Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Christiane F. Życie mimo wszystko

Tłumaczenie: Jacek Giszczak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
6,61 (645 ocen i 86 opinii) Zobacz oceny
10
32
9
40
8
103
7
177
6
161
5
78
4
22
3
17
2
11
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Christiane F. Mein zweites Leben
data wydania
ISBN
9788324403615
liczba stron
284
język
polski
dodała
nawka

Czy pamiętacie Christiane F. z berlińskiego dworca ZOO? Trzynastoletnią niemiecką narkomankę, której wstrząsające wyznanie było lekturą towarzyszącą dorastaniu milionów ludzi na całym świecie. My, dzieci z dworca ZOO, przetłumaczona na wiele języków, wydana w milionowych nakładach (tylko w Polsce ponad 300 tysięcy) cieszyła się ogromnym zainteresowaniem czytelników, choć to lektura...

Czy pamiętacie Christiane F. z berlińskiego dworca ZOO? Trzynastoletnią niemiecką narkomankę, której wstrząsające wyznanie było lekturą towarzyszącą dorastaniu milionów ludzi na całym świecie. My, dzieci z dworca ZOO, przetłumaczona na wiele języków, wydana w milionowych nakładach (tylko w Polsce ponad 300 tysięcy) cieszyła się ogromnym zainteresowaniem czytelników, choć to lektura fascynująca, ale i odpychająca zarazem. Na podstawie tej książki niemiecki reżyser i współautor scenariusza Bernd Eichinger nakręcił film Christiane F. Zarówno w Europie jak i Stanach Zjednoczonych obraz ten okazał się wielkim sukcesem.

Teraz, po 35 latach Christaine V. Felscherinow wydała kolejną książkę będącą relacją jej dalszych losów. W Życiu mimo wszystko opowiada o postanowieniu, że koniec z narkotykami, którego nie udaje się zrealizować, o więzieniu, o szczęśliwym czasie w Grecji, o walce z nałogiem, o ludziach spotkanych po drodze, o programie metadonowym, do którego została przyjęta, o swoim alkoholizmie i powrotach do heroiny, wreszcie o narodzinach Phillipa i macierzyństwie, które odmieniło jej życie. Dziecko, to jest coś najlepszego, co w życiu mnie spotkało – mówi autorka. Chciała być dobrą, troskliwą matką. Znała i rozumiała potrzeby dziecka i starała się ze wszystkich sił stworzyć Phillipowi bezpieczny dom i szczęśliwe dzieciństwo, którego sama nie miała. Nie wszystko jednak się udało.

Christiane V. Felscherinow ma dziś 52 lata. Od dawna na metadonie. Jej zdrowie pozostawia wiele do życzenia – chora wątroba w permanentnym stanie zapalnym, krew pełna toksyn. Kiedy lekarze załamują ręce nad pogarszającymi się wynikami analiz krwi ona mówi im: nie chcę o tym słyszeć, czy ktoś mógł przypuszczać, że dożyję pięćdziesiątki? Wiem, że śmierć przyjdzie któregoś dnia, ale nie chcę ciągle o tym myśleć.

Nowa książka Christiane V. Felscherinow to historia przeszłości bez przyszłości, pasjonująca i przejmująca lektura napisana z inteligencją właściwą autorce. Do swego statusu celebrytki, którą stała się dzięki poprzedniej książce, wywiadom i reportażom w prasie, wreszcie filmowi, odnosi się z dystansem i sceptycyzmem, często wręcz niechętnie. Byłam, jestem i pozostanę dzieckiem z dworca ZOO, junkie-star (ćpun-celebryta) po prostu.

Dziennikarze wciąż nie dają jej spokoju – Gdzie jest teraz Detlef, chłopak Christiane z czasów dworca ZOO, co się z nim dzieje? Mam 51 lat, kto w moim wieku wie, gdzie podziewa się jego miłość z dzieciństwa! – odpowiada poirytowana.

Wielu „dworcowych” przyjaciół już dawno nie żyje, tak jak Axel, Babsi czy inni, a nieliczni żyjący ciągle tam są. Ale Christiane unika tych miejsc, jak może, bo kiedy tylko się pojawia, prasa natychmiast donosi: Christiane F. znów na scenie. Czytając te słowa, sama kpi sobie (przyznaje), że nigdy tak naprawdę z tej „sceny” nie zeszła.

Życie mimo wszystko miało swoją premierę, z wielkim sukcesem, w Niemczech w 2013 roku. Podobnie we Francji, gdzie w tym samym czasie ukazało się tłumaczenie francuskie. Wydanie polskie, które oddajemy właśnie w Wasze ręce odniesie zapewne podobny sukces.

Tę książkę trzeba przeczytać, nawet jeśli problem uzależnień nas bezpośrednio nie dotyczy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Iskry

źródło okładki: Wydawnictwo Iskry

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 911
zlatawiecz | 2015-09-25
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 24 września 2015

"My dzieci z dworca ZOO" poleciła mi kuzynka w 6 klasie podstawówki. Nasze mamy nie zorientowały się w porę co czytamy, chociaż moja i tak by mi chyba nie zabroniła, raczej przeczytałaby ją ze mną dla pewności, że wyciągnę odpowiednie wnioski. Ale przeczytałam ją sama. Historia Christiane F. stała się moją pierwszą przeczytaną w życiu:
- biografią;
- powieścią, która w 100% jest prawdziwa;
- książką o uzależnieniu i patologii społecznej.
W tamtym czasie najpoważniejsze książki, które miałam przeczytane to trylogia Sienkiewicza i "Romeo i Julia" Szekspira. Innymi słowy "My dzieci z dworca ZOO" naprawdę się mi odbiło w psychice. Więcej o narkotykach nie czytałam, choć po inne trudne historie sięgam z chęcią.

Nie sądziłam, że będę miała okazję poznać dalsze losy "najsłynniejszej ćpunki świata". Zakończenie jej książki było optymistyczne, wydawało się, że jednak wyjdzie na prostą, ale nie.

"Życie mimo wszystko" pojawiło się w czerwcu na półce biblioteki szkolnej. Nie wypożyczyłam jej, zaczynały się wakacje, a ja już miałam w tamtym miesiącu jedną ciężką do strawienia książkę za sobą. Stwierdziłam, że poczeka. Teraz jednak wpadła w moje ręce z powrotem i spędziłam na jej czytaniu trzy dni zwolnienia chorobowego z lekcji szkolnych.

Jak potoczyłaby się historia Christiane F. gdyby nie wydano jej książki, gdyby nie nagrano na jej podstawie filmu? Czy odcięła by się od świata narkotyków? Może tak, może nie... kto to wie? Fakt jest taki, że ta kobieta przez całe życie wpadała w dół i wychodziła na prostą. Zawsze wracała do tego samego gówna. Nie mam prawa jej oceniać, nikt nie ma. Mam nawet wątpliwości co do oceniania tej książki. Ale wszystkie swoje głupie decyzje podejmowała sama. Nikt jej nie zmusił by wzięła prochy po raz pierwszy, do niczego właściwie nie została zmuszona, nawet by o sobie pisać. Wszystkie decyzje podjęła samodzielnie i sama się raz po raz staczała. Pisząc książki o sobie nie szuka zrozumienia, współczucia czy akceptacji. Mam wrażenie, że pani Christiane F. szuka oceny ze strony ludzi, potrzebuje by zwrócić na siebie uwagę, by ktoś o niej pamiętał. Tacy ludzie są irytujący.

No to tyle mam do powiedzenia...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
The Idea of You

"Love, she said, was not always perfect, and not exactly how you expected it to be. But when it descended upon you, there was no controlling...

zgłoś błąd zgłoś błąd