6,87 (360 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
43
8
55
7
102
6
65
5
43
4
11
3
11
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363387587
liczba stron
238
słowa kluczowe
Nike, literatura polska
język
polski
dodała
Abdita

Najlepsza i najczęściej nagradzana powieść Marka Bieńczyka, laureata Literackiej Nagrody Nike 2012. Akcja tej powieści rozgrywa się w roku 1943 w podwarszawskich Tworkach. Jej bohaterowie to grupka dwudziestolatków, dziewcząt i chłopców, Polaków i Żydów, którzy pracują w pozostającym pod niemieckim zarządem szpitalu psychiatrycznym. Okazuje się, że jedynym normalnym miejscem w nienormalnym...

Najlepsza i najczęściej nagradzana powieść Marka Bieńczyka, laureata Literackiej Nagrody Nike 2012.
Akcja tej powieści rozgrywa się w roku 1943 w podwarszawskich Tworkach. Jej bohaterowie to grupka dwudziestolatków, dziewcząt i chłopców, Polaków i Żydów, którzy pracują w pozostającym pod niemieckim zarządem szpitalu psychiatrycznym. Okazuje się, że jedynym normalnym miejscem w nienormalnym świecie jest zakład dla obłąkanych. Znajdują tu azyl, dający nadzieję na w miarę spokojne i godne przetrwanie okupacji. W chwilach wolnych od zajęć młodzi bawią się, flirtują, spacerują po malowniczej okolicy, deklamują wiersze. Wydaje się, że piekło okupacji hitlerowskiej ich nie dotyczy. Ta
beztroska nijak się ma do ponurych czasów, w których przyszło im żyć, a których grozę w pełni zdaje się początkowo odczuwać chyba tylko czytelnik. Lecz ni stąd ni zowąd, po cichu i niezauważenie, znikają z kart powieści jej kolejni bohaterowie. Pozostają po nich tylko pożegnalne listy.

 

źródło opisu: http://literacki24.pl/-/index.php?ba=kni&nu=mR4475...(?)

źródło okładki: http://literacki24.pl/-/index.php?ba=kni&nu=mR4475...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (868)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 416
Łokieć_Pana_D | 2016-06-23
Na półkach: Przeczytane

Noc sprzyja, by pisać o książkach, które nie pasują. Uwierają kształtem ciosanym z fascynującą manierą. Burzą postrzeganie świata, zostawiając czytającego rozdartym i bezbronnym. Noc sprzyja by pisać o "Tworkach".
Drapieżna okupacja i oaza szpitala psychiatrycznego. Pozorny spokój nawet nie udaje, że będzie dobrze. Ciąży każdy gest, nawet wtedy, gdy życie rwie się do krótkiego rozkwitu. Gdy młodzi spacerują, czerwieniąc się na pierwszą miłostkę. Zwiewni, efemeryczni. Jakby wiedzieli, że chwila gdy zmiażdży ich walec historii, już trwa. Jakby słyszeli pomruk złowrogi. Jakby czuli, zmysłem wariata, co tam się będzie ruszać, na gałęzi drzewa przy torach.
Proza subtelna jak wiersz. Literacka chimera, przez którą nie śpi się w nocy. Ja nie śpię.

książek: 769
utracjusz | 2016-02-07
Na półkach: Przeczytane

"Tworki" to uwieńczone sukcesem poszukiwanie Graala nowej konwencji do opisu starych zdarzeń i namiętności. To zderzenie tych oklepanych zdarzeń i odwiecznych namiętności na innej płaszczyźnie. To autorskie wydanie realizmu magicznego, gdzie realność pozostaje realna, a magia kryje się tylko w języku. To w końcu literacki hymn na cześć literatury.
A ci, którzy zarzucają Bieńczykowi oswajanie Holokaustu, niech się kopną w durne zadki, w swoje trudno, więc niech się dobiorą w pary, czary-mary.

książek: 3008
Marago | 2016-06-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 czerwca 2016

Po przeczytaniu książki "Tworki" Marka Bieńczyka, miałam ochotę krzyknąć, że "król jest nagi". Przekatowałam tę pozycję. Nie jest to ani poezja, ani proza, ani nawet powieść poetycka. To twór napisany długimi, wielokrotnie złożonymi zdaniami. Te wygibasy stylistyczne miały pewnie zadziwić odbiorcę - mnie zmęczyły. Długimi zdaniami posługuje się Jerzy Pilch, ale robi to z lekkością, pisze piękną polszczyzną, z mistrzostwem ,czego nie można powiedzieć o Marku Bieńczyku, który też jest pisarzem i literaturoznawcą, historykiem i tłumaczem, laureatem nagrody Nike(2012r.).

Nie mam ochoty zagłębiać się w inne pozycje napisane przez pana Bieńczyka. "Tworki" to lektura dla snobów.

książek: 6572
allison | 2016-05-23
Przeczytana: 21 maja 2016

"Tworki" to powieść intrygująca, mająca w sobie dziwnie przyciągającą moc. Na pewno jest to zasługą języka - barwnego, plastycznego, niejednokrotnie zaskakującego poetyckością i przewrotnością. Czasem odnosiłam nawet wrażenie, że forma przerasta treść, jednak - mimo że nie przepadam za takim rozwiązaniem - w tym przypadku nie tylko mi to nie przeszkadzało, ale porywało swym stylistycznym urokiem.

Opowiedziana historia z wojną w tle jest dramatyczna i trzyma w napięciu. Wciąż czeka się na kolejne wydarzenia, mimo że akcja płynie powoli (przyspiesza jedynie pod koniec, przyprawiając czytelnika o szybsze bicie serca).
Ważną rolę odgrywają wewnętrzne przeżycia bohaterów, ich próby stworzenia pozorów normalności w okupacyjnej rzeczywistości, która jest pełna niebezpieczeństw. Paradoksalnie okazuje się, że takim azylem staje się szpital dla psychicznie chorych. Tu można spacerować, dyskutować o literaturze i sztuce, rozmawiać o zbliżających się świętach, obchodzić hucznie urodziny......

książek: 0
| 2015-10-31
Na półkach: Przeczytane
książek: 312
Czas | 2017-03-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017

I jak nazwać to, co nienazwane, co z poezją powiązane. Jak zachwycać się tą śmiercią, co zabrała radość bliską. Jak miłować w takich czasach, jak beztrosko żyć w tych lasach, gdy tuż obok tamci odchodzą.

Okazuje się, że można, a ja zachwycona i wzruszona tą historią, co poezję ma wplecioną w swoje tła kreślę gwiazdek uznania ile się da....

książek: 1075
Ania | 2015-01-11
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 11 stycznia 2015

Trudno mi ubrać w słowa to, co czuję po przeczytaniu tej książki. "Tworki" opowiadają o Holocauście właściwie nie mówiąc o nim wprost. Autor pod tym względem jest bardzo oszczędny. Skąpe i zagadkowe zdania stanowią pretekst do domysłów, zachętę do ułożenia elementów układanki w logiczną całość.
Treść jest zdominowana przez formę. Zabawa słowem, liczne wtrącenia, rymy. Dla mnie to był chaos. Przez pierwsze dwa rozdziały nie byłam w stanie uchwycić sensu czytanego teksu, a potem było tylko trochę lepiej.
Cenię sobie prostotę, niestety forma książki nie pozwoliła mi się rozsmakować w treści.

książek: 0
| 2014-10-03

Dla mnie jest to książka wybitna.
Fabuła nie jest nazbyt skomplikowana: parę miesięcy z życia kilku młodych osób, pracujących w szpitalu psychiatrycznym w Tworkach, w okresie hitlerowskiej okupacji Warszawy. Na tym wojennym tle obserwujemy porażającą blaskiem młodość, prawdziwą męską przyjaźń, rodzącą się miłość, i nieuchronnie zbliżający się dramat. Zdarzenia przesuwają się powoli, trochę na przekór wojennej pożodze, i właśnie to buduje w książce ten niepowtarzalny klimat - wszystko pozornie jest jak w bajce ale od pierwszej strony wiemy, że ta bajka kończy się źle.
Wszystko napisane jest językiem magicznym, językiem, którego dotąd nie znałem, a który - chociaż niełatwy - przekonał mnie w pełni. Dzięki takiej formie ta książka sama płynie - wyśmienity efekt! Jest jak bardzo wysublimowane wino, można delektować się bez końca.
Jedna z najważniejszych pozycji w mojej biblioteczce.
Namawiam, zachęcam, polecam.

książek: 56
Avraxis | 2012-01-03
Przeczytana: 03 grudnia 2012

Przywykło się mówić o wojnie w Polsce (i ogólnie o historii) w dość niezdrowej według mnie konwencji patriotyzmu. To znaczy, nie żebym miał coś przeciwko patriotyzmowi, mam tylko przeczucie, że jego patetyczne, rozhisteryzowane wydanie jest dość... niepokojące, fanatyczne żeby nie rzec. O wojnie, według tej konwencji, należy mówić z patosem, Polak musi być przejęty wydarzeniami, których sam nie przeżył, bezgranicznie dumny z historii, której nie widział, a o której jedynie mu mówiono, historii, w której sam nie uczestniczył. Inna sprawa, jeśli przeżył, widział i uczestniczył w tych zdarzeniach. Czy się to podoba, czy nie, w tym przypadku emfatyczne podkreślanie tragizmu owych przeżyć jest usprawiedliwione, wręcz zrozumiałe. Co nie zmienia faktu, że narzucanie tej emfazy jest już wtargnięciem w sferę uczuć innych, cudzych, w które na siłę wchodzić nie można. Patos w historii można przeżywać tylko wtedy, kiedy samemu się w tej historii brało udział. Narzucany jest nieszczery. Wydaje...

książek: 0
| 2014-09-05
Przeczytana: czerwiec 2014

Książka ta jest jedną z najważniejszych w moim życiu.
Na kilkudziesięciu stronach otrzymałem nieznany mi wcześniej, przeszywający na wylot i niemożliwy do powtórzenia klimat, niebanalną, ważną i konsekwentnie opowiedzianą fabułę, subtelnie namalowane postacie bohaterów. Otrzymałem przepiękny wątek miłości i przyjaźni, z emocjami targającymi młodymi ludźmi ale także z szacunkiem należnym drugiemu człowiekowi.
Książka jest o wszystkim co najważniejsze: dotyka problemu dobra i zła w sposób daleki od czarno-białego obrazu wojennego, dotyka a raczej wybucha uczuciami, życiem, młodością, nadzieją i honorem. Radość i wiara w życie "ciśnie się i walczy" o miejsce z tragedią, zwątpieniem, żalem i to często w jednym rozdziale, na jednej tylko stronie - skrajne emocje dzieli kilkanaście wyrazów, dwa lub trzy akapity.
Całość napisana językiem, który po kilku wersach wbił mnie w fotel. Nie wiedziałem, że tak można pisać.
Jest to pierwsza książka, po przeczytaniu której musiałem napisać do...

zobacz kolejne z 858 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd