Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czysta biała rasa. Cesarskie konie, genetyka i wielkie wojny

Tłumaczenie: Jadwiga Jędryas
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
6,66 (41 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
6
7
17
6
9
5
3
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dier, bovendier
data wydania
ISBN
9788375365337
liczba stron
296
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
joly_fh

Wszystko zaczęło się pod koniec XVI wieku, kiedy w stadninie habsburskiego dworu postanowiono stworzyć konia, który byłby godzien nosić monarchów. W 1658 roku cesarz Leopold podpisał listę dwudziestu trzech wytycznych, do których musieli się stosować hodowcy lipicanów, najczystszej, najpiękniejszej rasy. Siła i gracja, lojalność i chęć do nauki – te cechy połączyły się w jednym zwierzęciu...

Wszystko zaczęło się pod koniec XVI wieku, kiedy w stadninie habsburskiego dworu postanowiono stworzyć konia, który byłby godzien nosić monarchów. W 1658 roku cesarz Leopold podpisał listę dwudziestu trzech wytycznych, do których musieli się stosować hodowcy lipicanów, najczystszej, najpiękniejszej rasy. Siła i gracja, lojalność i chęć do nauki – te cechy połączyły się w jednym zwierzęciu dzięki długiej selekcji i krzyżowaniu. Lipican stał się koniem cesarzy, królów, wielkich wodzów i przywódców.

W 1867 cesarz Franciszek Józef na grzbiecie lipicana wjeżdżał na wzgórze budzińskie, gdzie przyjął koronę węgierską. Lipican paradował w kompanii honorowej prezydenta Reagana w trakcie ceremonii zaprzysiężenia w roku 1980, z gracją kroczył w orszakach dyktatorów Trzeciego Świata, szachów i parweniuszowskich władców. Hitler uważał te zwierzęta za wyjątkowe – ideał najczystszej rasy. Stadninę lipicanów mieli Nicolae i Elena Ceauşescu. Stały się uosobieniem prestiżu i władzy.

Opowiadając ich historię, Westerman opowiada dzieje wojen, władzy i pychy. Za jednym z rozmówców powtarza: „Kiedy dotykasz lipicana, dotykasz historii”.

 

źródło opisu: Czarne, 2014

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1129
parus | 2015-09-10
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 09 września 2015

Zaczyna się jak u Hitchcocka od trzęsienia ziemi bo poznajemy majestatyczne lipicany, ich ciekawą historię i tułaczkę po Europie. Później jest tylko lepiej bo książka się rozkręca. Od praw Mendla, teorie Lamarcka, przez upadające cesarstwo Habsburgów do faszystowskich Niemiec i obłakanej wizji Hitlera o czystości rasy, Lebensbornach by na koniec wylądować w ogarniętej wojną Jugosławii w latach 90. Liźniemy także nieco socjalistycznej manii ZSRR, a także sporu austriacko-słoweńskiego dotyczącego pochodzenia, faktycznej przynależności i praw do koni. Lipicany jako konie idealne, lipicany jako symbol władzy, znak propagandy czy ofiary wojny. A przede wszystkim świadkowie historii.

Pasjonująca lektura.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Odprysk

To jedna z niewielu książek, za którą się długo zabierałam. Czytając wcześniejszą pozycję "Pasażer 23" stwierdziłam, że Pan Fitzek mnie nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd