Nocni wędrowcy

Wydawnictwo: W.A.B.
7,39 (529 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
64
8
144
7
212
6
61
5
23
4
2
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377478820
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
joly_fh

Nocni wędrowcy to reporterskie studium jednego z najbardziej niespokojnych państw na Ziemi - Ugandy. Wojciech Jagielski rozpoczyna swoją opowieść w Gulu, gdzie poznaje dzieci-weteranów wojny w kraju Aczolich na prawym brzegu Nilu. Autor przytacza ich wstrząsające opowieści w służbie Armii Bożego Oporu, do której zostały wcielone siłą. Prawie wszystkie z nich zmuszone były zabijać. Niektóre...

Nocni wędrowcy to reporterskie studium jednego z najbardziej niespokojnych państw na Ziemi - Ugandy. Wojciech Jagielski rozpoczyna swoją opowieść w Gulu, gdzie poznaje dzieci-weteranów wojny w kraju Aczolich na prawym brzegu Nilu. Autor przytacza ich wstrząsające opowieści w służbie Armii Bożego Oporu, do której zostały wcielone siłą. Prawie wszystkie z nich zmuszone były zabijać. Niektóre nawet własnych rodziców i rodzeństwo. Jagielski prowadzi nas przez najtrudniejszy okres w dziejach Ugandy - czasy rządów dwóch krwawych dyktatorów - Miliona Obotego i Idi Amina - którzy razem odpowiadają za śmierć niemal miliona ludzi. Odmalowuje również postać, niezwykle kontrowersyjnego, obecnego prezydenta Ugandy - Museveniego - który z uwielbianego wyzwoliciela powoli staje się typowym afrykańskim satrapą. Nocni wędrowcy są nie tylko o polityce i wojnie. To również zbiorowy portret Ugandyjczyków, którzy zmęczeni niemal trzydziestoma latami wojen, od dwóch dziesięcioleci sukcesywnie odbudowują swój kraj.

Trupów było tak wiele, że nie nadążano z ich grzebaniem, zapominając o odprawieniu wszystkich rytuałów i obrzędów, koniecznych przy pochówku.(...)

W rezultacie, na zielonych wzgórzach Luwero pojawiła się nieprzebrana wprost liczba duchów ludzi pomordowanych w wojnach. Nie odprawione w drogę jak trzeba, nie otrzymawszy należytej ofiary, duchy nie wędrowały do krainy zmarłych, lecz nadal pozostawały w świcie żywych, szukając ukojenia a także zemsty. Mściły się ściągając na swoich krzywdzicieli plagi nieszczęścia.(...)

Na prawym brzegu Nilu, w kraju Aczolich wierzono, że właśnie zaniedbanie pogrzebowych rytuałów, zakłócenie właściwego porządku rzeczy i będąca tego wynikiem niezwykła wprost mnogość złych, żądnych zemsty duchów pomordowanych na wojnach ludzi, stała się przyczyną nieszczęść, jakie spadły na ich kraj i całą Ugandę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B.,2013

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 64
Aleks84 | 2015-10-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 października 2015

Reportaże Jagielskiego nie są łatwe do czytania. Zmuszają do trudnych refleksji. Oprócz Europy są także inne kontynenty, w tym wiecznie marginalizowana, widziana stereotypowo Afryka. Ta Afryka, którą przedstawia Jagielski, jest przede wszystkim prawdziwa, pełna bólu, terroru, konfliktów. Tak prawdziwa, że kiedy czytam nie potrafię pohamować łez. A kiedy kończę czytać zadaje sobie pytanie; czy świat oszalał?czy to już koniec człowieczeństwa? Czemu zostawiamy ich samym sobie? czemu nie krzyczymy nie! czemu zgadzamy się na taki świat?
Przecież jestem matką 5 letniej córki. Nie potrafię sobie wyobrazić, że moje dziecko jest wykradane nocą i siłą wcielane do "Bożej Armii", staje się marionetką w rękach silniejszych dzieci zmuszaną do przemocy, gwałtów, zbrodni... A tak wygląda życie? dzieci w skonfliktowanej Ugandzie. Czy tylko łzy mi już zostały? To wszystko?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
To była wojna okopów

Bardzo mocny komiks, w którym poznajemy żołnierzy wyniszczonych przez front, czekających w okopach na śmierć. Nie są to bohaterowie z chęcią zabijają...

zgłoś błąd zgłoś błąd