LadyBlackCat 
status: Czytelnik, dodał: 2 książki, ostatnio widziany 1 dzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-07 21:14:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Sherlock Holmes (tom 8)

Na szczęście w „Pożegnalnym ukłonie” Sherlock nie został po raz kolejny uśmiercony przez Conan Doyla. Trochę obawiałam się tego wariantu, biorąc pod uwagę tytuł. Tytuł jest trochę mylący, bo Holmes jest w pełni sprawny pod każdym względem i rozwiązuje kryminalne zagadki. Ostatnie opowiadanie to już emerytura, poza Londynem, ale jak się okazało, nie uniemożliwiła ona powrotu do gry na prośbę... Na szczęście w „Pożegnalnym ukłonie” Sherlock nie został po raz kolejny uśmiercony przez Conan Doyla. Trochę obawiałam się tego wariantu, biorąc pod uwagę tytuł. Tytuł jest trochę mylący, bo Holmes jest w pełni sprawny pod każdym względem i rozwiązuje kryminalne zagadki. Ostatnie opowiadanie to już emerytura, poza Londynem, ale jak się okazało, nie uniemożliwiła ona powrotu do gry na prośbę samej królowej. Pada w tym jest w tym opowiadaniu piękne zdanie, dla którego warto je całe przeczytać, czy odsłuchać. Holmes i Watson rozmawiają, będąc już w starszym wieku. W ich życiu i w świecie dookoła wiele rzeczy się zmieniało. Ale było też coś niezmiennego. To była ich przyjaźń, dzięki której zawsze mogli liczyć na swoją pomoc w razie potrzeby. Opowiadania są raczej mniej znane, ale nie znaczy to, że są gorsze o tych najpopularniejszych. „Diabelskie kopyto” okazało się jednym z ciekawszych, jakie w ogóle znam.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/12/arthur-conan-doyle-pozegnalny-ukon.html

pokaż więcej

 
2018-11-26 22:46:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Nietypowe spojrzenie na tą sztukę można zobaczyć w Teatrze Dramatycznym w Warszawie.Jedna z najzabawniejszych komedii Szekspira pokazana została w wersji "na smutno", jako tragedia. Są elementy śmieszne, ale nie ma ich za wiele. Śmiać się odechciewa, gdy elfy z orszaku Tytanii są schorowanymi starcami o kulach lub z chodzikiem, w ohydnych strojach, kojarzących się ze szpitalem. Patrząc w ten... Nietypowe spojrzenie na tą sztukę można zobaczyć w Teatrze Dramatycznym w Warszawie.Jedna z najzabawniejszych komedii Szekspira pokazana została w wersji "na smutno", jako tragedia. Są elementy śmieszne, ale nie ma ich za wiele. Śmiać się odechciewa, gdy elfy z orszaku Tytanii są schorowanymi starcami o kulach lub z chodzikiem, w ohydnych strojach, kojarzących się ze szpitalem. Patrząc w ten sposób można dostrzec zamiast komizmu tragizm.
Z wątku Hermii można zapamiętać koszmarnego ojca, dla którego interes polityczny był ważniejszy, niż szczęście córki i z tego powodu dał jej wybór: albo ślub z niekochanym mężczyzną, albo klasztor.Przypatrując się niemal każdemu aspektowi komicznemu , można dostrzec też i warstwę dramatyczną.
Dzieło Szekspira jest wspaniałe, wspomniany spektakl kontowersyjny
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/11/wiliam-szekspir-sen-nocy-letniej.html

pokaż więcej

 
2018-11-20 22:18:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

audiobook, czyta Zofia Kucówna
Cały tekst utrzymany jest w tonacji absolutnej beznadziei, można z góry przypuszczać, że wydarzenia przybiorą najbardziej pesymistyczne warianty.
Kucówna czyta tekst w tonacji płaczliwej, przypominającej chwilami zawodzenie . Nie ma w jej głosie ani buntu, ani chęci walki . Ton jej głosu i intonacja kompletnie też nie są adekwatne do sposobu mówienia...
audiobook, czyta Zofia Kucówna
Cały tekst utrzymany jest w tonacji absolutnej beznadziei, można z góry przypuszczać, że wydarzenia przybiorą najbardziej pesymistyczne warianty.
Kucówna czyta tekst w tonacji płaczliwej, przypominającej chwilami zawodzenie . Nie ma w jej głosie ani buntu, ani chęci walki . Ton jej głosu i intonacja kompletnie też nie są adekwatne do sposobu mówienia niewykształconych ludzi z nizin społecznych.
Przypomnieli mi się „Chłopi” Reymonta. Trudno powiedzieć, gdzie było biedniej, w Lipcach, czy na Nowolipkach. Reymont opisał społeczność wiejską, chłopów biednych i bogatszych, szczęśliwych i nieszczęśliwych, chwile smutku i dramatów, chwile nieokiełznanej radości, np. wesele, święta. Opisał życie, z jego blaskami i cieniami. U Gojawiczyńskiej są tylko czarne barwy
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2013/07/pola-gojawiczynska-dziewczeta-z.html

pokaż więcej

 
2018-11-18 13:38:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Żmijowisko" arcydziełem nie jest.Nie jest nawet thrillerem psychologicznym. Jest nudnawą opowieścią o grupie "przyjaciół", którą stanowią niczym nie wyróżniający się przeciętniacy. Są typowi pod każdym względem. Mieliby nawet szansę na wygraną w konkursie "Najbardziej typowy statystyczny Polak", o ile taki konkurs kiedyś gdzieś zostałby ogłoszony. Jako znajomi, gdyby przenieśli się do realu,... "Żmijowisko" arcydziełem nie jest.Nie jest nawet thrillerem psychologicznym. Jest nudnawą opowieścią o grupie "przyjaciół", którą stanowią niczym nie wyróżniający się przeciętniacy. Są typowi pod każdym względem. Mieliby nawet szansę na wygraną w konkursie "Najbardziej typowy statystyczny Polak", o ile taki konkurs kiedyś gdzieś zostałby ogłoszony. Jako znajomi, gdyby przenieśli się do realu, byliby przeraźliwie nudni.
Zaskakujące może być jedynie to, jak ludzie mogą wieść tak długo, tak nie dające żadnej satysfakcji, frustrujące życie w toksycznych związkach. Jak można nie znaleźć niczego, co dawałoby chociaż trochę zadowolenia. Jak bardzo można nie mieć odwagi, aby cokolwiek w tym życiu zmienić. To jest porażające.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/11/znam-caa-serie-z-komisarzem-mortka-i.html

pokaż więcej

 
2018-11-13 21:34:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

To luźne refleksje praktycznie na wszystkie niemal tematy, w tym o życiu, śmierci, miłości , sensie życia, literaturze, sztuce, muzyce. Podczas lektury przyszło mi nawet na myśl, że łatwo było Maraiowi teoretyzować i rozważać dylematy moralne, a nie wiadomo przecież było, jak zachowa się w makabrycznych czasach, które właśnie nadchodziły. Ale być może właśnie te refleksje przygotowały go... To luźne refleksje praktycznie na wszystkie niemal tematy, w tym o życiu, śmierci, miłości , sensie życia, literaturze, sztuce, muzyce. Podczas lektury przyszło mi nawet na myśl, że łatwo było Maraiowi teoretyzować i rozważać dylematy moralne, a nie wiadomo przecież było, jak zachowa się w makabrycznych czasach, które właśnie nadchodziły. Ale być może właśnie te refleksje przygotowały go chociażby mentalnie do tych chwil próby, bo w czasie wojny ukrywał żydowskie dzieci, po wojnie pracował jakiś czas w Radiu Wolna Europa. Czas względnie spokojnych rozmyślań przygotował go więc do tego, co miało nadejść.
Pisał : "Ślubuję , że do ostatniego słowa lub do ostatniego tchnienia, co wychodzi na jedno, chcę dochować wierności rozumowi, prawdzie i odwadze myślenia." I tak się własnie stało.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/11/sandor-marai-cztery-pory-roku.html

pokaż więcej

 
2018-11-11 10:50:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Ten tom to idealny wykład na temat tego, jak zaczyna się upadek państwa, co do niego prowadzi. Według Jasienicy nie było na tronie tak bardzo nieudolnego władcy, jak Zygmunt III Waza. To właśnie głowa państwa zaczęła łamać prawo. A wiadomo, że ryba psuje się od głowy. Interes szwedzki przedkładany był nad polskim. Zygmunt III Waza zapoczątkował fanatyzm religijny i nietolerancję dla... Ten tom to idealny wykład na temat tego, jak zaczyna się upadek państwa, co do niego prowadzi. Według Jasienicy nie było na tronie tak bardzo nieudolnego władcy, jak Zygmunt III Waza. To właśnie głowa państwa zaczęła łamać prawo. A wiadomo, że ryba psuje się od głowy. Interes szwedzki przedkładany był nad polskim. Zygmunt III Waza zapoczątkował fanatyzm religijny i nietolerancję dla innowierców. Z tolerancyjnego, otwartego na innych państwa, staliśmy się ksenofobami, na każdego obcego parząc jak na wroga, który może tylko szkodzić. W owym czasie wzrosły niezmiernie wpływy Kościoła, a szczególnie Jezuitów. Jezuici zaś reprezentowali interesy papiestwa, które niekoniecznie pokrywały się z interesem polskim. Na dworze królewskim karierę robiły jedynie miernoty, bo wielkich umysłów król się obawiał. Ludzie światli stali się źle widziani. Jako kraj skłóciliśmy się z wszystkimi niemal sąsiadami. W społeczeństwie doszło do poważnych podziałów, chociażby wyznawcy innych niż katolicka religii stali się obywatelami drugiej kategorii. Otwarcie wyrażano wobec nich pogardę. Państwo wyniszczały liczne wojny, z czego część była wywołana przez nas. Odnosiliśmy sukcesy militarne, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać, potrafiliśmy za to chełpić się swą chwilową pseudo wyższością nad innymi narodami. W książce oczywiście autor wskazuje konkretne przykłady na zasygnalizowane przeze mnie działania.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/11/pawe-jasienica-rzeczpospolita-obojga.html

pokaż więcej

 
2018-10-28 13:38:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Moja kuzynka Rachela" jest prawdziwą powieścią grozy, chociaż nie ma w niej duchów i nic nadprzyrodzonego nie straszy. Nastrój jest niesamowity, a wydarzenia niejednoznaczne. Wyjątkowo ciężko jest oderwać się od tekstu, a kwestia "jak to się skończy" nurtuje z całą mocą. Główna bohaterka to prawdziwa femme fatale, która w chwili poznania Filipa, głównego bohatera, pochowała już dwóch mężów.... "Moja kuzynka Rachela" jest prawdziwą powieścią grozy, chociaż nie ma w niej duchów i nic nadprzyrodzonego nie straszy. Nastrój jest niesamowity, a wydarzenia niejednoznaczne. Wyjątkowo ciężko jest oderwać się od tekstu, a kwestia "jak to się skończy" nurtuje z całą mocą. Główna bohaterka to prawdziwa femme fatale, która w chwili poznania Filipa, głównego bohatera, pochowała już dwóch mężów. Jest to jedna z ciekawszych tego typu bohaterek literackich. Autorka pokazuje, na czym polega jej uwodzenie i styl bycia. Narracja pisana jest zaś z punktu widzenia Filipa, który nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, jak zaczyna wariować na jej punkcie. Rzecz się dzieje na angielskiej prowincji w arystokratycznym dworku. Mistrz suspensu Alfred Hitchcock sfilmował "Rebekę" Daphne du Maurier. A sama autorka była laureatką National Book Award w 1938r. i innych nagród.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/10/daphne-du-maurier-moja-kuzynka-rachela.html

pokaż więcej

 
2018-10-23 22:09:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Jack Reacher (tom 17) | Seria: Jack Reacher - Ponad prawem

Tym razem pisząc o Reacherze, spróbuję na przykładzie tej konkretnej książki wskazać, co tak bardzo w niej pociąga. Pociąga nie tylko mnie, ale i całe rzesze czytelników na całym świecie.
Jack Reacher późnym wieczorem, zimą, stojąc przy wjeździe na autostradę usiłuje złapać autostop. Trochę mu zazdrościmy, bo zaczyna się przygoda. Bardziej chyba jednak jesteśmy zadowoleni, że możemy czytać...
Tym razem pisząc o Reacherze, spróbuję na przykładzie tej konkretnej książki wskazać, co tak bardzo w niej pociąga. Pociąga nie tylko mnie, ale i całe rzesze czytelników na całym świecie.
Jack Reacher późnym wieczorem, zimą, stojąc przy wjeździe na autostradę usiłuje złapać autostop. Trochę mu zazdrościmy, bo zaczyna się przygoda. Bardziej chyba jednak jesteśmy zadowoleni, że możemy czytać o tym w ciepłym mieszkanku na bezpiecznej kanapie, albo słuchać audiobooka np. w we własnym samochodzie, bez autostopowicza. Jack nie ma rodziny, własnego mieszkania, ani bagażu. Każdy ma swoje dziwactwa, może nie aż tak ekstremalne, ale w pewien sposób się z nim, jako takim trochę dziwakiem, już na samym wstępie się utożsamiamy.
W końcu zatrzymuje się samochód z trojgiem osób w środku, jest tam dwóch mężczyzn i kobieta
c.d.
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/10/lee-child-poszukiwany-audiobook-czyta.html

pokaż więcej

 
2018-10-20 20:05:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Jeśli ktoś sięgnie po Mari Jungstedt z pewnością nie natrafi na żadną książkę głęboką i nie doszuka się w niej drugiego czy trzeciego dna. Charaktery ludzkie zawsze są ledwie zarysowane, a intrygi do nadmiernie wyszukanych też nie należą. Główni bohaterowie są przewidywalni i zarazem mało skomplikowani. Motywy zabójców są proste.
Ale książki te mimo tego wszystkiego mają jednak pewien...
Jeśli ktoś sięgnie po Mari Jungstedt z pewnością nie natrafi na żadną książkę głęboką i nie doszuka się w niej drugiego czy trzeciego dna. Charaktery ludzkie zawsze są ledwie zarysowane, a intrygi do nadmiernie wyszukanych też nie należą. Główni bohaterowie są przewidywalni i zarazem mało skomplikowani. Motywy zabójców są proste.
Ale książki te mimo tego wszystkiego mają jednak pewien urok.
Spośród wszystkich kryminałów, jakie kiedykolwiek czytywałam, te czyta się wyjątkowo dobrze, może nawet i najlepiej. Wciągają od samego początku i nie ma potrzeby czekać, aż coś się rozkręci. Oderwać się od nich jest na tyle trudno, że brałam książkę do metra, a potem zarwałam kawałek nocy.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/10/mari-jungstedt-sodkie-lato.html

pokaż więcej

 
2018-10-18 22:11:06
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Listy obejmują okres niemal całego życia pisarza , a ich wybór polegał na tym, że wybrano głównie te, które w większym lub mniejszym stopniu dotyczą twórczości literackiej Tolkiena , głównie „Władcy pierścieni”.
„Opowieść ma jak najwyraźniej ilustrować powracający temat : miejsce, jakie w światowej polityce zajmują nieprzewidziane i nieprzewidywalne akty woli oraz piękne czyny osób...
Listy obejmują okres niemal całego życia pisarza , a ich wybór polegał na tym, że wybrano głównie te, które w większym lub mniejszym stopniu dotyczą twórczości literackiej Tolkiena , głównie „Władcy pierścieni”.
„Opowieść ma jak najwyraźniej ilustrować powracający temat : miejsce, jakie w światowej polityce zajmują nieprzewidziane i nieprzewidywalne akty woli oraz piękne czyny osób pozornie małych, wcale nie wielkich, zapomnianych w przedsięwzięciach Mądrych i Wielkich (tak dobrych , jak i złych). Morał całości (oprócz zasadniczej symboliki Pierścienia jako żądzy czystej władzy , pragnącej zrealizować się przez siłę fizyczną i mechanizm, a zatem w sposób nieunikniony przez kłamstwa) jest oczywisty : bez tego, co wysokie i szlachetne , to, co proste i pospolite, jest całkowicie nędzne; a bez tego, co proste i zwykłe, to, co szlachetne i heroiczne , nie ma znaczenia”.
„Nie uważam, aby najważniejszym ośrodkiem mojej opowieści były Władza czy Dominacja….Prawdziwy temat to coś , to coś o wiele trwalszego i trudnego : Śmierć i Nieśmiertelność”.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2014/01/jrr-tolkien-listy_4.html

pokaż więcej

 
2018-10-17 21:05:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Hłasko pisze tak, jakby opowiadał coś komuś w knajpie, no i jest to fascynujące. Nie ma tam niczego wydumanego, pisze o tym, co zna , co widział , słyszał i co go interesuje. A widział i słyszał niejedno, wykonywał kilkanaście zawodów, był i pracownikiem fizycznym i dziennikarzem, mieszkał i w lesie i we Wrocławiu i Warszawie i na emigracji. Był szalenie oczytany. Opowieść ułożona jest... Hłasko pisze tak, jakby opowiadał coś komuś w knajpie, no i jest to fascynujące. Nie ma tam niczego wydumanego, pisze o tym, co zna , co widział , słyszał i co go interesuje. A widział i słyszał niejedno, wykonywał kilkanaście zawodów, był i pracownikiem fizycznym i dziennikarzem, mieszkał i w lesie i we Wrocławiu i Warszawie i na emigracji. Był szalenie oczytany. Opowieść ułożona jest chronologicznie, zaczyna się od czasu, gdy nasz narrator pracował jako kierowca, potem zaś są wspomnienia z czasów, gdy został korespondentem „Po prostu” no i wszystko kończy się na emigracji.
Każdy oczywiście inaczej odbiera tego typu lekturę i z pewnością każdy na coś innego zwraca uwagę, każdy co innego zapamięta. Mnie utkwiło w pamięci szczególnie zdanie o twórczości Hłaski. Stwierdził on, że nic nie poradzi na to, że interesował go jeden temat : kobieta, mężczyzna, miłość i ich klęska.
całość:
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2014/01/marek-hasko-piekni-dwudziestoletni.html

pokaż więcej

 
2018-10-14 10:05:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Kot, który... (tom 11) | Seria: Dobry kryminał

Pisałam już parokrotnie jak bardzo fascynującą osobą jest Qwill i że chociażby ze względu na niego warto przeczytać tą serię. Cały cykl można traktować również jako swoistego rodzaju poradnik dla opiekunów kotów.
Koty Qwilla są w wyśmienitej formie, fizycznej i psychicznej. Wymaga to jednak i czasu i wysiłku. Nie będę pisać o tym, co one jedzą, bo są to wyszukane przysmaki, które mało...
Pisałam już parokrotnie jak bardzo fascynującą osobą jest Qwill i że chociażby ze względu na niego warto przeczytać tą serię. Cały cykl można traktować również jako swoistego rodzaju poradnik dla opiekunów kotów.
Koty Qwilla są w wyśmienitej formie, fizycznej i psychicznej. Wymaga to jednak i czasu i wysiłku. Nie będę pisać o tym, co one jedzą, bo są to wyszukane przysmaki, które mało kto ma czas przyrządzać. Mało kto ma taką wiedzę kulinarną. Ale Qwill każdego dnia je czesze, głaska, bawi się z nimi i z nimi rozmawia, czyta im na głos, trzyma na kolanach. Poświęca im sporo czasu i uwagi. Jest szczęśliwym człowiekiem, a koty to wyczuwają i czują się bezpieczne i zadowolone.

W tym tomie w związku z kotami pojawiły się jednak problemy. Będąc na wyjeździe kotka zrobiła się senna, nie chciało się jej bawić i całe dnie przysypiała, leżąc na łóżku wodnym. Kocurek z kolei zaczął demolować mieszkanie.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/10/lilian-jackson-braun-kot-ktory-mieszka.html

pokaż więcej

 
2018-09-30 10:56:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Ślepego archeologa" nie można pomylić z żadną inną książką. Tom Mara, główny bohater, jest osobą nieszczególnie miłą dla otoczenia, nie dba o to, aby wszyscy go lubili. Jest i arogancki i apodyktyczny, ale też inteligentny dużo powyżej przeciętnej. Jest też wyśmienitym archeologiem. Te nietuzinkowe charaktery to jeden z głównych atutów jej książek.
Guzowska łamie stereotyp, że osoby...
"Ślepego archeologa" nie można pomylić z żadną inną książką. Tom Mara, główny bohater, jest osobą nieszczególnie miłą dla otoczenia, nie dba o to, aby wszyscy go lubili. Jest i arogancki i apodyktyczny, ale też inteligentny dużo powyżej przeciętnej. Jest też wyśmienitym archeologiem. Te nietuzinkowe charaktery to jeden z głównych atutów jej książek.
Guzowska łamie stereotyp, że osoby kalekie są bardziej empatyczne i wrażliwe, niż inni. Tutaj jest odwrotnie, Tom nie użala się nad sobą, oswoił to, że jest niewidomy i radzi sobie w życiu bardzo dobrze. Opisy, jak właściwie sobie radzi, są unikalne. Do tego jeszcze autorka dodaje kolejny smaczek, a mianowicie opis pracy archeologa, w tym przypadku na wykopaliskach na Krecie. Nie ma w tej pracy nic z Indiany Jonesa czy Lary Croft.
całość
http://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/09/marta-guzowska-slepy-archeolog.html

pokaż więcej

 
2018-09-17 21:17:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Autorka jako remedium na problemy, i poważne i błahe, proponuje bliskie relacje z drugim człowiekiem, humor i patrzenie na wszystko, co dzieje się dookoła, z dystansem i lekkim przymrużeniem oka. Jedna z bohaterek sztuki opowiada swoim siostrom, o jakim życzeniu pomyślała, gdy przed chwilą zdmuchiwała świeczkę na torcie urodzinowym. Otóż zobaczyła w wyobraźni, jak one w trójkę są razem i... Autorka jako remedium na problemy, i poważne i błahe, proponuje bliskie relacje z drugim człowiekiem, humor i patrzenie na wszystko, co dzieje się dookoła, z dystansem i lekkim przymrużeniem oka. Jedna z bohaterek sztuki opowiada swoim siostrom, o jakim życzeniu pomyślała, gdy przed chwilą zdmuchiwała świeczkę na torcie urodzinowym. Otóż zobaczyła w wyobraźni, jak one w trójkę są razem i się śmieją. Nie wiedziała, z czego, ale nie to było ważne. Ważne było to, że właśnie były razem, a gdy się śmiały, było tak fajnie. I chciała, aby tak już zostało. Chociażby dla tej sceny warto sztukę zobaczyć, gdy tylko będzie możliwość, albo ją przeczytać. Jest też film z Diane Keaton i Jessicą Lange, ale nie widziałam go. Osobiście nie uważam, aby wymowę sztuki ograniczać tylko do relacji rodzinnych.
Zanim doszło do tego zdmuchiwania świeczki, do domu rodzinnego, zamieszkiwanego przez jedną z sióstr, przyjechały dwie młodsze siostry. Nie widziały się bardzo długo, teraz zaś sytuacja rodzinna wyjątkowo się skomplikowała. Jednej z sióstr grozi oskarżenie o próbę zabicia męża, a dziadunio wylądował w szpitalu. Gdy trzy kobiety już się przywitały, nastąpiły zmieniające się jak w kalejdoskopie, sceny awantur, wypominania tego, co działo się nawet kilkadziesiąt lat wcześniej i sceny czułości. Wszytko naprzemiennie. Mimo i złości i żalu okazało się, że jednak nie potrafią bez siebie żyć. Gdy każda z nich na swoje problemy popatrzyła z tej perspektywy, że nie musi już borykać się z nimi sama, wszystko stało się łatwiejsze. I śmieszniejsze. Bo w każdym problemie któraś z sióstr znajdowała niechcący coś zabawnego. A gdy już się pocieszyły, to znowu robiły sobie coś na złość i się awanturowały. Ale było dużo lepiej, niż gdy były same.
całość
http://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/09/beth-henley-zbrodnie-serca-spektakl.html

pokaż więcej

 
2018-09-17 21:14:13
Dodał do serwisu książkę: Zbrodnie serca
Autor:
 
Moja biblioteczka
166 138 808
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (5)

Ulubieni autorzy (4)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd