Allegro - kampania grudzień kat. fantastyka

Small gods

Cykl: Świat Dysku (tom 13)
Wydawnictwo: Gollancz
8,12 (26 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
10
7
5
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9781473200159
liczba stron
352
język
angielski
dodał
Kosmacz

In the beginning was the Word.
And the Word was: "Hey, you!"
For Brutha the novice is the Chosen One. He wants peace and justice and brotherly love.
He also wants the Inquisition to stop torturing him now, please...

 

źródło opisu: http://www.orionbooks.co.uk/books/detail.page?isbn=9781473200159

źródło okładki: http://www.gollancz.co.uk/wp-content/uploads/2013/10/Small-Gods1.jpg

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6266)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1462
Arek | 2014-02-06
Przeczytana: 06 lutego 2014

Terry Pratchett, pisze w bardzo nietypowy sposób, z tym nie sposób się nie zgodzić. Ironią i sarkazmem chce chronić nas przed zbytnim przeżywaniem świata, szczególnie okrucieństw. Niektórych po prostu nie sposób przeżyć. Akcja jest dosyć wartka, z tym że sposób narracji, w pewnych momentach mało mnie wciągał. Wynagradza to prze zabawność niektórych paradoksów. Niestety w pewnych miejscach czuję że urażone były moje uczucia religijne, czytając tą książkę trochę oddalałem się od Boga, bo ciągle mówiono jak Bruthcie że jest ich wiele i są strasznie okrutni, właściwie jakby były demony zamiast bogów. A Bóg jest jeden tylko że pod wieloma postaciami, Indusi nazywają to awatarami, ja wcieleniami. Tylko proszę nie mylić mnie z New Age, staram sobie to tylko jakoś poukładać. Polecam ze swojej strony książkę pod tytułem Religie Philipa Wilkinsona, kosztuje niecałe 30 zł, a jest małym kompedium wiedzy o wszystkich najważniejszych religiach świata.

Książkę oceniam na 6/10

książek: 838
Degamisz | 2014-06-25
Przeczytana: 25 czerwca 2014

Wielki Bóg Om traci naglę wiarę swoich wyznawców a co za tym idzie - swoją wielkość i boskość. Ku jego własnemu zdziwienie okazuje się, że ląduje na Dysku w postaci żółwia (którego większość ludzi i nie tylko najchętniej widziałaby na swoim talerzu w postaci obiadu) i postanawia odzyskać wiarę ludzi w niego i co się z tym wiąże - dawną postać. Pomaga mu w tym Brutha - człowiek o scementowanych poglądach na religię i wiarę i równie mocnym przygotowaniu do życia przez własną babcię.
Muszę przyznać, że dialogi między Bruthą a Omem to prawdziwy majstersztyk - celne, złośliwe, dosadne, absurdalne i niezwykle dowcipne. Do tego cała masa bohaterów drugoplanowych - rzesza filozofów z Efebu, zawzięty orzeł, Vorbis posiadający swoje indywidualne podejście do kwestii religii no i rzecz jasna nie kto inny jak sam Śmierć :)
Takie rzeczy to tylko u Pratchett'a. I chociaż książka nie należy do któregokolwiek z regularnych cyklów, raczej jest odrębną powieścią jak "Piramidy" to i tak polecam

książek: 3439

http://miedzysklejonymikartkami.blogspot.com/2015/06/134-terry-pratchett-pomniejsze-bostwa.html

Moje trzecie spotkanie ze Światem Dysku i czwarte z twórczością Terry'ego Pratchetta. Nie gorsze od poprzednich i z pewnością nie ostatnie.

"W chwilę później żółw odkrywa, że świat oddala się od niego. I widzi ten świat po raz pierwszy - już nie z wysokości jednego cala nad gruntem, ale z pięciuset stóp. I myśli: Jakimż wspaniałym przyjacielem jest orzeł. I wtedy orzeł go puszcza."

Wielki Bóg Om pewnego pięknego [no dobra, dla niego średnio pięknego dnia] budzi się w postaci żółwia niesionego w pazurach orła, który chcąc się dobrać do jego z pewnością atrakcyjnej zawartości skorupy, postanawia zrzucić go ze znacznej wysokości. Szczęście chce, że bóstwo ląduje na jedynej miękkiej powierzchni na terenie całej Cytadeli, siedziby zwierzchnictwa wyznającej go religii - kupie kompostu. Żółw powoli uświadamia sobie, że wszyscy wyznawcy Wielkiego Oma tak naprawdę w niego nie wierzą. No może...

książek: 875
Azja | 2010-06-05
Na półkach: Przeczytane

Kolejna sprytna manipulacja czytelnikiem. Książka będąca pastiszem religijnych fanatyzmów, filozoficznych bełkotów i politycznych nonsensów, jest jednocześnie wyjątkowo trafnym obrazem religii.
Odkładając ją na półkę, człowiek wie, czemu pasterze kóz są lepszym materiałem ewangelicznym, dlaczego filozofia nie odpowiada na żadne zadane pytanie oraz dlaczego kat inkwizycji może być dobrym ojcem. Jednocześnie ma w pamięci pytania, które Pratchett sprytnie wplata w fabułę swojej humoreski. A są to pytania poważne.
Polecam książkę zarówno ze względu na unikatowe poczucie humoru autora, jaki na jego nietuzinkowy zmysł obserwacji. Tylko Pratchett potrafi z rzeczy wybitnie poważnych stworzyć zabawną baśń, a jednocześnie nie umniejszyć powagi sytuacji.

książek: 1359
Sylwka | 2018-05-11
Na półkach: Przeczytane, Czytnik
Przeczytana: 19 kwietnia 2018

Wielkimi krokami zbliżam się do jednego z moich ulubionych cykli w Świecie dysku Terry Pratchetta. Tak, chodzi oczywiście o cykl o Śmierci. Jednak zanim rozpłynę się w zachwytach nad Śmiercią, ;) wciąż jedną nogą pozostaję tam, gdzie Starożytne cywilizacje mówią dobranoc, a mniejsze, większe czy też inne Pomniejsze bóstwa rządzą światem.

Wielki Bóg Om i jego wyznawca Brutha.

Wielki Bóg Om traci wiarę i zstępuje z nieba na ziemię w postaci jednookiego żółwia. Zstępuje w dosłownym tego słowa znaczeniu, gdyż jego pobudka nastąpiła w szponach orła, który zrzucił go ze znacznej wysokości z nadzieją rozbicia twardej skorupy i dobrania się jej miękkiej zawartości. Na szczęści orzeł do zbyt bystrych nie należy i Om ląduje szczęśliwie w kupie gnoju na terenie siedziby wyznawców jego religii. Niestety wyznawcy Ci są tylko teoretyczni, a jedynym i prawdziwym wierzącym okazuje się nieco przygłupi, acz obdarzony niezwykłą pamięcią Brutha. Czy uda się im wspólnie postawić wiarę na...

książek: 360
Orodin | 2017-05-19
Przeczytana: 19 maja 2017

Lubię Pratchetta. Nie jest to autor, którego mógłbym kartkować na okrągło, ale co jakiś czas sięgam po kolejną jego książkę i jak dotąd ani razu się nie zawiodłem. Jego powieściom na pewno nie można odmówić uroku. Świat Dysku ma to do siebie, że pozwala na sporą swobodę w poznawaniu wszystkich wykreowanych bohaterów i ich historii. Nawet jeśli mowa o religii przedstawionej w krzywym zwierciadle, bardzo łatwo odnaleźć sporo odniesień do wierzeń ludów zamieszkujących kiedyś obszar basenu Morza Śródziemnego. Pomniejsze bóstwa to książka zabawna, pouczająca i łatwa w odbiorze. Świetna niezobowiązująca lektura, która idealnie sprawdza się w drodze do pracy.

książek: 614
gekido | 2012-11-01

Moim zdaniem, najlepsza część Świata Dysku ze wszystkich, które do tej pory przeczytałam. Pratchett nieźle objechał religię i jej paradoksy oraz sposób siania wiary mieczem. Oczywiście czytelnik może się domyślać, o jaką religię tu chodzi, a wątek zapomnianego przez "wyznawców" boga ma odniesienie do rzeczywistości. Poza tym autor nie tylko okrasił tę pozycję solidną porcją dobrego humoru, ale też stworzył z niej książkę... filozoficzną. Odrzucając fantastyczną fabułę i przekładając treść na rzeczywistość, otrzymujemy ważne przemyślenia, pytania i próby odpowiedzi na nie. Nagle stajemy przed książką dosyć poważną, nad którą warto się zastanowić.
Zakończenie... Cóż, wzruszyło mnie, jak żadne inne zakończenie w tej serii.
Zaprawdę powiadam Wam, godna przeczytania. :)

książek: 196
Gracjan Triglav | 2014-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2014

Inteligentna krytyka religii skąpana w gąszczu przednich żartów, mądrych spostrzeżeń i trafnych refleksji. W sposób zabawny mówi o jednym z kluczowych zagadnień kulturowo-historycznych jakie kształtuje naszą cywilizację.
Świetna satyra, która zachęca młodego czytelnika do wielu refleksji, i tym samym kontestacji (choćby tylko intelektualnej*) zastanej rzeczywistości. Może skłaniać do zadawania pytań i rozbudzać wątpliwości, ukazuje luki w stosunkowo stabilnym i pozornie zwartym obrazie świata – z pasją aplikowanym przez niezbyt bystre jednostki o zacięciu autorytarnym. Stabilnym póki nie zacznie się przy nim grzebać i dopatrywać wątpliwej jakości spoiw (od prowizorek typu gumy do żucia po kolejne warstwy taśmy klejącej).
Starszych albo rozbawi, albo zirytuje – zależnie od poziomu intelektualnego. Jak ktoś ma gęstą siatkę neuronów, i nie jest zacietrzewionym kultystą Christosa czy innego bóstwa – ten winien bawić się nieźle.
Omnia przypomniana kraje Lewantu, i jest parodią...

książek: 1709
SarmatAE | 2017-03-19
Przeczytana: 19 marca 2017

Biorąc pod uwagę wyznanie autora, a raczej jego brak musi się wydawać, że książka biorąca na tapetę religię będzie ateistycznym manifestem.
I jest, ale tylko w pewnym sensie. Pomniejsze Bóstwa w swej istocie nie traktują o tym jak religia i filozofia przenikają się wzajemnie, choć jest to jeden z głównych tematów powieści, tak naprawdę to książka o tym jak systemy wykorzystują ludzi i jak ludzie wykorzystują systemy z całą tą starą jak cywilizacja skłonnością do budowania hierarchii, której jedynym celem jest władza w imię samej siebie. I tak struktury religijne i państwowe ścierają się i przenikają przez siebie. Ludzie u szczytu rację stanu i przykazania czynią narzędziami do urzeczywistniania swych celów. To dość cyniczne spojrzenie na te aspekty naszego ludzkiego świata, ale też patrzące z optymizmem w przyszłość, bo tym ludziom o martwych oczach, którzy przelaliby morze krwi dlatego, że mogą też nie wszystko się udaje. W końcu są tylko ludźmi. Nawet jeśli czasem, aby rozsądek...

książek: 411
Nitager | 2016-05-04
Na półkach: Przeczytane

Jedna z najlepszych części całego cyklu. Stanowi osobną pozycję, nie związaną z żadnym podcyklem.
Postać boga zależy od tego ilu i jak wiernych ma wyznawców. Ponieważ Omowi pozostał tylko jeden, pojawił się on na Dysku jako zwykły, mały żółw. Brutha jest jedynym człowiekiem, który go słyszy i w niego wierzy. Dialogi między nimi to majstersztyk pratchettowskiego humoru - ironicznego, bywa że wisielczego, ale jak zawsze pełnego aluzji.
W tej powieści w krzywym zwierciadle pokazano religie instytucjonalne. Świetnie sportretowano religijnych fanatyków, podporządkowanych bardziej interesom danego kościoła niż właściwej wierze. Wspaniale skarykaturowano założenia i sposób działania inkwizycji, a fakt, że rzecz dzieje się na Świecie Dysku daje pretekst do genialnej trawestacji religijnych dogmatów.
Pełna humoru – ale doprawiona łyżką goryczy, którą okazuje się być… religia.

zobacz kolejne z 6256 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd