Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,68 (2175 ocen i 352 opinie) Zobacz oceny
10
231
9
425
8
613
7
531
6
237
5
62
4
28
3
24
2
8
1
16
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308053539
liczba stron
208
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
BUKA

W życiu Sońki wszystko skończyło się dawno, dawno temu, wraz z wojną. Przeżyła i poczuła wtedy tyle, że później już ani żyła, ani czuła, mając jedynie wspomnienia i psią obrożę z gotyckim napisem. Przypadkowe spotkanie przy wiejskiej drodze daje początek opowieści, która wreszcie może zostać wysłuchana. Powiernikiem Sońki zostaje Igor — wzięty reżyser teatralny — który niespodziewanie znalazł...

W życiu Sońki wszystko skończyło się dawno, dawno temu, wraz z wojną. Przeżyła i poczuła wtedy tyle, że później już ani żyła, ani czuła, mając jedynie wspomnienia i psią obrożę z gotyckim napisem. Przypadkowe spotkanie przy wiejskiej drodze daje początek opowieści, która wreszcie może zostać wysłuchana.

Powiernikiem Sońki zostaje Igor — wzięty reżyser teatralny — który niespodziewanie znalazł się gdzieś poza zasięgiem sieci komórkowych. Na bieżąco przekształca historię staruszki w sztukę teatralną, tworząc własną wersję wydarzeń. A kiedy zdawać by się mogło, że wyczerpał już limit pomysłów, w wiejskiej chacie pojawia się Ignacy, o którym Igor uporczywie próbował zapomnieć…

Sońka to wielka, ale kameralna, prosta, choć niełatwa, wyciszona, lecz kipiąca emocjami, pacyfistyczna, a jednocześnie brutalna historia przepełniona miłością. Autor wykorzystuje konwencję romansu wojennego, by opowiedzieć o kiedyś i teraz; o tu i tam; o piekle i raju pamięci.

Ignacy Karpowicz po raz kolejny zaskakuje, jeszcze bardziej zachwyca i udowadnia, że po sukcesach Balladyn i romansów oraz ości na dobre wszedł do literackiej superligi.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 923
Brethil | 2016-05-16
Przeczytana: 01 maja 2016

Kolejna niewielka książka, bo „Sońka” ze swoim 208 stronami jest idealną lekturą na wolną sobotę. Niewielka nie oznacza jednak i tym razem nieważnej czy lekkiej, więcej – jak na powieść krótką, jest zaskakująco ciężka.

Życie Sońki to wojna i miłość. Te dwa wydarzenia stanowiły oś jej życia, splecione ze sobą nierozerwalnie i skończyły się bardzo dawno temu. Teraz życie Sońka ma już dawno za sobą i czeka tylko na śmierć, której anioł przybywa do niej pod postacią Igora, reżysera, który złapał gumę, a stracił zasięg. Lądują więc oboje w chatce Sonii, by wysłuchać jej ostatniej spowiedzi.

Pełno tu kontrastów – z jednej strony prosta chata i białoruskie wtręty, z drugiej wielkie miasto, język wyższych sfer. Swoją drogą, te wtręty to chyba jedyny poważny dyskomfort, jaki dane nam będzie odczuć podczas lektury. Rozumiem konieczność ich zamieszczenia, natomiast konieczność przewijania co chwilę do słowniczka na końcu książki jest uciążliwa i… Wcale nie musiałaby być taka znowu konieczna. W końcu, od czego są przypisy?

Pomijając jednak ten drobiazg, to naprawdę dobra i mocna książka. Miłość i wojna to, zdawałoby się, oklepane zestawienie, Karpowicz pokazuje jednak, że wciąż jeszcze można wyciągnąć z niego coś nowego i to niekoniecznie celem wyciśnięcia z oczu większych lub mniejszych ilości łez. Bo choć historia młodej Sonii i jej miłości do oficera SS boli, smuci i serduszko łamie, Karpowicz nie epatuje patosem. „Sońka” jest pod względem językowym perfekcyjnie wyważona, idealnie celna. Autor zestawia romans wojenny z frazami o (dosłownie) niewysranym gównie w taki sposób, że ani nas to razi, ani zniesmacza, a nawet pasuje i wzbogaca w jakiś sposób tą powieść. Jest tych wzbogaceń jeszcze więcej, ujęły mnie na przykład fragmenty, w których Karpowicz przedstawia swoją bohaterkę oczami wiernych towarzyszy jej życia – suki owczarka niemieckiego, Borbus, tytułowanej jako Dwunasta I Ostatnia i kota Jozika, który u boku Sonii spędza swoje ostatnie, dziewiąte życia. Parokrotnie odbijamy też w zupełnie inną stronę i czytamy o tym, jak to Igor przenosi historię życia Sońki na deski teatru. Bo czemu nie?


Gdyby „Sońka” była dłuższa, pewnie by się przejadła. Pewnie znudziłby się styl gęsty jak zupa Prousta, najeżony odwołaniami i z białoruskimi wtrąceniami co drugie zdanie. Gdyby była, ale na szczęście nie jest. To piękne, doskonale wydane dwieście stron dobrej opowieści, ani więcej, ani mniej niż powinno być. Polecam zdecydowanie.

Więcej cudów i wianków na czymkolwiek.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pierwszy śnieg

nie trafiło w moje gusta, pierwsza połowa trochę mi się ciągnęła, druga była w porządku ale to nie jest to... może to dlatego, że przeczytałam tę ksią...

zgłoś błąd zgłoś błąd