Pochłaniacz

Cykl: Cztery żywioły Saszy Załuskiej (tom 1)
Wydawnictwo: Muza
6,8 (4930 ocen i 792 opinie) Zobacz oceny
10
218
9
345
8
946
7
1 511
6
1 130
5
444
4
167
3
111
2
30
1
28
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377586884
liczba stron
672
język
polski

Zima 1993. Tego samego dnia, w niejasnych okolicznościach, ginie nastoletnie rodzeństwo. Oba zgony policja kwalifikuje jako tragiczne, niezależne od siebie wypadki. Wielkanoc 2013. Po siedmiu latach pracy w Instytucie Psychologii Śledczej w Huddersfield na Wybrzeże powraca Sasza Załuska. Do profilerki zgłasza się Paweł „Buli” Bławicki, właściciel klubu muzycznego w Sopocie. Podejrzewa, że jego...

Zima 1993. Tego samego dnia, w niejasnych okolicznościach, ginie nastoletnie rodzeństwo. Oba zgony policja kwalifikuje jako tragiczne, niezależne od siebie wypadki.
Wielkanoc 2013. Po siedmiu latach pracy w Instytucie Psychologii Śledczej w Huddersfield na Wybrzeże powraca Sasza Załuska. Do profilerki zgłasza się Paweł „Buli” Bławicki, właściciel klubu muzycznego w Sopocie. Podejrzewa, że jego wspólnik - były piosenkarz i autor przeboju "Dziewczyna z północy" - chce go zabić. Załuska ma mu dostarczyć na to dowody. Profilerka niechętnie angażuje się w sprawę. Kiedy jednak dochodzi do strzelaniny, Załuska zmuszona jest podjąć wyzwanie. Szybko okazuje się, że zabójstwo w klubie łączy się ze zdarzeniami z 1993 roku, a zamordowany wiedział, kto jest winien śmierci rodzeństwa. Jednym z kluczy do rozwiązania zagadki może okazać się piosenka sprzed lat.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/

źródło okładki: http://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 291
Julia | 2017-03-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 marca 2017

Wymęczyłam się.
Nie mam problemu z grubymi książkami, ale przy tej pozycji niestety zmuszałam się, aby brnąc przez kolejne strony. Nie chodzi o fabułę czy koncept rozpracowywanej zbrodni - historia jest dynamiczna, momentami zaskakująca, mocno rozbudowana i zawiła, a przy tym naprawdę dobrze przemyślana i dopracowana w najdrobniejszym szczególe. No właśnie... Jestem pełna podziwu dla wnikliwego przygotowania autorki, która zgłębiła techniki policyjnych śledczych i dogłębnie poznała ich środowisko. Naprawdę, chylę czoło za fachowe podejście, jednak ambicja, ukazania policyjnej rzeczywistości, przysłoniła główny wątek książki. Żargon mundurowych, którym do granic gramatyki przesycona jest każda wymiana zdań, w pewnym momencie zaczyna drażnić i rozpraszać uwagę – osobiście przestałam podejmować próbę zrozumienia, o co chodzi. Plus te policyjne żarciki i wzajemne docinki. He he... nie. Jednych może to zachwycać (poczujmy się jak W11 czy inne CSI Miami), dla mnie było udręką. Język powieści nie jest przystępny. Na co dzień nie słyszy się i nie posługuje podobnymi zwrotami, przez co lektura może sprawiać trudności. Rozumiem, że upospolicając go, narracja straciłaby klimat wydziału kryminalnego, ale nie można było tego nieco ograniczyć? Będąc szczerą, rozwiązywana zagadka nie szczególnie zapadła mi w pamięć, ale przesadzony obraz tego, jacy to nasi rodzimi twardziele z dochodzeniówce są ważni i wpływowi, czego to oni nie przeżyli i jakiej to oni wiedzy i umiejętności nie posiadają – jak najbardziej.
Jak wspomniałam, wrażenie robi również rozbudowana fabuła. Przeplatanie morderstwa sprzed kilku dni z wydarzeniami, mającymi miejsce ponad 20 lat wcześniej i w które zamieszane jest to samo, rozrastające się w toku śledztwa grono osób, przyprawia o zawrót głowy. Brawa dla pani Bondy za obmyślenie tak zagmatwanej historii i bezbłędne nią obracanie. Szczery szacunek. Jednak i tu sprawa została przedobrzona. Kto z kim, o co i dlaczego – mimo robienia zapisków, pogubiłam się. Dużo za dużo. Analizowanie wpływu kolejnych postaci tylko zwiększa ciężar czytania.
"Pochłaniacz" nie był dla mnie przyjemną lekturą. Specyficzny język, pogmatwanie z poplątaniem w biografii bohaterów i rozwleczenie na ponad 600 stron najprościej w świecie mnie zmęczyło. Nie odbieram autorce tytułu "Królowej kryminału" – potwierdzam jej kunszt w pisanym gatunku, misterność zbrodni i - nieoczekiwaną u pisarek - męską brutalność i rzeczowość opisów. Po prostu nie jest to lektura dla mnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Past Tense

Past Tense (Jack Reacher, #23) Jack Reacher, przemierzając autostopem Amerykę, trafia do Laconii w stanie New Hampshire, skąd pochodził jego ojciec....

zgłoś błąd zgłoś błąd