Sońka

Okładka książki Sońka
Ignacy Karpowicz Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2014-05-21
Data 1. wyd. pol.:
2014-05-21
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308053539
Tagi:
literatura polska
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Nadzieja Joanna Bator, Waldemar Bawołek, Grzegorz Bogdał, Katarzyna Boni, Wojciech Chmielarz, Sylwia Chutnik, Jacek Dehnel, Julia Fiedorczuk, Natalia Fiedorczuk-Cieślak, Joanna Gierak-Onoszko, Mikołaj Grynberg, Magdalena Grzebałkowska, Ignacy Karpowicz, Urszula Kozioł, Hanna Krall, Małgorzata Lebda, Ewa Lipska, Jarosław Mikołajewski, Andrzej Muszyński, Wiesław Myśliwski, Jacek Napiórkowski, Łukasz Orbitowski, Magdalena Parys, Grażyna Plebanek, Małgorzata Rejmer, Paweł Piotr Reszka, Agata Romaniuk, Paweł Sajewicz, Jerzy Sosnowski, Filip Springer, Andrzej Stasiuk, Juliusz Strachota, Ziemowit Szczerek, Mariusz Szczygieł, Dominika Słowik, Olga Tokarczuk, Przemysław Truściński, Grzegorz Uzdański, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Ilona Wiśniewska, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,9
Nadzieja Joanna Bator, Walde...
Okładka książki Pismo. Magazyn opinii, nr 4 / kwiecień 2018 Ross Andersen, Marek Bieńczyk, Jaume Cabré, Artur Chochowski, Katarzyna Dybrzyńska, Magda Działoszyńska, Joanna Gierak-Oeoszko, Ignacy Karpowicz, Joanna Karpowicz, Katarzyna Kojzar, Tomasz Kontny, Jakub Kornhauser, Adam Leszczyński, Andrzej Mencwel, Radek Polak, Aneta Prymaka-Oniszk, Redakcja magazynu Pismo, Marta Zabłocka
Ocena 6,9
Pismo. Magazyn... Ross Andersen, Mare...

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Kresowa opowieść Ignacego Karpowicza


Link do recenzji

1432 106 75

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
3077 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
9
8

Na półkach:

Ignacy Karpowicz „Sońka”
Jak ja nie lubię pisać recenzji książek nagradzanych i przeżutych przez krytyków literackich wszelkich maści. Tym razem mam ten komfort, ze zgadzam się z zachwytami i nagroda Nike zarówno od jury, jak i od publiczności.
„Sońka” porusza. To naprawdę piękna opowieść. O czasach okupacji. O magii kresów. O wielkiej miłości. Jest to dobro i zło. Jest idealizm i szara rzeczywistość. Jest wielkomiejski panicz i wiejska staruszka.
Igorowi, uznanemu reżyserowi teatralnemu, gdzieś na Podlasiu psuje się samochód, a na dodatek nie może wezwać pomocy, bo nie ma tam zasięgu. Za to jest Sońka. Staruszka prowadzi krowę z pastwiska i zaprasza go do swojej chatki. Tam snuje opowieść.
Sonia dorasta pod okiem brutalnego ojca, który nadużywa ojcowskiej władzy nad dzieckiem. Bracia też poniżają dziewczynę. Jednak kiedy przed ich domem zatrzymuje się esesman i wręcza jej szczeniaczka, Sonia przyjmuje dar. I prawie natychmiast wie, że ten obcy człowiek, wróg, skradł jej serce. Wbrew wszystkiemu wymyka się na schadzki z Joachimem i ich miłość rozkwita, mimo że nie potrafią zamienić ani słowa. Niemiec kontrastuje z otaczającą Sońkę brzydotą, brutalnością, złem. Jest kulturalny, zadbany, przystojny. Jest jak książę z bajki i dziewczyna traci dla niego głowę, jest w stanie poświęcić wszystko. Czytelnik od pierwszych chwil się domyśla, więc chyba nie zdradzę zbyt wiele, że ten związek nie może skończyć się dobrze.
Igor słucha opowieści staruszki z zapartym tchem. W jego głowie rodzi się sztuka teatralna oparta na losach rozmówczyni. Czytelnik na przemian słucha Soni i ogląda przedstawienie w teatrze.
Prawdę powiedziawszy, zupełnie nie podoba mi się wątek reżysera, jakoś zgrzyta. Nie wnosi niczego nowego przejęcie przez niego narracji, jego osąd opowieści, a tym bardziej opis przenoszenia życia kobiety na deski teatralne. Moim zdaniem można by tę powieść uprościć. Poprowadzić jednowątkowo. Zdecydowanie pasowałoby to do prostej opowieści staruszki. Ta historia i tak jest wystarczająco skomplikowana. Narracja już nie musi.
Podoba mi się język „Sońki”. Jest prosty, a jednocześnie poetycki. Często precyzyjny jak ciecie skalpela, a innym razem pełen stylistycznych zawijasów. Zawsze dobrany odpowiednio do sytuacji. Zawiera też sporo wtrąceń z języka przygranicznego „po prostu”, stanowiącego pomieszanie polskiego z białoruski, taka swojska gwara kresowa. Czytelnik może bawić się odgadywaniem znaczenia, ale na końcu zamieszczono dla ułatwienia słowniczek.
Pojawiają się tez postaci zwierząt wprowadzające do powieści element magiczny. Kot i kolejne wcielenia podarowanego przez Joachima psa wiedzą więcej, więcej rozumieją i są niezwykłym elementem życia kobiety.
I jeszcze słowo o okładce. Jest przepiękna w swojej prostocie, podobnie jak historia wewnątrz. Gładka, aksamitna w dotyku, aż chce się jej dotykać. Czemu wydawcy nie zwracają częściej uwagi na takie rzeczy?
„Sońki” nie czyta się. „Sońkę” się połyka. Trzeba się pilnować, żeby zwolnić i napawać jej pięknem. Aż żal przewrócić ostatnia stronę. A jednak nawet po zakończeniu lektury, ta historia zostaje z czytelnikiem. Na długo.

Ignacy Karpowicz „Sońka”
Jak ja nie lubię pisać recenzji książek nagradzanych i przeżutych przez krytyków literackich wszelkich maści. Tym razem mam ten komfort, ze zgadzam się z zachwytami i nagroda Nike zarówno od jury, jak i od publiczności.
„Sońka” porusza. To naprawdę piękna opowieść. O czasach okupacji. O magii kresów. O wielkiej miłości. Jest to dobro i zło. Jest...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
2915
58

Na półkach:

Chyba już dawno nie miałam do czynienia z książką, która zrobiłaby na mnie tak duże wrażenie.
"Sońka" Ignacego Karpowicza to przepięknie i starannie ubrana w słowa historia kobiety z głębokiej prowincji, która zbliżając się do kresu życia opowiada młodemu reżyserowi sztuk teatralnych, co przeżyła w młodości. Ten postanawia zamienić opowieść w spektakl. I my jako czytelnicy po części czytamy właśnie sztukę o Sońce, taką z dialogami.
Forma tej powieści jest bardzo zróżnicowana, ale jednocześnie nie ma obawy, że się przez to pogubimy. Raczej będzie to ciekawe urozmaicenie.
Sama historia jest prosta, nie ma zbyt wielu bohaterów. Ale szczypta realizmu magicznego, ciekawa forma i znakomita literacka polszczyzna czynią ją niezwykłą. Zwłaszcza o miłości Karpowicz pisze przepięknie.
I to jest kolejna polska powieść "z prowincji", która niezwykle mi się podobała, tuż obok "Prawieku...", "Rdzy" i "Dracha". Polscy autorzy umieją w te klimaty:)
Z całego serca polecam piękną "Sońkę"!

Chyba już dawno nie miałam do czynienia z książką, która zrobiłaby na mnie tak duże wrażenie.
"Sońka" Ignacego Karpowicza to przepięknie i starannie ubrana w słowa historia kobiety z głębokiej prowincji, która zbliżając się do kresu życia opowiada młodemu reżyserowi sztuk teatralnych, co przeżyła w młodości. Ten postanawia zamienić opowieść w spektakl. I my jako czytelnicy...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
976
338

Na półkach: ,

Jak na dzieło tworzone przez 8 lat, to książka przekombinowana (wymieszanie opowieści Sońki, problemów Igora/Ignacego i elementów spektaklu), niespójna chronologicznie (jakby bohaterowie umierali po kilka razy) i językowo (niepiśmienna staruszka używająca górnolotnych określeń, porównań, słów). Na dokładkę okazuje się, że kiedy autor pisał książkę, autentyczna Sońka jeszcze żyła, ale nie pofatygował się, żeby z nią porozmawiać, co tłumaczy w dość pokrętny sposób (mając na uwadze zupełnie inne podejście do tej kwestii głównych bohaterów opowieści).

Jak na dzieło tworzone przez 8 lat, to książka przekombinowana (wymieszanie opowieści Sońki, problemów Igora/Ignacego i elementów spektaklu), niespójna chronologicznie (jakby bohaterowie umierali po kilka razy) i językowo (niepiśmienna staruszka używająca górnolotnych określeń, porównań, słów). Na dokładkę okazuje się, że kiedy autor pisał książkę, autentyczna Sońka jeszcze...

więcej Pokaż mimo to

56
Reklama
avatar
178
10

Na półkach:

Magiczna, wybitnie poetycja pozycja. Poprzeplatana wrażliwością spostrzeżeń, głębią uczuć oraz brutalnością wojny. Zadziwiło mnie to że w tak krótkiej książce można zawrzeć tak rozbudowane i skomplikowane uniwersum, z którego wcale nie chce się wychodzić. Na prawdę doskonała.

Magiczna, wybitnie poetycja pozycja. Poprzeplatana wrażliwością spostrzeżeń, głębią uczuć oraz brutalnością wojny. Zadziwiło mnie to że w tak krótkiej książce można zawrzeć tak rozbudowane i skomplikowane uniwersum, z którego wcale nie chce się wychodzić. Na prawdę doskonała.

Pokaż mimo to

0
avatar
4489
274

Na półkach: ,

Poruszająca opowieść.

Piękne zdania, metafory. Skakanki od cynizmu do rzewności, ale wszystko w jak najlepszym stylu. Historia miłosna z pozoru banalna (zabroniona miłość dziewczyny z okupowanego kraju z esesmanem), ale opowiedziana czułościami, prawdziwym życiem, brutalnością. I coś, co mnie urzekło chyba najbardziej - że kobieca mądrość pochodzi tutaj przede wszystkim z doświadczenia, z ciepła wewnątrz, a nie z grubych tomów mądrych ksiąg. Coś pięknego, tajemniczego i pociągającego, jak ciemny bór z jednym jedynym krzakiem różowych malin pośrodku.

Arcydzieło.

Poruszająca opowieść.

Piękne zdania, metafory. Skakanki od cynizmu do rzewności, ale wszystko w jak najlepszym stylu. Historia miłosna z pozoru banalna (zabroniona miłość dziewczyny z okupowanego kraju z esesmanem), ale opowiedziana czułościami, prawdziwym życiem, brutalnością. I coś, co mnie urzekło chyba najbardziej - że kobieca mądrość pochodzi tutaj przede wszystkim z...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
1408
371

Na półkach: ,

Przepiękna opowieść o wojnie i miłości.

Przepiękna opowieść o wojnie i miłości.

Pokaż mimo to

31
avatar
358
172

Na półkach:

Wysłuchałam audiobooka i było to wspaniałe przeżycie. Ta forma jest dla tej książki najlepsza. Wspaniała gra aktorów, to było właściwie przejmujące w swej treści słuchowisko. Wrażenia po wysłuchaniu pozostaną że mną na długo.

Wysłuchałam audiobooka i było to wspaniałe przeżycie. Ta forma jest dla tej książki najlepsza. Wspaniała gra aktorów, to było właściwie przejmujące w swej treści słuchowisko. Wrażenia po wysłuchaniu pozostaną że mną na długo.

Pokaż mimo to

6
avatar
55
32

Na półkach:

Trochę mecząca pozycja, historia nie zbyt przejmująca, język pisania nie dla każdego. Można przeczytać, ale nie trzeba.

Trochę mecząca pozycja, historia nie zbyt przejmująca, język pisania nie dla każdego. Można przeczytać, ale nie trzeba.

Pokaż mimo to

1
avatar
810
338

Na półkach: ,

Mimo upływu lat, II wojna światowa to wciąż temat, który łatwo wzbudza w nas emocje – niewielkie to wyzwanie, żeby autor skłonił czytelnika do sympatyzowania z bohaterami, którzy znaleźli się w beznadziejnej sytuacji, którą znamy z historii. Na twórców opowiadających o czasach wojny czyha zatem pułapka w postaci popadania w zbytni sentymentalizm. Sońka to moje pierwsze spotkanie z prozą Karpowicza, ale jestem przekonana, że w tym przypadku to nie obrana tematyka, a sposób opowiadania rozpalił te wszystkie uczucia.

Wspominając lekturę, muszę przyznać, że najsłabszym jej elementem była dla mnie historia, co nie znaczy, że książka wypadła pod tym względem źle. To właśnie jest najdziwniejsze w Sońce – mimo że nie przepadam za tego typu fabułą, to w wykonaniu Karpowicza trudno się tą prozą nie zachwycić. Przede wszystkim za sprawą sposobu, w jaki autor snuje opowieść. Nie jest to styl pełen wydumanych zdań i wymyślnego słownictwa, raczej zgrabnie połączone piękne słowa z brudem dnia codziennego. I jeszcze posypane odrobiną magicznego absurdu, w którym i pies dostanie możliwość wypowiedzenia się na temat swojej pani.

Ciekawie wypada połączenie teraźniejszości z przeszłością, zestawienie dwóch zupełnie różnych światów. Po jednej stronie stara Sońka, która niejedno przeżyła, a teraz wiedzie samotne życie w małej wsi. Po drugiej – reżyser teatralny, szukający inspiracji. Może oczekiwałam, że gdzieś to się dalej potoczy, to zderzenie, ale w mojej głowie pozostało przede wszystkim pretekstem do opowiedzenia historii. Czytanie tej książki było pyszną ucztą literacką, nawet jeśli fabularnie to nie moje klimaty. A jeżeli ktoś lubi historie miłosne osadzone w czasach wojny, połączone z trudnymi przejściami bohaterów, którzy otoczeni są przez mnogie traumy, to w wykonaniu Karpowicza jest to wspaniałe.

Mimo upływu lat, II wojna światowa to wciąż temat, który łatwo wzbudza w nas emocje – niewielkie to wyzwanie, żeby autor skłonił czytelnika do sympatyzowania z bohaterami, którzy znaleźli się w beznadziejnej sytuacji, którą znamy z historii. Na twórców opowiadających o czasach wojny czyha zatem pułapka w postaci popadania w zbytni sentymentalizm. Sońka to moje pierwsze...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
44
12

Na półkach:

Jej plusem jest zapis tradycji tamtych stron. Podobała mi się warstwa lingwistyczna. Jeśli chodzi o język i styl, pozostawiają wiele do życzenia. Oklepane porównania, mieszanka języka wysokiego i niskiego, ironie rodem z memów. Napisana w pretensjonalnym tonie. Bohaterowie jacyś jaskrawo jednowarstwowi. Czytając czułam się, jakbym sprawdzała pracę jakiegoś młodego, niedojrzałego maturzysty pełnego idei i stereotypów w głowie, który nareszcie postanowił napisać manifest pokolenia z przeszłości. Trochę postmodernistyczny gnieciuch, gdzie jest wszystko i nic - mamy świadka historii, mamy wieś z dala od skażenia cywilizacją, mamy zagubionego grzesznego warszawiaka z pustką w środku zapełnianą chałą, mamy przemoc domową w odpychającej postaci, mamy odwieczny porządek niemej przyrody, mamy okropną wojnę i błogą harmonię wsi zr świętym porządkiem i przyzoleniem na wypaczenia, aż w końcu mamy wspaniałe zwierzaki.
Niestety, nie podeszła mi, dobrnęłam do połowy, ale nie dokończę. Nawet nie jestem ciekawa końca. To nie mój świat, ale podziwiam i akceptuję, że są osoby, do których ta poetyka przemawia.

Jej plusem jest zapis tradycji tamtych stron. Podobała mi się warstwa lingwistyczna. Jeśli chodzi o język i styl, pozostawiają wiele do życzenia. Oklepane porównania, mieszanka języka wysokiego i niskiego, ironie rodem z memów. Napisana w pretensjonalnym tonie. Bohaterowie jacyś jaskrawo jednowarstwowi. Czytając czułam się, jakbym sprawdzała pracę jakiegoś młodego,...

więcej Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Ignacy Karpowicz Sońka Zobacz więcej
Ignacy Karpowicz Sońka Zobacz więcej
Ignacy Karpowicz Sońka Zobacz więcej
Więcej

Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd