Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zbieracz Burz: Tom 1

Cykl: Zastępy Anielskie (tom 3)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,18 (3397 ocen i 175 opinii) Zobacz oceny
10
274
9
434
8
663
7
1 049
6
510
5
304
4
65
3
71
2
15
1
12
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375741704
liczba stron
352
język
polski
dodała
AMisz

Inne wydania

Oto on... Niszczyciel Światów,
Miecz Pana, Lewa Ręka Boga.

Oto Królestwo Niebieskie... w którym nie ma Boga.
Oto miejsce, gdzie archanioł sprzymierza się z diabłem.
Oto Daimon Frey. Wiara, Nadzieja, Miłość...
To jego grzechy kardynalne.
Nad jego głową znów zawisły ciężkie chmury, a w Siódmym Niebie zaległa głucha cisza... cisza przed burzą.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2013

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 624
adora-belle | 2015-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 04 grudnia 2015

Rozczarowująca...Może już po prostu robię się za stara na takie historie. "Siewcę Wiatru" czytałam gdzieś w gimnazjum bądź liceum i pamiętam, że mi się podobało, natomiast jego kontynuacja to już zdecydowanie inna bajka.
Daimon Frey nie może się do końca pozbierać po wydarzeniach opisanych w poprzedniej książce, więc w ramach terapii postanawia brać udział w nielegalnych walkach za pieniądze w Strefach Poza Czasem. Podczas jednej z takich walk objawia mu się Jasność i każe wykonać bardzo kontrowersyjne zadanie...Oczywiście nikt mu nie wierzy, zostaje nawet podejrzany o opętanie, więc ucieka przed swoimi dotychczasowymi przyjaciółmi i kryje się na Ziemi.
Generalnie coś mi strasznie zgrzyta w tej powieści: bohaterowie są irytujący i ciągle użalają się nad sobą bądż rzucają drętwymi tekstami, które chyba w zamierzeniu miały być takie bardzo ironiczne i luzackie. Archaniołom zupełnie amputowano jakikolwiek charakter i zdolność do zdecydowanego działania, a Hija okazała się jeszcze bardziej wkurzająca niż wcześniej. Jedyną osobą wartą uwagi w całym towarzystwie jest Hariel.
Denerwujące są także początki poszczególnych akapitów, w stylu "kiedy jesteś prostym skrzydlatym/regentem Królestwa/Głębianinem wysokiej rangi+jakiś pseudomądry bełkot". W ogóle w tej książce nie brakuje patosu, przesady i rozważań a la zraniona gimnazjalistka.
Pewnie kiedyś z czystej ciekawości sięgnę po drugi tom, żeby sprawdzić, jak to się wszystko skończy, ale raczej nie nastąpi to w najbliższej przyszłości.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Analfabetka, która potrafiła liczyć

Absurd goni absurd. Groteska goni groteske. Historia nieprawdopodobna, przerysowana, czyta się bardzo dobrze. Niemniej po przeczytaniu siedzę już tr...

zgłoś błąd zgłoś błąd