Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Głód

Tłumaczenie: Franciszek Mirandola
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,29 (732 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
49
9
119
8
140
7
234
6
108
5
58
4
8
3
13
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sult
data wydania
ISBN
8370233546
liczba stron
208
słowa kluczowe
literatura skandynawska, głód,
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
baskua

Inne wydania

 

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2691)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 427
Hipek | 2017-02-23
Na półkach: Przeczytane, EBook
Przeczytana: luty 2017

Głód jest poruszającą do szpiku kości powieścią dotykającą problemu samotności. Jakże współcześnie jest aktualna, choć może wydawać się nam, że problem głodu, przynajmniej wokół nas, nie występuje. Jednak czy nie bywa, że przeżywamy okresy „głodu” my sami. Otoczeni ludźmi, którzy nie dostrzegają tego, jak bardzo możemy potrzebować ich pomocy…

książek: 2249
Tania | 2017-01-01
Na półkach: Nobel, Przeczytane, Skandynawia, 2017
Przeczytana: 01 stycznia 2017

Samotny inteligent w Christianii

Strumień myśli głodującego bohatera i jego miejska tułaczka. Akcja prawie bez akcji. Każdy czyta na własną odpowiedzialność, bo książka zapada głęboko. Stawia pytania o godność i racjonalność w życiu. Testuje do granic absurdu zachowanie zdesperowanego w ekstremalnej sytuacji. Wolno stopniuje napięcie i wciąga powoli, aczkolwiek bardzo skutecznie.

książek: 590
Nobliszka | 2017-03-30
Na półkach: Przeczytane

On. Rękami powstrzymuje własną głowę, wyciska z niej gruszkę. Włosy wychodzą pasmami. Dookoła gwar, ruch rozmazuje kolory. Ławka, most, rynek, rzeka. Niewidzący wzrok przewierca na wskroś. Tors jak sito, tyle spojrzeń, tyle przeoczeń. Dialog w głowie, papierowe rozmowy.

Krzyk jak bańka mydlana, bezgłośnie ulatuje ku niebu. Szybuje nad miastem, żywiąc się gwarem ulicy. Naprężony po kres pęka na tysiąc nut, opada szmerem deszczu. Tony niczym krople zbijają się w kałuże, pędzą potokiem ku źródłu. Krzyk… nic nie ginie.

Przechodzimy po nim, potrącamy, popychamy. Chełpimy się naszymi pełnymi kształtami. Naszym trzecim surdutem, czternastą parą rękawiczek. Jest nam nieodzowny, niezbędny aby poczuć sytość, przejedzenie. Rażą nas jego skrupuły, jego rozpaczliwy trzepot na powierzchni wody. Jest winny!!! Że burzy spokój, że nas ochlapuje. Winny.

* Edvard Munch "Krzyk"

książek: 331
czytający | 2015-03-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 marca 2015

I oto jestem w sytuacji bez wyjścia. Jeszcze czerpię z przepełnionego myślami mózgu głodującego intelektualisty. Nadal wysysam z rozgorączkowanej i pełnej urojeń głowy tysiące pomysłów na to, jak zepsuć skutecznie całe swoje życie. Przemierzając z bohaterem ulice norweskiej stolicy, poznaję upadek za upadkiem. Sam sobie nie zdawałem sprawy z tego, że można upadać tak wiele razy. Najgorsze jest jednak to, że ten za każdym razem pojawiający się koniec dotyczy tego co najważniejsze, człowieczeństwa. I w ten sposób docieram do prawdy o sobie samym.

Knut Hamsun to prekursor Franza Kafki. To zapowiedź tego w jak mistrzowski sposób za kilkadziesiąt lat, będzie można przedstawiać słabość jednostki na tle bezwzględnego społeczeństwa. Hamsun zadaje rany w duszy. Jego "Głodu" nie da się czytać spokojnie a te rany nigdy się nie zabliźnią. To ciągłe rozdrapywanie źle przeżytego życia i odzieranie z godności. Jeszcze nigdy w żadnej książce nie spotkałem się z tak ekspresyjnym przedstawieniem...

książek: 582
Konrad Urbański | 2012-12-22
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 2012 rok

Głód Hamsuna, wbrew dacie pierwszego wydania (1890), jest utworem idealnie przystającym do naszych czasów. Książka nie jest tylko studium człowieka głodnego, którego zachowania są często irracjonalne i budzące społeczny sprzeciw. Najoczywistsza to interpretacja. Czytelnik dostaje do rąk dzieło o wiecznym nienasyceniu egzystencjalnym, o ciągłym poszukiwaniu sensu, doświadczenia i wrażenia. Ten rodzaj głodu powoduje wyobcowanie ze społeczeństwa, brak akceptacji czy zwyczajnej empatii.

Głodny bohater błąka się po ulicach Christianii – mikroświata, labiryntu, w którym jest zagubiony nie tylko przez własną przypadłość. Uważa się – niestety – za istotę wyższą. Bardzo przypomina Rodiona Raskolnikowa i jego kluczenie po ulicach Petersburga.

Warto spojrzeć na głównego bohatera jak na istotę zniewoloną. Niewoli go głód fizyczny, głód absolutu i świat-społeczeństwo. Pierwsze dwa wzajemnie się przenikają. Bohaterem kieruje trywializm (pusty żołądek) i wzniosłość (potrzeby duszy). Żyje w...

książek: 230
Justyna Wydra | 2015-08-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 sierpnia 2015

https://grafomanya.wordpress.com/2015/08/19/glod-recenzja/

Są książki, których czytanie męczy. Wykańcza wręcz psychikę czytelnika. A jednak brniemy przez nie do końca, ponieważ… no właśnie. Napisane są dobrym stylem i poruszają ważny temat. Poza tym, intryguje nas bohater. Intryguje i drażni swoją niemocą, idiotycznymi reakcjami, obsesjami graniczącymi z szaleństwem. Nie lubimy go i lubimy jednocześnie, bo choć wariat, to przecież człowiek nietuzinkowy. Inteligentny i utalentowany, tylko zmierza z złą stronę. Mimo zdegustowania, jakie odczuwamy podczas lektury, czytamy do końca, by dowiedzieć się, co też ostatecznie stanie się z postacią, o losach której opowiada powieść…

„Głód” Knuta Hamsuna należy do takich książek. Rzecz dzieje się w wieku dziewiętnastym. Bohaterem tej stosunkowo krótkiej prozy jest człowiek jeszcze młody, intelektualista i literat, mieszkaniec norweskiego miasta Christiania. Ze wspomnień owego pisarza oraz dobrej jakości materiałów, z jakich wykonane zostało...

książek: 1598
Roman Dłużniewski | 2016-12-23
Na półkach: Przeczytane

Kiedy przeczytałem "Błogosławieństwo ziemi" sięgnąłem po "Głód'. Niepozorna, cieniutka książeczka, w której Hamsun niesamowicie realistycznie przedstawia myśli, wnętrze głodnego człowieka. Książka mnie ogromnie poruszyła.

książek: 1210
almos | 2015-09-11
Przeczytana: 06 września 2015

Klasyczna opowieść norweskiego noblisty z XIX nie zestarzała się. Przejmująco opisuje los człowieka zmarginalizowanego, wykluczonego, samotnego w dżungli wielkiego miasta, który każdego dnia musi walczyć o przetrwanie i o kawałek chleba. To książka profetyczna: miliony jeśli nie miliardy ludzi tak żyją w naszych czasach. Przygnębiająca ale prawdziwa lektura.

Przedstawia Hamsun w swojej krótkiej powieści losy zdeklasowanego dziennikarza, który żyje z dnia na dzień, od czasu do czasu sprzedając artykuły do gazet, które dają kawałek chleba i umożliwiają przeżycie. To człowiek inteligentny, nie pije, wydatki ma malutkie, ale i tak nie ma z czego żyć.

Może najmocniej książka przemawia jako studium samotności człowieka będącego na dnie drabiny społecznej. Bohater nie może sobie znaleźć żadnego przyjaciela czy znajomego, który by go wsparł, pomógł, wszystkie relacje z ludźmi są przypadkowe, naskórkowe, niezbyt istotne. Ta samotność w dżungli wielkiego miast czyni nędzne życie bohatera...

książek: 1196
Mimetyczka | 2010-11-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2010

Z fizycznego głodu uczynić dostatek myśli twórczej


W "Głodzie" Hamsuna z pewnym zatrwożeniem odnajduje pierwiastek Dostojewskiego. Niebezpieczne to stwierdzenie.
Opis świadomych i nieświadomych stanów, ukazanych gorączkowym stylem, topienie się w tej irracjonalności przeżyć wewnętrznych.
W tym głębokim jeziorze psychologizmu nie widać dna, nie widać światła.

Słowa Hamsuna są rozedrgane, chorobliwe, płonące.

"Z każdą chwilą wzrastały jaskrawe blaski, zaczęły palić, żarzyć się w mych skroniach, kipieć ciężko, potwornie w mym wyczerpanym mózgu i w końcu strzelił mi z oczu szaleńczy snop promieni. Zapaliło się niebo, ziemia rozgorzała, zwierzęta i ludzie stanęli w płomieniach, buchnęły pożogą góry, wychynęły z piekła ogniste czarty, rozwarły się przepaście, zamajaczyły pustynie. Świat cały zmienił się w płomienisko dymnego, krwawego dnia Sądu Ostatecznego."

Jak w tym momencie pozostać obojętnym i nie czuć jak światło oślepia, delikatny dotyk sprawia ból i nie widzieć w tym...

książek: 791
Ev_ | 2011-02-18
Na półkach: Przeczytane

Jedna cecha tej książki skłoniła mnie do ocenienia jej jako bardzo dobrej: żywa i narastająca w trakcie czytania irytacja. Nieczęsto zdarza mi się marzyć o tym by spotkać bohatera opowiadania, trzepnąć go po grzbiecie i krzyknąć prosto w twarz: "Weź się, chłopie, ogarnij!". A tu, po kilku stronach nie marzyłam o niczym innym. Stworzenie bohatera, w którego losy czytelnik tak się angażuje zasługuje na uznanie.

zobacz kolejne z 2681 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
"Rzecz o mych smutnych dziwkach" już na DVD!

Ekranizacja ostatniej powieści G. G. Márqueza właśnie trafia do sklepów. To zmysłowa opowieść o emerytowanym dziennikarzu, który zdobywa się na odwagę, by spełnić swoją niezaspokojoną erotyczną fantazję.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd