Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rycerz Siedmiu Królestw

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,36 (2182 ocen i 214 opinii) Zobacz oceny
10
121
9
216
8
614
7
758
6
369
5
76
4
14
3
10
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Knight of the Seven Kingdoms
data wydania
ISBN
9788377853238
liczba stron
357
język
polski
dodała
Wiedźma

Inne wydania

Rycerz Siedmiu Królestw to prawdziwa gratka dla wszystkich miłośników George’a R.R. Martina i jego Gry o tron. Osadzone w świecie cyklu Pieśń Lodu i Ognia trzy minipowieści (Wędrowny rycerz, Zaprzysiężony miecz, Tajemniczy rycerz) prezentują wszystko to, co przyniosło autorowi światową sławę – fascynującą „rycerską” fabułę, nakreślone wiarygodnie psychologicznie postaci, rubaszny humor i...

Rycerz Siedmiu Królestw to prawdziwa gratka dla wszystkich miłośników George’a R.R. Martina i jego Gry o tron. Osadzone w świecie cyklu Pieśń Lodu i Ognia trzy minipowieści (Wędrowny rycerz, Zaprzysiężony miecz, Tajemniczy rycerz) prezentują wszystko to, co przyniosło autorowi światową sławę – fascynującą „rycerską” fabułę, nakreślone wiarygodnie psychologicznie postaci, rubaszny humor i niespodziewane zwroty akcji, a wszystko to okraszone odrobiną unoszącej się nad krainami Westeros smoczej magii.


Rycerskie turnieje, zhańbione damy, dworskie intrygi – to codzienne życie młodzieńca imieniem Dunk, który po śmierci swego rycerza wyrusza na turniej w poszukiwaniu sławy oraz honoru, nie wiedząc, że świat nie jest gotowy na przyjęcie kogoś, kto dotrzymuje przysiąg. W kolejnych częściach Dunk oraz jego kumpel Jajo (późniejszy Aegon V Targaryen, książę Westeros, król i obrońca królestwa) wmieszają się w konflikt ser Eustace’a Osgreya ze Standfast z lady Webber z Zimnej Fosy, a także przybędą na ślub lorda Ambrose’a Butterwella z Białych Murów, gdzie Dunk stanie do turnieju jako Tajemniczy Rycerz, nieświadomy prawdziwego charakteru rozgrywających się wydarzeń…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2014

źródło okładki: zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1123

Rycerskie opowieści George'a Martina

Fani „Pieśni Lodu i Ognia” z niecierpliwością czekają na kolejny, szósty już tom sagi, który George Martin cierpliwie cyzeluje. „Wichry Zimy” prawie na pewno nie ukażą się w tym roku, na szczęście na pocieszenie dostaliśmy „Rycerza Siedmiu Królestw”, działo znane wśród anglojęzycznych fanów jako „Opowieści o Dunku i Jaju”.

Spokojnie, drodzy fani, Martin nie oderwał się od pisania „Wichrów Zimy”, żeby wydać tę książkę. Jest to zbiór trzech nowel, które rozgrywają się wiele lat przed wydarzeniami opisanymi w „Grze o Tron” i kolejnych tomach sagi. Zostały napisane na przestrzeni dwunastu lat (1998-2010) i dopiero teraz są publikowane w formie jednolitej książki. Początkowo w jej skład miała wejść jeszcze czwarta nowela, zatytułowana roboczo „Wilczyca z Winterfell”, ale jej pisanie Martin odłożył do czasu zakończenia „Wichrów Zimy”.

Bohaterami wszystkich trzech historii są dwaj młodzieńcy: niespełna dwudziestoletni Dunk i jego jedenastoletni giermek zwany Jajem. Dunk to przybłęda z dzielnic biedoty, którego przygarnął i wychował wędrowny rycerz. Teraz, po śmierci opiekuna, Dunk próbuje żyć w taki sam sposób. Jednak Jajo nie jest zwykłym giermkiem. To jeden z potomków rodu Targaryenów, władających Siedmioma Królestwami. Jest niespokojnym duchem, bardzo daleko w kolejce do tronu, dlatego ojciec pozwala mu giermkować incognito u Dunka.

To, co wie czytelnik, a czego nie wiedzą bohaterowie to fakt, że Dunk po latach zostanie jednym z najbardziej szanowanych dowódców Gwardii...

Fani „Pieśni Lodu i Ognia” z niecierpliwością czekają na kolejny, szósty już tom sagi, który George Martin cierpliwie cyzeluje. „Wichry Zimy” prawie na pewno nie ukażą się w tym roku, na szczęście na pocieszenie dostaliśmy „Rycerza Siedmiu Królestw”, działo znane wśród anglojęzycznych fanów jako „Opowieści o Dunku i Jaju”.

Spokojnie, drodzy fani, Martin nie oderwał się od pisania „Wichrów Zimy”, żeby wydać tę książkę. Jest to zbiór trzech nowel, które rozgrywają się wiele lat przed wydarzeniami opisanymi w „Grze o Tron” i kolejnych tomach sagi. Zostały napisane na przestrzeni dwunastu lat (1998-2010) i dopiero teraz są publikowane w formie jednolitej książki. Początkowo w jej skład miała wejść jeszcze czwarta nowela, zatytułowana roboczo „Wilczyca z Winterfell”, ale jej pisanie Martin odłożył do czasu zakończenia „Wichrów Zimy”.

Bohaterami wszystkich trzech historii są dwaj młodzieńcy: niespełna dwudziestoletni Dunk i jego jedenastoletni giermek zwany Jajem. Dunk to przybłęda z dzielnic biedoty, którego przygarnął i wychował wędrowny rycerz. Teraz, po śmierci opiekuna, Dunk próbuje żyć w taki sam sposób. Jednak Jajo nie jest zwykłym giermkiem. To jeden z potomków rodu Targaryenów, władających Siedmioma Królestwami. Jest niespokojnym duchem, bardzo daleko w kolejce do tronu, dlatego ojciec pozwala mu giermkować incognito u Dunka.

To, co wie czytelnik, a czego nie wiedzą bohaterowie to fakt, że Dunk po latach zostanie jednym z najbardziej szanowanych dowódców Gwardii Królewskiej, a Jajo, w skutek zbiegu wielu nieszczęśliwych wypadków, władać będzie Westeros jako Aegon V. Brata Aegona o imieniu Aemon spotykamy na kartach sagi jako starego, ślepego maestra służącego Nocnej Straży, a sam Jajo jest wymieniony jako pradziad Roberta Baratherona. Zresztą fani sagi na pewno wyłowią kolejne liczne nawiązania do najważniejszego dzieła George'a Martina.

Pozornie nastrój „Rycerza Siedmiu Królestw” bardzo się różni od klimatu „Pieśni Lodu i Ognia”. W Westeros panuje pokój. Dunk i Jajo jeżdżą po całym królestwie, sypiają przy drodze i czują się względnie bezpiecznie. Prostaczkowie zajmują się codziennym gospodarzeniem, a lordowie zamiast służyć na wojnie spierają się o miedzę. Martin wykorzystuje wszystkie klasyczne motywy rycerskie: tajemniczy rycerz, wędrowny rycerz, książę w przebraniu prostaczka, służba seniorowi, bogate turnieje. Jednak pisarz nie byłby sobą, gdyby z tych motywów nie zakpił. Tajemniczy rycerze mają wstydliwe powody, by ukrywać tożsamość, co niektórzy wędrowni zostali pasowani w zamian za cnotę siostry, służba na dworze nie przynosi ani bogactwa ani honoru, a turnieje to niebezpieczny sport i jak w każdym sporcie zachodzi ryzyko mataczenia.

A nad wszystkim cieniem rozciągają się wydarzenia sprzed szesnastu lat, gdy jeden z bękartów rodu Targaryenów próbował sięgnąć po koronę i wywołał krwawą wojnę domową. Jak zwykle w takich wypadkach historię napisali zwycięzcy, choć jedna i druga strona wywodziła masę argumentów prawnych i moralnych na swoją korzyść.

Martin nurkuje w klimat średniowiecznych eposów rycerskich w swoim stylu. Chwała i krew przeplatają się z rzygowinami i śmiesznością. Puszczający wiatry kapłan okazuje się głosem mądrości, podczas gdy lordowie zaskakują głupotą. „Rycerz Siedmiu Królestw” nie zachwyca, nie rzuca na kolana wybitnym poziomem czy skomplikowaniem intrygi, ale to bardzo przyjemna wycieczka do Westeros czasów pokoju, które nieczęsto mieliśmy okazję oglądać czy to w powieściach czy ich telewizyjnej adaptacji. Na pewno to ciekawa pozycja dla fanów sagi. Osoby, które nigdy nie miały kontaktu z „Pieśnią Lodu i Ognia” również mogą sięgnąć po tę pozycję, ale ryzykują pogubienie się w gąszczu nic im nie mówiących nazw i lokalizacji oraz przegapienie całej masy smaczków.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4416)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 153
Juanhijuan | 2016-12-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2014 rok

W oczekiwaniu na kolejny tom "Pieśni lodu i ognia" warto umilić sobie ten czas lekturą, która wyszła spod pióra G.G. Martina. Tym razem nie będziemy mieć do czynienia z lawiną tekstu zawierającą dziesiątki wątków i postaci do czego przywykliśmy w powieściach tego autora.

Trzy stosunkowo krótkie historie osadzone w krainie Westeros mają miejsce kilkadziesiąt lat przed wydarzeniami zawartymi w cyklu "Pieśni lodu i ognia". Głównymi bohaterami są rycerz Dunk oraz jego giermek Jajo. Pierwszym co rzuca się w oczy w czasie czytania książki jest ogromny kontrast między postaciami. Po jednej stronie mamy młodego, inteligentnego Jaja, członka rodziny królewskiej, Targaryena. Po drugiej dzielnego, prawie 10 lat starszego wędrownego pochodzącego z rynsztoku rycerza Dunka, który niewielką lotność umysłu nadrabia ogromną walecznością, lojalnością oraz prawością. Para tworzy bardzo zgrany duet i darzy się wbrew pozorom dużym szacunkiem. Zaprezentowane w książce przygody obu bohaterów są bardzo...

książek: 543
Karol | 2014-07-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 lipca 2014

Typowy Martin - wszystko napisane lekko, historia trzyma się kupy, przyśpiesza w odpowiednich momentach, w żadnym wypadku nie stara się zanudzić czytelnika. Fajny dodatek do głównej historii z Pieśni Lodu i Ognia. Dowiadujemy się trochę więcej o dawnych czasach Westros, dopiero po tej książce da się zrozumieć wiele nawiązań z Sagi. Nie miałbym nic przeciwko kolejnym historiom Dunka i Jaja żeby trochę wypełnić pustkę między kolejnymi tomami PLIO, a i z chęcią poznałbym więcej smaczków z wcześniejszych pokoleń Smoczych Królów.

książek: 2457
wiejskifilozof | 2016-01-03
Na półkach: Przeczytane

Cóż,trafiła mi się książka różnie oceniana.
Trafiła się i już.I trzeba teraz ocenić,a więc do boju.
Książka jest napisana łatwym i lekkim językiem.O wiele bardziej prostszym niż,w Grze o Tron.Choć to się odbija,na fabule.
No,nie ma,nie ma tego co tam.
Brak tych intryg.Tych bohaterów.Ale,zaraz nie tak szybko.
Tu też mamy dwóch bohaterów.Duncan i Jajo.
Już na początku,no prawie na początku.Dowiadujemy się kim jest Jajo.
To wiedza,wpływa myślę pozytywnie na czytelników i czytelniczki.
Opowiadań jest tylko 3.Cóż,ktoś (może) powie.E,tylko tyle.
No,fakt faktem.Za dużo nie ma.
I mimo,że brakowało mi,tego co w Grze o Tron.Lub Nawałnicy Mieczy,to jednak przeczytałem z sympatią w oczach i powiem,jak na spowiedzi.Nie było,znowu aż tak źle.

książek: 556
Roland | 2017-01-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2017

Rycerskie oblicze Siedmiu Królestw

Stworzenie wielotomowego uniwersum jakim jest świat z cyklu „Pieśni Lodu i Ognia” niesie w sobie multum możliwości. Autor nie tylko dąży do zamknięcia całej tej historii, ale w międzyczasie może bardziej poszerzać i tak już rozbudowany świat. Czytelnicy czekający z utęsknieniem na kolejny tom ze świata Westeros dostali w prezencie zbiór trzech opowieści, które mają być osłodą podczas tegoż oczekiwania. Trzy opowieści zawarte w „Rycerzu Siedmiu Królestw” prezentują bardziej łagodniejszy styl Martina, co nie znaczy , że są to jedynie lekkie opowiastki pozbawione znaczenia. „Rycerz Siedmiu Królestw” można określić jako subtelną powieść rycersko-przygodową z delikatnym akcentem fantasy, w związku z tym jest to odpowiednia pozycja zarówno dla osób lubujących się w para-średniowiecznych powieściach, natomiast dla wiernych czytelników „Pieśni Lodu i Ognia” stanowi doskonałą odskocznię od bardziej złożonego cyklu.

Na „Rycerza...

książek: 1846
jamczyk | 2017-01-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 stycznia 2017

Przystawka przed kolejną częścią cyklu "Pieśni Lodu i Ognia". Trzy opowiadania o rycerzu Dunku i jego giermku - Jaju. Można dla relaksu poczytać.

książek: 0
| 2014-03-30
Na półkach: Przeczytane, 2014, Lit. fantasy

Dla każdego fana, który swą przygodę z "Pieśnią Lodu i Ognia" rozpoczął na długo przed serialowym szaleństwem, ta pozycja nie jest niczym nowym i zaskakującym. Niemniej, dobrze jest zajrzeć sobie do niej, by przypomnieć i wypełnić czymś to nieznośne oczekiwania na kolejne tomy. Polecam także wszystkim rozpoczynającym przygodę czy będącym w trakcie, bowiem przygody Dunka i Jaja pokazują nam Królestwo sprzed wielkiej bratobójczej wojny, ale także ukazują kulisy wydarzeń, wspominanych w sadze. Nie należy jednak oczekiwać świata tak rozbudowanego, pełnego intryg, zaciekłej nienawiści i barwnych postaci. To lekkie opowieści z punktu widzenia dobrego rycerza, naiwnego, prostolinijnego i przypadkiem wplątanego w rozgrywki możnych i wielkich. Czytać na luzie i cierpliwie czekać na dalsze przygody.

książek: 341
deskath | 2014-05-22
Przeczytana: 22 maja 2014

W oczekiwaniu na kolejne tomy Pieśni lodu i ognia, przeczytałem "Rycerza Siedmiu Królestw". W książce znajduję się trzy opowiadania, których głównym bohaterem jest rycerz Dunk oraz jego giermek Jajo (przyszły król Westeros Aegon V Targaryen). Te krótkie opowieści czyta się świetnie. Ja sam nie mogłem się oderwać od czytania. Chyba naprawdę stęskniłem się za bohaterami Pieśni... :). Myślę, że wszyscy fani Martina będą usatysfakcjonowani. Dla innych czytelników będzie to ciekawa książka o przygodach wędrownego rycerza. Szkoda, że były to tylko trzy opowiadania.

książek: 208
Fuss | 2014-02-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 18 lutego 2014

Szczerze naprawdę ciężko było mi zebrać jakoś myśli i napisać parę słów na temat tej książki. Skończyłem ją już jakieś dwa dni temu i nadal czuję pewien niedosyt. Bierze się on zapewnię stąd, że tak bardzo tęsknie do Pieśni Lodu i Ognia. Ale już wracając chcę powiedzieć, że ta książka naprawdę utrzymuję poziom jaki narzucił sobie Martin i wszystkie trzy powieści mają w sobie to coś. Droga, perypetie Dunka i Jaja pozwalają nam zajrzeć za swojskiego rodzaju kulisy odkrywając kolejne smaczki i tajemnice Siedmiu Królestw.
Na koniec mogę polecić ją tylko osobom, które zapoznały się z kunsztem autora i czekają na kolejną część, dla nas jest to naprawdę fantastyczny dodatek.

książek: 183
Artu | 2014-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014, Fantasy
Przeczytana: 06 lutego 2014

Przygody Dunka i Jaja rozgrywają się sporo przed wydarzeniami znanymi z właściwego cyklu "Pieśni Lodu i Ognia", pozwalają dzięki temu bliżej poznać postaci i wydarzenia, które wcześniej w sadze były jedynie wspomniane.

Bardzo przypadła mi do gustu lekkość opisanych historii. Martin nadał opowiadaniom charakter typowy dla opowieści o rycerzach, odmienny od wiecznego niepokoju "Gry o tron" i jej kontynuacji. Nie czuć tu powtarzalności, o którą się obawiałem tak jak w przypadku "Sezonu Burz" Sapkowskiego. I jeśli chodzi o ostatnie spin-offy cyklów fantasy, propozycja amerykańskiego pisarza wypada imho lepiej.

Gdybym miał wybrać ulubione opowiadanie, wskazałbym na ostatnie - "Tajemniczy rycerz".

książek: 295
Stebbins | 2014-07-15
Na półkach: Przeczytane

Uwielbiam sagę Pieśni Lodu i Ognia, niestety przeczytałem większość zanim założyłem tu konto więc nie napisałem nic o żadnej części tej niesamowitej historii, pozwolę sobie to tutaj zrekompensować więc najpierw słów kilka o Pieśni a później o Rycerzu Siedmiu Królestw.

Patrząc tylko na znane wszystkim wielkie historie czy to ze świata książek czy też filmu (albo obu jednocześnie) można powiedzieć że różni ludzie różne rzeczy lubią. Są fani Władcy Pierścieni (którego ja odpuściłem w połowie), są fani Star Warsów (nie dla mnie), są fani Diuny (jeszcze przede mną); ja jestem fanem (delikatnie mówiąc) historii którą większość zna jako Gra o tron.
Jeszcze parę lat temu do głowy by mi nie przyszło że opowieść "o rycerzach" (jak myślałem zaczynając sagę) może wywrzeć na mnie aż takie wrażenie. Myślałem sobie "rycerze, miecze, jakieś stare czasy nie nie, to nie dla mnie". Jednak rozpocząłem moją przygodę z PLiO.
Bogu Dzięki!

Kocham tę historię!
Nie potrafię do teraz pojąć jak w głowie...

zobacz kolejne z 4406 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czy po „Grze o tron” HBO porzuci Westeros?

Najpopularniejszy obecnie serial telewizyjny powoli zmierza ku finałowi, emitująca go stacja przymierza się więc do produkcji innych opowieści z tego uniwersum. Jaką historię mógłby opowiedzieć prequel lub spin-off „Gry o tron”?


więcej
Książki, na które warto czekać w 2014

Rozpoczynający się właśnie rok przyniesie z pewnością sporo dobrych książek od znanych i lubianych autorów, a zapewne pojawią się także ciekawi debiutanci. Niektóre tytuły nas z pewnością zaskoczą, ale co nieco można się już dowiedzieć z zapowiedzi wydawniczych.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd