Kurs szczęścia

Cykl: W dżungli podświadomości (tom 3)
Wydawnictwo: G+J
6,72 (363 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
29
9
23
8
53
7
99
6
96
5
28
4
20
3
6
2
4
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377784341
liczba stron
360
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
joly_fh

Podświadomość jest jak dzikie, przestraszone zwierzątko. Trzeba je cierpliwie i wytrwale oswajać – bo dopiero wtedy pozwoli ci podejść bliżej i naprawdę się poznać. Wiesz dlaczego tyle razy wydawało ci się, że już wyprostowałeś wszystkie swoje myśli, a potem nagle odkrywałeś, że są tak samo poplątane jak zawsze? Bo za szybko ogłosiłeś zwycięstwo. Zapisów w podświadomości nie można zmienić w...

Podświadomość jest jak dzikie, przestraszone zwierzątko. Trzeba je cierpliwie i wytrwale oswajać – bo dopiero wtedy pozwoli ci podejść bliżej i naprawdę się poznać.
Wiesz dlaczego tyle razy wydawało ci się, że już wyprostowałeś wszystkie swoje myśli, a potem nagle odkrywałeś, że są tak samo poplątane jak zawsze?
Bo za szybko ogłosiłeś zwycięstwo.
Zapisów w podświadomości nie można zmienić w ciągu jednego dnia. I nie wystarczy jedna fantastyczna decyzja. Trzeba ją podejmować na nowo codziennie i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć nowy sposób myślenia.
Ta książka uczy właśnie tego.
To interaktywne ćwiczenia, które kiedyś wymyślałam dla siebie, a teraz mam nadzieję, że także Tobie pozwolą przejść na jasną i czystą stronę życia.

 

źródło opisu: G+J Gruner&Jahr, 2013

źródło okładki: http://www.gjksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (52)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 41
Astonn | 2019-04-12
Na półkach: Przeczytane

Żenujące jest wciskanie czytelnikowi tych samych miałkich treści w innej otoczce. Strony 314 do 366 autorka zapchała idiotycznym kalendarzem, marnując papier i sztucznie nabijając objętość. Gdyby wyciąć wszystkie puste miejsca i powtórzenia niewiele by zostało. Po prostu żenada.

P. S. Jeszcze taki mały przykład sprzeczności których pełno u Pawlikowskiej. Na stronie 210 napisała: “No dobrze. Nie jestem w stanie przewidzieć wszystkich okoliczności we wszystkich podświadomościach wszystkich czytelników.”
Skoro tak to czemu pisze o swoich metodach, że są “stuprocentowo skuteczne”. Albo “ja tak zrobiłam i wiem że to działa “.
Skąd ta wielka pewność że mnie coś pomoże skoro nie jestem Beatą Pawlikowską? No skąd?
Autorka twierdzi, że “z obserwacji “.
Subiektywne obserwacje infantylnej osoby to nie są wiarygodne wnioski naukowe.

książek: 11
Daria | 2019-01-09
Na półkach: Przeczytane

Dochodząc do tomu III zauważam że co część autorka co raz bardziej leje przysłowiową "wodę". Jest wiele powtórzeń, których konieczność Pani Beata uzasadnia lepszym zapamiętaniem. Natomiast gdy po raz 20 czyta się to samo, jest to nieco irytujące, lecz i w tej sytuacji autorka ma wymówke w postaci "buntowania się naszej podświadomości na zmiany", ponoć dlatego zniechęca nas ciągłe czytanie tego samego. W zestawieniu z poprzednimi tomami ta książka wypada według mnie bardzo słabo. Ciężko się ją czyta mimo prostego języka. Nie wątpię iż autorka ma duży bagaż doświadczeń, jednakże uważam iż można by było bardziej skonkretyzowac tą książkę, ponieważ proporcjonalnie do swojej obszernosci nie zawiera adekwatnej ilości informacji, wiedzy, porad. 4/10, to moja ocena za ten utwór. Niestety nie polecilabym tej książki znajomym. Pozdrawiam

książek: 176
Izabelita | 2018-11-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2016

Minęły ponad 4 lata od wydania tej książki, jest to naprawdę dużo czasu, zwłaszcza że autorka obiecuje zmiany już po roku ćwiczeń.
I jakoś nikt nie dzieli się z nami tutaj spektakularnymi efektami które przyszły do niego po tym kursie.

Żadnej osobie nie udało się kupić takiego domu jak ma Pani Beata ani żyć tak jak ona nie pracując na etacie i obijając się całymi dniami.

Zastanawiające prawda?
Czyżby kurs nie działał?
Autorka zapewnia przecież o jego stuprocenowej skuteczności.
A tu nic.
Za to naprodukowała dwanaście (!!!) części kolejnego kursu.
To w takim razie ta pięciotomowa seria już jest nieaktualna czy jak?
A wierzcie mi że treść tych pięciu tomów bez trudu dałoby się zmieścić w dwóch.


Nie ma to jak zarabiać na sprzedawaniu ludziom złudzeń ;-)

książek: 107
Kari | 2018-06-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2018

Jednak nie przeczytałam do końca. Spodziewałam się, że przeczytam tu jakieś zdania, które będą się powtarzać z innych książek autorki, ale nie spodziewałam się, że gdyby złączyć wszystkie puste miejsca, zostawione rzekomo na nasze notatki, książka miałaby 1/3 swej objętości. Może! W tej książce ćwiczenia Pawlikowskiej można kaligrafować bo jest na to miejsce. Ach, no i niektóre "ćwiczenia" polegają na przepisywaniu książki w celu "utrwalenia". Są inne pozycje ciekawsze, nawet samej autorki. Ta książka jest dla mnie jak oszustwo dla tych, którzy na tę książkę wydadzą chociaż złotówkę (a i mi się może tak zdarzyć bo zapłacę karę za przetrzymanie książek z biblioteki... Nie polecam

książek: 1080
Dome_chan | 2018-05-03
Na półkach: Przeczytane

“Kurs szczęścia” to kolejna część cyklu “W dżungli podświadomości”. Po dwóch tomach wstępu w końcu dane nam jest przejść do praktyki, czyli ćwiczeń, które, według Beaty Pawlikowskiej, pomogą nam zmienić swoje życie.

Moja irytacja zaczyna rosnąć, ponieważ już trzecią książkę jestem karmiona tymi samymi bzdurami. Po raz kolejny przeczytałam, że:

- błędne kody są wynikiem wychowania, ale nie mam mieć żalu do rodziców, bo to
nie ich wina
- cukier to ZŁO
- alkohol to ZŁO
- wychodzenie codziennie na spacer jest receptą na szczęście
- Tak samo jak mówienie sobie “Kocham Cię”

Pomimo wydania dwóch poprzednich książek, które tłumaczyły zasady działania podświadomości oraz błędnych kodów, autorka nie widzi problemu, by nam o tym przypominać co każdy rozdział. Mnie to zmęczyło i w którymś momencie przestałam czytać akapity rozpoczynające się od słów “Podświadomość” czy “Fałszywe kody”.Dzięki temu dotrwałam do końca.

Mam już też dość “fascynujących” historyjek o wiewiórkach, torach,...

książek: 1253
Momo | 2018-04-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 kwietnia 2018

Mam problem z książkami Beaty Pawlikowskiej - samo przesłanie do mnie trafia, natomiast forma jest dla mnie nie do przyjęcia - powtarzanie po tysiąc razy tego samego, zadawanie pytań jak do kogoś ograniczonego. Całość robi na mnie wrażenie lania wody, aby zapełnić kolejną książkę. Poddaję się i już raczej nie sięgnę po żadną inną jej książkę, mam kilka na koncie i jednak ten styl mi zupełnie nie pasuje.

książek: 180
AnKa | 2018-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok

TAK TAK TAK ! POLECAM! Uwielbiam Panią BP i jej twórczość - moja opinia może być, więc dla wielu nieobiektywna.

książek: 459
Ida | 2018-01-03
Przeczytana: 03 stycznia 2018

pełny tekst na: GodzinaZksiazka.blogspot.com
(...)
Moje czytanie książki było niepełne (wypożyczona z biblioteki, zatem pisanie wewnątrz odpada ), bo według autorki, należy skrupulatnie zająć się przygotowanymi przez nią ćwiczeniami. Inaczej nici z efektu.

Jak nas przekonuje autorka, samo czytanie książki może ewentualnie "poruszyć maleńką strunę w sercu, ale podświadomość zrobi wszystko, by ją uciszyć". Niestety to prawda. Przecież niejednokrotnie już czytałam podręczniki, poradniki i niewiele z nich pamiętam, a co dopiero zastosować poznane prawdy w życiu...
Są jednak takie, które poruszają tę "strunę" znacznie bardziej i te pamiętam bardzo dobrze. "Kurs szczęścia" jest jedną z nich. Może nie we wszystkich rozdziałach jednakowo, może nie na każdy temat, ale ogólnie z pewnością ją zapamiętam. Być może uda mi się nawet kiedyś kupić egzemplarz na własność, by wypełnić osobistymi notatkami te podsuwane tabelki i ćwiczenia.
(...)

książek: 612
Czyżyk | 2017-12-18
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 18 grudnia 2017

Mój lekarz przestrzegał mnie przed tego typu poradnikami. Powiedział, że ich wadą jest indywidualny punkt widzenia autora, który sprawdza się tylko w jego sytuacji. Ja natomiast dodałam, że przede wszystkim takie książki zmuszają do przemyśleń, a to nie dobre w przypadku osoby, której psychika siadła i potrzebuje wyciszenia, a nie natrętnych myśli niepozwalających zasnąć.
Oboje mieliśmy rację, więc przerwałam lekturę, chociaż początek czytało mi się całkiem dobrze.

książek: 93
Helena | 2017-10-17
Na półkach: Przeczytane

Zdecydowanie warto. Książka nie jest tendencyjna, dużo ćwiczeń.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd