Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnie rozdanie

Wydawnictwo: Znak
7,91 (1455 ocen i 251 opinii) Zobacz oceny
10
222
9
343
8
356
7
298
6
148
5
45
4
26
3
14
2
2
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324027804
liczba stron
448
słowa kluczowe
życie, filozofia
język
polski
dodała
AMisz

Wiesław Myśliwski jest twórcą przywracającym wiarę w sens i wartość prawdziwej literatury. Jego powieści wynikają z głębokiej wewnętrznej potrzeby wyrażenia – i równocześnie poznania – prawdy o ludzkim losie, przeznaczeniu, przemijalności, pamięci, miłości, sensie istnienia. O tym – choć nie tylko o tym – mówi jego najnowsza powieść "Ostatnie rozdanie", kolejne prozatorskie arcydzieło, na...

Wiesław Myśliwski jest twórcą przywracającym wiarę w sens i wartość prawdziwej literatury. Jego powieści wynikają z głębokiej wewnętrznej potrzeby wyrażenia – i równocześnie poznania – prawdy o ludzkim losie, przeznaczeniu, przemijalności, pamięci, miłości, sensie istnienia.

O tym – choć nie tylko o tym – mówi jego najnowsza powieść "Ostatnie rozdanie", kolejne prozatorskie arcydzieło, na które czekaliśmy kilka lat. Myśliwski publikuje rzadko, pisze długo, zgodnie z przeświadczeniem, że „pisać książki powinno się dopiero, gdy człowiek naprawdę czuje, że nie ma już żadnego innego wyjścia (…), wtedy kiedy jest się przekonanym, że ma się coś naprawdę do powiedzenia komuś drugiemu”.

"Ostatnie rozdanie" to dzieło „totalne”, które chce objąć całość ludzkiego doświadczenia, dotknąć tajemnicy bytu. Jest zachętą do myślenia, nie poucza, nie moralizuje i nie ocenia. Pokazuje życie z jego dobrymi i złymi stronami. To powieść filozoficzna i wielowymiarowa, której tematem jest człowiek i ludzki los zawieszony między przypadkiem a koniecznością. Perfekcyjnie skonstruowana, zachęca do lektury wielokrotnej – przy każdej pozwalając odkryć jej nowe wymiary i perspektywy. Żywioł opowieści sprawia, że czytelnik zatapia się w niej i oddaje się jej zniewalającemu nurtowi.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2013

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 0
| 2013-09-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Tak - jestem małą, szarą istotką, która gotowa jest ponieść konsekwencje swojej niewiedzy, braku zrozumienia i zapewne skrajnej niedojrzałości. Gotowa też jestem przyjąć wszelkie obelgi, jakie spadną na moją głową za to, że nie podobała mi się powieść Myśliwskiego.

Nie podobała mi się na dwóch płaszczyznach - koncepcyjnej oraz filozoficznej. Zanim zasiadłam do pisania tej notki, przesłuchałam sobie wywiady z autorem, zerknęłam do moich notatek polekturowych z Traktatu o łuskaniu fasoli, sprawdziłam zakładki z Ostatnim rozdania. Musiałam pomyśleć, co tak naprawdę przeszkadzało mi w powieści i dlaczego nie potrafię przyłączyć się do anielskich hymnów, wyśpiewywanych przez zachwyconych czytelników.

Nie śmiem zarzucać autorowi niespójności wywodu czy braku koncepcji. Koncepcja jest tylko, że czytelnik do końca nie dowiaduje się, o co naprawdę chodzi. Być może taka była idea Myśliwskiego by kolejny bezimienny bohater zastanawiał się nad uciekającym życiem i ziarenkami przesypującymi się w klepsydrze czasu. Dla mnie jest to kolejna postać w literaturze polskiej, upominający się o non omnis moriar, która koniecznie musi dokonać rozrachunku ze swoją przeszłością. U Myśliwskiego NN przerzuca kolejne stronice notesu i przypomina sobie kim są, ukryci za imionami i nazwiskami ludzie, którzy trafili do jego wysłużonego sztambucha. Czy był dla nich dobrym przyjacielem, czy kogoś skrzywdził - każda wątpliwość wymaga analizy. Męczącej dla czytelnika analizy.

Drugie moje zastrzeżenie i chyba najmocniejsze. Posłużę się cytatem: Wielkie to brzemię sam dla siebie człowiek. Myśliwski pisze, że lękiem napawa nas to, że jesteśmy a nie jesteśmy w stanie sprostać temu, że jesteśmy. Nie zgadzam się! Można i trzeba żyć w zgodzie ze światem, w zgodzie ze sobą. I ludzie są w stanie tego dokonać. Jak moglibyśmy kształtować nasze jutro bez akceptacji przeszłych dokonań? Dziwne to słowa w ustach pana w słusznym wieku, który z całą pewnością ma już pokaźny bagaż doświadczeń i do zgody z rzeczywistością powinien był dość już dawno. I tutaj pojawia się koronny argument Myśliwskiego - że istnieje tylko czas przeszły.

Drogi autorze - istnieje kontinuum czasów przeszłego, teraźniejszego i przyszłego. Z czasu przeszłego wyciągam wnioski by móc wieść szczęśliwe życie dziś i jutro. By przyszłość moich bliskich i moja była spokojna i radosna. Co takiego jest w grzebaniu się w przeszłości, że polscy autorzy tak chętnie sięgają po ten temat, jednocześnie usiłując nam wmówić, że tak być powinno? Jeśli moje życie ma sprowadzać się wyłącznie do odgruzowywania zakurzonych wspomnień to czy na pewno mówimy o życiu - tych tysiącach radosnych i smutnych chwil, które czekają byśmy ich doświadczyli?Czy raczej o bezpłodnej egzystencji, która skończy się równie szybko jak się zaczęła?

Panie Wiesławie - ja chcę żyć. Żyć teraz i żyć za trzy dni. Chcę celebrować każde spadające w mojej klepsydrze ziarenko. Ponieważ niezależnie ile ziarenek pozostało, każde z nich jest bezcenne. A powiedział mi to mój ukochany Dziadek, lat 86.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
A potem przyszła wiosna

Bardzo duże zaskoczenie. Myślała, że to będzie takie lekkie i łatwe, a okazało się, że miałam w rękach wartościową powieść. Powieść o tym, że to, co w...

zgłoś błąd zgłoś błąd