Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przystań Julii

Cykl: Seria kwiatowa (tom 3)
Wydawnictwo: Znak
7,06 (1073 ocen i 185 opinii) Zobacz oceny
10
139
9
76
8
203
7
295
6
207
5
68
4
35
3
16
2
10
1
24
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324025107
liczba stron
298
język
polski

Przewrotny los połączył trzy kobiety mieszkające przy uliczce Leśnych Dzwonków. Szczęście ma jednak to do siebie, że nie trwa długo, a przyszłość skrywa wiele niespodzianek, nie zawsze radosnych… Julia postanowiła zacząć wszystko od nowa. Spakowała do samochodu dorobek całego życia i ruszyła przed siebie, byle dalej od rozczarowań i zdrady. Czuła, że mały domek w Bieszczadach może stać się...

Przewrotny los połączył trzy kobiety mieszkające przy uliczce Leśnych Dzwonków. Szczęście ma jednak to do siebie, że nie trwa długo, a przyszłość skrywa wiele niespodzianek, nie zawsze radosnych…

Julia postanowiła zacząć wszystko od nowa. Spakowała do samochodu dorobek całego życia i ruszyła przed siebie, byle dalej od rozczarowań i zdrady. Czuła, że mały domek w Bieszczadach może stać się jej bezpieczną przystanią, nie wiedziała jednak, co ją czeka na końcu drogi.
Gosia i Kamila, przyjaciółki Julii z Milanówka, muszą zmierzyć się z mroczną tajemnicą, przez którą już utraciły najbliższą im osobę. Łukasz zostaje wciągnięty w niebezpieczną grę. W tej grze stawką jest życie kogoś, kogo kocha. Jeden błąd i nadzieja znów zmieni się w rozpacz.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,5807,Przystan-Julii

źródło okładki: http://katarzynamichalak.blogspot.com/2013/09/tryl...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 143
Agata | 2014-12-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 listopada 2014

Wielu czytelniczkom, które pokochały serię kwiatową Katarzyny Michalak, z pewnością robi się przykro na samą myśl, że autorka doprowadza do końca losy trzech kobiet, których drogi nieustannie przecinały się ze sobą. Jest to naturalne. Uczucie smutku powstaje w odpowiedzi na czytelniczy niedosyt, który chciałby więcej i więcej. Jest to doskonale znane mi uczucie, choć ja niestety nie umiałam wejść do końca ani w tę powieść, ani w drugą część trylogii, nie mówiąc o innych książkach pani Kasi, którą prywatnie bardzo szanuję za to, co osiągnęła. Utwierdzam się jedynie w przekonaniu, że jej styl nie jest tym, który do końca czytelniczo mnie zaspokaja, a po jej lektury sięgam dlatego, że kuszą mnie okładki, nazwisko, a przede wszystkim nadzieja, że tym razem jakąś jej książkę pokocham... "Przystani Julii" należy się jednak rzetelna recenzja, ponieważ jest to jedna z ważniejszych kobiecych premier tego, dobiegajacego już końca, roku.


Trzy przyjaciółki z Ulicy Leśnych Dzwonków nadal zmagają się ze swoimi problemami. Cieżarna Gosia nie może poradzić sobie z depresją po śmierci ukochanego i zamyka się w domu. W życiu Kamili i Łukasza panuje wieczny chaos spowodowany zarządzaniem dwoma potężnymi firmami i tejemniczym anonimem, który również w ich wspólnym szczęściu nieźle namiesza. Porzucona przez męża i dziecko Julia postanawia uciec od problemów i na jakiś czas przeprowadza się do Chatki Dorotki gdzieś w Bieszczadach z zamiarem rozpoczęcia tam nowego życia, co po części naprawdę jej się udaje, głównie za sprawą pojawiającego się nagle byłego narzeczonego (a może raczej za sprawą Bezy, niesfornej kotki, która uwielbia pakować się na klawiaturę laptopa) oraz przystojnego sąsiada Grzegorza, który służy jej pomocą przy każdej możliwej okazji.

Czy anonim i tajemnicze HV475 będą w stanie zburzyć wspólną przyszłość Łukasza i Kamili? Czy Gosia w końcu upora się ze stratą i na nowo otworzy się na ludzi? Jak potoczą się losy Julii chowającej się przed problemami na końcu świata i który mężczyzna na dobre skradnie jej serce? Tego wam nie zdradzę, ale gwarantuję wszystkiego dowiecie się podczas lektury ksiażki.

To, co uderza mnie kolejny raz po lekturze książki pani Kasi, to przede wszystkim słabość kobiet, którą przerywa dopiero pojawienie się mężczyzny. Mam wrażenie, że większość bohaterek, które autorka kreuje, są niczym trzcina na wietrze, którą to złamać może najmniejszy nawet podmuch wiatru czy kropelka wody. Niektóre te zagubione i rozmemłane emocjonalnie kobietki kryją gdzieś w sobie jednak siłę i taka jest właśnie Julia, która zdobywa się na postawienie wszystkiego na jedną kartę i ucieczkę. Przyznam, że ten wątek i klimat, który wokół niego zbudowała autorka rzeczywiście mnie urzekł. Niemalże czułam się jak stojąca w piwnicy na boso Julia bezradnie patrząca na wygasły piec i tak jak ona chowałam się pod starą pierzynę, żeby nie zmaraznąć. Wątek Julii, urzekł mnie w tej ksiażce chyba najbardziej. I nie wiem czy nie dlatego, że był najzwyklejszy i najmniej przesadzony...

Nie pierwszy raz, po przeczytaniu książki tej autorki mam wrażenie, że przesadza ona z ilością nieszczęść spadających na bohaterów, a fabuła utworu jest trochę za sucha, pozbawiona "tego czegoś" i pędzi zbyt szybko. Również podczas letury "Przystani Julii" niejednokrotnie miałam wrażenie, że jeszcze jedno dramatyczne wydarzenie i po prostu w tej dynamicznej fabule się zgubię, usiądę gdzieś na marginesie i bezradnie rozłożę ręce. Nieszczęśliwa miłość, samotność, kalectwo, słabo rokująca ciąża, problemy w pracy, bezpośrednie zagrożenie życia, pożary, zastraszanie... Przyznam, że kilkakrotnie miałam ochotę krzyknąć "kobieto, wystarczy tych dramatów, przystopuj!". Mam jednak świadomość, że jest to moja subiektywna opinia i wielu czytelniczkom podoba się ograniczenie opisów właściwie do minimum i skupienie się na szybkim rozwoju wydarzeń, które niczym lawina, ściągają za sobą następne. Dla mnie to jednak zbyt dużo i styl pisania pani Michalak raczej mi nie odpowiada, choć muszę przyznać, że opisy kwiatów rozpoczynajace kolejne rozdziały były niemalże jak miód na moje czytelnicze serce i delektowałam się każdym z nich. Przepiękne!

Podsumowując, "Przystań Julii" to książka, do której ja prywatnie podchodzę dość neutralnie. Dostrzegam w niej zarówno plusy i minusy. Niektóre elementy zachwycaja mnie i odbierają dech w piersiach, inne przytłaczają i najzwyczajniej w świecie męczą. Nie da się jednak ukryć, że zarówno okładka jak i nazwisko autorki działają na korzyść utworu. Jestem też pewna, że "Przystań Julii" oczaruje tysiące czytelniczek, które po nią sięgną, dlatego zachęcam was do jej lektury, choć mojego serca do końca nie skradła. Jest to też idealny pomysł na gwiazdkowy prezent dla każdej zaczytanej okularnicy i tej czytającej bez, której udało się, mimo ogormu przeczytanych stron, zachować dobry wzrok. To książka godna polecenia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pani Noc

"Mroczne Intrygi " czyli trzecia z serii opowieści o Nocnych Łowcaach zapowiada się na najlepszą. Julian Blackthorn stracił sporą ojca w...

zgłoś błąd zgłoś błąd