LadyBlackCat 
status: Czytelnik, dodał: 2 książki, ostatnio widziany 12 minut temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-18 22:11:06
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Listy obejmują okres niemal całego życia pisarza , a ich wybór polegał na tym, że wybrano głównie te, które w większym lub mniejszym stopniu dotyczą twórczości literackiej Tolkiena , głównie „Władcy pierścieni”.
„Opowieść ma jak najwyraźniej ilustrować powracający temat : miejsce, jakie w światowej polityce zajmują nieprzewidziane i nieprzewidywalne akty woli oraz piękne czyny osób...
Listy obejmują okres niemal całego życia pisarza , a ich wybór polegał na tym, że wybrano głównie te, które w większym lub mniejszym stopniu dotyczą twórczości literackiej Tolkiena , głównie „Władcy pierścieni”.
„Opowieść ma jak najwyraźniej ilustrować powracający temat : miejsce, jakie w światowej polityce zajmują nieprzewidziane i nieprzewidywalne akty woli oraz piękne czyny osób pozornie małych, wcale nie wielkich, zapomnianych w przedsięwzięciach Mądrych i Wielkich (tak dobrych , jak i złych). Morał całości (oprócz zasadniczej symboliki Pierścienia jako żądzy czystej władzy , pragnącej zrealizować się przez siłę fizyczną i mechanizm, a zatem w sposób nieunikniony przez kłamstwa) jest oczywisty : bez tego, co wysokie i szlachetne , to, co proste i pospolite, jest całkowicie nędzne; a bez tego, co proste i zwykłe, to, co szlachetne i heroiczne , nie ma znaczenia”.
„Nie uważam, aby najważniejszym ośrodkiem mojej opowieści były Władza czy Dominacja….Prawdziwy temat to coś , to coś o wiele trwalszego i trudnego : Śmierć i Nieśmiertelność”.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2014/01/jrr-tolkien-listy_4.html

pokaż więcej

 
2018-10-17 21:05:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Hłasko pisze tak, jakby opowiadał coś komuś w knajpie, no i jest to fascynujące. Nie ma tam niczego wydumanego, pisze o tym, co zna , co widział , słyszał i co go interesuje. A widział i słyszał niejedno, wykonywał kilkanaście zawodów, był i pracownikiem fizycznym i dziennikarzem, mieszkał i w lesie i we Wrocławiu i Warszawie i na emigracji. Był szalenie oczytany. Opowieść ułożona jest... Hłasko pisze tak, jakby opowiadał coś komuś w knajpie, no i jest to fascynujące. Nie ma tam niczego wydumanego, pisze o tym, co zna , co widział , słyszał i co go interesuje. A widział i słyszał niejedno, wykonywał kilkanaście zawodów, był i pracownikiem fizycznym i dziennikarzem, mieszkał i w lesie i we Wrocławiu i Warszawie i na emigracji. Był szalenie oczytany. Opowieść ułożona jest chronologicznie, zaczyna się od czasu, gdy nasz narrator pracował jako kierowca, potem zaś są wspomnienia z czasów, gdy został korespondentem „Po prostu” no i wszystko kończy się na emigracji.
Każdy oczywiście inaczej odbiera tego typu lekturę i z pewnością każdy na coś innego zwraca uwagę, każdy co innego zapamięta. Mnie utkwiło w pamięci szczególnie zdanie o twórczości Hłaski. Stwierdził on, że nic nie poradzi na to, że interesował go jeden temat : kobieta, mężczyzna, miłość i ich klęska.
całość:
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2014/01/marek-hasko-piekni-dwudziestoletni.html

pokaż więcej

 
2018-10-14 10:05:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Kot, który... (tom 11) | Seria: Dobry kryminał

Pisałam już parokrotnie jak bardzo fascynującą osobą jest Qwill i że chociażby ze względu na niego warto przeczytać tą serię. Cały cykl można traktować również jako swoistego rodzaju poradnik dla opiekunów kotów.
Koty Qwilla są w wyśmienitej formie, fizycznej i psychicznej. Wymaga to jednak i czasu i wysiłku. Nie będę pisać o tym, co one jedzą, bo są to wyszukane przysmaki, które mało...
Pisałam już parokrotnie jak bardzo fascynującą osobą jest Qwill i że chociażby ze względu na niego warto przeczytać tą serię. Cały cykl można traktować również jako swoistego rodzaju poradnik dla opiekunów kotów.
Koty Qwilla są w wyśmienitej formie, fizycznej i psychicznej. Wymaga to jednak i czasu i wysiłku. Nie będę pisać o tym, co one jedzą, bo są to wyszukane przysmaki, które mało kto ma czas przyrządzać. Mało kto ma taką wiedzę kulinarną. Ale Qwill każdego dnia je czesze, głaska, bawi się z nimi i z nimi rozmawia, czyta im na głos, trzyma na kolanach. Poświęca im sporo czasu i uwagi. Jest szczęśliwym człowiekiem, a koty to wyczuwają i czują się bezpieczne i zadowolone.

W tym tomie w związku z kotami pojawiły się jednak problemy. Będąc na wyjeździe kotka zrobiła się senna, nie chciało się jej bawić i całe dnie przysypiała, leżąc na łóżku wodnym. Kocurek z kolei zaczął demolować mieszkanie.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/10/lilian-jackson-braun-kot-ktory-mieszka.html

pokaż więcej

 
2018-09-30 10:56:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Ślepego archeologa" nie można pomylić z żadną inną książką. Tom Mara, główny bohater, jest osobą nieszczególnie miłą dla otoczenia, nie dba o to, aby wszyscy go lubili. Jest i arogancki i apodyktyczny, ale też inteligentny dużo powyżej przeciętnej. Jest też wyśmienitym archeologiem. Te nietuzinkowe charaktery to jeden z głównych atutów jej książek.
Guzowska łamie stereotyp, że osoby...
"Ślepego archeologa" nie można pomylić z żadną inną książką. Tom Mara, główny bohater, jest osobą nieszczególnie miłą dla otoczenia, nie dba o to, aby wszyscy go lubili. Jest i arogancki i apodyktyczny, ale też inteligentny dużo powyżej przeciętnej. Jest też wyśmienitym archeologiem. Te nietuzinkowe charaktery to jeden z głównych atutów jej książek.
Guzowska łamie stereotyp, że osoby kalekie są bardziej empatyczne i wrażliwe, niż inni. Tutaj jest odwrotnie, Tom nie użala się nad sobą, oswoił to, że jest niewidomy i radzi sobie w życiu bardzo dobrze. Opisy, jak właściwie sobie radzi, są unikalne. Do tego jeszcze autorka dodaje kolejny smaczek, a mianowicie opis pracy archeologa, w tym przypadku na wykopaliskach na Krecie. Nie ma w tej pracy nic z Indiany Jonesa czy Lary Croft.
całość
http://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/09/marta-guzowska-slepy-archeolog.html

pokaż więcej

 
2018-09-17 21:17:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Autorka jako remedium na problemy, i poważne i błahe, proponuje bliskie relacje z drugim człowiekiem, humor i patrzenie na wszystko, co dzieje się dookoła, z dystansem i lekkim przymrużeniem oka. Jedna z bohaterek sztuki opowiada swoim siostrom, o jakim życzeniu pomyślała, gdy przed chwilą zdmuchiwała świeczkę na torcie urodzinowym. Otóż zobaczyła w wyobraźni, jak one w trójkę są razem i... Autorka jako remedium na problemy, i poważne i błahe, proponuje bliskie relacje z drugim człowiekiem, humor i patrzenie na wszystko, co dzieje się dookoła, z dystansem i lekkim przymrużeniem oka. Jedna z bohaterek sztuki opowiada swoim siostrom, o jakim życzeniu pomyślała, gdy przed chwilą zdmuchiwała świeczkę na torcie urodzinowym. Otóż zobaczyła w wyobraźni, jak one w trójkę są razem i się śmieją. Nie wiedziała, z czego, ale nie to było ważne. Ważne było to, że właśnie były razem, a gdy się śmiały, było tak fajnie. I chciała, aby tak już zostało. Chociażby dla tej sceny warto sztukę zobaczyć, gdy tylko będzie możliwość, albo ją przeczytać. Jest też film z Diane Keaton i Jessicą Lange, ale nie widziałam go. Osobiście nie uważam, aby wymowę sztuki ograniczać tylko do relacji rodzinnych.
Zanim doszło do tego zdmuchiwania świeczki, do domu rodzinnego, zamieszkiwanego przez jedną z sióstr, przyjechały dwie młodsze siostry. Nie widziały się bardzo długo, teraz zaś sytuacja rodzinna wyjątkowo się skomplikowała. Jednej z sióstr grozi oskarżenie o próbę zabicia męża, a dziadunio wylądował w szpitalu. Gdy trzy kobiety już się przywitały, nastąpiły zmieniające się jak w kalejdoskopie, sceny awantur, wypominania tego, co działo się nawet kilkadziesiąt lat wcześniej i sceny czułości. Wszytko naprzemiennie. Mimo i złości i żalu okazało się, że jednak nie potrafią bez siebie żyć. Gdy każda z nich na swoje problemy popatrzyła z tej perspektywy, że nie musi już borykać się z nimi sama, wszystko stało się łatwiejsze. I śmieszniejsze. Bo w każdym problemie któraś z sióstr znajdowała niechcący coś zabawnego. A gdy już się pocieszyły, to znowu robiły sobie coś na złość i się awanturowały. Ale było dużo lepiej, niż gdy były same.
całość
http://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/09/beth-henley-zbrodnie-serca-spektakl.html

pokaż więcej

 
2018-09-17 21:14:13
Dodał do serwisu książkę: Zbrodnie serca
Autor:
 
2018-09-15 15:23:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Zamęt (tom 1)

Z jednej strony w książce jest sporo opisów cynizmu, z drugiej jednak jest kilka jednostek, mających wolę działania , odwagę i nie byle jaką inteligencję, gotowych poświęcić sprawie odbicia porwanego przez talibów Polaka, cały swój czas. Poza jednym przypadkiem, nie zajmują oni żadnych stanowisk, pozornie są szarymi pracownikami. I jak to w wielu wypadkach okazuje się, że całość operacji... Z jednej strony w książce jest sporo opisów cynizmu, z drugiej jednak jest kilka jednostek, mających wolę działania , odwagę i nie byle jaką inteligencję, gotowych poświęcić sprawie odbicia porwanego przez talibów Polaka, cały swój czas. Poza jednym przypadkiem, nie zajmują oni żadnych stanowisk, pozornie są szarymi pracownikami. I jak to w wielu wypadkach okazuje się, że całość operacji zależeć będzie nie od szefów, nie od przyjętej na górze strategii, nie od oficjalnych stosunków pomiędzy polską Agencją Wywiadu a CIA, czy innymi służbami. Wszystko zależeć będzie od tych, co są na samym dole.
całość
http://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/09/vincent-severski-zamet-audiobook-czyta.html

pokaż więcej

 
2018-09-06 22:04:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Szabłowski zna Turcję i umie pisać, czego chcieć więcej? W Turcji spędził łącznie kilka lat, był tam wielokrotnie, i miastach i w wioskach, i w Europie i w Azji. Spotykał się i z osobami wykształconymi i z kierowcami tirów, i z Turkami i z uchodźcami, i z ludźmi z marginesu. Mówi po turecku, jada tureckie potrawy. No i napisał zbiór reportaży i słownik najbardziej charakterystycznych dla... Szabłowski zna Turcję i umie pisać, czego chcieć więcej? W Turcji spędził łącznie kilka lat, był tam wielokrotnie, i miastach i w wioskach, i w Europie i w Azji. Spotykał się i z osobami wykształconymi i z kierowcami tirów, i z Turkami i z uchodźcami, i z ludźmi z marginesu. Mówi po turecku, jada tureckie potrawy. No i napisał zbiór reportaży i słownik najbardziej charakterystycznych dla Turcji pojęć.

Ludzie potrafią się przed nim otworzyć. Poradził sobie wcześniej świetnie z tematyką Wołynia w "Sprawiedliwych zdrajcach." Tak jak rozmawiali z nim ludzie, będący świadkami ludobójstwa na Wołyniu, tak teraz rozmawiał z nim chociażby brat Ali Agcy i jego rodzina.
całość
http://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/09/witold-szabowski-merhaba.html

pokaż więcej

 
2018-08-29 21:51:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Dawno temu nie czytałam czegoś tak koszmarnego. Po lekturze czułam się tak, jak po zjedzeniu czegoś niestrawnego. Było to obrzydliwe, nudne , napakowane masą różnorakich wątków, wypaczające obraz rzeczywistości. Bonda totalnie mi nie leży.
To irytująco długa opowieść o wszystkim i o niczym. Jedyny jej cel to chyba obrzydzenie wszystkiego, co jest wokół nas. Rzeczywistość, opisywana przez...
Dawno temu nie czytałam czegoś tak koszmarnego. Po lekturze czułam się tak, jak po zjedzeniu czegoś niestrawnego. Było to obrzydliwe, nudne , napakowane masą różnorakich wątków, wypaczające obraz rzeczywistości. Bonda totalnie mi nie leży.
To irytująco długa opowieść o wszystkim i o niczym. Jedyny jej cel to chyba obrzydzenie wszystkiego, co jest wokół nas. Rzeczywistość, opisywana przez Bondę przypomina opisy przestępczości w Ameryce Południowej czy Afryce, gdzie panuje totalne bezprawie. Czytając o książkach Bondy spodziewałam się, że Sasza będzie kimś na wzór głównego bohatera z trylogii Javiera Mariasa „Twoja twarz jutro” , czyli naprawdę wybitnym psychologiem, potrafiącym przewidzieć, jak za ileś tam lat zachowa się w określonej sytuacji dany człowiek. Porównywanie Bondy do Mariasa to jednak niemal świętokradztwo.
całość
http://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2016/04/pochaniacz-katarzyna-bonda-audiobook.html

pokaż więcej

 
2018-08-28 22:53:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Anastazja Kamieńska (tom 1)

W większości kryminałów istnieje tło społeczne, portrety psychologiczne bohaterów i poza intrygą kryminalną sensu stricto, można sporo dowiedzieć się o kraju, czy mieście, gdzie wydarzenia się rozgrywają, no i o ludziach oczywiscie. W tym przypadku jest odwrotnie. Sylwetki rosyjskich policjantów są słodkie jak lukier. Nastia nigdy nie popełnia błędów, w jej przypadku nie ma mowy ani o ... W większości kryminałów istnieje tło społeczne, portrety psychologiczne bohaterów i poza intrygą kryminalną sensu stricto, można sporo dowiedzieć się o kraju, czy mieście, gdzie wydarzenia się rozgrywają, no i o ludziach oczywiscie. W tym przypadku jest odwrotnie. Sylwetki rosyjskich policjantów są słodkie jak lukier. Nastia nigdy nie popełnia błędów, w jej przypadku nie ma mowy ani o zagadkach nierozwiązanych, ani nawet o zagadkach rozwiązanych tylko połowicznie. Jest jak maszyna. Jej szef, zwany Pączkiem , to ideał szefa: pracowity, inteligentny, wnikliwy, uczciwy , niezależny itp. W szeregach rosyjskiej policji nie ma ani korupcji, ani nepotyzmu, ani bylejakości, niczego nie zamiata się pod dywan . A policja ta jest skuteczna w 100%. O społeczeństwie nie za wiele wiadomo, bo wszyscy policjanci są tak zapracowani, że nie mają czasu na to, aby robić coś poza pracą. Z ludźmi spoza MSW czytelnik kontaktu nie ma. O życiu w Moskwie też nie wiele dowiedzieć się nie można.
całość
http://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2014/08/aleksandra-marinina-kolacja-z-zabojca.html

pokaż więcej

 
2018-08-27 22:35:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

audiobook
Maciej Stuhr czytał świetnie, chociaż muszę przyznać, że nigdy nie wyobrażałam sobie kapitana Nemo tak, jak on. Nemo w jego wykonaniu jest nieco nonszalancki i zadufany w sobie , profesor z jednej strony mu imponuje, z drugiej zaś może się przed nim popisywać. Nemo w wykonaniu Stuhra przypominał mi bardzo zdolne, ale egocentryczne dziecko. Stuhr nie kładł akcentów na tragizm...
audiobook
Maciej Stuhr czytał świetnie, chociaż muszę przyznać, że nigdy nie wyobrażałam sobie kapitana Nemo tak, jak on. Nemo w jego wykonaniu jest nieco nonszalancki i zadufany w sobie , profesor z jednej strony mu imponuje, z drugiej zaś może się przed nim popisywać. Nemo w wykonaniu Stuhra przypominał mi bardzo zdolne, ale egocentryczne dziecko. Stuhr nie kładł akcentów na tragizm postaci, tylko czytał jego partie z lekkim przymrużeniem oka i przez to cała lektura nabrała lekkości.
Zaskoczyło mnie tez kilka innych rzeczy, których faktycznie wcześniej nie dostrzegłam. Verne był prekursorem ekologii i pacyfizmu. W „20 000 mil” zwracał uwagę na grożącą oceanom katastrofę ekologiczną, na bezwzględne trzebienie ryb i na możliwe zachwianie równowagi ekologicznej i związane z tym konsekwencje. Konsekwencje te przewidział bardzo trafnie. Ostro protestował też przed zabijaniem dla zabijania i przed agresją. Niechęć kapitana Nemo do profesora i jego towarzyszy, a szczególnie do Neda Landa prawdopodobnie wzięła się już od pierwszych chwil ich znajomości. Kapitan ostro zareagował na sytuację, gdy harpunnik, będący jeszcze pasażerem innego statku, widząc Nautilusa i biorąc go za wieloryba, bez powodu usiłował go zabić. Równie ostro zareagował, gdy Ned Land chciał dla rozrywki w późniejszym okresie zabijać wieloryby. Verne był wielkim humanistą i wielbił ona takie wartości, jak dobroć , braterstwo, wolność.
całość
http://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2014/07/20-00-mil-pomorskiej-zeglugi-juliusz.html

pokaż więcej

 
2018-08-27 22:32:12
Ma nowego znajomego: rafkuc
 
2018-08-23 21:50:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Molly Murphy (tom 5)

Kolejny tom serii z Molly nie zawiódł. Młoda detektyw jak zwykle kipi od energii, nie poddaje się żadnym przeciwnościom losu, ale tym razem ma wyjątkowo pod górkę. Tym razem nigdzie z Nowego Jorku nie wyjeżdża. Rhys Bowen umie pisać książki wciągające i pozwalające zapomnieć o bieżących sprawach. Czytając ten właśnie tom szczególnie można doskonale sobie uświadomić, jak wiele od stu lat ... Kolejny tom serii z Molly nie zawiódł. Młoda detektyw jak zwykle kipi od energii, nie poddaje się żadnym przeciwnościom losu, ale tym razem ma wyjątkowo pod górkę. Tym razem nigdzie z Nowego Jorku nie wyjeżdża. Rhys Bowen umie pisać książki wciągające i pozwalające zapomnieć o bieżących sprawach. Czytając ten właśnie tom szczególnie można doskonale sobie uświadomić, jak wiele od stu lat zmieniło się w kwestii i praw człowieka i pozycji kobiety w świecie.
Jej ukochany Daniel, nowojorski policjant, został aresztowany za rzekome przyjęcie łapówki.Zamiast szukać zleceń dla swojego biura detektywistycznego, zajęła się Danielem. Problem polegał na tym, że poza biurem nie miała żadnych innych źródeł utrzymania. Sto lat temu w Nowym Jorku i właściwie nigdzie indziej żadnego socjalu nie było, nie mogła liczyć na żadne zasiłki z opieki społecznej, ani na nic podobnego. Gdy zorientowała się, że jest w ciąży, uświadomiła sobie, że gdy urodzi jako samotna matka, panna na dodatek, nie będzie miała z czego żyć. Wstęp do wielu domów będzie dla niej zabroniony. Purytańskie zasady cały czas obowiązywały. Nie uzyska już wówczas żadnych zleceń w swoim zawodzie. Podjęcie się innego zajęcia też nie byłoby możliwe. Kto chciałby wówczas zatrudnić taką kobietę? I co zrobiłaby z dzieckiem? W ogóle miejsc, gdzie kobieta mogła znaleźć zatrudnienie, nawet gdy nie była w ciąży, była znikoma ilość. Mogła patroszyć ryby, być służącą, szwaczką, kobietą do towarzystwa kogoś z wyższych sfer, nauczycielką i to chyba wszystko. Bezpłatnej opieki zdrowotnej też nie było. Pieniędzy na lekarza nie miała.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/b/statsCookieManage?hl=pl

pokaż więcej

 
2018-08-22 21:45:15
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Jest to książka dziwna, na wskroś oryginalna, trochę wspomnienia , trochę rozmyślania o historii, sztuce, literaturze, a wszystko to w ścisłym powiązaniu z miastem, które pisarz kocha od urodzenia i w którym mieszka całe życie. Jest to miłość dojrzała, bo ma jednocześni świadomość upadku i nędzy obecnego Stambułu. Czytając ją nie sposób nie myśleć o miastach, z którymi czytelnik jest czy też... Jest to książka dziwna, na wskroś oryginalna, trochę wspomnienia , trochę rozmyślania o historii, sztuce, literaturze, a wszystko to w ścisłym powiązaniu z miastem, które pisarz kocha od urodzenia i w którym mieszka całe życie. Jest to miłość dojrzała, bo ma jednocześni świadomość upadku i nędzy obecnego Stambułu. Czytając ją nie sposób nie myśleć o miastach, z którymi czytelnik jest czy też był uczuciowo związany. Pamuk stwierdza i słusznie zresztą, iż miasto, w którym się mieszka, ma głęboki wpływ na człowieka, że mieszkaniec przesiąka atmosferą, klimatem tego, czy miasto i było i jest. Gdyby ktoś urodził się i mieszkał w innym mieście, niż to ma miejsce w rzeczywistości, byłby innym człowiekiem.
całość
http://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2018/08/orhan-pamuk-stambu-wspomnienia-i-miasto.html

pokaż więcej

 
2018-08-14 22:22:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Niby wszystko było w porządku, portret klasy zdegenerowanych bogaczy, pozbawionych jakichkolwiek zasad, jest bez zarzutu. Portretom psychologicznym głównych bohaterów, w tym Gasbiego czy Daisy też nie można niczego zarzucić. Nie można przecież wymagać od pisarza, aby opisywał głębię psychologiczną bohaterów, którzy jakiejkolwiek głębi są pozbawieni. Nie można się go czepiać , że opisuje ludzi... Niby wszystko było w porządku, portret klasy zdegenerowanych bogaczy, pozbawionych jakichkolwiek zasad, jest bez zarzutu. Portretom psychologicznym głównych bohaterów, w tym Gasbiego czy Daisy też nie można niczego zarzucić. Nie można przecież wymagać od pisarza, aby opisywał głębię psychologiczną bohaterów, którzy jakiejkolwiek głębi są pozbawieni. Nie można się go czepiać , że opisuje ludzi zupełnie bezrefleksyjnych, skoro dokładnie tacy oni byli.
Wszystko to jest jasne i oczywiste. Książka naprawdę nie jest zła, problem polega chyba na tym, że są moim zdaniem ciekawsze tematy do opisywania.
całość
http://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2014/10/francis-scott-fitzgerald-wielki-gatsby.html

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
157 129 743
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (5)

Ulubieni autorzy (4)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd