końca.

Nie lubię, gdy książka próbuje być przewodnikiem. Nie lubię, gdy nachalnie uczy mnie historii, których nie chce mi się uczyć. Nie lubię, kiedy mnoży imiona "bohaterów" wyraźnych jak cienie przy zerowym słońcu. Nie lubię też być świadkiem czyjegoś filozofowania, które brzęczy jak natrętna osa i próbuje wbić mi jedynie słuszne żądło, żeby mnie przekonać ...

Wolę ciszę, niedomówienia i przestrzeń ... To też odnalazłam w Agrigento, ale ucieszyłam się ogromnie czytając ostatnie zdanie i zamykając książkę na AMEN.

książek: 244
noname | 2018-01-04
Na półkach: 2018, Przeczytane

Cóż za przepiękne operowanie słowem! Każde zdanie dogłębnie przemyślane i stworzone tak, aby cieszyć oko. Sama historia nie porywa, jednak całościowo jest to pozycja warta przeczytania chociażby od strony rzemieślniczej.

zobacz kolejne z 195 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Targowe premiery pod patronatem LC

Jedne z największych targów książki w Polsce, czyli Warszawskie Targi Książki zaczynają się już za dwa dni! To świetna okazja zarówno dla branży, jak i dla czytelników, aby zobaczyć, co w książkach piszczy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd